Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Uwaga ciężarne -hit sezonu!!!

http://www.ofeminin.pl/ciaza/czy-muzyczny-tampon-noszony-w-ciazy-moze-stymulowac-moz-s1702142.html

Mogłabym dodać jakieś swoje przemyślenia co do produktu ale jedyne co mi przychodzi to....

Ja pierdziu =)) =)) =))
«1

Komentarz

  • Nie ma to, jak grajaca pochwa w ciazy:)))
  • - I jak sie, kochana, czujesz? ( do ciezarnej)
    - Wszystko gra !!!
  • Przy mocnych basach, można cały dzien w podskokach zaiwaniać ;)
  • Wysłałem linka szwagierce w ciąży. Czekam na reakcje.
  • Ja pierdziu :)
    Jestem chora i smiejac sie dostalam ataku kaszlu. Malo sie nie udusilam przez ten....tampon .
  • Zakładasz taki tampon przed porodem z wgranym zawołaniem orgowym:"Dawaj dzidzia!" i masz! Poród na zawołanie :D
  • - Co to za muzyka, chyba ci kiszki marsza grają.
    - Nie to walczyk z pochwy.
  • A jak z ustawieniem głośności, czy "przewijaniem" utworów, kiedy np telefon się rozładuje, a ładowarki ni hu hu w zasięgu ręki :/

    manualnie :/
    :))
  • Ładowanie na korbkę :)
  • co płynie w waginie?

    muzyka z głośnika :)
  • Przy odchodzących wodach.............można by posłuchać "Gdy strumyk płynie z wolna..."
  • trzy parte i...................Bach ;)
  • Dowcipne.
  • Otóż to.
  • Do spania, ale już, wyjazd!

    Co to za wątek?

  • Umuzykalnienia dzieciom załujesz?
  • Żałuję, bo muszę chyba zakupić taki gadżet, bo my z muzyką nic wspólnego nei mamy.

    to może się nam jaki wirtuoz urodzi ;)
  • Ja tylko czekam aż się pojawią proszki smakowe do wód płodowych i dopochwowe lampki świąteczne bo przecież trzeba stymulować zmysły dziecka żeby było geniuszem

    a poza tym tak mu pewnie smutno w tym brzuchu ;)
  • A mnie naszła teraz refleksja, że robi się cuda wianki, bo dziecko w brzuchu to czy tamto, a jak się tego dziecka nie chce, to już inna gra muzyka... :(
  • @Gosia5 - nic nie rozumiesz! Jak się nie chce, to nie jest to dziecko! Wtedy jest tylko zygota - galaretka taka. Dla niektórych, aż do porodu jest galaretka. Widzisz, jaką moc ma wola kobiety? W jednej chwili może galaretkę zmienić w dziecko. Niektórym się nawet udaje kilku takich przemian w tę i na powtót dokonać, w krótkim czasie...
  • Popłakałam się...ze szczęścia rzecz jasna
  • edytowano luty 2016
    ja pierdziu #:-S
  • dawno się tak nie uśmiałam
    =)) =)) =)) =))
  • a zamówiłaś już?
  • że co? :))
    przemyślę i na noc se będę wtykać ;;)
    pewnie lepiej dzieć będzie spał :D
  • @Gosia5 - właśnie miałam napisać to, co Katarzyna. Dziecko dajmy na to w 5 tc - nie chcesz i zabijesz - galaretka, chcesz i stracisz - mały, ukochany przez Ciebie człowiek
  • Czyli istnienie zależy od naszej myśli, a nie pochodzi od Boga. Ślepa droga nowożytnej filozofii. "myślę, więc jestem" Jaka to ułuda...
  • Chyba raczej od
    "Myślę że jest"
    Albo "myślę że nie jest"
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.