Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Uzdrawiająca moc spowiedzi

Czytam książkę pod powyższym tytułem autorstwa Scotta Hahna, byłego pastora prezbiteriańskiego, który konwertował na katolicyzm, autora "W domu najlepiej".
Polecam, myślę że każdy katolik, nawet regularnie się spowiadający, powinien przeczytać tą książkę.

"Wiele osób myśli, że spowiedź to coś, co zostało wprowadzone przez Kościół katolicki. W pewnym sensie to prawda, ponieważ spowiedź jest sakramentem Nowego Przymierza, a więc nie mogła być ustanowiona aż do chwili, gdy Jezus przypieczętował to przymierze swoją krwią. Jednak w tradycji Izraela, której Jezus był wierny, zatwierdzenie przymierza zawsze uwzględniało postanowienia dotyczące odpuszczenia grzechów.
(...)
Adam i Ewa zgrzeszyli. (...) Co zatem czyni Bóg? Moglibyśmy oczekiwać, że zagrzmi z nieba: "Widziałem to!". Ale nie. Zamiast tego z pozoru przystaje na oszukiwanie się Adama i Ewy. Bóg woła do Adama: "Gdzie jesteś? - tak jakby potrzebna była Mu informacja, gdzie kto przebywa! Adam odpowiada wymijającym stwierdzeniem: "Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się". Niezwykłe: w kilku zaledwie słowach potrafi wyrazić lęk, wstyd, defensywność, użalanie się nad sobą - tylko nie skruchę. W rzeczywistości zdaje się nagle przerzucać winę na Boga, którego moc nagle Adam postrzega jako przerażającą.
Bóg ponownie odpowiada pytaniem: "Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego zakazałem ci jeść?"
Adam nie waha się zwalić winy wprost na swoją żonę: "Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem".
Bóg wciąż nie wydaje wyroku, ale zadaje kolejne pytanie, tym razem skierowane do kobiety: "Dlaczego to uczyniłaś?"
Wszechmocny Bóg zadał cztery pytania w czterech krótkich wersach. Cóż takiego On tutaj robi? Skoro Bóg wie wszystko, to już zna odpowiedź na każde z tych pytań i zna ją lepiej niż ta samookłamująca się i zakłamana przez węża para. Czego Bóg od nich chce?
Z tekstu jasno wynika, że chce od nich, by wyznali swoje grzechy z prawdziwym żalem. Zaczyna od otwartych pytań, które są delikatnym zaproszeniem do wyjaśnienia. Potem staje się bardziej konkretny, aż w końcu pyta kobietę bez ogródek o to co zrobiła.
(...)
Zastanów się tylko nad ich bezpośrednim potomkiem, ich pierworodnym synem - Kainem.
Kain z zazdrości popełnia pierwsze na świecie morderstwo. Ledwo morderca skończył ze swoja ofiarą, swoim bratem Ablem, a Bóg pyta Kaina: "Gdzie jest brat Twój Abel?"
Ponownie - Bóg nie szuka informacji. Jemu nie potrzeba informacji o tym, gdzie znajduje się Abel. Raczej daje Kainowi sposobność wyznania swojego grzechu.
(...)
W kolejnych przymierzach - z Noem, Abrahamem, Mojżeszem i Dawidem - Bóg stopniowo objawiał coraz więcej siebie i to jaki jest, coraz większej liczbie osób. Jeśli z początku pokolenia ludzkie nie zdobyły się na wyznanie winy, Boga nie nużyło zapraszanie ich do spowiedzi. W rzeczywistości w konkretnych punktach Prawa Mojżeszowego dał On swojemu ludowi bardzo szczegółowe rytualne sposoby wyznania grzechów. Niektórzy odrzucają dziś rytuał jako jedynie mechaniczne i bezmyślne działanie, ale to po prostu nieprawda. My, ludzie, polegamy na rutynie, bez niej nie bylibyśmy w stanie uporządkować naszego dnia czy życia.
(...)
Wiele punktów Prawa zajmowało się takimi rutynami i rytuałami, a pewna liczba tych punktów podejmowała konkretnie temat wyznania grzechów. Weźmy na przykład fragment z Księgi Kapłańskiej, który dotyczy różnych grzechów, jakie ludzie popełniają pochopnie przysięgając: "jeżeli więc ktoś zawini przez jeden z tych [czynów], to niech wyzna, że przez to zgrzeszył. Wtedy przyniesie - jako ofiarę zadośćuczynienia dla Pana za swój grzech - samicę spośród drobnego bydła, owcę lub kozę, na ofiarę przebłagania za jego grzech".
Dając swojemu ludowi jasny plan postępowania, Bóg umożliwia osobom indywidualnym wyznanie grzechów. Po pierwsze wprost domaga się takiej spowiedzi. Następnie daje grzesznikom coś do zrobienia - liturgiczny akt ofiary i pokuty. I w końcu domaga się, by uczynili to wszystko z pomocą i wstawiennictwem kapłana. Wszystkie te elementy przetrwają nienaruszone w ciągu historii Izraela i odnowionego Izraela - Kościoła Jezusa Chrystusa.

Komentarz

  • (...)
    Bóg umożliwia spowiedź uchwalając ją w prawie, w liturgii Izraela. Nie wolno nam jednak lekceważyć trudności tych aktów pokuty Starego Przymierza. Zapewne objaśniały one drogę człowieka do skruchy, ale to nie oznacza, że koniecznie ją ułatwiały. Jedynie domorosły obserwator lekceważyłby spowiedź, ofiarę i pokutę Izraela jako zwykły obrzęd. Nie, to były uciążliwe sprawy, i pociągały za sobą pewne koszty.
    Wyobraź sobie siebie samego - po uznaniu, że zgrzeszyłeś, przygotowujesz się do spowiedzi i ofiary. Można tego dokonać jedynie w świątyni w Jerozolimie, a więc musisz zaplanować swoją podróż - być może kilka dni piecjotą lub konno (...)
    W zależności od rodzaju popełnionego grzechu i jego wagi, być może będziesz musiał złożyć w ofierze kozła, baranka albo nawet byka. Mógłbyś przyprowadzić takie zwierzę ze sobą albo - jeśli miałbyś pieniądze - kupić je od kupca w Jerozolimie.(...) Na wewnętrznym dziedzińcu powiedziałbyś, co jest przyczyną twojej ofiary. Następnie przed ołtarzem ktoś podałby ci nóż i sam musiałbyś zabić zwierzę. Własnoręcznie oddzieliłbyś zakrwawione członki i wyjął organy oraz podawał je wszystkie - kawałek po kawałku - kapłanowi do spalenia. Usunąłbyś wszystkie zanieczyszczenia z jelit i oczyścił je. Musiałbyś także śpiewać psalmy pokutne, a kapłan zbierałby krew zwierzęcia i skrapiał nią ołtarz.
    To wszystko składało się na "akt żalu z agrzechy", którego grzesznik nigdy nie powinien zapomnieć.(...) Składanie ofiary w Starym Testamencie było sprawą głęboko osobistą, jednak było także sprawą publiczną; było też upokarzające i drogie.
    (...)
    "Odpuszczone są twoje grzechy". Jezus rości sobie tutaj prawo, którego nie posiadał nawet arcykapłan w świątyni. Korzysta tutaj z Bożego przywileju ogłaszając całkowite odpuszczenie czyichś grzechów. (...) Jest zatem oznaką wierzącego, że pokłada wiarę w Chrystusową moc przebaczania grzechów. Ponadto musimy zauważyć, że zdecydował się On wykorzystać tę moc w szczególny sposób. W dniu, w którym powstał z martwych, Jezus ukazał się swoim uczniom i powiedział do nich: "Pokój wam! jak Ojciec mnie posłał, tak i Ja was posyłam". Następnie uczynił coś osobliwego. Podzielił się z nimi - pierwszymi kapłanami Nowego Przymierza - swoim życiem i swoją mocą. "Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: >>Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane<<.
    Ustanawiał ich kapłanami, by udzielali sakramentu, ale także sędziami, by ferowali wyroki w sprawie uczynków wierzących. W ten spsosób dał im władzę przewyższającą tę, która uprzednio należała do kapłanów Izraela. Rabini nawiązywali do tej starożytnej kapłańskiej władzy określeniem "związywanie i rozwiązywanie", a Jezus użył dokładnie tych samych słów, by opisać to, czego udzielał swoim uczniom. Gdyż dla rabinów wiązanie i rozwiązywanie oznaczało osądzanie, czy ktoś jest w komunii z narodem wybranym czy też odcięty od życia i kultu tej grupy. Według rabinów kapłani mieli moc, by pojednać i ekskomunikować.
    Jednak Jezus nie przekazywał jedynie władzy. Doprowadziwszy tę stara posługę do jej wypełnienia, dodał nowy wymiar. Władze nie miały już tylko wydawać wyroku, którego charakter był jedynie ziemski. "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie".
    Nim apostołowie skorzystają z tej mocy nad duszami, będą musieli wysłuchać grzechów wyznanych głośno (albo potępionych publicznie). Inaczej nie wiedzieliby, co mają związać lub rozwiązać."
    (...)
    Kiedy apostołowie słyszeli jak Jezus mówi o przebaczeniu i spowiedzi, rozumieli Go w świetle tego, co znali - sakramentów Starego Przymierza. Jezus nie zakończył jedynie Starego Przymierza, On je wypełnił. Przydał atrybutom Starego Przymierza większe uprawnienia.W tajemniczy sposób Stare Przymierze zostało zamknięte przez Nowe Przymierze i w nim zawarte.
    (...)
    "Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości" (1 J 1,9)
    Św. Paweł wyjaśnia dalej, ze spowiedź jest czymś, co czynimy również "ustami", a nie tylko sercem i umysłem (Rz 10,10)
  • Na zachętę.
  • A jak ktoś chciałby przeczytac o drodze Hahnow do KK to bardzo polecam - ,W domu najlepiej'. ('Rome sweet home') Świetna lektura!
  • Kowalka, potwierdzam. P.mi. podsuwa co rusz nowe letury;)
  • @Dorotak, to napisz, co Ci podsuwa, ciekawam :)
  • Mam w kolejce :) Można powiedzieć że częściowo już przeczytałam i apetyt mam wielki na całość, ale zaczęłam od tej spowiedzi.
  • O spowiedzi jeszcze lubię i bb.polecam krótkie książeczki 'Jak dobrze sie spowiadac' i ' Jak dobrze korzystać z kierownictwa duchowego', koło 12 zł każda, warto mieć, używać i kupować na prezenty :)
  • Dzięki.
  • Dzieki @mader! Teraz mi sie naprawde przyda :-)
  • @Dorotak, ja też chętnie poczytam, co mąż ci podsuwa jako lekturę. Lubię sobie zbierać takie pozycje i potem ich szukam.
  • Przegapilam wpisy.

    To zrobię Wam listę jutro jak nie zapomnę. Od P.dostalam W domu najlepiej jako pierwsze ;)
  • Z tych ktore pamiętam (usypiam F.) to pewnie znacie:
    Żywot człowieka wiernego P. Skibinski
    Filiżanka herbaty D. Bean (nie wiem, czy dobrze nazwisko zapisalam)
    Mocni ojcowie, mocne córki M. Meeker (dostał od Tesciowej) ;)
    Rewolucja i kontrrewolucja - nie pamiętam nazwiska autora, Oliviera?

    A ja teraz proboje się za Uczcie się kochać Połtawskiej wziac i mi nie idzie,;(



    Swoją droga, czytaniem juz dawno za P.nie nadazam, na jedną ksiazke, on trzy, nie wiem jak to robi...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.