Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Zmutowane geny a antykoncepcja

Nie moge odnalezc słynnego watku o Angelinie, która wycinała sobie to i owo, a ostatnio słyszałam w radiu fragment interesującej rozmowy. Była mowa o tym, ze przebadanie w ramach programu ewentualnego młodych dziewczyn (przed rozpoczeciem współzycia) na obecnośc tych genów powodujacych raka piersi i narządów kobiecych, co kosztowało by 200- 300 pln raz w zyciu, pozwoliło by im w razie zagrożenia inaczej sterowac swoja płodnościa (czyt. - nie stosowac ancykoncepcji hormonalnej). A jak pan dr. przyznał, antykoncepcja taka skorelowana z tymi wariantami genów wybitnie sprzyja powstawaniu raka - i tu przytoczył młoda dziewczyne, która przychodzi z rakiem w wieku lat dwudziestu kilku, a w wywiadzie okazuje sie, ze od 10 lat bierze antykoncepcje hormonalną :(.

Komentarz

  • edytowano czerwiec 2015
    Bo antykoncepcja jest z hormonów żeńskich estrogenów albo progesteronu, a te w zbyt dużych ilościach powodują powtawanie różnych dziwnych rzeczy. Zresztą o ryzyku nowotworu jest napisane w ulotkach. I o ile starej kobiecie w okolicy menopauzy , po iluś już ciążach nie zdążą wiele zaszkodzić ( co najwyżej się roztyją)  to młodym mężatkom tak. Dlatego nie rozumiem ideologii prowadzenia nastolatki do gina celem przepisania jej hormonów na pryszcze i na wypadek wspólżycia z chłopakiem :-O . Statystycznie jeżeli 16 latka zacznie to brać a koło 30 stwierdzi, że chciała by być matką to szanse na ciążę małe a nawet jeśli się uda to dziecko może w spadku dostać po mamusi zaburzenia hormonalne.
  • Onkolodzy zalecają, by w przypadku jeśli w bliskiej rodzinie( matka, babcia, siostra) były zachorowania na raka piersi nie stosować leków hormonalnych ani w postaci antyków, ani hzt
  • edytowano czerwiec 2015
    Jaki gin Cie o to zapyta?
    Ja mam wrazenie, ze to pytanie standardowe obecnie :(
    I nawet gin z 40 letnim stazem na haslo 'jesli juz cos to NPR' pyta 'kalendarzyk?'
  • Trzeba wtedy dokładnie przewidzieć kiedy będzie kłótnia plus dwa dni na pogodzenie, bo pewno głupio tak podejść i powiedzieć "Co prawda dalej twierdzę, że jesteś buc i bęcwał, i w dalszym ciągu nie pojadę do twojej mamusi w niedzielę na obiad, ale jak dziś nie teges to następna okazja za 8 dni.." I to się nazywa planowanie:)
  • Była mowa o tym, ze przebadanie w ramach programu ewentualnego młodych dziewczyn (przed rozpoczeciem współzycia) na obecnośc tych genów powodujacych raka piersi i narządów kobiecych, co kosztowało by 200- 300 pln raz w zyciu, pozwoliło by im w razie zagrożenia inaczej sterowac swoja płodnościa (czyt. - nie stosowac ancykoncepcji hormonalnej).
    --------------
    Przciez nie będę wydawać pieniędzy (nawet raz w życiu!) na badanie genetyczne swoich córek (w tamtym wątku była mowa o 395 zł), aby stwierdzić, że antykoncepcja może być dla nich jakimś zagrożeniem. To jakiś absurd!

    Jak to dobrze, że w moim Radiu takich głupich audycji nie ma. :D
  • Czy trzeba robić badania genetyczne aby nie brać antykoncepcji hormonalnej ?
  • edytowano czerwiec 2015
    Ale wiecie co ? Jest jeszcze gorsza opcja. Jak komus wyjdzie w badaniach, że nie może łykać hormonów bo niebezpieczeństwo nowotworu jest 100% to będą lekarze nakłaniać do założenia spirali i to takiej starego typu, czyli nie zawierającej hormonów tylko działającej mechanicznie na zasadzie wywoływania stanu zapalnego i skurczów w celu uniemożliwiania zagniażdżenia zapłodnionych jajek, lub wydalenia istniejących już zygot....Oby to było tylko moje czarnowidztwo.
  • lekarze do niczego nie musza namawiac. same panie przychodzą i chcą. znam takie ze spiralami osobiscie. Na zasadzie bo chcialy miec spokój a to najlepsze wyjscie.
  • Pigułki a.k. to śmieszna sprawa. Wezmę, bo chcę się swobodnie ciurlać, wzięłam, wcale mi się nie chce. Ooops... :)

    T
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.