Niezalogowany (Zaloguj się)
  • Śledź wpisy na forum

    • Atom
Czas ucieka – wieczność czeka

Vanilla 1.1.5a jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

Witaj Gościu!
Czy masz ochotę wziąć udział w dyskusjach? Jeżeli masz już konto, zaloguj się.
Jeżeli nie masz konta, poproś o nie.
    •  
      CommentAuthorIza a
    • CommentTimeJul 28th 2010 zmieniony
     # 1
  1.  # 2
    o duszach w Czyśćcu
    JAKIE SĄ CIERPIENIA CZYŚĆCOWE?
    i jakie są w piekle
    tydzień temu moja matka dała na msze za zmarłych w rodzinie
    jak była w Częstochowie
    i wczoraj była ta msza i dzisiaj moja matka miała sen jak z worka brudnego wyszła dusza też czarna i ta dusza podziękowała matce

    http://www.taw1.republika.pl/horak.html
    Dziękuję za ten wpis - Prayboy
    •  
      CommentAuthorPrayboy
    • CommentTimeJul 29th 2010
     # 3
    pani Horak to zdaje się rodzina ks.Horaka z GN
    •  
      CommentAuthorzbyszek
    • CommentTimeJul 29th 2010
     # 4
    mimo że się modlę za dusze zmarłych to żadna dusza z worka mi nie wyszła :confused:
    Dziękuję za ten wpis - ruda megi
  2.  # 5
    Sylwetka Fulli Horak pisze o niej ks. Tomasz Horak
    ostrzega też o pirackich wydaniach okrojone z boga które stały sie tania sensacja
    http://www.tohorak.opole.opoka.org.pl/Fulla.html
    •  
      CommentAuthorPrayboy
    • CommentTimeJul 29th 2010
     # 6
    po zdjęciu widać że to niezwykła kobieta, co za szlachetne rysy twarzy!
    •  
      CommentAuthorPrayboy
    • CommentTimeJul 29th 2010
     # 7
    modliłem się kiedyś przez cały listopad w intencji pewnej duszy, ostatniego dnia miesiąca przyśnił mi się ten człowiek w pięknym garniturze i przyniósłmi kwiaty. Jakże leniwy jestem że już nigdy tego nie powtórzyłem (takiej modlitwy za kogoś)...
    Dziękuję za ten wpis - _Joanna _, Agnieszka63, elmo
  3.  # 8
    mnie sie snły tylko zmarłe dziecko które mnie ostrzegało przed piekłem bo zamierzałem popełnić samobójstwo
    i Jan Paweł 2 to terz chyba z rok temu mi sie snił
    szliśmy droga polna a potem sie zatrzymaliśmy poblogosławił mnie i powiedział ze sam teraz muszę iść
    •  
      CommentAuthorProMama
    • CommentTimeJul 29th 2010
     # 9
    o widzisz Krzysztof to moj maz mial podobny sen z JPII - powiedzial zeby sie nie bal, ze wszystko bedzie dobrze. I bylo!




    Czesto modle sie za dusze w czysccu, tyle ze mam problem bo tez slyszalam ze "skad wiesz, ze dana dusza jest w czysccu"...
    Modle sie wiec o dusze w czysccu i "segreguje" je np - dusze kobiet ktore podczas wojny byly swiadkami sierci swoich dzieci, dusze dzieci z obozow koncentracyjnych, dusze kobiet bezplodnych itd itd itd
    Nie wiem czy slusznie, ale jakos tak bardziej do ogarniecia jak dla mnie
    •  
      CommentAuthorEwaGramp
    • CommentTimeJul 29th 2010
     # 10
    "Sen mara - Bóg wiara!"

    Czy istnieją męki piekielne? Czy mamy duszę nieśmiertelną?
    Na te pytania odpowiada Słowo Boże.

    http://www.watchtower.org/p/200909/article_01.
    •  
      CommentAuthorProMama
    • CommentTimeJul 29th 2010
     # 11
    Jej, juz myslalam ze bedzie spokoj.
    Dziękuję za ten wpis - _Joanna _, Agnieszka82
    •  
      CommentAuthorEwaGramp
    • CommentTimeJul 29th 2010
     # 12
    ProMama:Jej, juz myslalam ze bedzie spokoj.


    SPOKÓJ - będziesz miała po śmierci. życie - to walka.
    Walka o prawdę, życie, miłość...
    Myślałam, że wielodzietni o tym wiedzą...
    •  
      CommentAuthorPrayboy
    • CommentTimeJul 29th 2010
     # 13
    poprosimy adresy instytucji charytatywnych prowadzonych przez ŚJ
    Dziękuję za ten wpis - _Joanna _, Bogna
  4.  # 14
    Ważną rolę w narodzie izraelskim odgrywali prorocy, którzy potrafili m.in. odczytywać sny. Prorok Daniel został wezwany, by wyjaśnić sen Nabuchodonozora o rozpadającym się posągu, symbolizującym zagładę królestwa babilońskiego. Poprosił o czas na modlitwę i zabiegał o to, żeby również inni modlili się o światło dla niego, by mógł właściwie zinterpretować ów sen (Dn 2, 16-23). We śnie został niejako powołany na proroka Samuel, który śpiąc przy Arce, trzykrotnie budził się, słysząc tajemniczy głos. Nie wołał go jednak kapłan Heli, tylko sam Bóg.

    http://opisy.wordpress.com/2008/11/23/sny-biblijne/

    a co świadków jehowy to ich nauki sa fałszywe
    np jehowa
    Już pobieżne przyjrzenie się dwóm formą imienia Bożego, które można znaleźć w publikacja Towarzystwa Strażnica JAH i JEHOWA pokazuje, że JAH nie jest skrótem od Jehowa tylko od JAHwe. Na szczęście dowody na to, że forma Jehowa jest błędna są tak duże i tak przytłaczające, że w końcu nawet Towarzystwo Strażnica przyznało w The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures, - Watchtower Bible and Tract Society of New York, Inc. strona 23: "While inclining to view the pronunciation ‘Yahweh’ as the more correct way, we have retained the form ‘Jehovah’ because of peoples familiarity with it since 14 th Century". - W języku polskim można to przetłumaczyć tak: "Podczas przychylnego przeglądu wymowy ‘Jahwe’ jako bardziej prawidłowej, my pozostajemy przy formie ‘Jehowa’ dlatego że ludzie są zaznajomieni z tym od 14 wieku".

    Towarzystwo Strażnica formę imienia Bożego wybrało posługując się tym imieniem w języku angielskim, czyli Jehovah. Otóż hovah przetłumaczone z języka hebrajskiego na angielski (niestety brak jest polskiego słownika) według Strong's Concordance with Hebrew and Greek Lexicon znaczy ruin, mischief. Po przetłumaczeniu na język polski dowiadujemy się, że ruin znaczy ruina, upadek, zaprzepaszczenie, zatracenie, a słowo mischief znaczy figlarność, psota, mąciwoda, podżegacz. Słownik Strong Concordance jest dostępny w Internecie, więc zachęcam by się osobiście przekonać, co znaczy słowo hovah.


    Towarzystwo Strażnica nigdy nie poinformowało swoich zwolenników, że istnieje takie tłumaczenie. Dlaczego? Przychodzą mi na myśl tylko dwa możliwe wyjaśnienia albo „niewolnik” nie wie, co propaguje, jako rzekome imię Boga albo robi to świadomie. Nie widzę innej możliwości albo jest ignorantem albo sługą mąciciela, czyli służy nie temu Bogu, co twierdzi. Taka sytuacja już miała miejsce za czasów Jahszua i czytamy o niej w Jan 8:44. Faryzeusze twierdzili, że są gorliwymi czcicielami prawdziwego Boga, ale jak było naprawdę wszyscy wiemy.
    http://www.superfakty.info/index.php?option=com_content&view=article&id=4:faszerstwo-imienia-boego&catid=1:swiadkowie-odchodza&Itemid=13
    •  
      CommentAuthorOlesia
    • CommentTimeJul 29th 2010
     # 15
    EwaGramp:
    ProMama:Jej, juz myslalam ze bedzie spokoj.


    SPOKÓJ - będziesz miała po śmierci. życie - to walka.
    Walka o prawdę, życie, miłość...
    Myślałam, że wielodzietni o tym wiedzą...



    Ty na pewno nie przyszłas tu po to, aby wprowadzać pokój. Są tu osoby w stanie błogosławionym, które go potrzebują bardzo. Ty go nie przynosisz.
    Dziękuję za ten wpis - Agnieszka82
    •  
      CommentAuthorKlarcia
    • CommentTimeJul 30th 2010
     # 16
    EwaGramp:

    Czy istnieją męki piekielne? Czy mamy duszę nieśmiertelną?
    Na te pytania odpowiada Słowo Boże.

    http://www.watchtower.org/p/200909/article_01.


    ŚJ są niekonsekwentni, bo nauczają, że po 1914r., a dokładnie od 1918r. ich "małe stadko" (144 tys.) zmartwychwstaje niewidzialnie w momencie umierania ("Wspaniały finał..." s.73, 103; Strażnice: Nr 9, 1993 s.13; Nr 4, 1995 s.21). W książce "Nowe niebiosa..." (s.329) podają nawet, że miało to miejsce na wiosnę 1918r. Sugerują też (szczególnie po 1995r.) rok 1914, od którego to zaczęło się niewidzialne zmartwychwstanie (Strażnice: Nr 13, 1998 s.17; Nr 14, 2000 s.14). Do 1927r. naczali o 1878r. ("Dokonana Tajemnica" s.72; "Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.632). Rok 1878 potwierdzały im wymiary piramidy Cheopsa ("Dokonana Tajemnica" s.68). To zmartwychwstanie z 1918r. zauważyli dopiero w 1927r., więc grubo po fakcie ("Od raju utraconego..." s.192 por. 2Tm 2:18). Uznają tym samym życie po śmierci dla niektórych ŚJ. Dziwi wobec tego atak na katolicką naukę. Co ŚJ uczą o "drugich owcach" tzn. o większości z nich? Najpierw nauczali, że zmartwychwstaną przed Armagedonem ("Prawda was wyswobodzi" s.337-42). W 1950r. przenieśli swe i proroków wskrzeszenie na czas po tej wojnie Bożej ("Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.76-przypis). ŚJ mówią, że "drugie owce" zmartwychwstaną w "ciałach fizycznych" ("Będziesz mógł żyć..." s.174), choć Flp 3:21 uczy o "ciałach chwalebnych". Do ok.1876r. Russell uznawał naukę o duszy nieśmiertelnej, lecz pod wpływem Storrsa i jego interpretacji Biblii ją porzucił ("Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.46, 575).

    Brak nieśmiertelności duszy jest sprzeczny z nauką o zmartwychwstaniu. Bez duszy nieśmiertelnej (duszy jako formy i naszego "ja") nie byłoby zmartwychwstania, lecz ponowne stwarzanie z prochu ziemi (Rdz 2:7), a tego Biblia nie uczy (patrz rozróżnienie ożywienia umarłych i powoływania do istnienia - Rz 4:17). Z tego wynika, że jak dawno była znana nauka o zmartwychwstaniu, tak długo była znana nauka o duszy nieśmiertelnej. Rz 8:11 mówi, że Bóg "przywróci do życia wasze śmiertelne ciała" a nie, że stworzy dublety ciał jak wynika z nauk ŚJ: "Zmartwychwstanie nie oznacza jednak ponownego zebrania tych samych pierwiastków chemicznych, lecz stworzenie przez Boga na nowo tej samej osoby mającej identyczną osobowość" ("Oto wszystko nowe czynię" s.21). Żadnym argumentem przeciwko nauce o duszy nieśmiertelnej nie jest to, że o duszy uczyli też poganie. Oni, np. wyznawcy Tammuza i Adonisa, wierzyli też w zmartwychwstanie, a z tego powodu ŚJ zmartwychwstania nie odrzucają ("Mały Słownik Religioznawczy" pod red. Z.Poniatowskiego 1969, hasło 'zmartwychwstanie').

    Chrystus mówi Apostołom jak i wszystkim wierzącym w Niego, że będzie z nimi aż do skończenia świata (Mt 28:20, J 14:16), więc jest z nami wciąż, teraz i po śmierci (Flp 1:21nn., 1Tes 5:10, 2Kor 5:2-9, Hbr 12:23, Ps 73:24, Prz 15:24, Rz 8:10, 14:8, 1Tm 1:10, 1J 3:14).

    Nauka Chrystusa jest o życiu wiecznym, a nie o jakiejś nieświadomości odrywającej od Boga (J 3:16, 6:58, 8:51n., 10:27n., 12:25, Mk 8:35, Mt 10:28, 1P 1:9, Jk 1:21).


    Całość pod:

    http://watchtower.org.pl/w_obronie_wiary-22.php
    •  
      CommentAuthorEwaGramp
    • CommentTimeJul 30th 2010
     # 17
    Olesia:
    EwaGramp:
    ProMama:Jej, juz myslalam ze bedzie spokoj.


    SPOKÓJ - będziesz miała po śmierci. życie - to walka.
    Walka o prawdę, życie, miłość...
    Myślałam, że wielodzietni o tym wiedzą...



    Ty na pewno nie przyszłas tu po to, aby wprowadzać pokój. Są tu osoby w stanie błogosławionym, które go potrzebują bardzo. Ty go nie przynosisz.


    Pierwsze słyszę, że osoby w stanie błogosławionym w internecie poszukują spokoju. Powinny raczej chodzić na spacery.
    Jezus powiedział, że nie przyniósł spokoju, ale miecz, bo Jego nauki jakie otrzymał od Ojca - miały podzielić nawet domowników....
    I rzeczywiście, Jego nauki zawsze oddzielają ludzi szczerych od obłudnych, a sług Jehowy Boga - od sług boga tego świata -Szatana Diabła.
    •  
      CommentAuthormagg
    • CommentTimeJul 30th 2010
     # 18
    Tylko nie cytuj własnej wersji Biblii!!!
    •  
      CommentAuthorPrayboy
    • CommentTimeJul 30th 2010 zmieniony
     # 19
    @ewa czy możesz w końcu dać te adresy o które prosiłem?
    •  
      CommentAuthorEwaGramp
    • CommentTimeJul 30th 2010
     # 20
    Prayboy:poprosimy adresy instytucji charytatywnych prowadzonych przez ŚJ


    Znam te wasze organizacje "charytatywne"...z których głównie katolicy się nabijają...
    Inaczej pomoc wyglądała w pierwszym zborze chrześcijan w I w. n. e., jak i obecnie wśród Świadków Jehowy.
    Ja doświadczyłam tej ogromnej różnicy...I wolę nie porównywać działalności kościelnej na pokaz z tą, której doświadczyłam od braci w obecnej wierze.

    W raporcie z akcji pomocy dla osób cierpiących głód, zorganizowanej przez brytyjską fundację CAFOD (Catholic Fund for Overseas Development), czytamy:
    „Trzy lata temu (...) zebrano na ten cel miliony funtów. Uratowano tysiące istnień. Teraz ludzie ci znów znaleźli się w niebezpieczeństwie (...).
    Dlaczego? Co się stało?”
    W dalszej części tego sprawozdania czasopismo CAFOD Journal wyjaśnia, że nigdy nie opracowano długofalowego programu rozwiązania tych problemów i że:
    „środki pilnie potrzebne do rozwoju społeczeństwa obrócono na podsycanie konfliktu [wojny domowej]”.
    Może sam słyszałeś podobne wypowiedzi przedstawicieli instytucji charytatywnych, które prowadzą taką działalność.
    Nie trafia ona do potrzebujących. Lub rzadko trafia...
    Potrzebne są dary serca, i taką pomoc otrzymują od siebie nawzajem potrzebujący bracia z całego świata.
    •  
      CommentAuthorEwaGramp
    • CommentTimeJul 30th 2010
     # 21
    magg:Tylko nie cytuj własnej wersji Biblii!!!


    Biblia jest JEDNA. Tylko Ty jej nie znasz, więc jak porównasz róŻne tłumaczenia?
    •  
      CommentAuthormagg
    • CommentTimeJul 30th 2010
     # 22
    Inaczej pomoc wyglądała w pierwszym zborze chrześcijan w I w. n. e., jak i obecnie wśród Świadków Jehowy.
    Ja doświadczyłam tej ogromnej różnicy...


    Sędziwego wieku dożyłaś w tej pomocy!...
    Dziękuję za ten wpis - ruda megi
    •  
      CommentAuthormagg
    • CommentTimeJul 30th 2010
     # 23
    Przecież Ty też czytasz tłumaczenia, niestety, tylko te niewłaściwe
    •  
      CommentAuthormagg
    • CommentTimeJul 30th 2010
     # 24
    czytaj dalej, jak chcesz, tylko nam tu nie interpretuj
    •  
      CommentAuthorPrayboy
    • CommentTimeJul 30th 2010 zmieniony
     # 25
    EwaGramp:Znam te wasze organizacje "charytatywne"...z których głównie katolicy się nabijają...

    prosiłem o adresy WASZYCH nie NASZYCH organizacji nie odwracaj kota ogonem, nasze znam. I nie tyle organizacji tylko gdybyś przypomniała sobie mojegopierszego posta raczej o:
    Adresy domów samotnej matki, szpitali punktów wydawania posiłków l bezdomnych - to nie są żadne organizacje.
    •  
      CommentAuthorPrayboy
    • CommentTimeJul 30th 2010 zmieniony
     # 26
    EwaGramp:I wolę nie porównywać działalności kościelnej na pokaz z tą, której doświadczyłam od braci w obecnej wierze.
    Potrzebne są dary serca, i taką pomoc otrzymują od siebie nawzajem potrzebujący bracia z całego świata.


    A widzisz. To zasadnicza różnica między nami. Wasi "Bracia" pomagają jednie sobie nawzajem a nasz kościół nie pyta głodnego, chorego jakiego jest on wyznania pomaga wszystkim: hindusom, muzułmanom, wszystkim bez różnicy
    Dziękuję za ten wpis - Jagna, Bogna
    •  
      CommentAuthorDamianGS
    • CommentTimeJul 30th 2010 zmieniony
     # 27
    Pamietam jak sam byłem w sekcie - nie dało się ze mną pogadać.

    Ewo Gramp!
    Musisz być świadoma, że obecnie nie jesteś w stanie myśleć samodzielnie.
    Chciałbym Ci pomóc (o ile jesteś na pomoc gotowa)
    Rzuć proszę okiem na poniższe stwierdzenia i sama się spytaj siebie czy odnoszą się do Twej grupy:

    * Już pierwszy kontakt z grupą otworzył całkowicie nowe widzenie świata (tzw. przeżycie kluczowe).
    * Obraz świata jest bardzo prosty i wyjaśnia rzeczywiście każdy problem.
    * W grupie znajdziesz wszystko, czego do tej pory na próżno szukałeś.
    * Grupa ma mistrza lub przywódcę, Ojca, Guru, lub największego myśliciela, który jedynie posiada całą prawdę i często jest czczony jako Bóg.
    * Świat zmierza nieuchronnie ku katastrofie i tylko grupa wie jak go uratować.
    * Grupa odrzuca naukę w szkołach i uczelniach: Jedynie nauka grupy jest uważana za wartościową i prawdziwą.
    * Grupa odrzuca racjonalne myślenie, umysłowe rozumienie, jako negatywne, sataniczne, nieoświecone.
    * Krytyka i odrzucenie przez stojących z zewnątrz jest właśnie dowodem, że grupa ma rację.
    * Grupa ocenia siebie, jako prawdziwą rodzinę lub wspólnotę.
    * Grupa chce by wszelkie dawne relacje z rodziną, przyjaciółmi i środowiskiem zostały zerwane, ponieważ przeszkadzają w Twoim rozwoju
    * Grupa oddziela się od reszty świata poprzez ubiór, żywienie, własny język, ograniczanie swobody w relacjach międzyludzkich.
    * Grupa żąda ścisłego posłuszeństwa regułom, albo dyscypliny, ponieważ jest to jedyna droga do zbawienia
    * Grupa narzuca sposób zachowań seksualnych, np. kontakt z partnerami za zgodą kierownictwa, seks grupowy, całkowity zakaz kontaktów seksualnych dla osób z niższych w hierarchii grupy
    * Cały czas jest wypełniony zadaniami, np. sprzedażą książek, czasopism, werbowaniem nowych członków, udziałem w kolejnych kursach, medytacją
    * Jeżeli obiecany przez grupę sukces, bądź uzdrowienie nie nastąpią, grupa uzna, że Ty sam jesteś za to odpowiedzialny, ponieważ nie zaangażowałeś się dostatecznie, lub nie wierzyłeś wystarczająco silnie.
    * Członkiem grupy powinieneś zostać natychmiast, już dzisiaj.
    * Nie istnieje możliwość uzyskania obiektywnego obrazu grupy, gdyż ważniejsze od refleksji jest przeżycie, zgodne z zasadą: Tego nie da się po prostu wyjaśnić. Proszę przyjść do nas i wziąć udział w spotkaniu. Kiedy przeżyjecie, zrozumiecie.

    Pozdrawiam Cię serdecznie,

    Damian
    Dziękuję za ten wpis - Mikuś
    •  
      CommentAuthorTaw
    • CommentTimeJul 30th 2010
     # 28
    i Świadkowym
    •  
      CommentAuthorPrayboy
    • CommentTimeJul 30th 2010 zmieniony
     # 29
    tak , im także, co uczynił Damian

    wczoraj sobie zrobiłem test z nowego GN czy mogę pić alkohol bezkarnie, wyszło że tak, ale i tak od pojutrza tradycyjnie przestaję, w zeszłym roku dojechałem do sylwestra bez kropelki:bigsmile:
    Dziękuję za ten wpis - knrdsk1
    •  
      CommentAuthorJagna
    • CommentTimeJul 31st 2010
     # 30
    Prayboy:
    EwaGramp:I wolę nie porównywać działalności kościelnej na pokaz z tą, której doświadczyłam od braci w obecnej wierze.
    Potrzebne są dary serca, i taką pomoc otrzymują od siebie nawzajem potrzebujący bracia z całego świata.


    A widzisz. To zasadnicza różnica między nami. Wasi "Bracia" pomagają jednie sobie nawzajem a nasz kościół nie pyta głodnego, chorego jakiego jest on wyznania pomaga wszystkim: hindusom, muzułmanom, wszystkim bez różnicy


    Właśnie, Ewo, religia Chrystusa to MIŁOŚĆ. To świadczenie miłości.... Nie można mówić, że jest się chrześcijaninem jeżeli dawanie dobra ogranicza się tylko do swoich bliskich.
    Przecież zapewne znasz te słowa:
    " Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski."(Mt 5,43-48)

    Ale, Ewo, nawet i wśród swoich braci nie widać byście prowadzili dzieła jakiejkolwiek pomocy. Jeżeli ktoś jest np. narkomanem nie pomaga mu się a jedynie ... usuwa z organizacji. Wiem o tym, bo taki odrzucony chłopak trafił do Ośrodka Pomocy
    Osobom Uzależnionym przy Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Mikołajkach .
    Nie należę , Ewo, do Kościoła Rzymskokatolickiego ale nie powiedziałabym złych słów na dzieła charytatywne prowadzone przez ten Kościół. Bo są one wielkie, piękne , potrzebne i zapewne miłe Bogu.