Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Prefekt Domu Papieskiego abp Gaenswein potwierdza, iz Benedykt XVI nie abdykował

http://www.acistampa.com/story/bendetto-xvi-la-fine-del-vecchio-linizio-del-nuovo-lanalisi-di-georg-ganswein-3369

Jeśli Benedykt XVI jest nadal "członkiem urzędu papieskiego" to znaczy, że nie abdykował. A skoro nie abdykował, to nadal jest papieżem. Kim zatem jest kard. Bergoglio?
«1

Komentarz

  • Żaden prefekt, tylko sekretarz papieża emeryta.

    Akt abdykacji Benedykt XVI odczytał publicznie i nie ma w tej kwestii żadnych wątpliwości.
    Podziękowali 1Coralgol
  • @tylkoMaciek co n ie tłumaczy dlaczego:

    1. Benedykt XVI nadal nosi białą sutannę
    2. Benedykt XVI nadal nosi pierścień papieski
  • edytowano maj 2016
    @tylkoMaciek abp Georg Gänswein jest cały czas Prefektem Domu Papieskiego.
    http://www.catholic-hierarchy.org/bishop/bganswein.html

    I ciekawa opinia profesora Stefano Viola z uniwersytetu w Lugano, który przeanalizował słowo po słowie tekst rezygnacji i doszedł do wniosku, że Benedykt XVI zrezygnował z posługi („renuntiatio ministerio“), natomiast nie zrezygnował z urzędu („renuntiatio muneri“), jak wymaga tego prawo kościelne. Nie przestał więc być papieżem, ale przestał pełnić czynną formę posługi papieskiej.

    http://wpolityce.pl/kosciol/294274-czy-benedykt-xvi-powiedzial-juz-ostatnie-slowo-jako-papiez-powazny-problem-dla-teologow
  • Rzeczywiście, jest prefektem, pomyliłem się.

    Co do drugiej części, to wszystko się zgadza. Benedykt nie wrócił do stanu kardynalskiego, tylko jest papieżem-emerytem.
  • edytowano maj 2016
    Coraz bardziej zanosi się na to, że chyba będziemy mieli kolejne Konklawe.
    Już widzę (oczyma wyobraźni) rozpacz Grega, bo następny papież na pewno nie będzie konserwatystą. :)>-
  • No chiba żeby był!!!

    :-D
  • Nie podoba mi się taka klasyfikacja. Papież ma być Piotrem, a nie konserwatystą, socjalistą, zwolennikiem PiS albo PO.
    Podziękowali 1Coralgol
  • A jakbi tak wszystko miaał?

    To bi się podobaał?

    Papież jest Piotrem nie musi nim być. On już jest. Teraz i zawsze.

  • To by my pili i neotanczyli niebrawarystycznie na Junikowie z Gregiem i Oritrompkową Ferajnen
  • Piszesz? Nie pij! Pijesz? Nie pisz!
  • Watek o Papieżu wiec chyba dobre miejsce na zapytanie dziś przeczytałam wypowiedź Franciszka że imigranci nie stanowią zagrożenia i że trzeba ich przyjmować... Naszło mnie na refleksje ;-) ja mimo wszystko jakiś lęk odczuwam i nie rozumiem..dlaczego musimy ich przyjąć? Rozumiem zapewnić w obozach odpowiednie warunki ( no bo zalozenie jest chyba takie że po wojnie wracają do siebie?) naciskać na zakończenie konfliktu itd. ale czemu przyjmować ich w obcym dla nich kulturowo świecie? Okazuje się że jako katoliczka nie potrafię słuchać zaleceń Papieża - nie potrafiłabym przyjąć ich ot tak pod swój dach - nie wiem czy to z egoizmu czy z zdrowego rozsądku Czy ktoś też odczuwa taki rozdźwięk?
  • Ja odczuwam. Coraz bardziej nie pojmuję wypowiedzi obecnego papieża.
  • A ja przeciwnie, ale to pewnie dlatego, że jestem mało inteligentny.
  • Maciek napisał:

    > A ja przeciwnie, ale to pewnie dlatego, że jestem mało inteligentny. <

    =))
  • edytowano maj 2016
    Czyli nie jestem sama - bo już zastanawiałam się czy tylko ja tak mam
    edit.literówki
  • @tylkoMaciek: Ale to nie ma nic wspólnego z inteligencją, raczej z nastawieniem:)
    Bardzo łatwo by to było sprawdzić, gdybyś miał ocenić same wypowiedzi nie znając autora:)

    Ja nie mam w ogóle problemu z posiadaniem innego zdania niż Papież, bo kwestia przyjmowania albo nieprzyjmowania uchodźców nie należy do spraw wiary i moralności, więc Papież ma tu po prostu swoje zdanie na ten temat.

    Kiedyś na studiach miałem temat do opracowania a propos stosunku papieży z ostatnich 100 lat do kapitalizmu, gospodarki rynkowej, własności prywatnej itp.

    Poglądy różnych papieży - napiszę wprost - po prostu się wykluczały. I to niekoniecznie papieży przed- i posoborowych, tylko także ci przedsoborowi stosunek do rozmaitych kwestii kapitalizmu mieli różny delikatnie mówiąc.

    No ale to nie sprawa wiary i mornalności, podobnie jak uchodźcy. Więc opinia Franciszka jest opinią Franciszka i tyle.

    Ponadto polecam naprawdę poczytać jego adhortację (właśnie czytam) - jest tam całkiem sporo zaskakująco konserwatywnych wypowiedzi (zaskakująco w stosunku do tego co lansują media).
  • Mnie uwiera to, że co i rusz czuję się zobowiązana do tłumaczenia papieża Franciszka w rozmowach towarzyskich. Chodzi o coś w stylu "Ale on nie miał tego na myśli, tu chodziło o...(wstawić prawdziwą intencję F.). Co chwila coś.
  • Dodam,że ja tylko gdybam,co miał na myśli mówiąc
  • No bo właśnie to jest to.
    Jesteśmy katolikami więc naturalną postawą jest próba obrony naszego Papieża, chęć interpretacji "na korzyść". Do tego dochodzi słynny dogmat o nieomylności Papieża, przy czym mimo wyraźnego rozróżnienia w dogmacie kiedy Papież jest nieomylny, gdzieś w głowie dźwięczy "nieomylny" po prostu.

    Inna sprawa że Kościół i Papieże zwykle są w ogniu krytyki lewactwa i zwykle niesłusznie więc odruch obrony tychże jest praktycznie wyrobiony:)

    Z Franciszkiem jest tak, że zazwyczaj lewactwo czy ludzie spoza Kościoła raczej go nie krytykują (pomijam ludzi typu urbanowego, bo ich określam jako przypadki klicznicne, a samego urbana - celowo z małej litery - jako absolutnego cynika i manipulatora, którego osobisty stosunek do Papieża jest najprawdopodobniej zupełnie obojętny).

    Franciszka krytykują ludzie z Kościoła - czy to zdezorientowani wierni, czy publicyści, czy czasem duchowni.

    Ale ja osoboście poza tym co napisałem uważam że rację ma Cejrowski - to nie jest Papież dla ludzi z Kościoła, tylko spoza Kościoła. A ci z Kościoła i tak od Niego nie odejdą.
  • @MamaKredka no właśnie często słychać "no jak to Papież nawołuje, by przyjmować imigrantów a Ty nie chcesz ?" hmmmmm
  • @monia3 - a czy mówiący jak powyżej są równie gorliwi w przestrzeganiu zaleceń Papieża w innych sprawach? :D
  • @TecumSeh nie przestrzegają :D takie uwagi dają dwie grupy : jedna - deklarujący się jako wierzący niepraktykujący druga - deklarujący się jako ateiści - obydwie grupy uważają, że ich zalecenia nie dotyczą, ale jednocześnie sądzą, że mają prawo napominać w tych kwestiach innych - ot takie wygodne podejście
  • edytowano maj 2016
    @monia3 - no właśnie, dlatego też można ich olać ciepłym moczem, albo poprosić najpierw o zaświecenie przykładem posłuszeństwa w innych sprawach (to do tych niepraktykujących) albo uprzejmie poprosić o nie wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Kościoła, o których nie mają pojęcia (ateiści).

    A jeśli upierają się że pojęcie mają, zawsze można spytać o teofanię eschatologiczną która implikuje złożoność naszych relacji podświadomych i interpersonalnych:)

    A poważniej - pomocne może być pytanie o dogmat o nieomylności Papieża i to jednych i drugich: kto i kiedy wprowadził i czego ów dotyczy. A potem uwagi staną się bezprzedmiotowe :D
  • @TecumSeh skorzystam z Twojej rady :)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.