Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Leki bez recepty na poprawę pamięci i koncentrację

Czy istnieją takie? Ktoś ma jakieś doświadczenia z w.w.?
«1

Komentarz

  • Lecytyna? Orzechy włoskie?
  • @mle wiem że pewnie już zboczona jestem ale tarczyca masz ok?
  • Oprócz leków wskazane są ćwiczenia pamięci.
    Z jedzenia też kapusta.
    Z leków bilobil był dla mnie kiedyś dość skuteczny. Tylko u mnie pamięć siada w dużym stresie.
  • i ciśnienie? Mi przy skokach bardzo pamięć szwankowała.
  • te, które zawierają omega3, wit b

    a z czym jest problem i u kogo? napisz na priv jeśli chcesz, może będę mogła w czyms pomóc
  • Najlepszym lekiem na poprawę koncentracji jest okresowa całkowita abstynencja od multimediów: telewizji, filmów, internetu, a nawet muzyki. Oczywiście dotyczy tylko tych nadużywających.
  • pamięć i koncentracja to troszkę inne funkcje :-)
  • Ja panikuje w drugą stronę bo mama miała alzheimera ,a ja nie mam trzydziestki jeszcze a skleroze jak 80/90 latka.Aczkolwiek mój mąż twierdzi że piny do kart pamiętam doskonale :D chętnie sama się dowiem co robić .
  • Ja slyszalam że głównie ćwiczenie czyli Np.krzyżówki
  • A na koncentracje podobno robótki na drutach i szydełkowanie - brzmi dziwnie ale podobno wtedy umysł skupia się na konkretnym dzialaniu i to ogólnie poprawia koncentrację :)
  • Niedawno dowiedziałam się, że kuzynka miała alzheimera i wystraszyłam się, że i mi pamięć szwankuje. W końcu zrobiłam wyniki i okazało się, że mam niedoczynność tarczycy, co może skutkować osłabieniem pamięci.
    Panika przeszła, pamięć się poprawiła.
  • Ja mam sklerozę od zawsze, ale tym razem panikuję trochę przed egzaminami jednego z synów. Szkoła (w ED) zarządziła nam przymusowe wcześniejsze wakacje (dowiedzieliśmy się o tym nagle w tym tygodniu) i musi wszystko zdać miesiąc wcześniej, niż planowaliśmy. Oczywiście część już ma zdaną, ale zostały przedmioty najtrudniejsze dla niego - bardzo liczyłam, że zdążymy jeszcze wszystko uporządkować, powtórzyć na spokojnie, zwłaszcza, że to osobnik, który standardowo po tygodniu nie pamięta czego się uczył i szybko się męczy. To nie jest kwestia walki o piątki czy szóstki, tylko zdania. Dodam, że nie jest uzależniony od żadnych mediów i sporo się rusza, więc jakaś elementarna "higiena mózgu" jest chyba zachowana. Chciałabym więcej z tego jego mózgu wycisnąć (albo może w niego wcisnąć ;) ) a wiem, że ma ograniczone możliwości i praca pod presją czasu mu nie pomaga.
  • Może po prostu ty nie panikuj, nie przekazuj mu swego niepokoju. Jeśli to tylko kwestia uporządkowania wiedzy, to nie rób problemu. Niech je, to, co zawiera dużo kwasów omega3 - jakieś ryby, orzechy, kapustę, uczy się spokojnie, powtarzajcie.
    Na pewno się uda, jeśli nie wygra lęk i panika.
  • @Mle, a która to klasa?
  • Szósta.
  • W takim wieku to raczej trening, a nie leki....
  • Daj maila, to ci coś wyślę wieczorem
  • Wysłałam na priv. Trening pewnie dobra rzecz, ale bardziej długofalowo niż doraźnie, prawda? Tym niemniej jestem zainteresowana.
  • @mamababcia wiesz, że to była moja pierwsza myśl dziś rano? Że nie powinnam mu przekazywać mojego negatywnego nastawienia. Ja jestem raczej spokojna, ale przyznaję, że czuję lęk w tej sytuacji. Młodzieniec, o którym mowa, nie przejmuje się specjalnie, wydaje mu się, że wszystko z grubsza ogarnia. W praktyce jednak na ogół wie, że dzwoni, ale nie wie w którym kościele i, generalnie, jest słabo ;-)
  • To mu podpowiadaj w którym dzwonią, sprawdzaj, utrwalające z nim. Znasz swego syna i wiesz, co na niego lepiej zadziała, co pobudzi motywację. Uczymy się głównie przez powtarzanie.
    Jedzenie na pamięć i ćwiczenia na koncentrację uwagi nie zaszkodzą jednak i warto wspomóc Młodzieńca.
    Siebie też , może melisą?
  • @karolinamika - dzięki za podpowiedź z tą lecytyną :)
  • Ja gdy uczyłam się do egzaminów to przewiesiłam sobie przez pokój na ścianach sznurki i na tych sznurkach, jak pranie, wieszałam kartki ze zdobionymi powtórkami. Samo robienie tych kartek było dobrym sposobem na naukę bo żeby je zrobić musiałam przeczytac wszystko jeszcze raz a potem najważniejsze rzeczy wypisać. Tym sposobem wyuczyłam się wszystkiego i miałam najwyższy wynik.
    Poza tym kompletne odcięcie się od komputera, telewizora, komórki, znajomych i wszelkich wyjść. Brzmi strasznie ale miesiąc spokojnie da się wytrzymać. (Oczywiście w przypadku 11latka nie rezygnowałabym z dwóch ostatnich bo to może dać odwrotny skutek).
  • Na końcu rozdziału w każdym podręczniku powinny być ćwiczenia utrwalające wiedzę. Robienie ich to też dobry sposób.
  • MleMle
    edytowano maj 2016
    Myślę, że wiem jak się uczyć (lub jak mu pomóc), bardziej chodzi mi o to jak spowodować, żeby dziecko było w stanie uczyć się więcej, zwiększyć jego wydolność w tym zakresie. Ale dzięki :)
  • Hmm, dobrze wiedzieć. Mój dziadek i jedna z jego sióstr zmarli na Alzheimera...
  • Mogę powiedzieć, czego NIE stosować - miłorzębu (np.Bilobil). Miałam na studiach fakultet z zielarstwa i pani profesor nas zniechęcała ;) Tzn. to działa, owszem, ale na problemy z pamięcią w wieku dojrzałym.
  • MleMle
    edytowano maj 2016
    @Katia dzięki :) Młodzieniec zdał ten straszny egzamin, na dopa, ale zdał. (Edit: zdał już wszystkie, ale jeden -matma - był rzeczywiście stresujący). Ostatecznie dopalaczem były jedynie orzechy i lecytyna zawarta w czekoladzie ;)
    To nie znaczy, że inne rady mi się nie przydadzą - ja sama czuję ostatnio, że mój mózg nadaje się do wymiany, że o pamięci nie wspomnę. Ale może to jeszcze nie Alzheimer ;)
  • Zażywam codziennie znakomite lekarstwo na poprawę pamięci. Niestety, zapomniałem jego nazwy.
  • To jakim cudem pamiętasz, że zażywasz? :P
  • "To jakim cudem pamiętasz, że zażywasz?"

    Że zażywam co?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.