Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Nosimy chuste :)

17810121394

Komentarz

  • Małgorzata - to się możecie z Tawową wymieniać, bo tam chusta pojedzie.

    Ona jest bardziej żywa niż na zdjęciu.
  • niech jedzie do Tawowej,
    ja chcę mieć jedną swoją,

    może się jeszcze kiedyś przyda
    :bigsmile::crazy::crazy:


    i jeszcze jedno
    ps

    chustowałam, jedną córkę z Kasjanem,
    oraz syna, najstarszego z Kasjanem

    sami chcieli spróbować

    podobało im sie bardzo,

    Kasjanowi mniej,
    brak "oparcia" i zapachu:tooth:
    nie był zachwycony.................:peace:
  • szczurzysko

    ja o tej piszę

    http://www.mamazen.pl/chusta-nati-mulu.html

    piękna jest

    z elastycznych podoba mi się jeszcze tak,
    z motylkiem rysowanym ,
    jak się owiniesz to on jest na placach dziecka,
    kolory , które uwielbiam tych chust


    chyba zaczynam rozumieć, te , które mają po kilka,
    gdybym była az tak długoletnią fanka , jak niektóre z Was
    miałabym ich wielką kolekcją , wszelakich chust

    faworytka jest jeszcze
    taka granatowa, z kolorowym pasem
  • Małgorzata - ładna, ale zamiast tego turkusu daliby czerwień czy róż:bigsmile:

    ja w ogóle lubię czerń, mam czarne MT.


    AB - a coś wiesz o MT Didymosa? Warto?

    didytai_3ul.jpg
  • nie lubię czerwieni

    natomiast taki zestaw kolorystyczny jak na tej chuście, uwielbiam:bigsmile:
  • Od dzisiaj mówcie mi Chusta.
  • a mieszać, czy nie??:cool:
  • [cite] Malgorzata:[/cite]
    mam jeszcze pytanie,
    tego MT od kiedy można nosić??nie pamiętam , pewnie było :shamed:

    Sugerowałabym, żeby młodzieniec ze 4 meichy skończył. Generalnie, jak Ci z elastyka wyrośnie, to MT powinien już być OK.
  • ok, dzięki
  • Szczurzysko- to chustoMT, pewnie nosi lepiej niz "zwykłe" a wiąże sie ciut łatwiej niż chustę. Podobno(zdaniem niektórych doradców) w takim uszytym na wymiar mozna nosic dzieci młodsze nić te 4-5 miesięcy, ale nie próbowałam.

    W zwykłym MT mozna nosic dziecko, które siedzi.
  • Ja wlasnie dostalam inna chuste i musze sie pozbyc storche niebieskiej- pewnie na ebayu to zrobie. Ja wsiaklam na chustowym forum jak corka byla mlodsza,teraz nieformanie juz od dwoch lat odeszlam.
    Ja uwielbiam manduce i teraz na wakacje ja biore tez oczywoscie:)
  • Mi się ta Mulu też podoba, ale, na szczęście jedna chusta mi wystarczy:bigsmile:

    A z chustowym forum mi nie po drodze ostatnio i jakoś nie tęsknię :wink:

    Ostatnio to i tak głównie Lidkę na plecach w Nubigo noszę, chyba że z Kaziolem sama gdzieś idę to się z chustą lansuję po mieście :bigsmile:
  • [cite] AB:[/cite]Szczurzysko- to chustoMT, pewnie nosi lepiej niz "zwykłe" a wiąże sie ciut łatwiej niż chustę. Podobno(zdaniem niektórych doradców) w takim uszytym na wymiar mozna nosic dzieci młodsze nić te 4-5 miesięcy, ale nie próbowałam.

    W zwykłym MT mozna nosic dziecko, które siedzi.

    Moja siedzi, więc ok, ale zanim ją zachustam, to mi się rozłazi (dziecko), szarpie się i broni... W MT jest lepiej, bo szybciej wiążę, w Nubigo jeszcze szybciej, ale ona za mała, zapada się tam. Ale to moje MT ma taką sztywną górę, i też jakby za duże...
    Wczoraj w chuście się tak darła, że musiałam wrócić i żałowałam że wózka nie wzięłam. Z synem tego nie miałam, lubił noszenie.
  • Pax, napisz za ile??privnie:cool:
  • aha, dla wszystkich chcacych sie nauczyc wiazania "kieszonka", to video wydaje mi sie bardzo dobre, ja sie na nim kiedys uczylam.

    ta dziewczyna bardzo dokladnie dociaga material, i to jest klucz do sukcesu :) i na samym starcie robi dosc mala kieszonke - dzieki temu nie ma luzow juz od poczatku :wink:

    filmik instruktazowy do wiazania "kieszonki"

    Powodzenia!!!:bigsmile:
  • Pax, priv posłałam:bigsmile:
  • Pakujemy sie wiec ciezko mi bylo odpisac,ale juz masz. Moge zejsc z ceny dla Ciebie:)))
  • a ja od dziś umiem także podwójnego x - czy jak się to nazywa :)

    Marcelina mnie nauczyła :bigsmile:
  • Dzięki za podpowiedzi - z pomocą męża i youtube udało się na wakacjach Jędrka na plecy wrzucić :)
    Tylko teraz Baśka (prawie 3 lata) chodzi za mną i mówi - ja chcę na barana i mi włazi na plecy:D
    A Jędrek to generalnie zadowolony był, oczywiście najbardziej dopóki "się idzie", bo jak "się stoi" to już poziom zadowolenia trochę mniejszy...
    No i rzeczywiście na plecach wygodniej, ale jak męża i youtuba nie było - to 2x wiązałam i też jakoś było...
  • [cite] pustynny_wiatr:[/cite]moje ulubione wiazanie na plecach to "double hammock", po polsku zwane chyba "plecak z koszulka", wrzuc double hammock w youtube i powinny ci wyskoczyc jakies filmiki instruktazowe :)
    Ha! Tak, jak nie lubiłam żadnych wiązań na plecach (jakieś mi się to niestabilne zdawało) tak, od kiedy nauczyłam się tego cusia z koszulką, zdarza mi się nosić młodą na plecach.:
    8446f07d80786ca1.jpg
    I ona nawet nie narzeka! A taszczyć dużo lżej :bigsmile:
    Dzięki pustynny_wietrze za tę zacną ideę!
  • Jak mi Ania podrośnie muszę wypróbować. Próbowałam z Frankiem, ale jakoś topornie mi to szło i się zniechęciłam. Może tym razem mi się uda :smile:
  • Katarzyno, ciesze sie bardzo :bigsmile:

    Zwyklego plecaczka ani ja ani mloda nigdy jakos nie pokochalysmy, wiec wiem jak to jest znalezc w koncu jakies wiazanie na plecy, ktore pasuje i mamie i dziecku :bigsmile:
  • A to piersi nie splaszcza? W znaczeniu, oddychac sie da?
  • Troszku spłaszcza. Oddychać się da. Może dlatego, że ja mam i bez tego płaskie, to mi bez różnicy :wink:
  • Aga, da sie, da sie, dla mnie to bylo duzo wygodniejsze niz te wszystkie tybetanskie wykonczenia...

    A mam podczas karmienia biust baaardzo wrazliwy na jakikolwiek ucisk, latwo sie w ten sposob dorabiam zastoju czy zapalenia piersi.

    Nigdy jednak takie noszenie nie wywolalo problemow - za to zle ubrany biustonosz jak najbardziej...
  • dociagasz to to wedlug wlasnego uznania, a ze material jest rowno rozlozony, nie ma faldek itp. i nic sie nie wrzyna, wiec nieprzyjemnosci nie wywoluje.

    a ze wizulanie splaszcza - no moze, ale czy to taki problem? :bigsmile:
  • No ja wlasnie nie mam plaskiego. I jak schudlam, to mam totalny problem z wieloma ciuchami (koszule biurowe, sukienki niejerseyowe itd.), bo na dlugosc i szerokosc ramion tylko 36, ale za to nie moge w tym oddychac (albo sie guziki rozrywaja na biuscie). Dlatego juz jestem przewrazliwiona, jak widze cos opinajacego biust.

    Tych tybetanskich nigdy nie robilam:shamed: Len jestem. Chusty kocham, fakt, ale jak dziecko by trzeba zaczac wiazac na plecach, to przechodze na mietki i inne nosidla. Ale znalam dotychczas tylko wiazania plecaczkowe, nie podchodzily nam.
  • z ciuchami mam podobny problem. ale w tym wiazaniu opina Cie material o tyle, o ile sama go dociagniesz - oczywiscie wygodniej jest jak jest dobrze dopasowany, ale nie musi Cie sciskac jak salcesonu.

    po prostu sprobuj pare razy :)

    no i poza tym oczywiscie nie ma musu korzystanie z chusty, jak Ci wygodnie w mietkach na plecach, to OK :bigsmile:
  • Ja to sobie myślę, że można w ogóle tego kawałka chusty na biust nie rozciągać tylko zostawić na dole, poniżej biustu. Nie wygląda tak efektownie i nie da się nosić bez niczego pod spodem :wink: ale też działa!
  • Kochana, jak tylko bede miala kogo wiazac, to z radoscia wyprobuje.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.