Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Przemęczenie. Jak sobie radzicie gdy sił brak?

1235710

Komentarz

  • Rogalikowa powiedział(a):
    jestem o krok od kupienia kozy :#

    także ten... czytam wątek z uwagą i łączę się w bólu.

    Czasem koza kupuje się sama.
    Jak mi padła pralka,(a dzieciaki wtedy małe i brudzące się niestety mocno) a nowa wprowadziła się tydzień później ,to była koza jak ta lala.
    Nikomu nie życzę ale czasem serio taka koza pozwala docenić co się ma.
  • Co do skarpetek to ostatnio odpuściłem sobie parowanie skarpet moich 3 córek, nie dość że pary nie było to jeszcze one je noszą wymienne. Po prostu mamy 1 szuflady na skarpety luzem. Kto potrzebuje, ten sobie sam szuka. 
    Podziękowali 1Katia
  • Kubki i talerze mam w szufladach blisko ziemi, specjalnie pod dzieci. Tylko mąż się skarży; -)
    Podziękowali 1Katia
  • U nas mąż powiesił "górne" szafki tuż nad podłogą, własnie po tu, by dzieci mogły łatwo sie zajmować wkladaniem i wyjmowaniem talerzy. Kubki mamy tylko wyżej, Mikołaj ma problem, to kubki wykłada Wojtek. 
    Sztućce, jak Wiesia pisze, już do zmywania posegregowane.
  • Naczynia w dolnych szafkach i do tego każde inne - efekt nieustannego tłuczenia i uzupełniania przypadkowymi.
    Podziękowali 1Bea
  • U mnie naczynia plastikowe, od lat szklanek nie mam i nie używam, prasuje tylko gdy to niezbędne np Koszula na koniec roku szkolnego akademia, a i tak nie radzę sobie z niczym i jestem zmęczona
  • - sztućce mam w kubełku na blacie wszystkie, nic nie segregujemy, jak dla mnie szkoda czasu
    - kubki codzienne w dolnej szafce, porcelana w kredensie
    - bieliznę dowieszam na suszarce, która stoi przed pokojami dzieci, nic nie segreguję, dzieci same sobie dalej tym rozporządzają, wieszam ja albo któreś z dzieci
  • @Karolinka że sztućcami u mnie tak samo i z kubkami do codziennego użytku, kubki mają stojak drewniany 
  • U nas talerze są na dole, a kubki wyjmują i kładą na blat pod szafką na kubki, a ja daję do góry (trochę może bezsensowna praca, ale od małego uczą się, że mają obowiązki)
  • Wcale nie bezsensowna, nie musisz się schylać! Twój kręgosłup to lubi.


    @Nowa, Twoje dzieci to już prawie dorosłe są, nie mogłyby bardziej Ci pomóc?
  • @Skatarzyna jak mają wolne dni pomagają, jak jest szkoła to trochę brakuje im czasu wyjeżdżają z domu ok 6.30 wracają od 15.15 do 18 w zależności które, mieli ciągle jakiś projekty grupowe a że do najbliższego kolegi / koleżanki min 5 km to jak pojedzie nie prędko wróci , dobrze że już wakacje, a plastikowe rzeczy są dla tego żeby córka mogła zmywać 
    Podziękowali 2Skatarzyna Bea
  • Patent ze skarpetkami luzem w szufladzie - bdb. Moj mąż ma taką szufladę, nawet po ciemku znajdzie parę. Hint - wszystkie skarpetki są czarne...
    Podziękowali 3zoja aqq Katia
  • @ane u mnie też jest jedna szuflada ze skarpetami dla dziewczyn a chłopak ma oddzielnie ,też nie paruję 
  • Ja  mam skarpetek z dwunastu nóg męskich. U nas wariant wkładania bez pary jest zabójczy. Potem wszędzie jest pełno skarpet narozwalanych, brrrr
  • U nas raz w tygodniu skarpetkowe memory. Wywalam koszyk,w ktorym jest skladzik skarpetek i sie bawimy...
    Podziękowali 5annabe Gloria Bea Katia babka4
  • @ane to jest to! też zaczęłam kupować takie same w większych ilościach, tak żeby wszystkie do siebie na wzajem pasowały:-)
    Podziękowali 3wiesia aqq ane
  • A ja przestałam reagować, że chłopcy wkładają różne. Byle do kościoła para była.
  • Przeczytalam dwa razy ze prasowanie skarpet
     :D i pomyslalam ze @wanda sie wyluzowala ekstremalnie  :D
    Podziękowali 2Odrobinka Bea
  • U nas para skarpet to pojęcie dość szerokie ;) do kościoła też takie same wkładamy.
    Podziękowali 1Wanda
  • Ja akurat lubię układanie naczyń ze zmywarki, segregowanie upranych ubrań (nawet łączenie skarpet w pary) i prasowanie... za to nie cierpię mycia blatów, zlewozmywaka i naczyń których nie można myć w zmywarce. Macie na to jakiś patent? 
  • asiao powiedział(a):
    Przeczytalam dwa razy ze prasowanie skarpet
     :D i pomyslalam ze @wanda sie wyluzowala ekstremalnie  :D
    Ktoś uskutecznia prasowanie skarpet? Ja znam osobę, która to robi. A Wy? 
  • To jeszcze nic. Pamiętam, jak kiedyś @Marcelina napisała, że pierze ręczniki po jednym użyciu! Byłam tym tak zaszokowana, że pamiętam do dziś. Robisz to jeszcze?
  • Moze to przy steryliadzie bylo?
  • Naczynia których nie można myć w zmywarce? Są takie ;)? U nas tylko jak rodzice przyjeżdżają na kawę to wyciągamy ;) a i tak czasem się wkurzę i je "piorę". Ale to nie jest żadna specjalna rodzinna zastawa...
  • U nas to się nazywa kraina zagubionych skarpetek. Też raz na jakiś czas dziewczyny mają memory skarpetkowe...;)
  • Ja nie myję w zmywarce głównie drewnianych łyżek czy patelni teflonowych oraz noży. 
    Podziękowali 2Skatarzyna Joannna
  • A patelni twflonowych nie można? 
  • Kiedyś jak myłam w zmywarce to mi się zniszczyła. 
  • Moje mają znaczek zmywarki przekreślony, a nawet niechby nie, to są za wielkie!
  • @Bagata, no robię. Tak strasznie brzydzę się wilgotnych ręczników, że po użyciu jednokrotnym (w sensie kąpieli) wrzucam do kosza na pranie. Te do rąk po jednym dniu. Mam ich bardzo dużo, dokładam do prania ubrań w stosownej gamie kolorystycznej, tylko od czasu do czasu gotuję. Takie małe kuku przy ogólnej abnegacji.
    Podziękowali 3manatta Bea Katia
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.