Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Nosimy chuste :)

145791094

Komentarz

  • Dooobra. To kiedy mogę przyjechać? Od razu dwie zaplączę za jednym zamachem, Lilę i Ciebie. Uprzedzam lojalnie, że niezbyt wesołym towarzystwem jestem, więc może od Was trochę podkradnę... energii życiowej i takie tam.
  • E.milia- a dadza rade potem chodzić? tak razem zaplątane? :bigsmile:
    Sylwunia- przyjedź i ty do mnie :) I E.milia i bedziemy zachustowywać się:)
  • [cite] AB:[/cite]E.milia- a dadza rade potem chodzić? tak razem zaplątane? :bigsmile:
    Sylwunia- przyjedź i ty do mnie :) I E.milia i bedziemy zachustowywać się:)

    Zwiążę je ogonami i niech robią co chcą, hehehe. Mnie się też odrobina (nie)godziwej rozrywki należy...
  • E.milio ja ci się pozwolę z kim bądź zachustować , bylebys przyjechała:bigsmile:

    czekamy, czekamy :)

    mój nr masz :bigsmile:
  • AB - ja to bym chętnie, nawet jakas szansa jest

    tylko kasy trochę mało jak na tę chwilę :(

    pomódl się o jakieś zamówienia , albo warsztaty:bigsmile:
  • Sylwunia- jasne!!!!
  • @E.milio, tamte dziewczyny co byly w kolejce przede mna zrezygnowaly z nati, mam juz numer konta tej dziewczyny co ja sprzedaje.

    potrzebna szybka decyzja, bierzesz ja?

    sle priwa :bigsmile:
  • Odpisałam, dzięki!:ih:
  • Emilio, wyslalam kolejnego :)
  • [cite] Taja:[/cite]Korzystając z okazji nabyłam taką chustę (tkana splotem skośno-krzyżowym, bawełna z bambusem - Tęczowa) Moje dziecię będzie październikowe i nie wiem teraz czy dobrze zrobiłam.. może lepiej jak ją sprzedam a kupię inną? To będzie moje pierwsze dziecko i pierwszy kontakt z chustą... CO myślicie?
    mam identyczna :) bardzo sobie chwale. wczesniej mialam nati, tez z bambusem.
    bambus jest znacznie bardziej miekki niz chusta bawelniana bez dopmieszek i go dodatkowo rozmiekczac nie trzeba. niestety jest tez niego bardziej sliski i wiazania moga sie po jakims czasie luzowac i dobrze jest je poprawiac, dociagac. mimo wszystko fajne dla poczatkujacego bo latwiej zawiazac na poczatku z uwagio na ta sliskosc i miekkosc tyle ze poprawiac trzeba co jkakis czas
  • @Honorata dzięki!

    Napisałam do kobiety, której mail jest podany na stronie Olsztyńskiego Klubu Kangura... Kilka dni minęło i nie odpisała. Zapytałam ją o jakieś spotkanie, na które mogłabym przyjść, popatrzeć i się czegoś nauczyć.

    Jak nie odpisze to będę musiała błagać forumowe, chustowe mamy z okolic Poznania o spotkanie i nauczenie mnie czegoś praktycznego... :neutral:
  • Się pochwalę w tomacie - zanabyłam w celu podarowania DWIE chusty po superokazyjnej cenie na chusty.info, za pośrednictwem pustynnego_wiatru:wink: I robię sobie odwyk od wątka oraz dodaję do blokowanych chusty.info, bo nagle NIEZBĘDNE okazały się jakieś trzy...dzieści trzy nowe chusty. Uprzedzam, dziewczyny które się jeszcze nie wiązały - to WCIĄGA! (ikonka z ludzikiem wessanym w odpływ, ze łzami machającym opuszczonym najbliższym...)

    Przy okazji - zachorowałam na takie cudo...
  • E.milio - jak klikam w linka na stronie nati pisze: data not found
  • podobno im więcej sie sika na bambus tym lepiej...
  • [cite] Taw:[/cite]podobno im więcej sie sika na bambus tym lepiej...

    Dla sikającego czy bambusa?
  • E.milia nas zachustowała:bigsmile:
    mnie nawet we dwie sztuki :)
    i już wiem co to ta kółkowa :tongue:



    po cichu wam powiem, ze podobalo mi się :cool:
  • Brawo Sylwunia i E.milia!!!

    :cheer:
  • Brawo też Lila, która się spóźniła na wykład i miała mniej czasu, a opanowała dwa wiązania :wink: (z tym, że jedno sama już umiała, a drugie chwyciła w locie):cool:
  • a ma ktoś doświadczenie z chustami firmy KARI ME???
  • Ja szybko w temacie upałów i noszenia : Mei Tai wymiata :bigsmile:

    oczywiście MT jest dla dzieci które dobrze siedzą, ale zakładam ze nie tylko same noworodki macie ? :cool:

    nosilam w kółkowej, nosilam w elastyku, nie nosilam w tkanej - ale teraz przy mei tai jestem oszołomiona jakie to: wygodne, bardziej przewiewne, szybkie w wiązaniu, zmieści się do torebki, i moja osobista refleksja - jakoś lepiej w MT łapię pion, nie wiem jak to dobrze wyrazić - mniej mnie kołysze przy chodzeniu na boki, mniej się odchylam do tyłu (noszę dziecko z przodu, ma 1,5 roczku, waży 10 kg)

    pokonywalam ostatnio w MT dłuuugie dystanse (kilometrowe) po plaży, i szło mi się bardzo wygodnie! O niebo lepiej niż w elastyku.

    Sorry za OT, ale się chciałam swoim zachwytem nad MT podzielić :wink:
  • Madika- to teraz na plecy!!!!
  • Własnie na plecach coś mi zle, w sensie ze mój kręgosłup bardziej to czuje, może coś zle wiążę, muszę poprobować ...
  • Spróbuj wyżej może??? Mi było dobrze(nosiłam 15 kilo) jak zawiązałam wysoko, nie nad biodrami...
  • ja tez lubie mej taje :)

    mi na plecach bylo wygodniej, gdy:

    1) tak jak pisze AB, mocowalam dziecko dosc wysoko, tak aby moglo glowe oprzec mi na karku mniej wiecej
    2) dobrze dociagalam pasy i pilnowalam aby w zadnym momencie nie tracily napiecia (kluczowy moment to przeciaganie ich do tylu i pod pupa)
    3) zamiast przeciagac pasy mocno pod tylkiem, staralam sie je przeciagnac ladnie rozprostowane NA pupie dziecka, dzieki czemu formowalo sie dosc stabilne siedzonko i dziecko tak nie opadalo

    A moj maz to w ogole wielki fan MT, nie uzywa niczego innego, a na 4 czy 5-metrowe zwoje chustowe patrzy z politowaniem :wink:
  • Elastyki są fajne, ale dla takiego zupelnie nowego dziecka:wink:. Jak przybywa kilogramów, to elastyk zaczyna się czuć. Osobiscie z tego powodu nie inwestowalam nigdy w elastyki, tylko od razu w "normalne" chusty, skośnokrzyżowe. Przy następnym dziecku sprawię sobie też Manducę (głównie pod kątem chłopa, który lubi nosić, ale nie lubi wiązać).
  • Ja już nie mam sił...
    Oglądam te wszystkie chusty, czytam... i mam ochotę na najprostszą i najlepszą i...
    już nie wiem co mam robić.

    Nie mam pieniędzy, nie wiem jak i kiedy to uszyć, no i z czego. Mam jakieś kawałki materiału, które będę musiała pozszywać.

    W ostateczności zdecyduję sie chyba na coś w tym rodzaju::bigsmile:
    indianka

    bo nie mam już sił nosic mojego malucha...:sad:


    To jest chyba niezła okazja, ale aktualnie nie mam nawet na taką:cry:
    chusta elastyczna

    Mam jakąś starą kieszonkę flanelową, ale prawie w niej nie nosiłam dzieci, bo szybko "wyrosłam".

    Mam używane nosidło, któremu pękła klamra, bo dzieci się nim bawiły - może raz ja sama użyłam tego, jakoś nie umiałam sobie z tym poradzić i moja mała nie była zadowolona. Teraz musiałabym poszukać dobrej klamry, ale nie wiem czy warto, czy będzie dobre dla kolejnego malucha.

    Mam też coś, co nie wiem jak nosić - kupiłam parę lat temu za parę złoty, ale stwierdziłam wtedy, ze moja mała jest już za duża. Mój obecny ośmiomiesięczny chłopak jest chyba w sam raz, choć nie wiem, czy nie jest to dla już samodzielnie siedzącego dziecka. Ale dzisiaj próbowalismy włożyć marudzącego malucha do "tego" i po początkowym buncie uspokoił się i wyglądał na bardzo zadowolonego. Niestety ja nie umiałam tego dobrze założyć, zwłaszcza że "toto" zakłada się chyba tylko na plecy. Ale poczułam, że to jest miłe nie tylko dla niego, miło mi było czuć go na sobie i widzieć, że on czuje sie dobrze ze mną, przytulając do moich pleców.

    Może coś z tego noszenia w końcu przy trzecim dzidziusiu wyjdzie, przynajmniej po domu, jak uda mi się znaleźć czas i siły do uszycia jakiejś prostej kieszonki, albo nauczę się dobrze zakładać to co mam.:neutral:
  • JoannaMaria- długa chustę z kawałków pozszywana zdecydowanie odradzam! poucha w sumie dośc latwo uszyc, jak sie umie szyć... Gdzieś na chustowym jest patent jak sie zmierzyć, żeby było dobrze- poszukać???
    Albo- sprawdź, czy w Twojej okolicy nie ma Klubu Kangura- można od nich pożyczyć chuste na jakis czas...
  • Joanna Maria, a że tak uprzejmie zapytam - jesteś z tych drobniejszych czy tęższych? Bo może mogę coś zaradzić.
  • Dzięki za odpowiedzi.

    Zależy mi na prostej chuście, najlepiej kieszonce elastycznej (przynajmniej na razie).
    Już myślałam, żeby kupić długą elastyczną chustę i przerobić na kieszonki - pouche.

    Mój rozmiar wykracza poza rozmiary szyte na sprzedaż:smile:
    No i na razie wciąż rośnie...

    Znalazłam opis szycia takiej kieszonki, ale nie mogę się zabrać, słaba jestem w szyciu i muszę się dość mocno skupić i długo to wszystko robić, czekam na urlop męża, żeby mieć trochę czasu i spokoju.
    No i brak mi odpowiedniego materiału, może uda mi sie coś wygrzebać w ciucharni, jak będę miała czas na chodzenie po sklepach. Może anioł stróż pomoże ...

    Szukam zdjęcia tego nosidła w necie, które mam i nie mogę znaleźć. To chyba bardzo stare jest... A może nie z tego kontynentu... Może uda się obmyślić jak to dobrze zawiązać, ale po domu to mi się raczej nie przyda, a właśnie w domu potrzebuję nosić mojego bobasa - kilka razy dziennie po kilka - kilkanaście minut. Niby nie długo, ale bolą mnie ręce, bo mój maluch ma już ponad 8 kilo.

    W końcu zrobię pewnie na razie coś w rodzaju taśmy, żeby chociaż pod pupę zawiązać dziecku (jak indianki z puszczy amazońskiej). :bigsmile:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.