Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Przemęczenie. Jak sobie radzicie gdy sił brak?

1457910

Komentarz

  • Ja dokladnie tak samo jak @sylwia1974
    Do dodatkowego prania zmuszaja mnie jeszcze rozne pomysly i wypadki/wpadki dzieci
    Podziękowali 1sylwia1974
  • Ręczniki raz na tydzień max, pościel max co 3 tyg idealnie co dwa tyg
  • PaniWiosna powiedział(a):
    U mnie w domu było tak, że wprawdzie nie zmieniało się codziennie ręczników, ale każdy miał 3: do górnej części ciała, do dolnej i mały do tej pomiędzy nimi :)
    No, ale było nas mało w domu a dom duży.
    Teraz już mi przeszło, ale w tamtych czasach nie mogłabym wytrzeć twarzy ręcznikiem do nóg. A fu!  :D
    A wytrzeć się ręcznikiem po kimś to tym bardziej bym nie mogła :)
    Patrz, u mnie w domu były dwa: "do dołu" i "do góry". Środek się zaliczał do dołu. 
    U nas teraz ma każdy swój wielki ręcznik, inny kolor. Jak ktoś chce, to sobie może wziąć do środka, dołu czy czegos tam jeszcze inny ręcznik. 
    Podziękowali 2PaniWiosna Bea
  • @tymka - na wyjazdy mamy mikrofibrowe, szybkoschnące. Na co dzień ich nie lubię, ale praktyczne są.
    Podziękowali 2tymka sylwia1974
  • Aneczka08 powiedział(a):
    Ręczniki raz na tydzień max, pościel max co 3 tyg idealnie co dwa tyg
     U nas tak samo. W sobotę gotowałam pościel (to zawsze), jeden zestaw został na dziś. Pralka 8 kg. 
    Podziękowali 2Aneczka08 Kika39
  • A wiecie, że nadmierna higiena jest niezdrowa? :tongue: 
  • Tak jest. Częste mycie skraca życie
     B) 
    Podziękowali 1madzikg
  • Tak gadajo. Ja tam lubie, jak mam stresa wejsc pod prysznic i dlugo nie wychodzic. I robic rozkminy w mocno cieplej wodzie. 
  • edytowano czerwiec 2017
    No ja nie wiem.. to wątek o przemęczeniu nadmiarem obowiazkow a jakieś zawody w chwaleniu się higiena się tu odbywają...

    Może dla odmiany i równowagi proszę o dzielenie się trudną sztuką odpuszczania sobie perfekcji w życiu rodzinnym?
     
    Podziękowali 1ewaklara
  • Ostatnio zauważyłam że bardziej męczy zwracanie uwagi na to co jest nie zrobione przez innych niż samo sprzątanie ... ale kiedy czlowiek ma wewnętrzne przekonanie ze utrzymanie czystości to jego zadanie... a nie psi obowiązek
  • .. a jak z cudzym wywiazywanirm się z obowiązków? Czyje normy oceny stanu końcowego są decydujące?

    Poprawiacie po dzieciach, mężu?
  • @Nika76 ; Wstyd powiedzieć ale taka jest prawda: moi nauczyli mnie zaniżać normy.
    W pewnym momencie doszłam do wniosku ,że skoro im nie przeszkadza to mam w nosie.W sumie chałupa to nie muzeum.
    Podziękowali 2Nika76 Ona64
  • Ja jak mam siły to lubię mieć muzeum. Jak nie mam, to trudno, jest chlewik czasem nawet. Raczej ciężko o regularność, szczególnie ostatnio ;)
  • Mam takie marzenie, że jak już dzieci dorosną i się wyprowadzą, to sobie wreszcie należycie posprzątam, a jak skończę sprzątać ostatnie pomieszczenie, to w tym sprzątanym jako pierwsze nadal będzie porządek...
    Ostatnio udawało mi się utrzymywać stale porządek w domu jak miałam troje dzieci i średnie miało alergię na roztocza, więc trzeba było codziennie odkurzać wszystkie kąty gorącą parą. Potem dzieci przybyło, alergia znacznie odpuściła i inne okoliczności złożyły się na to, że trzeba było zaakceptować brak porządku. A najmilej (jeśli idzie o utrzymanie porządku) wspominam czasy, gdy mieszkaliśmy na 37 m - tam się sprzątało całe mieszkanie w godzinę, a generalne porządki (z praniem firanek i trzepaniem dywanów) można było zrobić w jedno przedpołudnie...
    Co do pytania o obniżenie standardów - u mnie to trochę zero-jedynkowo poszło. Otóż, jak mam mieć posprzątane byle jak (czytaj: np. pani Ukrainka, co przeleci cały duży dom w 3 godziny, nasmrodzi wszędzie ciężką chemią i uważa, że jest posprzątane), to wolę mieć bałagan i się nie denerwować brakoróbstwem. Dzieci gonię o poprawiania. Nawet po kilka razy.
  • Ok, coming out z brakiem perfekcjonizmu, odbył się w ostatnie Święta Wielkiej Nocy i Boże Narodzenie też. Brudna podłoga w kuchni. No przed 4 dzieckiem mi się nie zdarzało! Najstarszy 6 lat to mógłby nam podtopić kuchnie, jakby się wziął:) dwie siostry by mu chętnie pomogły, a niemowlak gugnal by z zadowolenia że rodzeństwo ma dobry humor.
    Ps. Lecę do rossmana po chustki chemiczne do brudu, bez nich nie umiem sprzątać przy raczkującej M.
  • Ok, weszłam do kuchni muszki owocowki, ratunku! Nienawidzę tego!!
  • tymka powiedział(a):
    Ja jak mam siły to lubię mieć muzeum. Jak nie mam, to trudno, jest chlewik czasem nawet. Raczej ciężko o regularność, szczególnie ostatnio ;)
    Z tego muzeum to u mnie się robi trofeum wojenne. Więc odpuściłam całkiem i teraz się uczę umiaru...
  • U nas dużo większy porządek w domu, gdy z rana zamiast czytać wielo biorę się do roboty i po drodze zaganiam resztę do sprzątania;-)
    Podziękowali 3kluska ewaklara MAFJa
  • O to jak u mnie ;p
    Podziękowali 1mamaw
  • No co Wy. 
    Mi ostatnio najblizsi powtarzają ze wysprzątany i czysty dom to tylko KWESTIA ORGANIZACJI. A jesli takiego nie potrafię uczynić to jestem źle zorganizowana. 

    Fajnie nie? Nie ma to jak wsparcie. 

    Ja juz mam osobiscie dosc tematu sprzatania. Sa ciekawsze rzeczy w życiu. I jak mam sily checi i dzieci pozwolą to sprzatam więcej a jak okolicznosci mniej sprzyjające to sprzątam tyle ile dam radę. 
    A i tak ciągle słyszę ze moglabym więcej, lepiej. Tylko mówią to osoby ktore osobiscie albo nie pelnią tych obowiazkow w domu co ja albo wogole nie zyly w wiekszej rodzinie. 

    Ech.
  • Ja osobiscie czuje sie najlepiej zorganizowana teraz obecnie niz mając mniej dzieci. 

    I czuje ze panuje i ogarniam, radzę sobie z rzeczywistoscią. I staram się nie brac do siebie tych wszystkich tekstów ktore podcinają skrzydła. Przykro czasem, bo nikt nie doceni a opieprzy. Ale inni chociaz, obcy zachwycają się jak swietnie sobie radzę  :)
  • @annabe tak kwestia organizacji porządek:) Rodzina spętana, obiad niewydany, a podłoga lśni. Albo bardziej realnie wszyscy w pracy podłoga lśni.
    Tylko po co ma lśnić? Szczęśliwy dom to używany dom, trochę przybrudzony, taki to zyje:)
    Podziękowali 1Nika76
  • edytowano czerwiec 2017
  • Nie umiem wklejać zdjęć  :'(
  • dom nie powinien być dla wszystkich otwarty-tak słyszałam od wielu psychologów
  • Dla mnie bardziej niekomfortowa sytuacja to nieumyte wlosy niz nieumyta podloga

  • tzn dlaczego mam zapraszać kogoś kto się ciągle czepia. ? i tak spokojnie z nim nie pogadam ,tylko się wkurzę
  • No ale wiesz @matka6 tym czepialskim moze byc wlasny maz lub wlasna matka ..trudno ich nie zapraszac  :D
    Moja mama np uwaza ze zawsze mam brudno ale juz dawno przestalam zwracac ma to uwage
    Jak ja prosilam o zostanie z dziecmi to.mi sprzatala po swojemu.nigdy jej nie prosilam.
    Teraz ma juz problemy zdrowotne i malo u mnie bywa
    Podziękowali 4MAFJa asia czekolada tymka
  • mąż to jest w porządku musu - tzn muszę się z nim dogadać i s
    mój jest bardzo dokładny a ja nie we wszystkim i się biedaki męczymy a mama to już w sumieniu
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.