Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

dieta dr. Ewy Dąbrowskiej

123578

Komentarz

  • Przed dietą 12 gołąbków wydawało się mało. Dziś mi się nie chce odmrozic siódmego.
  • @Skatarzyna te wymyślne bywają na dobrych promocjach. Też nie idę do sklepu z listą jak do programu kulinarnego
  • edytowano 22 luty
    @Skatarzyna, gołąbki warzywne robiłaś może?

    Doczytałam, że tak :)
    Podziękowali 1Skatarzyna
  • Ja nie chodzę do sklepów. Mam gorącą linię z działu warzyw. Czasem maz coś przyniesie z promocji  i sam musi  zjeść, bo ja mam zanik miejsca w żołądku  
    Jak patrzę, co koleżanki miały na jeden posiłek na turnusie, to wymiekam. Nie jestem dobrym przykładem dietowicza WO. I żadne owoce mi nie służą. Tylko pomidorki i papryka.
    Podziękowali 1MartaB
  • Jedną Dąbrowską też przeżyłam dzięki kapuście @Skatarzyna.
    Drugą dzięki dyni i zupom :)
  • edytowano 23 luty
    U mnie zależy od dnia. Czasem ratuje mnie pieczone jabłko lub kawałek pieczonej dyni, choć wiem, że powinno się ograniczać. Wczoraj w sklepie tak się uśmiechał do mnie kalafior, że go wzięłam mimo ceny. Zrobiłam z części surówkę z "majonezem" też z kalafiora. Smakował chwilę, a potem dostałam mdłości. Uratowała mnie dopiero kapusta kiszona. 
  • @Skatarzyna mnie ratowały koktajle takie proste: marchew, grapefruit i jabłka

    Poza tym gulasze z dyni, dynia pieczona z czosnkiem, cebulką, i wszędzie dawałam paprykę wędzoną słodką
  • Jednak nie piłam zakwasu i jadłam za dużo owoców, tych dozwolonych, ale jednak
     za dużo 
  • Wydaje mi się, że i tak @Karolinka miałaś efekty?
    Podziękowali 1Karolinka
  • A przyprawę curry można na diecie? Bo kozieradki nie można, a zawiera. 
  • @Elf77 ;
    oj tak!!!

    Podziękowali 1Elf77
  • edytowano 23 luty
    Nastawiam kolejne buraki na zakwas. Dziś mam lepszy nastrój. Fajną zupa się ugotowałam, tylko Małgosia chciała mi zeżreć.
    Jeszcze kapustę chcemy dziś zakisic, bo też wyszła, ale może już jutro, bo męża  jeszcze nie ma.

    Gupi telefon. Małgosi nie chciałem zeżreć.
    Podziękowali 4Karolinka In Spe Elf77 Mle
  • Ja to w ogóle ostatnie dwa tygodnie WO jechałam na sokach. Nie mogłam warzyw i owoców jeść w stalej postaci  :)

    Podziękowali 1malagala
  • Ja się przymierzam w kwietniu, ale jeszcze zobaczymy czy włosy dadzą radę bo aktualnie mam prześwity

  • Profilaktycznie wczoraj córka przejechała mnie maszynką. Najdłuższe włosy mam na 2.3.
  • Makaron z cukini, zagrzany na suchej patelni, aldente. Z sosem. Świetny. 
    Podziękowali 1Karolinka
  • Kończę drugi dzień. Chciałabym wytrwać 14, choć powiem szczerze, że takie jedzenie to dla mnie zupełny hardcore. Surowizna ciężko wchodzi, zdecydowanie wolę gotowane/pieczone. Wczoraj było kiepsko, dziś już lepiej. Na śniadanie sałatka grecka i gotowana brukselka. Na obiad zupa pomidorowa z makaronem z cukinii i sałatka z kapustą pekińska, marchewką i papryką. Na kolację tzw.kalafiornica oraz pomidor i marchewka. W międzyczasie ratuje się jabłkiem, sokiem pomidorowym, grapefruitem lub sokiem z buraka. Pomidory w każdej postaci uwielbiam od zawsze i chyba nawet ta dieta tego nie zmieni. :) Natomiast reszta surowizny bez oleju czy oliwy to jak strawa dla krowy. Nawet niespecjalnie mi przeszkadza, że reszta rodziny je inaczej i że muszę to wszystko gotować. Gorszy był wczoraj głód, ale dziś już naprawdę jest nieźle. Makaron z cukinii faktycznie świetny, taki z patelni z solą ziołową. @Skatarzyna, zdradzisz przepis na sos?
  • Nic specjalnego. Cebula przyrumieniona na suchej patelni. Do tego łyżeczka pasty paprykowej, sok pomidorowy, Bazylia i czosnek. 
    Podziękowali 1Aniuszka
  • Ja dzis zaczełam, ale nie moge nic jesc za bardzo. Uwielbiam warzywa, ale w tej postaci bez dodatków zupełnie mi nie wchodza. :(
    Podziękowali 1Elf77
  • @asia-ch,  szukaj przypraw, które podkręcą smak!
    Odliczam dni do jajka. ;) jeszcze 17.
     
  • @Aniuszka mnie ratowały zupy i gulasze, nawet na śniadanie musiałam mieć gotowane. Na przekąski dobra była też kiszona kapusta. 
    Robiłam coś a la leczo z cukinią, bakłażanem i sosem pomidorowym. Coś a la bigos z kapusty słodkiej i podgotowanej kiszonej. Barszcz gęsty od warzyw. Kapuśniak. Pomidorową znów na gęsto z warzywami korzeniowymi i cukinią. Sekretem była polecana przez Katarzynę cebula podsmażona na suchej patelni albo na dnie garnka, i oczywiście zioła
    Podziękowali 1Aniuszka
  • edytowano 26 luty
    Dziś dzień 9, miałam kryzys. Dostawałam ślinotoku robiąc naleśniki dla dzieciaków. Jak sobie radzicie gotując rodzinie w tym czasie?
    Zupy bez dodatków poza dozwolonymi warzywami już zaakceptowałam. Z surówek bez żadnych dodatków typu oliwa, jogurt, majonez smakuje mi tylko marchew z dodatkiem jabłka.
    Na szczęście głowa już tak nie boli.
  • Gotowanie bez kłopotu, gdyby tylko węch wyłączyć. 
    Ponieważ spadły mi gacie, to zmierzylam się w pasie i w biodrach. Po 6cm. mniej.
    Podziękowali 5kika0 Elf77 Katanna AgaMaria Mle
  • Jestem pełna podziwu dla Was wszystkich!
  • Może te zatyczki plywackie na nos mogłyby być przydatne...?
    Podziękowali 2Monira Elf77
  • @Skatarzyna, a propos jajek - podzielę się z Tobą moim dzisiejszym odkryciem. Otworzyłam dziś kupioną wcześniej paczuszkę czarnej soli himalajskiej. Moi chłopcy rzucili się spróbować. I mówią, że pachnie i smakuje jak jajka. No faktycznie! Poczytałam teraz, rzeczywiście w wegańskich przepisach jest używana do "podrabiania" smaku jajek.  

    U mnie dziś trzeci dzień dopiero. Na wadze nie specjalnie mnie ubyło, ale może za szybko oczekuje rezultatów. Upiekłam dziś frytki z dyni piżmowej. Miało być dla mnie, a połowę rodzina wyjadła. Zmieszalam w miseczce sproszkowaną papryke słodką i wędzoną, kumin, kurkumę, sól i czosnek. Dynie pokroilam w słupki, rozłożyłam na papierze do pieczenia na blasze, posypalam tą mieszanką i na koniec jeszcze rozmarynem. Dobre było. Tylko dyni nie można podobno za dużo i za często, bo ma chyba stosunkowo wysoki indeks glikemiczny. Surowizna nadal nie bardzo mi wchodzi. Nawet własną kapusta kiszona bez oliwy jest be.
  • @Aniuszka, znam, używam od dawna. Robi robotę w kalafiornicy.
  • edytowano 26 luty
    @Aniuszka mówię Ci, jedz ciepłe :)
    Przypomniałam sobie jeszcze jedną fajną potrawę - cebula w piórka na suchej patelni, do tego marchewka albo starta albo w plasterkach i papryka plus kumin. Pycha :)
    Edit oczywiście na diecie pycha...
    Podziękowali 2Elf77 AgaMaria
  • Świeżo upieczony chleb. 
    A mnie boli brzuch i nic warzywnego mi nie smakuje. Na czas okresu diety powinny być zawieszane. 
    Podziękowali 1Elf77
  • U mnie dzień 10. Do kitu taki interes, zważyłam się i tylko 1,3 kg na minusie. W dziesięć dni totalnej głodówki. Tylko raz zjadłam pół niedużego banana, tak bez odstępstw. Chyba jutro zacznę wychodzenie. Mam ochotę nawet nie na kawę czy słodycze tylko na jajko na miękko i odrobinę masła do warzyw. Jest dozwolone w pierwszych dniach wychodzenia? 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.