Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

jedzenie na wyjazd

edytowano czerwiec 2014 w Ogólna
hej.. jedziemy nad morze do miejsca gdzie owszem podgrzac sie da ale raczej pichcic nie... ktos ma jakies podpowiedzi na latwo zabieralne niepsujace zarcie? gotowane kotlety, kurczak ? ziemiaki?geste zupy? :) nie musimy brac zarcia na tydzien ale codzienne jedzenie w knajpie w lebie raczej tez odpada..
«1

Komentarz

  • Sos do spaghetti, kluchy dasz pewnie radę ugotować
  • A co z lodowka/zamrazarka?
  • edytowano czerwiec 2014
    w lodowce jakas polka a moze nawet mal DOSTANIEMY DO POKOJU..
  • no wlasnie z kluchami czy inna podstawa weglowodanowa moze byc problem..chyba ze kasze jeczmienna sprobuje zalac na noc wrzatkiem ale nie wiem czy da rade? z reszta musialabym zrobic probe czy to zjedza..
  • to jak do kluch to może pesto w domu zrobić i zabrać? A tam dokupić jakieś świeże zioła do posypania :) Też nadaje się do posmarowania kanapek czy dodania do sałatki/surówki, do której składniki już można kupić na miejscu.
  • A taki makaron ryżowy? Też zalewa się tylko wrzątkiem :)
  • kus-kus wiem, wiem niezdrowy
  • pisałyśmy równocześnie
  • Leczo z chlebem można zjeść, fasolkę po bretońsku takoż.
  • edytowano czerwiec 2014
    Wlasnie jestem po tygodniu leniwych wakacji. Kuchnial byla, tylko mi sie gotowac nie chcialo szczegolnie, wiec jedlismy:
    -upieczonego juz w domu kurczaka (salata + chleb)
    - pieczone wg przepisu kociary mieso (tez na zimno)
    - makaron z sosem pomidorowym
    - kielbaski z salata.
    W reszte dni jakas pizze. Albo szlo sie do supermarketu i kupowalo rozne rzczy - bagietki,wedliny, oliwki, pomidory, arbuz, jakas paste z suszonych pomidorow i robilismy po prostu piknik :)
  • edytowano czerwiec 2014
    Jeszcze raz kurczaka po chinsku z jaglanka. Taki sos (mieso + jaruyny) mozna wziasc w sloiku jakims juz gotowy.
    Albo pieczone paszteciki.
  • Schab pieczony - może być na kanapki, a można i grubiej pokroić i będzie do kaszy.
  • my byliśmy niedawno w okolicach Łeby ;)
    na tydzień wzięłam trzy słoje, jeden z leczo, drugi duszone warzywa (mix ale nie na pomidorowo), trzeci pulpety w sosie koperkowym - byłam bardzo zadowolona, po powrocie z pleneru gotowaliśmy tylko ryż/kaszę/nawetrazziemniaki, podgrzewaliśmy pół słoja i był obiad :)
  • a pulpety w sosie koperkowym przepis?a to mieso z przepisu czyjegos przepis?dzieki za odzew...
  • Polecem duszone mięso,, zawekowane/ Po podgrzaniu ideane do ziemniaków, makaronu. Można przygotować w słoikach. Czasami tak robiliśmy
  • @MAFja, dokładnie już nie pamiętam jak robiłam te pulpety, coś w stylu:
     mielone pomieszane z jaglanką i przyprawami rzucasz na wodę/wywar warzywny, możesz dodać starte warzywa, niech się gotuje; po pół godzinie zagęszczasz (w zależności od opcji jaką wyznajesz-tym, co uznajesz ;) ) i dodajesz posiekany koperek, ewentualnie można zaostrzyć smak chrzanem, doprawić wg gustu;

    druga opcja to zrobić sos beszamelowy, dodać chrzan i koperek i w to włożyć ugotowane pulpety
  • iec do propozycji prosze o prosbe jak to zrobic.. nie mam pojecia jak sie wekuje mieso..
  • ja też i właśnie chciałam to napisać :D
    zamieniam się w słuch:
    NO TO JAK SIĘ WEKUJE MIĘSO??? :)
  • MAFjam jak jeszcze szukasz, to ci podrzucę przepis na chińskie żarcie, co by do makaronu ryżowego pasowało.
  • Ja mogę powiedzieć z doświadczenia, że na wyjeździe to najważniejszy jest czosnek i cebula - trzeba jeść, żeby się nie pochorować z daleka od domu, szczególnie jak się mało śpi, byle co je, itd. No i te dwa warzywa skutecznie ratują smak kanapek z byle czego.
    Po drugie zawsze zabieram miód - skondensowane, wysokokaloryczne i nie psujące się jedzenie.
  • o joachm ładnie napisała, lepiej bym tego nie ujeła
    ;;)
  • Wyciagam watek, bo na czasie. Niedlugo tez mnie to czeka - gotowanie na wyjezdzie dla calej rodziny. Wezme chyba blender i duzy gar z domu, coby sie nie bawic codziennie w jakis maluchach 2,5 litrowych - takich sie spodziewam na wyposazeniu kuchni tam gdzie jedziemy.
  • ja zawsze gotuję na wyjezdzie, gęste zupy warzywne, makarony z sosami, sałatki makaronowo/ryżowo z piersią kurczaka, generalnei żeby było dużo i sycące, albo ognisko, grilla robimy

  • W ubiegłym roku wzięl8smy pod namiot grill elektryczny i to był bardzo usprawniający posiłki pomysł.
    Podziękowali 1Malgorzata
  • Grill elektryczny  jest  mega przydatny na wyjeździe i ułatwia  życie. 
    " żyrafa " oraz ręczny mikser,  też zawsze mam ze  sobą. 


  • Jakby ktoś chciał menu na 6 dniowy rejs z gotowaniem na lajbie dla 8 osób to się polecam. Dwukrotnie przetestowałam. Zadowolonam jestem. 
    Podziękowali 2beatak Sylwunia
  • Tak mowicie o grillu elektrycznym, ze az sprawdzilam - bedzie w Lidlu na wyprzedazy. Wezme tez gofrownice, nieduzo miejsca zajmuje a jest radocha, wezme jakies fajne drzemy, dokupi sie "szlagzane" i bedzie raj, po co przeplacac.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.