Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Nawyki u dzieci - jak wyrabiać?

Z mojego rodzinnego domu wyniosłam bardzo mało nawyków takich prostych codziennych. Wielu rzeczy się uczę nadal (np. absolutnie nie mam nawyku mycia zębów wieczorem - zawsze muszę o tym pomyśleć, że chcę).
Ostatnio na nowo podjęłam pracę nad swoimi nawykami dużo jest teorii na ten temat.
I zastanawia mnie czy macie jakieś sposoby na wyrabianie nawyków u dzieci oprócz powtarzania np. spuść wodę?

Komentarz

  • Codziennie przez 12 lat powtarzam opuść rolety.Ja wyrobiłam sobie nawyk powtarzania, dzieciom nadal to zwisa. Nawyk wyrobisz chyba ja dziecko zrozumie sens tego. U mnie odruchowo myją ręce po wejściu do domu bo kiedyś bardzo chorowały i zrozumiały, że wirusy i takie tam.Przebierają się po przyjściu do domu bo nie raz poplamiły ulubione ciuchy.Spinają włosy do pracy w kuchni bo mają długie i taki włos w jedzeniu to bleeee. Od lat muszę się nadziamać o wynoszeniu śmieci i kiedyś naprawdę wyrzucę na środku pokoju tego co nie wyniósł ale młodsza jak pies Pawłowa widzi umytą zmywarkę i wypakowuje.W sumie to nie wiem o co chodzi tak do końca.
  • @Zapominajka - u mnie męska ekipa, wzrokowcy, więc mam pomieszczenia od kilku lat oklejone hasłami (ze stosownymi rysunkami). Niektórzy się podśmiechują, ale u nas całkiem dobrze wspiera nawyki.
    Np. w przedpokoju wisi kartka z rozpiską, co po kolei trzeba zrobić (co ściągnąć i gdzie odłożyć - konkretnie), w łazience - o myciu rąk, zębów i sporzątaniu po sobie. W kuchni było o odchodzeniu od stołu, schludnym pożywianiu się i wzajemnej uprzejmości. W wc o byciu pojedynczo.
    Najlepiej działo na mniejsze dzieci, ale też na nerwy matki. Zamiast n-ty raz mówić, co i jak stukasz w kartkę i już wiadomo, o co chodzi. Te nie-czytające dzieci szybko łapią, co jest gdzie napisane.
    Na naszych dobrze działa, jak obowiązki domowe są "na rzecz stada", a nie "tylko posprzątam po sobie". I jeszcze lepiej (szczególnie przy początkach wdrażania), jak panel "obowiązki domowe" jest w tym samym czasie dla wszystkich (np. 18.00-18.30) - wtedy widać, że WSZYSCY pracują i nie ma, że "on nic nie robi".
    Teraz u nas gorzej z "panelem", ale po 2-3 latach od rozpoczęcia działań już raczej nie ma dużych dyskusji - marudzenie jest, ale wykonywanie obowiązków na poziomie całkiem dobrym.
    Z przypominaniem - naprzemiennie - zdarta płyta i krótkie hasła - ręce/ mydło/ światło itd.
    (nasz przedział wiekowy to obecnie 3-10 lat)
    O kształtowaniu dobrych nawyków jest dużo w serii Apostolicum, seria "Budować rodzinę", np. http://www.apostolicum.pl/shop/?p=2&id_product=382 , bardzo konkretnie.
    Dobre nawyki później mają nam się przekształcić w cnoty, więc dobrze już teraz zacząć.
    Jak wiadomo, jeśli nie ma wykształconej cnoty - to jej miejscu nie wykwitnie nam pustka, ale konkretna wada. A wtedy już z walką dużo ciężej.
    k.
  • Na podstawie Apostolicum, nadmienię jeszcze ciekawą teorię o okresach sensytywnych - takich okienkach w życiu dziecka, w których dane zagadnienia naukowo-wychowawcze przez adepta przyjmowane są wlot.
    Przykładem dla większości jasnym będzie nauka języka obcego - dla dziecka które zacznie w wieku 1-2 lat, będzie to niemal naturalne.
    Tak samo jest (podobno) z porządkiem (1-4), szczerością, posłuszeństwem, itd. Oczywiście to wszystko jest bardziej złożone, ale warto mieć świadomość i zaczynać pewne sprawy już z kilkulatkami w sposób możliwie pozytywny, by potem nie musieć działać naprawczo.

    800x_okresy_sensytywne
  • @wiesia

    Nastolatki uczą pokory i nowych nawyków
    ;) ;) ;)
  • Ja pewnego delikwenta, od półtora roku uczę prawidłowego użytkowania ręczników tj. żeby brać jeden, potem wieszać a jak się ubrudzi to suchy do prania i dopiero kolejny.
    I wyszło na to że musiałam być złą babą bo pochowałam wszystkie żeby miał jeden.
    I teraz musi się nauczyć.
    ;)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.