Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Roundup - czy ta chemia jest konieczna?

Chcemy zrobić trawnik w tym roku.
Byliśmy umówieni juz na początkowa robotę która miała na celu spryskanie wszystkiego round upem zeby wszystko stare wyginęło. Trawnik z racji dzieci kładziemy z rolki.

Kilka dni temu zrezygnowałam z tej chemii ze względu na ciążę. Ogrodnik stwierdził, ze rozumie obawy, ze nie jest tak tragicznie na naszej działce z chwastami i mozna zrezygnować.

Z kolei dziś sąsiedzi powiedzieli mężowi ze koniecznie musimy to zrobić :-( Nie podoba mi sie ten pomysł. Ale Maz chce spryskać.

Czy to rzeczywiście jest konieczne? Stosowaliscie to kiedys?
Jak sie wpisze w Google roundup i ciąża to wychodzą straszne rzeczy :-(
«134

Komentarz

  • Na jakiej powierzchni kładziecie trawę? Ile to kosztuje? my też myśleliśmy o trawniku, ale na razie kasy brak. My pod trawnik musimy konieczne położyć siatkę na krety i nawodnienie, bo bardzo u nas sucho, a podziemny gość zrył nam trawnik tak bardzo, że klepisko mamy miejscami :( Co do roundupa to chyba bym w ciąży nie ryzykowała. @Katarzyna? Co myślisz?
  • Niech mąż poczyta o długotrwałych następstwach i zrezygnuje - da się bez!
  • Piękne tłumaczenie, @tryk. :D
  • to w necie bylo
  • Z kolei dziś sąsiedzi powiedzieli mężowi ze koniecznie musimy to zrobić Nie podoba mi sie ten pomysł. Ale Maz chce spryskać.
    Sasiedzie nie beda miec malenstwa,ciaza wazniejsza niz trawa
  • edytowano czerwiec 2016
    Pewnie, że się bez Roundupu da! Przecież wystarczy teren z chwastami wykosić, przejechać glebogryzarką, z grubsza chwasty wybrać. Jeśli kładziecie trawę z rolki, to problem chwastów w trawniku Was przez jakiś czas nie będzie dotyczył - gotowa darń jest zwarta i gęsta (i oczywiście powinna być bez chwastów), więc ogranicza wzrost chwastów. Wiadomo, że z czasem i tak może się zachwaścić (nawiane nasiona i te, które są w ziemi), ale czy spryskacie Roundupem, czy nie to i tak nastąpi - Roundup nie zniszczy nasion chwastów, które w ziemi już są.
    I ja bym unikała Roundupu nie tylko ze względu na ciążę, ale i na dzieci.
  • @Gosia5 300m. Tez nawodnienie musimy zrobić. No i wszyscy wokół mówią ze trzeba tą chemią.
    Ja sie nie zastanawiałam wcześniej nad nią ale koleżanka mnie uprzedziła- no i poczytałam straszne rzeczy.

    Mam wyjechać na czas oprysku i tyle.
    Ale ja nie chce bo nie uważam ze to bezpieczne.
  • A mocno macie teren zachwaszczony? I co tam głównie rośnie?
    My rzadko opryski klientom robimy przed założeniem trawnika - bo i tak przecież tę ziemię trzeba jakoś uprawić, resztki chwastów usunąć i często jeszcze dowieźć nowej, żeby teren wyrównać, więc robota podwójna.
    A dodatkowo po oprysku trzeba czekać 3-4 tygodnie, żeby dobrze zadziałał, a nie wszyscy chcą czekać.
  • Rundap to skażenie trwałe - nie tylko na czas ciąży ale na dziesiątki lat. Warto poczytać o skutkach rundapu w Wietnamie (pomarańczowy proszek). To idzie w pokolenia, skutki odczuwają Ci, co nie mieli kontaktu w czasie stosowania i to poważne. W życiu bym tego świństwa nie zastosowała.
  • WE Fr usunęli RoundUpa z sprzedaży.

    Tak mi się wydaje.

    Agent Pomarańczowy się w nim znajduje.
    Więc nie polecam wcale.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Agent_Orange
  • Po googlowałam...
    Osoby prywatne w krótce nie będą miały dostępu do RoundUpa. (we Fr)
  • @tryk a wlasnie spodziewali sie dziecka jak robili trawnik. Ona wyjechała na noc poza dom. Jest kardiologiem. I twierdzi ze trzeba to zrobić. Sąsiedzi tak robią tzn ze trzeba.

    Nie wiem jak przekonać męża.
  • @annabe - da się mieć trawnik bez roundupa. Chyba, że nie zniesiesz na trawniku żadnego chwaścika - wtedy nie tylko roundup na początek, ale też co sezon różne opryski, żeby Ci w trawniku wybiły mniszki, koniczynę, babki i inne zielsko. Moje doświadczenie jest takie, że jak trawnik kosisz co tydzień, to nie ważne, co na nim rośnie i tak jest ładny i zielony ;-)
    A w ciąży to już szczególnie odradzam tę paskudną chemię.
  • chemia zostaje w glebie,i tak potem beda latac maluchy ,opinia jednego czlowieka ,w necie o tym pisza sporo,
  • A nie da się chyłkiem?
  • O właśnie - chciałam jeszcze to samo, co @Katarzyna napisać - regularnie koszony, nawożony i podlewany trawnik będzie wystarczająco ładny bez pomocy Roundupu i innych herbicydów :)
  • Trawnika nie nawożę. Koszę z opcją mulczowania i z tego mam zielony nawóz. Nie podlewam, bo mam wilgotny teren, więc podlewać nie trzeba.
  • Nawozisz nawozem organicznym :D
  • Bardzo dziekuje za Wasze głosy.
    Nie wiem czemu oni wszyscy uważają ze bez tego nie mozna mieć trawnika..

  • No nie nawożę, bo "nawożenie", jak sama nazwa wskazuje, wymaga nawiezienia czegoś na ten uprawiany kawałek. Ja tam korzystam tylko z tego, co jest na miejscu - nic nie wożę :-D
    W kwestii trawnika, jeszcze polecam regularną wertykulację i aerację - fajnie przewietrza darń, usuwa zbitą mierzwę traw i mchów i przyczynia się do przyjemnego rozwoju trawniczka.
    Inna rzecz, że najlepsi specjaliści od trawników, czyli Anglicy, mają na to bardzo prosty przepis, by trawnik był piękny i wiecznie zielony - trzeba go starannie założyć (nie wspominają nic o przygotowaniu roundupem), a następnie systematycznie strzyc przez jakieś 100 lat. ;-)
  • Ja mam sąsiada którego nazwaliśmy opryskliwy oprysk. Jego główne zajęcie to latanie z opryskiwaczem. W międzyczasie urodziło im się dwoje dzieci :-O Moim zdaniem randap to jakieś nieporozumienie.Może kiedyś będziesz chciała tam mieć sałatę albo jakieś drzewko , a ziemia skażona.Poza tym po tym trawniku będą biegać dzieci, na toksyczny dywan ich nie puścisz , a na zrandapowany trawnik tak ? Poza tym ja nie rozumiem kultu ślicznego trawniczka.Ani to jakoś szczególnie ładne ani specjalnie dobre dla zapylaczy i wszelkich żyjątek.
  • Dobrze powiedziane Elunia z tym "kultem ślicznego trawniczka".

    Dla mnie jest oczywiste ze jak ma sie ogród to sie coś w nim robi.
    Nie da sie zrobić tak zeby samo rosło, bez pracy, i bez chwastów..
    Jak chce sie mieć idealny zielony dywan to trzeba sztuczny położyć...
  • Ale ten sztuczny będzie idealny tylko przez jeden sezon, bo w przyszłym roku wysieją Ci się na nim mniszki, babki, koniczynki i inne badziewie, którego nasiona latają z wiatrem wszędzie. Wyrywanie tego z trawnika jest zajęciem tyleż żmudnym, co pozbawionym sensu. Skuteczne są opryski na chwasty trawnikowe (nie roundup, bo ten zabije wszystko, z trawą włącznie), tylko zdrowe to to nie jest.
  • edytowano czerwiec 2016
    @annabe, mamy dwa razy tyle. Ale trawa z rolki jest kusząca. Nie trzeba czekać i pilnować dzieci i zwierząt, żeby na zasiany trawnik nie wchodziły. 8->
    edit: kupujecie odcinaną czy na folii?
  • Ja tylko poradzę - jako przeciwnik koszenia (sama posiadam łąkę nie trawnik) - że trawa nisko strzyżona jest podatna na uschnięcie w słońcu, żółknie szybko, bo bulwa korzeniowa nie jest dostatecznie liśćmi osłonięta. Trawę jak już kosić to częściej, ale nie na bardzo krótko.
    Latem u sąsiadów koszących i podlewających miejscami bardzo zżółkło (było słonecznie bardzo), a u mnie niepodlewana ani razu w upały łąka stale była zielona. A ile ziół tam rośnie i kwiatków!
  • Ooooo cudnie @MagdaCh i zapylacze mają pożywienie.
  • Tak to wygląda w naturze:

    IMG_8200
    IMG_8195
  • Na takiej trawie źle się w piłkę nożną gra :/
  • Natomiast zdecydowanie polecam wysiewanie łubinu - w sposób naturalny bardzo użyźnia glebę wiążąc azot w swoich korzeniach. Leśnicy nim zasiewają nieużytki z tego powodu. Świetnie i szybko rośnie - mój trochę nadgryzły ślimaki:

    IMG_8203
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.