Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Zabawa w zabijanie, czyli chlopcy i karabiny, strzelby, pistolety..

135

Komentarz

  • U nas czasem M zabierze ekipę do lasu i wojna wrze. Chłopaki i M strzelają, dziewczyny są sanitariuszkami ;-)

    Ale w strzelanki nie pozwalam grać, bo tam zazwyczaj są krwawe/brutalne obrazy zabijania. Na tym one bazują.
  • Jeśli nie zabijaj, było nie-sprzeczne z karą śmierci w Starym Testamencie, to musiało mieć jakieś konkretne, przestępcze znaczenie. Co do strzelania są Nerfy i z nich się strzela pociskami z pianki, które krzywdy nie zrobią i to są trafienia a nie "rany na niby". oni nie bawią się w zabijanie tylko trafianie piankowymi pociskami. Strzelają tylko do tych co tez mają Nerfa. Podobnie ze strzelaniem wodą. Natomiast zwykła agresja i chęć dowalenia drugiemu w gniewie jest tępiona u mnie bo uważam, że dzieci powinny ćwiczyć się w opanowywaniu emocji, w dorosłym życiu nie można przywalić komuś bo się śmiał nie właściwym śmiechem, albo spojrzał źle. Nie tylko powinni opanowywać odruchy przywalenia, ale i nauczyć się dystansu do swoich "wielkich krzywd".
  • edytowano czerwiec 2015
    drażni mnie po prostu, kiedy widzę, jak synek celuje do postronnych Bogu ducha winnych ludz

    To mu wytłumacz po prostu, że tak się nie robi. Nie wolno strzelać do bezbronnych bo tak robią tylko bandziory i terroryści. Prawdziwy żołnierz ma uczciwe zasady. Nie strzela do cywilów, dzieci ani psów. Proste.
  • Powszechna militaryzacja społeczeństwa to jest relatywnie świeży wynalazek. Nie widzę powodu, by go bezkrytycznie akceptować, szczególnie w dobie zaawansowanych technologii wojskowych.

    A jeśli nawet, to trzeba więcej inwestować w cnotę roztropności, niż męstwa przy takich zapędach. II Rzeczpospolita...
  • Nerfy są świetne. Tylko pociski trzeba trzymać z dala od dzidziusiów - mali ludzie notorycznie obgryzają te pomarańczowe końcówki. J. ostatnio załatwiła całe pudełko w parę minut. Odgryza i odrzuca.
  • Anawim, oczywiście, że brutalizacja i przyzwolenie na niszczenie życia są sprzeczne z chrześcijaństwem ale wyobraź sobie, że napada Ciebie i twoją rodzinę jakiś psychopata. Oczywiście możesz dać zabić siebie, nadstwaić drugi poilczek. Ale czy masz pozwolić , żeby np. zgwałcił i zamordował Twoją Żonę ? W imię pacyfizmu i obrzydzenia do przemocy, będziesz stał i patrzył ? Podobnie jest z obroną ojczyzny.
  • Powszechna militaryzacja? Ile % ludności nosi broń przy sobie dziś, a ile nosiło w RON?

    @Ida coś takiego.
    Ja jednak boję się Norge. Chociaż byłem. W '95. Ale teraz. Te wszystkie doniesienia...
  • Chyba powszechna DEmilitaryzacja jest nowa. Dawniej było oczywistą oczywistością, że każdy potrafi się sam obronić. A dziś mamy dzwonić pod 112 i czekać, aż w międzyczasie bandyta pokroi nas na kawałki. Jeżeli go skrzywdzimy w obronie własnej to pójdziemy siedzieć.
  • @anawim twierdzisz, ze kiedyś powszechna vroń biała to nie broń ? Dzis nawet tej zabrania sie w .pl
  • My mamy dziewczyny ale przynajmniej dwie są bardzo militarne.
    Zabawy z bronią nie polegają na strzelaniu do ludzi. Do broni trzeba mieć szacunek. I broni się używa do ćwiczeń na strzelnicy, na polowaniu żeby zdobyć pożywienie i w razie wyższej koniecznośc żeby ochronić siebie i bliskich. Żyję w kraju gdzie broń ma prawie każdy Szwajcar a każda wioska ma własną strzelnicę.
    Kupujemy łuk bloczkowy i będziemy ćwiczyć.
    Tu jest tak że każdy kto był w wojsku ma broń w domu i raz w roku jedzie na miesiąc na poligon bo gotowość do obrony ma być utrzymana. Broń w domu ma być rozłożona. Naboje są rozliczane.
  • Wy macie pojęcie o strukturze społeczeństwa sprzed XIX wieku? Udział chłopów i mieszczan, ich stosunek do służby wojskowej?

    Pomysł, by każdy mężczyzna fizycznie zdolny do służby wojskowej był potencjalnym żołnierzem jest dość świeżym wynalazkiem.
  • edytowano czerwiec 2015
    Nie widzę powodu do zmuszania w obowiązkowych ćwiczeniach np. dziewczyn. Na ochotnika jak najbardziej. Z mężczyznami sprawa ma sie trochę inaczej ale każdy zdrowy na ciele i umyśle mężczyzna powinien umieć bronić swojej rodziny jak i swojej ojczyzny. Ale oczywiście nie jestem za przymusem dla tych którzy nie chcą , boją się huku, są pacyfistami z przekonania albo są chorzy. No i nie powinno istnieć zjawisko kocenia czy jak kto woli fali.
  • Owszem, mamy pojecie o strukturze spoleczenstwa sprzed XIX wieku. I o udziale chlopow i mieszczan w strukturach wojskowych takoz.
  • Szlachta w I Rzeczypospolitej stanowiła do 10% społeczeństwa.

    Polecam "Pamiątki Soplicy" Rzewuskiego (choć niestety był masonem, jak mawiał mój ulubiony profesor historii Kościoła, ks. Bolesław Kumor). Daje pojęcie o różnych warstwach stanu szlacheckiego. A ponadto niezrównane walki na palcaty...

    image
  • Dzisiejsza demiltaryzacja tyczy się wszystkiego co może być potencjalnie nebezpieczne albo użyte jako broń. Choćby noży, łuków, toporów, siekier...
    Moje dziewczyny wszystkie mają profesjonalne scyzoryki noże myśliwskie. I uczą się z tatą rzucać nożem w ogródku.
    Przeciętny chłop miał z tym do czynienia i w razie problemów umiał sięposłużyć widłami i kosą jak bronią.
    Co do broni palnej nie dziwi mnie że militaryzacja to po XIX wieczny nabytek bo przedtem broń palna była rzadkością.
    Broń biała była zarezerwowana dla rycerzy i szlachty.
    Natomiast nie wiąże się to wg mnie z jakims szczególnym upadkiem militaryzacji tylko rozwojem warstw społecznych. w starożytności w sume biedota i niewolnicy nie mogli się posługiwać bronią, w średniowieczu wczesnym można było uczyć się walki i zostać wojem a potem rycerzem.
    na tej samej zasadzie można mówić o świadomości państwowej, bo poza szlachtą i rycerstwem to ona była nikła do XIX w.
  • edytowano czerwiec 2015
    @WdRW Otóż to. 8-10% społeczeństwa.

    Jak sądzicie, gdyby przed II wojną światową nasze społeczeństwo było takie, jak obecnie, to byłoby mniej czy więcej czy tyle samo ofiar?
  • Nasze czy niemieckie? Bo chyba sami żeśmy się nie pozabijali?
  • Nasze, nasze.
  • Czy gdyby Polacy przed wojną byli tacy jak ci dzisiejsi, to czy Niemcy by zabili więcej Polaków? O to chodzi w pytaniu?
  • edytowano czerwiec 2015
    Przed II WŚ Polskę zawiodło słabe wyposażenie armii, oraz lekceważenie wroga.
    A może raczej optymizm i zaufanie do państw ościennych, nikomu do głowy nie przyszło, że Hitler- chytra sztuka i zaatakuje podstępem ? A Stalin zamiast pomóc, będzie stał i patrzył jak Niemcy wykańczają Polskę, a on po jej trupie, może jeszcze grabiąc co się da przejdzie do zachodniej Europy....Zachód też się nie zaangażuje w pomoc naszemu małemu państewku. I tak się kończy wiara w sojusze i poleganie na innych.
  • Niemcy i Rosjanie może dodam.
  • @Anawim - nasz obecne spolecznstwo, wychowane we pacyfizmie i milosci do zwierzatek, wialoby en masse za granice. Zreszta, wiekszosci tego towarzystwa byloby wsio rybka, pod czyja okupacja sie znajduja - byleby tylko komorki i internety dzialaly, i kawiarnie na placu Zbawiciela. Mysle, ze spoleczenstwo sprzed IIWS bylo jednak bardziej patriotyczne ( moze i dlatego, ze dopiero co wyrwalismy sie z niewoli). Teraz zas panuje generalny tumiwisizm.
  • Tak, Joanna36 . Gdyby Polacy nie stanęli do walki, nie zbroili się, nie szkolili dorosłych i młodzieży, nie mieli honoru, nie nawoływali do wojny totalnej itd.
  • jak dla mnie tyle samo. i w jakim sensie inne? sam dostęp do broni to nie wzystko. Chodzi bardziej o świadomość narodową. A ta się narodziła i wzmocniła pod zaborami. Poza tym, cóż świat przed II wojną światową był bardzo nacjonalistyczny i wcale w tym nie chodziło o dostęp do broni. Teraz jako Europa może jesteśmy w stanie bronić się globalnie wojskowo, albo atakować globalnie, ale już w sytuacji jakiejś ulicznej rebelii jesteśmy bezbronni.
  • Myslisz, ze ofiar byloby mniej? Podejrzewam, ze wcale nei - tylko wyrzynanie narodu szloby Niemcom i Rosjanom sprawniej. pewnikiem nawet szybciej by nas wyrzneli.
  • Gdybanie. Ofiar może byłoby mniej (słaba obrona i słaba konspiracja), a może byłoby więcej -- na przykład w rezultacie 10-letniej okupacji i lepszego wykonania planu eliminacji Słowian...
  • Masz na mysli spotkanie ówczesnych Niemców ( i Rosjan) ze współczesnymi Polakami? Uważasz takie porównanie za sensowne?
  • Zapewne by nas wyrżnęli jak Czechów i Słowaków.
  • Powszechna militaryzacja społeczeństwa to jest relatywnie świeży wynalazek.
    ---------

    Zależy jak spojrzeć. Niby kosy, widły i siekiery to nie broń, ale do walki się nadawały...:)
  • Nie wiem ale chyba wolałabym ja osobiście zginąć podczas walki niż optymistycznie przyłączyć się do nazistów i mordować Żydów, niepełnosprawnych i innych wykluczonych i budować świat gdzie rządzą nazistowskie reguły, nawet gdyby istniała taka opcja ale zdaje się nie istniała. Dla Polaków w świecie nazistowskim była przewidziana rola niewolników po znacznej redukcji populacji, więc czy byłoby mniej ofiar gdyby potulnie co 4 Polak sam sobie w głowę strzelił, nie wiem.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.