Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Orszak Trzech Króli 2017

Kto był? I nie zamarzł ...
Podziękowali 1jan_u
«1

Komentarz

  • Byli i zmarzli:P ale nie o mróz chodziło ;)

    Gdynia :)
  • Byliśmy na chwilkę, akurat zlapalismy ogon Orszaku :) Super. Ale mróz okrutny, u nas -15, i dzieci strasznie zamarzły. 
  • Moi byli,tz.mąż z trzema starszymi.
    U nas tez gdzieś -15 było,zdążyli przemarznąć chociaż marsz był krótki.Ale zadowoleni wrócili.
  • U nas 1/2 składu (reszta chora/ zdrowiejąca). Po godzinie desant zmarzniętego na kość prawie 6 latka...
  • Nasi byli ale zanim dotarli na Stare miasto z auta to juz byl placz bo nog nie czuli.
  • edytowano styczeń 2017
    @annabe , u nas dotarli na Wzgórze Wawelskie, postali trochę i się skończyło dla Młodego...
  • No jednak taka temp ekstremalna jest. Ja zostalam z najmlodszym bo by sobie poodmrazal to i owo. 
    Podziękowali 1OlaOdPawla
  • Ja zostałem królem Baltazarem w Krynicy-Zdroju ;-)
    "Prawdziwy" król zachorował, parafia raczej emerycka i moje nadejście z dziećmi zostało przywitane aplauzem. 
    Mróz był, więc tylko z trojgiem byłem, ale był szybki przemarsz i świętowanie z pozostałymi parafiami w ogrzawanej pijalni wody mineralnej :-)
  • edytowano styczeń 2017
    Nas tym razem rozłożyło choróbsko :(
  • edytowano styczeń 2017
    A u nas marudzili przy przejściu 5 min z samochodu do kościoła (-12stopni ), wiec siedzimy w domu. Fakt, że połowa rodziny po infekcjach, więc sobie daliśmy spokój :(
  • Moja dzielna córka była na "służbie" harcerskiej przy ochronie sceny i ulic dochodzących do rynku w Krakowie. Pojechała na 8 rano, o 13.00 zadzwoniła zeby po nią przyjechać bo śnieg który opada jej na policzki noe roztapia sie i drużynowa kazała jej sie odmeldować :)

    PS. Swoją drogą, siedzi do tej pory w rękawiczkach zawinięta w koc, nie wiem czy cos jej sie w te dłonie nie stało - ktoś sie zna na odmrożeniach ? Dotyk cieplejszego lub zimniejszego przedmiotu sprawia jej ból. 
  • My byliśmy wszyscy, cała rodzina, po 1,5 godziny się zerwalam rozmrażac stopy, chłopaki wrocili 30 minut po mnie. 

    U nas byl orszak, więc blisko, bez dojazdu.
  • Ja też z mężem byłam, przemarzliśmy do kości, ale warto było.
    Pomimo mrozu i wiatru mieszkańcy naszego miasteczka dopisali.
  • U nas była środkowa dwójka z rodziną zaprzyjaźnionych forumowiczów :)
  • @Madika  zaraz po to ogrzać,trzeba włożyć do letniej wody i dodawać coraz cieplejszej. 
    Dać coś gorącego do picia.
    A skóra w tych zmarznietych miejscach jak wygląda?
    Podziękowali 1Madika
  • Skóra dłoni jest bardzo blada, bledsza niż kolor rak powyżej nadgarstka. Nie ma poważnych ran/bąbli. Ma stan podgorączkowy. Bardzo reaguje na dotyk - wszystko jest strasznie zimne lub gorące, tak ze aż ja boli. Siedzi w rękawiczkach :) posmarowałam jej te ręce smalcem gęsim i założyłam bawełniane rękawiczki. 
    Podziękowali 1olgal
  • Byliśmy - córki aniołkami, pierworodny pastuszkiem, a młodszy niósł globus jako jeden z atrybutów stworzenia :-)
    -10, słonce świeciło ale i tak dzieciaki zmarzły
  • Sorry ale piszecie jakby bylo -25 ;) a nie tylko -15. Nie chodzicie na spacery zimą? :)

    My na orszaku nie byliśmy (u nas nie ma),  ale poszlismy na koncer  kolęd a potem w domu koledowalismy.
  • no nie każdy jest Góral, jak nie muszę, to nie wychodzę przy -16, jak dziś.
  • @uJa, na Syberii też żyją ale co to za życie ;)
    Podziękowali 2asiao Małgorzata32
  • @Madika, a jakieś bąble czy pęcherze ma? 
  • Moja J. była. Ale tak zmarzła, ze po powrocie powiedziała, ze ostatni raz w życiu ;)
    Podziękowali 1asiao
  • edytowano styczeń 2017
    Nie, na szczęście nic. Tylko ten ból przy kontakcie z inna temperatura mnie martwi. Poczekamy do jutra, wyśpi sie, wygrzeje, moze wydobrzeje. 

    na szczęście jest zachwycona, że było fantastycznie i ze stare babcie ich nie chciały słychać jak musiały dyrygować tłumem :) mówi, ze starsze osoby były najmniej posłuszne, gorzej niż matki z dziecmi ;)
    a ludzie bili im brawo jak sie dowiedzieli ile godzin tam juz stoją. To była przyczyna jej problemów  - że stała praktycznie cały czas w miejscu...
    Zazdroszczę jej tych przeżyć :)
    Podziękowali 2E.milia MartusKa203
  • @Madika. na razie neiwiele wiecej mozesz zrobic. Skoro nie ma pecherzy -  pozostaje czekac. za jakis czas skora moze przybrac czerwienszy odcien i nawet pojawic sie lekki obrzek, ale to tez by mnie nie niepokoilo, jesli tylko czucie bedzie wracac do normy. Jesli jednak pojawilyby sie pecherze - warto udac sie do lekarza.
    Podziękowali 3E.milia olgal Madika
  • Od kiedy schudlam, to -10 mnie dobija, przy -5 jestem dzielna. Moj mlodszy synek jest chudzinka i po 1,5 godziny na -10 wymieka. 

    Za to starszy, który dorobił się kilka lat temu pseudonimu "rusek", moze ponad 3 godziny byc na duzym mrozie i nic Mu to nie robi. Ale On lata cały czas i ma trochę tkanki tłuszczowej.
  • Trzej królowie nie marzli 
    W taki mroz mnie by oslem nie zaciagli
  • @asiao bojkotujmy zimę!
    Podziękowali 1asiao
  • edytowano styczeń 2017
    Ja sie ciesze, ze weekend i nie trzeba za bardzo z domu wychodzic.
  • @MonikaN, tłuszcz niestety nie chroni tak człowieka, jak fokę na przykład. Nie widzę żadnej różnicy w marznięciu. A różne grubości już miałam. Jedynie na diecie jest mi zimno. Nawet latem.
    Podziękowali 1MAFJa
  • @Gosia5, oj ja czuję znaczną różnicę, serio.
    Podziękowali 1Gosia5
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.