Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jąderko-help

edytowano listopad 2014 w Pomagajmy sobie
u mojego 3-latka jedno z jąderek nadal nie w mosznie. 
Wcześniej pediatra określiła jako wędrujące, kazała czekać do 3 lat. J skończył 3 lata 4 mce temu, i nic nie wskazuje, żeby miało się coś zmieniać. Co teraz? Wielodzietni wiedzą wszystko, więc jeśli któraś z Was ma takie doświadczenia, to poproszę o radę.

Komentarz

  • Niestety,  musisz sie udac do lekarza, ktory znow malca zbada, byc moze skieruje na USG i zdecyduje o dalszym postepowaniu.
  • myślałam o chirurgu - to dobry kierunek?
  • Bardzo dobry-chirurg dziecięcy ew.urolog.Lekarz oceni czy ma szanse jeszcze zstąpić czy będzie zabieg(po usg)
  • Jeden z naszych synów został skierowany do chirurga, ale był starszy, z pięć i poł miał. Zbadała, zaleciła obserwację i teraz już jest ok.
  • ale @Skatarzyna samo zeszło?
  • Ola_g, wypadałoby się skonsultować. Jeśli nie ma szans, że zejdzie, to bez sensu czekać. W usg się ocenia np. czy się to jądro gorzej rozwija niż drugie.
  • Tak. Właśnie tez było określone jako wędrujące, "uciekało" z zimna, stresu itp. W komfortowych warunkach, np w miłej ciepłej kąpieli było, gdzie trzeba, a później już przestało uciekać.
  • poobserwowałam, jąderko jedno siedzi w mosznie, drugiego nie widać, dzięki za rady, w poniedziałek grzecznie maszerujemy do lekarza
  • edytowano listopad 2014
    @Ola_g, ale w ciepłej kąpieli drugie nie schodzi?
  • sprawdzałam przy "przytulaskach", nie mam wanny... może spróbuję w misce wieczorem go posadzić...
  • edytowano listopad 2014
    Mój J. miał kiedyś jądro wędrujące. Starszy był nieco od Twojego.  Normalnie jąderka nie było, w cieple schodziło. Ale grzecznie mąż jeździł z nim najpierw do miejscowego chirurga, potem do dziecięcego w odległym mieście wojewódzkim. I tam chirurg dziecięcy wyśmiał lekarzy kierujących, bo jeśli wędrujące, to przyjdzie czas, kiedy samo zejdzie do moszny i tam zostanie. Podobno do 6-7 roku życia ma prawo być wędrujące. No i tak się stało.
  • Tylko warunkiem jest oczywiście fakt, że w ciepłym otoczeniu (i w pozycji pionowej) to jąderko pojawia się na swoim miejscu
  • U naszego synka to zostało zoperowane jak miał 3 lata bo mu wyszła przepuklina pachwinowa

    Przepuklina wyszła jak syn miał bardzo mocny kaszel, co ciekawe
    skarżył się tylko na "ból brzuszka na dole", nie umiał powiedzieć, że to
    jajko go boli...
    dopiero przy wieczornej kąpieli mąż zwrócił uwagę, że coś jest nie tak z tymi jąderkami
    (ale równie dobrze mógł przecież nie zwrócić uwagi a my nadal leczylibyśmy brzuch...)

    @ ola_g Piszę o tym, nie żeby straszyć, ale żebyś sobie doczytała co to jest, bo z tego co pamiętam u dzieci w jądrem wędrującym ryzyko przepukliny jest większe - nam o tym wcześniej nikt nawet nie wspomniał i dopiero jak wyszła to doczytałam, że jest to jakoś tam związane. Wydaje mi się, że warto mieć to na uwadze by w razie czego szybciej wykryć problem i wiedzieć od razu co robić (oczywiście trzeba jechać ostry dyżur)


  • zapisałam J do urologa, i ciągle z niedowierzaniem zerkam do kalendarza - dostałam termin na za 2 tygodnie od telefonu... na NFZ... dość nieprawdopodobne, a jednak. W listopadzie. Prawie już zaczynałam wierzyć w system, ale otrzeźwiła mnie wczorajsza wizyta u alergologa i próby zapisania się na następny rok ;)
  • Tia... Do poradni gastrologicznej dziecięcej termin na koniec maja
  • mielismy podobny problem, wykryty w wieku 1,5 roku przy ostrej przepuklinie, operowali za jednym razem, ale nie pomoglo: teraz jest podobno w polowie kanalu. chirurg chcial ciac jeszcze raz, ale za porada znajomych poszlismy do podobno najlepszej lekarki od spraw (stoleczna, ale nie przypomne nazwiska teraz). ona zbadala, stwierdzila, ze sie dobrze rozwija, i zeby czekac do pokwitania, bo operacja teraz moglaby zrostami skrocic jeszcze wiazadelka i w efekcie zaszkodzić zamiast pomoc. 

  • ola_g powiedział(a):
    u mojego 3-latka jedno z jąderek nadal nie w mosznie. 
    Wcześniej pediatra określiła jako wędrujące, kazała czekać do 3 lat. J skończył 3 lata 4 mce temu, i nic nie wskazuje, żeby miało się coś zmieniać. Co teraz? Wielodzietni wiedzą wszystko, więc jeśli któraś z Was ma takie doświadczenia, to poproszę o radę.
    @ola_g, i jak się u Was problem rozwiązał? Pytam też właściwie w związku z moim prawie 3,5-latkiem. Pediatra dała skierowanie do chirurga, bo wg niej tych jąderek u małego trzeba szukać. Jak mały jest w domu, zrelaksowany, to wszystko, wg mnie, na miejscu. Może niesłusznie, ale boję się tego chirurga - że będzie chciał od razu ciąć... Ale to fakt: nie znam się na tym. Pewnie w końcu bym z synkiem poszła, ale mąż kategorycznie sprzeciwia się wizycie u chirurga, no i mam zgryz. A sprzeciwia się z obawy przed przedwczesną interwencją chirurgiczną. Mówi tak: pewnie bedzie jak z cc u kobiet. No i nie wiem...
  • Ale przeciez nie potnie go na wizycie. Ja bylam z synem u chirurga i powiedzial, zeby sie sprawa nie przejmowac, bo jest wszystko dobrze (oczywiscie zbadal syna). 
    Jak zaproponuje lekarz zabieg, nie musicie sie godzic, mozecie skonsultowac z kims innym.
    Podziękowali 2szamel ola_g
  • @szamel trzy lata temu sama zalozylam taki watek, bo sie martwilam o bratanka. Tutaj link: http://wielodzietni.org/discussion/30860/niezstepujace-jaderko#latest
    Maluch przeszedl wtedy zabieg, pieknie mu sie wszystko pogoilo, juz dawno wszyscy zapomnieli o sprawie.
    Podziękowali 1szamel
  • Wizyta i diagnostyka potrzebne. Mój brat miał ściągane i mój syn takoż. Syn zresztą oba i dość prędko.  Podobno kiedyś czekano dłużej,  a ostatnio praktyką jest wcześniej tzn. około nawet 2-3 lat. Niemniej wizyta u chirurga to tylko badanie, a potem decyzje. Ja tam bardzo się cieszę,  że z małym M. Mam termin na ściąganie jąder w CZD na lipiec, ale u niego były brzuszne i w ogóle ryzyko, że trzeba będzie wyciąć.
    Podziękowali 1szamel
  • @szamel dawno po zabiegu, chyba 3 lata już minęły. Synek do 5 roku życia na obserwacji, w piątym roku profesor zdecydował że zabieg. Przyszliśmy do szpitala, na drugi dzień zabieg, trzeciego albo czwartego dnia do domu. Kontrola regularna w poradni, wszystko się pięknie goiło. Jąderko zostało przymocowane w mosznie, na razie przez 3 lata żadnych problemów. 
    Podziękowali 1szamel
  • Ja się cieszę że nasz s miał prxepùkliny zoperowane w wieku 3 mscy i 6 mscy. Wszystko szybko i bezproblemowo A wcześniej wiezla mu ta przepukliny i wył a mysmy z nerwów odchodzili od zmysłów. 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.