Niezalogowany (Zaloguj się)
  • Śledź wpisy na forum

    • Atom
Czas ucieka – wieczność czeka

Vanilla 1.1.5a jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

Witaj Gościu!
Czy masz ochotę wziąć udział w dyskusjach? Jeżeli masz już konto, zaloguj się.
Jeżeli nie masz konta, poproś o nie.
    •  
      CommentAuthorMaciek
    • CommentTimeMay 27th 2009
     # 1
    Warszawski hipermarket przy ul. Modlińskiej. Skończyłam zakupy i z pełnym wózkiem podjeżdżam do kasy, nad którą wisi informacja, że kobiety ciężarne obsługiwane są poza kolejnością. Ale kolejka ludzi z płaskimi brzuchami całkowicie blokuje dostęp do kasy. Ustawiam się więc pokornie na końcu i nie korzystam ze swych uprawnień, mimo że w pewnej chwili robi mi się słabo i muszę przykucnąć, mocno pochylając głowę w dół.

    Nagle słyszę z tyłu sobą stanowczy głos: ”Rodzę za 11 dni, nastałam się w kolejkach przez 9 miesięcy, dosyć tego” - mówi kobieta z brzuchem jeszcze większym od mojego i przeciska się do kasjerki. Po krótkiej konsternacji szczupli ludzie robią miejsce dla nas obu, więc podjeżdżamy do kasy. Wiem, że mamy do tego prawo, jednak czuję się nieswojo.


    >> więcej
    •  
      CommentAuthorRafał
    • CommentTimeMay 27th 2009
     # 2
    niedawno na moje osobiste wezwanie aby przepuścić panią w bardzo wyraźnym stanie błogosławionym jedna z pań w kolejce odparła "ma przecież męża" a inne panie zajęły bardzo wrogą postawę do takowego rozwiązania.
    •  
      CommentAuthorLuke
    • CommentTimeMay 27th 2009
     # 3
    Rafał: "ma przecież męża"


    to samo usłyszałem w kolejce do London Eye.. w dodatku to ja byłem tym mężem, więc argument był poniekąd słuszny
    •  
      CommentAuthorLukasz
    • CommentTimeMay 27th 2009
     # 4
    ...a inne panie zajęły bardzo wrogą postawę do takowego rozwiązania.

    To te panie których dzieci nie miały pogrzebu?
    Dziękuję za ten wpis - Bogdan
    •  
      CommentAuthorMarcelina
    • CommentTimeMay 27th 2009
     # 5
    Lukasz, niekoniecznie aż tak. Są to panie epoki kolejkowej, gdzie się wilkiem patrzyło na każdego przed sobą, bo mógł wykupić ostatnią parę burych filcowych kapci, a prikaz odgórny był przepuszczać ciężarne i osoby z dzieckiem na ręku. Takie prikazy źle robią na naturalne odruchy ludzkie.
    Dziękuję za ten wpis - Gregorius
    •  
      CommentAuthorWerka
    • CommentTimeMay 27th 2009
     # 6
    Lukasz:
    ...a inne panie zajęły bardzo wrogą postawę do takowego rozwiązania.

    To te panie których dzieci nie miały pogrzebu?

    Te same, które w nocy nawiedza szatan i jeszcze te inne: niewolnice stalinizmu-leninizmu.
    •  
      CommentAuthorMonika73
    • CommentTimeMay 27th 2009
     # 7
    Ja w trzeciej ciąży miałam bardzo przykry incydent. Stałam sobie w dość długiej kolejce w naleśnikarni i niczego nie oczekiwałam. W pewnym momencie jakaś młoda kobieta stojąca kilka miejsc przede mną wpuściła mnie przed siebie , widząc , że jestem w zaawansowanej ciąży. Wtedy inna zaczęła głośno komentować , że ona będąc w ciąży nigdy z prawa do zakupów bez kolejki nie korzystała i jej też nikt nie przepuszczał. Mocno mnie to zdenerwowało , w końcu sama o nic nie prosiłam , ale jak ktoś mnie przepuścił , to skorzystałam , bo było mi ciężko.
    W tym momencie sytację zauważył personel lokalu i poroszono mnie od razu do przodu. Ale było mi bardzo niemiło.
    •  
      CommentAuthorLukasz
    • CommentTimeMay 27th 2009
     # 8
    Werko, pewnie w Twoim zamyśle to miało być śmieszne, a zawarłaś w tym zdaniu prawdę o wielu niedoszłych matkach, współ-ofiarach aborcji.

    A ja napisałem na podstawie autentycznego zdarzenia gdy kobieta w stanie błogosławionym weszła do sklepu i stanęła w kolejce. Jedna kobieta z kolejki zaczęła jakoś agresywnie wypowiadać się o dzieciach w kierunku tej która właśnie przyszła. I tej kobiecie w stanie błogosławionym mimowolnie się wyrwało: "Pani swoje zabiła..." - wtedy kobieta z kolejki na moment osłupiała i uciekła.

    A teraz widać szkoda uciekać z kolejki.
    •  
      CommentAuthorAneta
    • CommentTimeMay 27th 2009
     # 9
    Kiedy moje pierwsze dziecko miało roczek, byłam już w cąży z drugim, zupełnie niewidocznej, na wakacjach na wsi w sklepie, zostałam obsłużona poza kolejnością, bo mam małe dziecko, byłam zaskoczona, na co obecni w sklepie odpowiedzieli, ze to przecież normalne, każdy miał kiedyś małe dzieci. W mieście mi sie nie zdażyło, a w US w 8 miesiącu ciąży (byłam tam załatwić sprawę z pracy, tylko podbić stempel), podeszłam poza kolejnością, to wysłuchałam całej litani jakiegoś nerwusa (żeby nie powiedzieć gorzej) na temat mojego męża jakim jest palantem i dupkiem :shocked:
    •  
      CommentAuthorMalgorzata
    • CommentTimeMay 27th 2009
     # 10
    a ja tam , jestem na tyle bezczelna, że podchodzę, do takiej kasy, z nalepką, dla ciężarnych,
    albo
    w tramwaju, do siedzenia z nalepką, dla ciężarnych,
    a co!!

    a z tymi, co ich dzieci pogrzebu nie miały to się daje łatwo zdemaskować

    na impertynencje sąsiadki ,w stosunku do ilości dzieci u nas,
    odpowiedziałam,
    - moje wszystkie żyją, a pani??
    od tamtego czasu, spuszcza głowę jak mnie mija na korytarzu w bloku
    Dziękuję za ten wpis - Lukasz
    •  
      CommentAuthorCart&Pud
    • CommentTimeMay 27th 2009
     # 11
    O Małgorzata! Wreszcie Cię "dorwałam":wink:
    Co Ty nam tu wklejasz jakieś nieświeże fotki!
    Poprosimy o jakąś aktualną, taką ładnie brzuchatą!
    Dziękuję za ten wpis - Malgorzata
    •  
      CommentAuthorMalgorzata
    • CommentTimeMay 27th 2009
     # 12
    ale po co??
    skoro za dwa tygodnie będę tak wyglądać:jumping::jumping:
    •  
      CommentAuthorCart&Pud
    • CommentTimeMay 27th 2009
     # 13
    Za dwa tygodnie to będziesz musiała znowu zdjęcie z wózkiem wkleić.:wink:
    •  
      CommentAuthorRafał
    • CommentTimeMay 27th 2009
     # 14
    Luke:
    Rafał: "ma przecież męża"


    to samo usłyszałem w kolejce do London Eye.. w dodatku to ja byłem tym mężem, więc argument był poniekąd słuszny




    można i tak potraktować niewiernych
    •  
      CommentAuthorBogdan
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 15
    "Kapelusz przed kobietą przy nadziei zdejm....."
    • CommentAuthorAta
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 16
    Tak, na wsi rzeczywiście jest pod tym względem fajnie. Kiedyś w autobusie, takim co to jedzie do wsi i ciut dalej (znam kierowcę i połowę ludzi - wszyscy znaja mnie) ustąpiła mi miejsca znajoma lat ok 40. Ja z usmiechem powiedziałam "niech pani nie wstaje, popatrzy pani ile mlodych mężczyzn, zaraz któryś wstanie". Wstało trzech zarumienionych i od tego czasu nastoletnia dziatwa szkolna czekała aż usiądę :))

    Ale musze też powiedzieć, że zdecydowanie lepiej działa bycie miłym i mówienie wprost, np. w mieście prosiłam w ciąży - "nie bardzo mogę stać, czy moge prosić o ustąpienie miejsca?" i nigdy nie spotkalam się z odmową lub niegrzecznością. W ogóle dawanie do zrozumienia ludziom, że potrzebuje się ich pomocy i liczy sie na nią, +subtelny znak, że uważam ich za uprzejmych i ewentualnie rozumiem, że nie zauważyli, działa niezawodnie. Ludzie czasem nie widzą, czasem im głupio, czasem ktoś ich opieprzył (znam takie feministki, co sie oburzają albo mówią: co, tak staro/grubo wyglądam?) i jak wie, jak może pomóc, to zwykle nie odmawia.
    Dziękuję za ten wpis - Sykreczka, Ania D., Rafała, Jagna
    •  
      CommentAuthorjuka
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 17
    Malgorzata:na impertynencje sąsiadki ,w stosunku do ilości dzieci u nas,
    odpowiedziałam,
    - moje wszystkie żyją, a pani??

    ciekawe co by było, jakbyś takim tekstem wyjechała do kobitki z którą kiedyś się spotkałam - po 5 naturalnych poronieniach i śmierci noworodka już urodzonego, z tego co mówi nie miała na to żadnego wpływu. widowiskowa reakcja gwarantowana, miałabyś się z czego cieszyć, zaiste :devil:
    odpowiadanie bezmyślnością na bezmyślność to piękna droga i godna naśladowania :devil:
    Dziękuję za ten wpis - Rafała, Werka
    •  
      CommentAuthorTaw
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 18
    ciekawe co by było, jakbyś takim tekstem wyjechała do kobitki z którą kiedyś się spotkałam - po 5 naturalnych poronieniach i śmierci noworodka już urodzonego
    ---------------------------------------
    Taka ma więcej rozumu i lepiej zna życie niż Ty wiec ilosci dzieci nikomu by nie wypominała.
    •  
      CommentAuthorjuka
    • CommentTimeMay 28th 2009 zmieniony
     # 19
    właśnie niekoniecznie...czasem można się zachowywać agresywnie z lęku, zazdrości czy rozpaczy.
    •  
      CommentAuthorTaw
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 20
    No to może taka odpowiedz osobie która wypomina dzieci jest potrzebna by wyleczyła sie ze swoich lęków...
    •  
      CommentAuthorRafała
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 21
    Malgorzata
    na impertynencje sąsiadki ,w stosunku do ilości dzieci u nas,
    odpowiedziałam,
    - moje wszystkie żyją, a pani??
    od tamtego czasu, spuszcza głowę jak mnie mija na korytarzu w bloku


    :shocked::shocked::shocked:

    Odważne i bardzo ryzykowne pytanie!!!!
    Uważam też, że nietaktowne.

    Taw, chyba nie wiesz co piszesz!!!

    A co do tematu głównego.
    Ja tam jako ciężarna nie mialabym skrupułów przepchac sie do takiej kasy jako pierwsza, gdyby przede mna nie było żadnej ciężarnej. Przepis jest przepisem.
    W czym problem?
    •  
      CommentAuthorTaw
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 22
    Taw, chyba nie wiesz co piszesz!!!
    -------------------------------------------
    Mówisz że taki ktoś może sobie biadolic że moje dzieci żyja a ja mam mu współczuc...?


    Odważne i bardzo ryzykowne pytanie!!!!
    Uważam też, że nietaktowne.
    -------------------------------------
    Właściwie to to była chyba odpowiedz...
    •  
      CommentAuthorMalgorzata
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 23
    juka:
    Malgorzata:na impertynencje sąsiadki ,w stosunku do ilości dzieci u nas,
    odpowiedziałam,
    - moje wszystkie żyją, a pani??

    ciekawe co by było, jakbyś takim tekstem wyjechała do kobitki z którą kiedyś się spotkałam - po 5 naturalnych poronieniach i śmierci noworodka już urodzonego, z tego co mówi nie miała na to żadnego wpływu. widowiskowa reakcja gwarantowana, miałabyś się z czego cieszyć, zaiste :devil:
    odpowiadanie bezmyślnością na bezmyślność to piękna droga i godna naśladowania :devil:



    ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    co by było??

    odpowiadam,


    wysłuchałam wielu takich świadectw, o naturalnych poronieniach,
    same się kobiety otwierały, nigdy agresji,
    i tylko radość i podziw z życia moich

    wysłuchałam też wielu, z aborcji, każda z kobiet po kilka, rekordzistka 4
    na początku zawsze lekka agresja, po co mi tyle, ale w głąb rozmowy same się otwierały, i czasem takie zacięte feministki płakały bardzo , patrząc na moją ciążę, i licząc ile jej dziecko/dzieci miałyby teraz lat, i co mogłyby robić, po 30 latach od aborcji a feministka ( tak sie deklarowała) płakała wypalając pół paczki fajek, trzęsącymi rekoma
    Dziękuję za ten wpis - Sykreczka
    •  
      CommentAuthorTaw
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 24
    eeee... chyba nie wiesz co piszesz!!!
    •  
      CommentAuthorjuka
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 25
    @Małgorzato - ja nie mówię, że takie reakcje u osób po stracie są standardowe, mówię o tym, że sie zdarzają. zwłaszcza w takiej fazie żałoby, gdzie pojawia się bunt przeciwko Bogu, losowi, innym ludziom. dlatego uważam, że czasem lepiej ugryźć się w język niz odpyskować, byle tylko "moje było na wierzchu". nawet jeśli na pierwszy rzut oka by się należało...'
    •  
      CommentAuthorMalgorzata
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 26
    @juko,
    ja tez nie napisałam, że są standardowe,
    ale znamienne jest to , że akurat tego małżeństwa sąsiadów, NIKT w okolicy nie darzy sympatią, i to by było na tyle w temacie
    •  
      CommentAuthorWerka
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 27
    Małgorzato, życzę szczęśliwego rozwiązania, co nie wpływa na zmianę mojej opinni, że rzeczywiście - jak sama wspominałaś opinie postronnych - jesteś niewychowana.
    •  
      CommentAuthorMaciek
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 28
    Myślę Werko, że zwracając się w taki sposób do osoby sporo od siebie starszej i z wielu względów zasługującej na szacunek sama dajesz marne świadectwo własnej kindersztuby.
    •  
      CommentAuthorWerka
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 29
    Nie wiem, czy M. byłaby zadowolona, że robisz z niej matronę.
    •  
      CommentAuthorCart&Pud
    • CommentTimeMay 28th 2009
     # 30
    Maćku, akurat tu walnąłeś trochę obok....
    Nie jestem pewna, czy Małgorzata życzyłaby sobie takiej uwagi na temat wieku.:tooth:
    Ona z wielu względów zasługuje na szacunek, jednak według mnie akurat z tego względu nie.
    Upokarzanie innych nie leży w mojej naturze, może dlatego nie pochwalam reakcji Małgorzaty. I nie ma to związku z kindersztubą!