Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Adwent

edytowano listopad 2014 w Ogólna
«1

Komentarz

  • Piękne  i mądre rozważanie.
  • To jeszcze fragment
  • I blog mamy adwent- rozwazania napisane przez mamy dla mam na każdy dzień Adwentu:
  • Niestety nie mogę przeczytać. Jak chcę powiększyć zdjęcie, wyskakuje niebieski ekran z tekstem: Page Not Found :(
  • też tak mam

    spróbuj w ustawieniach powiększyć ekran do 200- 400 %
  • niestety zamazane bo to skan-foto
    nie dokument word czy inny edytor niestety
  • U nas zapowiada sie Adwent taki o jakim kiedys marzyłam, bez żadnych planów, myślą czy i jak przeżyjemy dany dzień, ubogi, uboguchny i z modlitwą żeby przeżyć.
  • Jakie to szczęście ze mam wspólnotę, bo inaczej nie byłabym w stanie przeżyć tego wszystkiego
  • Mania,u nas tak samo.
    Strasznie nam się pochrzaniło.
    I też myślę,że bez wspólnoty kiepsko by było.
  • Może to dobrze w takiej kruchości czekać na Jezusa.
  • Ale fajny ten blog.
    Ja wczoraj ofiarowałam swój Adwent Panu Bogu w intencji mojego Męża.
    Nie wiem dlaczego,tak poczułam.
    Moje życie w moim odvczuciu to totalny brak kontroli, planu, porażka i myśl-to nie tak wszystko miało być;
    W sumie trochę podobnie do adwentowych Maryi i Józefa.
    Ja mogę za Mańką powiedzieć,że gdyby nie środowe adoracje i czwartkowe spotkania, to też bym chyba nie była w stanie.
    Życzę Wam,żeby ten adwent nie przeciekł przez palce-tak duchowo.
  • W kruchości finansowej
    W kruchości fizycznej
    W kruchości duchowej

    Prawdziwy Adwent.

    Myślę wciąż jaki byl ICH ADWENT.

    Jak Oni go przeżywali.

    ... i wtedy czuję się taka mała... 
  • I to pomaga
  • Kruchość duchową Matce Bożej imputujesz? To mało pobożnie.
  • A ja swój tegoroczny adwent ofiaruję w intencji naszego syna, który w tym adwencie przekroczy próg dorosłości- niestety tylko w sensie metrykalnym.
  • Ja chciałabym wyprosić nawrócenie niektórych zatwardziałych grzeszników, ale nie idzie mi.
  • Bereniko, to nawet nie było śmieszne, Jak wpadłaś na to , że można pomysleć iz Matka Boża była duchowo uboga?

    U nas ubogość na każdym froncie - ale myśl o tym jaki był ich adwent prostuje i pomaga jak napisała @mańka.

    Całkowicie mnie zaskoczyłas i zasmuciłas tym co napisałaś.
  • Tak wywnioskowałam z Twojego wpisu. ale to widać moja ubogość i duchowa i intelektualna. Smutno, ze zasmuciłam.
  • upnę, a co
  • dzięki :)
    wciąż się zastanawiam co zrobić żeby nie przeoczyć tego czasu. W zeszłym roku chodziliśmy rodzinnie na roraty- parafialne( czyt. dla dzieci) i mimo dobrych chęci, Słowo nie padło na żyzny grunt. Jakoś byłam tylko ciałem a nie duchem. ZAopiekowanie się dziećmi w kościele przysłoniło mi resztę- tak,że czasem czytania i Ewangelia umykały mi.
    No nic to, cały czas modlimy się o przymnożenie nam wiary- tak że mam nadzieję na łaskę potrzebną do dobrego adwentu mojego serca
  • zabieganie, zapracowanie, pomoc innym - tak istota ze mnie
    o sobie myślę na końcu
    zdrowie troszę szwankuje
    i domownicy niezopiekowani
    brak czasu na swoje
    takie troche egoistyczne
    wyciszenie, odbarczenie spraw i dialog sam na sam z Bogiem

    spokoju mi trzeba
  • Może ktoś zaproponować jakieś postanowienie adwentowe inne niż niejedzenie słodyczy?
  • dla dziecka czy dla dorosłego?
  • Jak dla dorosłego, to mam - każdego dnia pomyśleć dobrze i miło o kimś, o kim się nie ma dobrego zdania, ale się nie powtarzać. Tzn. nie co dnia "wkurza mnie B. ale podoba mi się w nim to, że ma dużą wiedzę" - tylko wynajdować kolejne i kolejne...
  • tzw. "chwila bohaterska" - wstawać od razu po tym jak zadzwoni budzik
    albo kłaść się spać o ustalonej porze (nie zarywać nocy)
  • Znaleźć jedną czynność (najlepiej taką codzienną), której nie lubimy/migamy się od niej i starać się codziennie ją wykonywać bez ociągania, marudzenia i narzekania.
  • Na koniec dnia (np. przy kolacji), każdemu z domowników podziękować za coś konkretnego. Dobre zadanie dla całej rodziny.
    Np. dziękuję Zdzisowi, że zastrugał mi kredki (wersja dziecko)
    Dziękuję Mariannie, że mnie dziś miło przywitała
    itp.
    U nas kiedyś bardzo fajnie działało, akurat nie w Adwencie, tylko tak "ogólnie"
  • ale fajne, Kowalka
  • Fajne o tyle, że może wejść w nawyk i utrwalić poza Adwentem:)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.