Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Metoda Suzuki

edytowano czerwiec 2014 w Ogólna
probuje dowiedziec sie czegos o metodzie... sama ucze w szkole muzycznej na gitarze... moje starsze dziecko doroslo do swojego instrumentu prawie... i chcialabym je uczyc, ale ona na normalne narzedzia jeszcze gotowa nie jest...macie jakies doswiadczenia z ww. metoda? 

Komentarz

  • My od 3 lat uczymy się rodzinnie grać na skrzypcach metodą suzuki.
    Warto poczytać i pooglądać to, co jest na tej stronie: http://www.suzuki.edu.pl/

    My mamy świetną nauczycielkę. I troje baaardzo różnych dzieci.
    Przede wszystkim to metoda dla wszystkich, bez wstępnej selekcji, egzaminów. Każdy uczy się we własnym tempie.
    Nie wiem co ci jeszcze napisać. Pytaj, to odpowiem
  • no ja uwazam ze wogole granie jest dla kazdego a selekcja dzieci nieumuzykalnionych szczegolnie nie ma zadnego sensu...
  • szukam jakichs materialow na gitare.. metodycznych, nutowych... wiekszosc z wyszukiwarki to jednak skrzypce
  • Na tej stronie, którą podałam są też do kupienia nuty na gitarę. Ale oni sprzedają tylko rodzinom - członkom CRUMS.
  • MAFJa, ja jestem kształcona normalnie. Znajomych córka chodzi na skrzypce met. suzuki i nie widzę postępów po roku. Moi znajomi nauczyciele odradzają, ze względu na to, co i mnie trafia do przekonania, tzn. stronę techniczną, której raczej się w ten sposób nie da poprawnie rozwijać, a zawsze trudniej korygować złe nawyki niż wprowadzać od początku dobre. 
    Ja jestem po skrzypcach i altówce, więc być może mam skrzywione spojrzenie, bo tu technika gry jest bardzo ważna.
    Pytanie też pewnie, jakie są plany rodziców. Jeżeli chodzi o umuzykalnianie i wspólne rodzinne spędzanie czasu, brzmi fajnie, jeśli chcesz pchać dziecko w stronę profesjonalizmu, nie zdecydowałabym się.
  • ja tez jestem skrzywiona bo wlasnie mialam zle ustawiony aparat i czas przed studiami 2 lata to korekta... ciezka praca... na gitarze jest ciezko z technika bardzo... a na filmikach widze ze z tym suzuki to raczej wlasnie rece delikatnie mowiac slabo... ale mam ograniczona wyobraznie, jak czterolatce ustawic aparat prawidlowo :)
  • Wiesz Mafja, tylko  ze ja bym się wtedy zastanowiła, czy nie lepiej dać na inny instrument , celem pobrzdąkania, a jeśli marzysz o gitarze, zacząć za powiedzmy 3 lata profesjonalnie, gdy mała będzie bardziej dojrzała
    Ja też miałam przestawiany aparat , tyle że dużo wcześniej, ale wspominam to bardzo źle i wiem, że dodało mi wiele nadprogramowej , żmudnej i mało satysfakcjonującej pracy.
  • MAFJa, swoją drogą gitara klasyczna to moje niespełnione marzenia. Ale zawsze ta asymetria paznokciowa mnie odstręczała od prób. jak sobie z tym radzisz?
  • wtrącę się - koleżanka @MartynaN proszona jest do wątku TEGO
    ;)
  • no ja mam caly czas... asymetryczne... tylko od urodzenia dzieci jest to troche... ehemmm malo sensowne... aczkolwiek jak Fa miala 9 miesiecy to trafilo mi sie fajne granie z tygodniowym uprzedzeniem.... i te paznokcie... dobrze ze byly... jestem jedyna znana mi osoba ktora na slub nie robila z paznokciami absolutnie nic.. :) 

    ja napatrzylam sie na maluchy grajace... ustawiane przez panow jakichs takich najlepszych...ale zawsze poczatek musial byc nudny ... nie ma innej opcji...a z fa nie ma takiej opcji...a ja zboczona jestem bo na gitare poszlam dopiero po skonczonym na fortepianie pierwszym stopniu czyli w wieku starczym lat 13... i zawsze zalowalam ze tak pozno...


    probuje od wczoraj improwizowac z nia troche.. ona chce jak tata chwytami..i wali w ta gitare... no to mowie ok... na sucho pokazuje jakies rozluzniajace cwiczenia..itd.. moze da rade jakos ruszyc..
  • W naszej SM metoda suzuki uważana jest za hohsztaplerstwo. A z instrumentem nie dogodzisz, jeżeli wcześnie wybierasz to ryzyko pomyłki spore. Moje córki też na początku źle wybrały.
  • gitara jest zawsze ok...fa jeczy o skrzypce ale ja nie umem wiec to dopiero na etapie szkoly jak jej sie nie odwidzi
  • K. 5 lat od dłuższego czasu marzy o grze na skrzypcach. Rozmawialiśmy z naszym organistą, który jest skrzypkiem i daje też lekcje i powiedział, że trochę mała jest, ale może spróbować. Dzisiaj byłyśmy wypożyczyć skrzypce w szkole suzuki i pani nas bardzo namawiała na tą metodę. Teraz nie wiemy na co się zdecydować...
    Pewnie pójdziemy na lekcje próbne tu i tu.
    Ma ktoś jakieś doświadczenia z metodą suzuki lub uczeniem młodszy dzieci tradycyjnymi metodami?
  • Ja chodzę od października z dwójką jak zaczynali mieli 4 i prawie 5,5 ale ja to traktuję jako umuzykalnienie, w przyszłym roku jako uzupełnienie ED, bo starszy ma słuch, młodszy trudno określić, ale oboje nieśmiali szczególnie starszy i do SM ostatecznie nie zdecydowalismy żeby startował. Moim zdaniem jakoś skuteczna jest ale ja nie oceniam pod względem fachowym, mimo że prawie w domu nie ćwiczą (mało, pewnie moja wina...) to widać że coś potrafią. Ale ja to traktuję też ogólnorozwojowo no i skrzypce to moje niespełnione marzenie, a tam rodzic uczy się z dzieckiem :) więc w końcu się uczę ;)
  • K. na razie jest tak zafascynowana, że grałaby cały czas. Tylko po swojemu oczywiście. Jutro ma pierwszą lekcję z nauczycielem i zobaczymy czy będzie chciała ćwiczyć to, co on zada.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.