Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Kącik tańców brawarystycznych

1356

Komentarz

  • Podobno włosy pełnią funkcję ochronną np. brew nad okiem @Maciejka;) różnie to może być z ta higieną. Estetyka, co innego:)
  • @Katia, jak ktoś chce, to nosi, ale gancko jest mieć nudziarza, znaczy w kolorze skóry :)
  • Cóż, ja idę krok dalej, mam w kolorze duszy ;)
  • A co do lat 80 tych, to w kąciku porad savoir viwru, pan pytał, czy wypada ubrać się w kreszowy dres będąc świadkiem na ślubie :D
  • Toż kreszowy dres był wtedy szczytem lansu! Pamiętam, że kto miał rodzinie u NRDowie to sobie takie cudo sprowadzał. Niezbędne były akcenty w kolorach fluorescencyjnych. Biegały laski w takich kreszowych dresach i na szpilach po 15 cm. Kto nie widział, ten nie uwierzy. I to był szyk wtedy!
  • Te zdjęcia, co @Katarzyna wkleiła... Pierwsze jasne, pamiętam taką modę. Ale to drugie zdjęcie - za nic nie mogę dopatrzyć się, co jest nie tak. Spodnie dzwony. Teraz też się nosi chyba?
  • Ja nie rozumiem filozofii kiszenia stopy w skarpetkach przy 30 stopniach
    Gdzie stopa cały rok prawie szczelnie zamknięta w obuwiu

    Uwolnić stopy !!!!
  • @Tola: "Innym przykładem poprawiania sobie samopoczucia jest święte oburzenie na klaskanie po lądowaniu samolotu. Jest to "wieśniackie, obciachowe i prowincjonalne", względnie "takie typowo polskie".

    Dokładnie:)
    Jedyny przypadek klaskania z jakim się spotkałem (a zanim miałem dzieci latałem służbowo naprawdę dużo) był w wewnętrzych liniach USA na trasie bodajże Phoenix - Memphis. Był boczny wiatr i ludzie dali wyraz uznania dla pilota, który nie bez kłopotów ale z sukcesem posadził maszynę.
    Faktycznie, obciach jak cholera, dramat, drzyjmy szaty. No i rzecz jasna i bezdyskusyna - to na pewno Polacy.

    @Rogalikowa: "mój mąż sandałów nie uznaje wcale, są mu wręcz duchowo obce. nawet latem pomyka w tych swoich wojskowych buciorach sprowadzonych z jakis zagramanicznych armii za ciężkie pieniądze"

    A jakie to buty?
    Oj, chyba bym się dogadał z Twoim mężem coś mi się wydaje ;-)

    @Isako: "Myślałam że połączenie skarpetek z sandałami jest typowo niemieckie."
    A skąd wszystko co złe jest typowo polskie:)
    Nawet jeśli jacyś Niemcy tak chodzą to albo się od Polaków zarazili, albo to nie byli Niemcy tylko Polacy:)
    W USA podobnie - tam WIĘKSZOŚĆ ludzi których widziałem w sandałach miała skarpety, a pracowałem w parku rozrywki gdzie przewijało się 50 tys ludzi dziennie.

    Ja myślę że obrzydzenie do skarpet w sandałach jest właśnie typowo polskie. Nigdzie i nigdy nie spotkałem się z żadnym komentarzem na ten temat - po prostu nikogo poza nami to nie razi. Jedni noszą skarpety, inni nie, a jeszcze inni raz noszą, raz nie, tylko jak zwykle my mamy z tym jakiś problem. Bo to "obciachowe" a wiadomo ze dla Polaka z kompleksami na tle narodowościowym (czyli wszystkie albo prawie wszystkie lemingi, szczególnie wychowane na Lisie i Kuźniarze) nie ma niczego gorszego niż "obciach, wstyd, żenada, buractwo, cebulactwo" itp.


  • @szczurzysko - w latach '80 założyłabyś dzwony??? No, proszę Cię, to był szczyt obciachu wtedy! Spodnie miały być wąskie na dole! Górą mogły być szerokie (pamiętasz tzw. piramidy?).
  • Fakt. Miały być wąskie. Piramidy pamiętam. Sama chciałam takie mieć, ale chyba były za drogie i mama mi nie chciała kupić. Ale lata 80 to moja szkoła podstawowa, jakoś modą jeszcze sobie głowy nie zawracałam.
    Pamiętam jednak, ze tata z Turcji mi naprzywoził dżinsów, takich w białe łaty. I kurtkę. A nawet i taką zimową kurtkę na kożuszku. Obciach jak nie wiem. Pamiętam, że długo ją nosiłam, była duża. W latach 90, nosiłam tego miśka pod gortex, jak było bardzo zimno.

  • Piramidki nosiłam :) ;)
  • Dzwony już niemodne. Teraz nosi się rurki.
  • Dzwony znów modne.
    Serio.
  • Skoro już i tak wątek zadryfował w te okolice, zapytam: a jakie znaczenie dla Was ma to, czy coś jest modne, czy niemodne? Naprawdę przejmujecie się tym, czy coś "się nosi"?
  • edytowano czerwiec 2016
    @Katia - dla mnie, nie ma znaczenia. Dlatego zdarza mi się nosić skarpety do sandałów ;-) I nawet się z tym nie kryję.
  • Teraz chyba wszystko jest modne.
    Modne rzeczy łatwiej kupic @Katia :) A większość ludzi kieruje sie jakas modą, niekoniecznie mainstreamowa ;). Kiedys slyszalam, ze matematycy i informatycy starannie wyszukują i kupują tylko flanelowe koszule w kratę, żeby pokazac, jak bardzo maja mode w nosie :D
  • Bez względu na modę nie np założę rurek ani dżinsów z wysokim stanem. Dlatego prostota i klasyka jest najbezpieczniejsza.
  • Ja się niby nie przejmuje ale nijako bardziej podoba mi się cos co jest obecnie modne. Sila reklamy na mnie działa. Ale obecnie mam fazę na kreszowy dres ze szpilkami. Katarzyna mnie zainspirowala. Musze polatać po lumpach
  • nawet gdybym chciała nosić skarpety do sandałów, a sandały do skarpet - nie mogę!
    nie mam ani jednych, ani drugich, ostatecznie mogłabym pożyczyć od córki, ale jakoś nie widzę potrzeby ;)
    mam własny kanon "nienosiów" i nie noszę, bo nie muszę :D
  • @stephanos
    Od lat noszę tylko sukienki. Na szczęście w sukienkach panuje duża swoboda.
  • Modne rzeczy łatwiej kupic - fakt, jeśli robi się jakieś zakupy ;) Dlatego w pewnym sensie cieszy mnie, ilekroć się dowiaduję, że modne są długie spódnice, bo myślę sobie, że zrobię zapas... a potem i tak okazuje się, że mnie nie stać :(

    BTW, ktoś z Was kupuje w Answear.com? Dostałam do nich bon - 50zł przy zakupach za dwie stówy (do 15 czerwca), chętnej niewieście mogę podać kod :)
  • Wracając do golenia to dla mnie to jest kara. Jak się często golę pod pachami to robią mi się rany, o wosku i chemii nawet nie wspominam. Nie wiem gdzie ta higiena. Na szczęście z wiekiem tych włosków mniej.
  • Czytałam niedawno o depilacji IPL. Może to by było rozwiązanie?
  • @Elunia higiena jest na dole ;)
    Rozne sa mody i standardy, ale ogolnie kobieta jednak nie powinna byc zbyt owlosiona. Was, tudziez owlosiona klata u kobiety nie wyglada dobrze ;) A cala reszta to juz sprawa indywidualna. Mnie nie obchodzi, kto ma wygolone nogi, a kto nie, ale sama zle sie czuje zarosnieta, nawet pod spodniami.
  • Nie jestem przywiązana do tego co ubieram
    To są ciuchy a ja to nie ciuchy
    Noszę to co lubię i wyborem to co mi się podoba
  • @Maciejka na dole w pachwinach czyli ta strefa bikini też robią mi się rany i swędzi niemożliwie.Podobno pot mniej śmierdzi na wygolonych pachach.Nie wiem ale jak się myje w upał 2-3 razy dziennie to nie wiem czy bardziej. Czytałam też, że na dole wcale golenie nie jest takie super higieniczne bo niby włosy to bariera.@Katarzyna co o tym myślisz?
  • Moja znajoma ginekolog mówiła mi, że owszem, owłosienie to bariera i z jednej strony może chronić, ale również w owłosieniu różne drobnoustroje się rozwijają, owłosienie może niehigienicznie pachnieć szybciej i mocniej, niż skóra, a w czasie okresu dodatkowo może pogarszać stan higieny. Chyba więc nie ma dobrej odpowiedzi, najważniejsze jak ktoś się z tym czuje - zakładając, że jest zdrowy to chyba samopoczucie powinno być najważniejsze. Ja np. nieogolone nogi czuję cały czas i to dla mnie tak dyskomfortowe, że na głowę by mi źle robiło.

    Jeśli chodzi o podrażnienia to ja polecam regularne! peelingi, po jakimś czasie naprawdę widać ogromną różnicę. Po depilacji nóg miałam zawsze czerwone plamy przez tydzień, teraz przez godzinę - ale pilnuję tego bardzo, regularnie peeling i nawilżanie, dodatkowo koniecznie dzień przed depilacją peeling i mycie szczotką lub gąbką - polecam :)

    @Elunia jak się myjesz 2,3 razy dziennie to myślę, że nie ma znaczenia czy pachy, nogi, bikini, ogolone czy nie, ale najgorsze jest, że większość ludzi myje się raz i jak się jedzie wieczorem w lato autobusem... choć z drugiej strony mi się wydaje, że wtedy to i ogolenie całego ciała na zero by mogło nie pomóc ;)
  • edytowano czerwiec 2016
    @Elunia - ze względów fizjologicznych myślę, że jak w jakimś miejscu człowiekowi włos rośnie, to znaczy, że natura uważa, że tam jest potrzebny. Rzecz druga, golenie jest procesem zwiększającym ryzyko zakażenia.
    W kwestiach estetycznych się nie wypowiadam, bo wiadomo, że nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.