Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Nosimy chuste :)

1568101194

Komentarz

  • piszac kieszonka masz na mysli pouch?

    chcesz kupic chuste elastyczna i przerobic ja na poucha dla 8-kilowego dziecka?

    na kilka minut noszenia to moze byc OK, ale jak sie wciagniesz, to padniesz :wink:

    na dluzsze noszenie najlepsza bylaby chusta wiazana lub mei tai...a poucha rzeczywiscie mozna samemu uszyc, wiec pieniadze zaoszczedzone na jego kupnie moze wydac na jakies gotowe nosidlo ergonomiczne lub chuste? z drugiej reki mozna calkiem niezle ceny upolowac :bigsmile:
  • No właśnie - pouch to nie to samo co kieszonka? Kieszonka bardziej po polsku, ale może się nie znam.

    Na razie potrzebuję po domu. Nie wiem, czy zdecyduję się na dłuższe wyjścia z malcem na plecach czy na biodrze, chyba że mąż zechce:wink:

    Jak będę miała pieniądze i ochotę na coś innego, to zacznę polować na okazję:bigsmile:
  • Joanna Maria- a opisz to co masz i nie wiesz jak sie nazywa?:wink:
  • Joanna Maria, w takim razie nie poradzę praktycznie, ale za to mogę zasugerować, żebyś, skoro umiesz szyć, uszyła sobie nosidło mei tai. Bardzo łatwo się wiąże, jest nieduże, możesz uszyć w pasującym do siebie rozmiarze, łatwiej dobrać materiał niż do chusty. Można nosić z przodu albo na plecach, nawet spore dzieci.
    AB, Ty masz jakąś dobrą instrukcję szycia tegoż?
  • Załozyłam kiedys wątek... o szyciu i noszeniu w MT:) zaraz odnajdę:)
  • tak czy inaczej, odradzalabym szycie poucha z elastyka :wink:

    i uzywam slowa pouch zamiast kieszonka bo slowo kieszonka oznacza tez rodzaj wiazania w chuscie tkanej i czasem bez dokladnego kontekstu mozna :gz: :wink:
  • wystąpiłam dziś drugi raz z Misiem w chuście

    mieszkancy naszej wsi testy tolerancji :wink: przeszli śpiewająco :wink:

    ogólnie pełen zachwyt, super patent
    jedna pani ( nie najmłodsza :) ) mnie dopadła i zapytywała czy sama to wymyśliłam, ze koniecznie powie córce bo to świetne jest, itd :wink:

    tylko raz mnie zapytano, czy mu tam nie ciepło, ale nauczona waszymi głosami zapewniłam, że nie :bigsmile:

    i naprawdę nikt we mnie nie rzucał kamieniami :wink::wink:

    choć się tego nawet spodziewałam :tongue:
  • AB
    Joanna Maria- a opisz to co masz i nie wiesz jak sie nazywa?


    Tego się obawiałam - że ktoś mnie poprosi o opisanie tego nosidła...
    Już myślałam, że to sfotografuję, ale za dużo roboty.

    Zdaje się, że wiązanie tego nie jest trudne, jednak nie wiem, jak mogłabym sobie z tym sama poradzić

    Ja chyba nie umiem dobrze opisywać, ale postaram się.

    Wygląda trochę jak plecak zapinany na zamek błyskawiczny.
    W środku znajdują się trzy rzędy zatrzasków. Do jednego z nich doczepione są jakby majtki-plecaczek do wkładania dziecka zapinane na suwak.

    Od góry idą pasy trochę pod kątem dość krótkie.
    Na wysokości bioder znajdują się - jak to nazwać - klamerki do przekładania pasa.

    I tu jest właśnie problem - najpierw muszę włożyć dziecko, potem ten "plecak", a następnie przełożyć te pasy i je dociągnąć i zawiązać - przyznam, że tylko raz próbowałam z pomocą męża. Kiedy dziecko już na mnie wisiało nie mogłam dociągnąć pasów, tzn. myślę, że mąż musiałby przytrzymać dziecko, żebym ja mogła to dobrze dopasować.

    Wydaje mi się to nosidło zbyt niewygodne do zawiązywania w domu tylko przeze mnie, choć może na dłuższe wyjścia się nada.
    Jeszcze dodam, że ma niemiecki napis: Gluckskafer.
    Oo, znalazłam pod tym hasłem:
    nosidło glueckskaefer
    podobny z niewielkimi różnicami
    Więc jednak chyba nie bardzo się przyda - komentarz bardzo nieprzychylny...

    Chciałabym coś uszyć, ale chyba nic mi z tego nie wyjdzie. MT wydaje mi się za trudne, a przynajmniej zbyt pracochłonne (niewprawna jestem i nie wiem kiedy bym to uszyła z tym urywanym czasem pracy, może za rok).


    Ale niedługo będą moje imieniny więc może uda mi się kupić w prezencie coś okazjonalnie niedrogo, może jakąś wiązaną chustę?
    Chciałabym mieć też możliwość sadzania dziecka z boku na biodrze, żeby więcej widział niż siedząc na brzuchu - maluch lubi się rozglądać, no i ja lubię go widzieć, ale też przyda się i wersja na plecach.

    Tak więc przydałyby się pewnie różne nosidła...:wink:
  • @Joanna Maria - to, co opisujesz i pojazujesz na załączonych zdjęciach nie nadaje się do noszenia dziecka! To już najbanalniejsza kieszonka będzie zdrowsza dla malucha niż takie ustrojstwo! Nie bywasz w Warszawie? Jakbyś była, to mogłybyśmy się umówić na wspólne syzcie jakiegoś MT lub poucha... Albo przyciśnijmy AB, bo ona w tym biegła, żeby pomogła nam wyliczyć jaki ten pouch dla Ciebie powinien być, to Ci w wolnej chwili moge uszyć. Sama nigdy nie liczyłam ale wiem, że sa jakieś wzory, z których bardzo dokładnie wynika jak duże kółko zrobić, tylko parę wymiaró trzeba uwzględnić, odpowiedni kawałek dociąć, zszyć na okrągło z wyprofilowanym miejscem na pupkę i gotowe! Polecam się do szycia, gdyby coś :bigsmile:
  • @AB - próbowałaś tego przepisu? Bo, na moje, to za duży ten pouch wychodzi. Jak się zmierzyłam, to mi wyszło 62 cm od ramienia do górnej krawędzi talerza kości biodrowej. Tymczasem mam poucha, co ma 60 cm górnego brzegu i jest dla mnie zdecydowanie za duży :sad: Jak byłam 10 kg grubsza, to ten pouch był OK ale teraz nie da się w nim nosić. Podany przepis nie uwzględnia tęgości wymierzającej się osoby. Nie masz jakiegoś bardziej skomplikowanego wzoru, który uwzględniałby obwód biustu i talii? Coś mi się w głowie kołacze, że gdzieś w sieci widziałam taki bardziej złożony wzór... ale nie pamiętam gdzie :sad:
  • Poszukam:)
    edit- nie znalazłam... A jakby tak... owinac sie złozonym wzdłuz na pół materiałem i "w realu" wtedy sprawdzic, ile go potrzeba???
    I dziewczyny, które szyły piszą, z ejak materiał elastyczny, to nie robic zapasu na szwy...
    Sama póki co poucha nie szyłam...
  • @AB - z elastycznego materiału, to bym w ogóle odradzała szycie poucha. To nie może być elastyczne, bo się będzie dziecku pupa z każdym krokiem obniżać i w końcu gdzieś na wysokości kolan mamy się znajdzie i będzie wyglądało, jak u tej celebrytki:
    m_2_19736.jpg
  • Jest fajny kalkulator, uwzględniający różne wymiary (nawet wzrost) na stronie chusta.pl ale on przelicza tylko na rozmiary chust tej firmy a nie na dłgość brzegu poucha.
  • nosidlo, ktorego zdjecie wkleila Katarzyna, bylo przyczyna kilku tragicznych finalow w Stanach: malenkie dzieci wcisniete tam calkowicie, z glowka przygieta do klatki piersiowej, po porstu sie dusily :(

    Po tych wypadkach probowano oczywiscie zdyskredytowac noszenie jako takie, co jest bezpodstawne, bo dobre nosidlo, dobrze zalozone, jest calkowicie bezpieczne.
  • @pustynny_wiatr - toż to nie jest nosidło, tylko worek na kratofle :confused: Przecie nikt normalny by do tego dziecka nie włożył! Też mnie wkurzało, jak czytałam te alarmujące artykuły, że niby "noszenie w chuście" stało sie przyczyną śmierci iluś tam niemowląt. No, rozumu trzeba do wszstkiego używać...
  • ano racja, ciezko to nazwac nosidlem.

    i zastanawiajace, jak slawni piekni i bogaci kupuja takie brzydkie badziewia - pewnie jakis znany projektant to zrobil :cx:
  • Kurcze... musze maszynę sciągnac i powaznie podejśc do pewnych spraw...
  • Sylwunia szczerze mówiąc zaglądałam do wątku czekając na Twój wpis :bigsmile: i baaaardzo się cieszę, że chusta Ci się przydaje :bigsmile:
  • AB, Ty podchodź, podchodź, bo ja chcę u Ciebie MT zamówić za parę miechów. Zacznij ćwiczyć :bigsmile:


    edit:lit.
  • :bigsmile:
  • Sensowne pouche widziałam z polaru dobrej jakości, chyba fajne rozwiązanie na zimę.
  • Sylwunia, a nosisz w tej kółkowej brązowej, czy w tkanej?

    Co do tolerancji wśród starszych pań, to moja babcia wiązała swoje dzieci i wnuki w "piastowaczce" - pasek flaneli, tak ze 2,5 metra - na jednym ramieniu i dookoła dziecka z przodu albo na plecach. Dziecko już siedzące ma ręce na zewnątrz, mniejsze się nosi jak w kółkowej. Ręce wolne. Na widok mojej chusty babcia absolutnie się więc nie zdziwiła, tylko porównała sposoby wiązania
    :bigsmile:
  • noszę w prześlicznej pomarańczowo - czerwonej :):)

    tkanej, chyba :wink: natibaby na metce ma napisane :)

    bo kółkową już rozróżniam



    ta zielona była Emilii
  • no dobra, pokaże wam, ale się nie śmiejcie

    I jakby co to mi powiedzcie , jak coś źle zawiązałam

    https://lh3.googleusercontent.com/-moxMAG6Gwcw/TiXmZSpM2nI/AAAAAAAAAUU/OhMFQ_QgzsA/s512/IMG_9690.JPG
  • @Sylwunia - no! piękna kieszonka! Jak z katalogu, normalnie! :bigsmile:
  • :bigsmile:
  • Sylwuniu - calkiem niezle!!! brawo!!!

    zeby jednak dobrze ocenic wiazanie, trzeba by zobaczyc Was z boku - jak dziecko ma nozki, czy kolanka sa wyzej niz pupa?

    ale tak na pierwszy rzut oka wyglada dobrze :)

    a z czasem nauczysz sie dociagac coraz lepiej, zobaczysz, az w koncu bedziesz mogla to robic z zamknietymi oczami - wiem co mowie z doswiadczenia :bigsmile:

    aha, i jesli chusta jest nowa, na poczatku moze byc ja trudniej idealnie dociagnac, ale wraz z intensywnym uzytkowaniem i praniem zacznie mieknac i lepiej wspolpracowac.

    No i ogolnie - gratulacje, slicznie wygladacie :rainbow:
  • pisalam jednoczesnie z Katarzyna :bigsmile:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.