Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Roraty

1111213141517»

Komentarz

  • @kawusiowa, niestety, nie... Jest u karmelitanek o 6,30...
  • U nas tylko 3 razy w tygodniu poniedziałek na 7, środa, piątek 18. U nas mafia rodzinna zawładnęła figurką na następne dni, tym razem córka wylosowała.
  • Trzeci dzień  zaspałam 
    Chyba muszę  chodzić spać o 20 
    Podziękowali 2AgaMaria In Spe
  • U nas o 6.30. Chodzimy w różnych konfiguracjach. Najmłodszy najwytrwalszy. Kościół pełen. Po roratach kakao i drożdżówka. Codziennie jest zamawiane 150 bulek i gotowane kakao z 20 litrów mleka. Wszystko schodzi, a czasem brakuje...
  • My dziś czwarty raz byliśmy. Na szczęście od jutra u nas rekolekcje, więc nie ma rorat. Parę dni przerwy na regenerację.
  • Ja chodzę o 21. Dziewczyny dzielnie chodzą.. Tosia odsypia w przedszkolu, (raz w kantorku pani ja położyła ;-) fa niestety nie odsypia.. i coraz trudniej jest Z nią bo zmęczona.. jeszcze jutro i mie wiem czy w soboty nie zapowiedzieć ze śpią 
  • U nas roraty o 7 rano tylko trzy razy w tygodniu. Lepiej niż w ubiegłym bo były tylko dwa razy w tyg.  Wczoraj udało się być już z czwórką. Wiecie co, cieszę się na te poranne roraty trochę jak dziecko ;). Za moich małoletnich czasów takich nie przypominam sobie w mojej parafii a potem przez wiele lat nie miałam możliwości chodzić i mieć w okolicach takie kościoły z roratami w adwencie.
    Wczoraj dzieciaki wyszły z zapalonymi lampionami na kijkach już z domu i szliśmy tak po ciemku przez opustoszałe ulice (które akurat tu normalnie do późnych godzin tętnią życiem w pobliskich pubach i knajpach) niczym mały pochód do Kościoła. Aż jedna starsza pani wprowadzająca pieska się zatrzymała by powiedzieć parę komplementow do dzieci. 

    Podziękowali 1kiwi
  • Nie mogłam w tym roku uczestniczyć, bo praca od rana. Byłam może ze 2-3 razy. Jutro chciałam, bo już w pracy mam tzw. wolne, ale akurat udało mi się zapisać na rehabilitację na godz. 8.00. Jeśli się wybiorę, to tylko na czytania, a potem w tramwaj i na rehab.
  • Słyszałam w Tradycji, że chodzić do kościoła się powinno ze zgaszonym lampionem, a wracać z zapalonym ( od świecy roratniej) na znak, że stamtąd się roznosi światło.
    Nie żebym się czepiała, tylko zaciekawiło mnie to i w sumie jest logiczne  :)
  • Bez sensu :-) - jak się idzie to jest ciemno- jak wraca- jasno 
  • No i w kościele gaszą lampiony, kiedy zapalają światła.
    Podziękowali 1MAFJa
  • Tak, ja wiem.
    Jednak kiedyś w ten sposób robiono i tak tłumaczono  :)
  • Nawet we Wronkach mnie tak wcześnie nie budzili... 4/5 składu ma pełną frekwencję, więc ja też. Dominikanie w Korbielowie mają na 7.00, humanitarnie. Śniadanie w soboty. Lubię, no.
  • Dziś ostatnie były. Cieszę się, że udało nam się chodzić.
    Podziękowali 1jan_u
  • Nam tez. Znaczy dziewczynom - ja po pierwszym tyg schodzilam na laudesy 
  • U nas opuszczony tylko 23 grudnia. Reszta dni od 3 do 15 osób  
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.