Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Przemęczenie. Jak sobie radzicie gdy sił brak?

1457910

Komentarz

  • edytowano czerwiec 2017
    PaniWiosna powiedział(a):
    szczurzysko powiedział(a):
    U mnie w domu rodzinnym kazdy mial swoje mydlo. To zszokowalo moja kolezanke, ktora dziwila sie, ze mamy kazdy swoj recznik.
    Też się spotkałam z sytuacją, gdy byliśmy "w gościach" ze spaniem i na całą rodzinę dawano nam jeden ręcznik. Dla mnie nie do pojęcia. 
    Trzeba było zapytać czy szczoteczkę do zębów też mają jedną ;)
    Podziękowali 1PaniWiosna
  • Jak moja Mama pojechała z wujkiem na pogrzeb do dalszej rodziny, to dostali jedna kołdrę. Niby rodzeństwo, ale oboje byli po 50. :D
  • edytowano czerwiec 2017
    Nocowały kiedyś u mnie dzieci sąsiadki. Wczesna podstawówka. Wieczorem moi myli zęby, więc i gości naganiam, na co słyszę:
    - Ale my nie mamy szczoteczek.
    - To skoczcie do domu i sobie przynieście - mówię myśląc, że o szczoteczkach zapomnieli.
    - Ale my wcale nie mamy. W domu też.
    - To co, nie myjecie zębów? - pytam
    - Czasem myjemy.
    - To czym myjecie? Palcem?
    - Od rodziców szczoteczki pożyczamy.
    I co? Można? Można! Dodam, że sąsiedzi wykształceni ludzie na stanowiskach.
  • edytowano czerwiec 2017
    Nie no szczoteczka wygrała :)
    Ja się spotkałam z tym, że pani domu po myciu wszystkich domowników wiesza ręczniki na suszarce i wyschnięte składa na półkę w łazience do ponownego, losowego użycia. No ludzie różne som. Ja brzydzę się mokrej ścierki kuchennej, takiej do wycierania blatów. Do ręki wezmę tylko u mnie w domu albo świeżą u kogoś. No każdy ma jakieś natręctwa :D
    Podziękowali 1Bea
  • Nasz Mikołaj ma szczoteczkę jedną w górnej, drugą w dolnej łazieznce, a ostatnio se mojej używał, bo swojej nie mógł znaleźć, można? można!
    Podziękowali 3Katarzyna madzikg edytam
  • O, z tymi losowymi ręcznikami ma tak moja teściowa i siostra męża ;)
    ja mogę mieć jeden z mężem albo wytrzeć się "po dzieciach", jeśli one już z tych ręczników nie będą korzystać.
    @Marcelina, a jak rozwiązujesz sprawę ręczników na wakacjach? Jak ja jadę na dwa tygodnie, to staram się, żeby każdy miał po dwa,ale to kurcze masę miejsca zajmuje i czasem pod koniec wyjazdu i tak są nieświeże nieco... Cienizny z mikrofibry mamy nad wodę, pokojowe wolę mieć normalne...
  • PaniWiosna powiedział(a):
    szczurzysko powiedział(a):
    U mnie w domu rodzinnym kazdy mial swoje mydlo. To zszokowalo moja kolezanke, ktora dziwila sie, ze mamy kazdy swoj recznik.
    Też się spotkałam z sytuacją, gdy byliśmy "w gościach" ze spaniem i na całą rodzinę dawano nam jeden ręcznik. Dla mnie nie do pojęcia. 
    Może i jednego bym nie dała, ale wątpię żebym znalazła w szafie komplet ręczników dla swojej rodziny i codziennie inny komplet dla rodziny wielodzietnej (jakieś małe takie do rąk tak, ale kąpielowych nie ma szans). (ale ja mam za mało nawet sztućcy i krzeseł na goszczenie wielodzietnych ;) )
  • Nasi znajomi przywieźli ręczniki ze sobą  :D
  • ;) no to jak my jedziemy do brata męża, szczególnie na kedna noc i nie mamy ręczników to bierzemy od niej jeden. Najpier kapie sie mloda, później ja a na końcu maz. Ale szcze to jakoś mnie noe obrzydza. W końcu po umyciu do czysta sie wybieramy nie? 
    Podziękowali 1MAFJa
  • edytowano czerwiec 2017
    My jak jedziemy z noclegiem, to zawsze bieżemy swoje reczniki. 

    I szczoteczki też  ;)
    Podziękowali 1madzikg
  • Jak jadę do kogoś w gościnę na jedną, dwie noce to sama redukuję ilość użyczonych ręczników i świeżej pościeli. Jeżeli ktoś mieszka w bloku to już widzę te prania, suszenia nie wiadomo gdzie i składania. Staram sie zabrać chociaż te ręczniki cienkie z mikrofibry i jak jadę autem do biorę śpiwór albo taki"worek"pościelowy żeby pani domu nie produkować prania. Mam sporo przyjaciół i często odwiedzamy sie z noclegiem ale staramy się nie "gościć" tylko czuć jak w domu ze wszystkimi konsekwencjami czyli oszczędzaniem prania i pomocą w sprzątaniu, gotowaniu itp.
    Podziękowali 1OlaOdPawla
  • edytowano czerwiec 2017
    @Elunia , ja podobnie, ale już w drugą stronę to średnio działa i ja chciałabym swoich gości przyjąc jak najlepiej... więc nawet jak przywiozą to każę im zabrać z powrotem nieużywane  B)
    Podziękowali 1Elunia
  • edytowano czerwiec 2017
    No to ja zeszłam na psy..  Bo mój mąż losowo brał ręczniki od zawsze... nawet jak kolory były krańcowo różne... :s
    No to po kilku latach bicia piany i walenia głową w mur stepialam i na jednym jechalismy... tylko zmienianym częściej... ech...

    Wyprowadziłam się dwa lata temu i nadal się tego nie umiem oduczyć 
  • U nas każdy ma inny kolor ręcznika. Dzieci bardzo pilnują.
  • U mnie w domu było tak, że wprawdzie nie zmieniało się codziennie ręczników, ale każdy miał 3: do górnej części ciała, do dolnej i mały do tej pomiędzy nimi :)
    No, ale było nas mało w domu a dom duży.
    Teraz już mi przeszło, ale w tamtych czasach nie mogłabym wytrzeć twarzy ręcznikiem do nóg. A fu!  :D
    A wytrzeć się ręcznikiem po kimś to tym bardziej bym nie mogła :)
  • Z tymi ręcznikami to cieżko jest. Mamy małą łazienke i brzydzi mnie że się stykają ze sobą. To od czasu akcji z owsikami.
    Moje dzieci takie żywe że często przypomina mi sie ten widok i steryliada.
    @Marcelina dziękuje pocieszylas mnie. Myslalam że tylko ja tak mam:)
  • edytowano czerwiec 2017
    bo ludzie są oszczędni i wstawiają dwie pralki w tygodniu i koniec
    i taki ten tego gość -zaburza rytm - musiały by być trzy wstawione a to nie oszczędne

    ja oburzam wielu ,gdy mówię że ja  1 lub 2 pralki dziennie
    co za brak logiki z mojej strony :)
    cięta jestem na przesadna oszczędność

  • Nie wiem jak ludzie mając dużą rodzinę są w ciągłym stanie myśleć o oszczędzaniu
    Ja oszczędzam sobie pracy robiąc wszystko na bieżąco.
    Nie myślę o tym ze pranie 1-2 razy w tygodniu bo bym spać nie mogła zemi w koszu pranie krzyczy "wypierz mnie " . 
    Podziękowali 1Bea
  • ewaklara powiedział(a):
    Z tymi ręcznikami to cieżko jest. Mamy małą łazienke i brzydzi mnie że się stykają ze sobą. 

    O ja!  :o
  • A ja mam wyprany mózg i na wodę, prąd, ścieki patrzę globalnie. Nie znoszę marnotrawienia wody, prądu, nadmiaru plastiku, śmieci, woreczków. Jakoś widzę zależność marnotrawienia wody a jej niedoborów w innych częściach świata. Nie mówię, że należy chodzić brudnym ale piorę tylko pełen wsad, staram się nie produkować nadmiaru prania. To już też jest taki mój tik i dlatego trudno mi przyjąć jak ktoś ścieli mi na jedną noc świeżą pościel. Wolę wziąć śpiwór.
    Podziękowali 3beatak Nika76 Katia
  • @Elunia- tez tak mam , ale przy dużej rodzinie wszystkiego idzie dużo, niestety 

  • To nie o to chodzi czy dużo czy mało ale czy potrzebnie. Jak ktoś ma kilkoro małych dzieci to normalne, że pralka chodzi codziennie pełna.
    Podziękowali 2Katia Bea
  • Ja mam jak Marcelina - piorę ręczniki po każdym użyciu, a jeden dyżurny do wycierania rąk wisi w łazience na osobnym wieszaczku i ten zwykle wisi cały dzień. U nas to jeszcze kwestia ręczników basenowych, które śmierdzą chlorem i ja po prostu muszę je wyprać choćby na krótkim programie, bo mi niedobrze jak do łazienki wchodzę.
  • a moja teściowa zbiera pościel przez cala pozna jesień, zimę i wczesna wiosnę bo uwielbia taka wyschnieta w słońcu. A ze prowadziła kiedyś ośrodek wczasowy to ma ze 100 kompletów. 
    Podziękowali 1Bea
  • ale właśnie, co ile zmieniacie pościel?
  • ja zmieniam ręczniki raz w tygodniu...zawsze po sobotnich kąpielach wrzucam do pralki, a pościele raz w miesiącu...częściej nie dałabym rady...bo i tak wymiana trwa trzy dni ( 9 zestawów)...mimo 10 kg wsadowej pralki...

    piorę dodatkowo pościele tylko podczas i po chorobach...ale to sytuacje oczywiste

    jak gościmy 1-2 osoby to mogą liczyć na pościel i ręcznik...jak więcej to przywożą swoje
    na wakacje biorę po dwa duże kąpielowe ręczniki dla każdego ( zwykle jeden na plażę, drugi po kąpieli w domu + dwa, trzy małe do rąk ( wspólne)
  • Ja dokladnie tak samo jak @sylwia1974
    Do dodatkowego prania zmuszaja mnie jeszcze rozne pomysly i wypadki/wpadki dzieci
    Podziękowali 1sylwia1974
  • Ręczniki raz na tydzień max, pościel max co 3 tyg idealnie co dwa tyg
  • PaniWiosna powiedział(a):
    U mnie w domu było tak, że wprawdzie nie zmieniało się codziennie ręczników, ale każdy miał 3: do górnej części ciała, do dolnej i mały do tej pomiędzy nimi :)
    No, ale było nas mało w domu a dom duży.
    Teraz już mi przeszło, ale w tamtych czasach nie mogłabym wytrzeć twarzy ręcznikiem do nóg. A fu!  :D
    A wytrzeć się ręcznikiem po kimś to tym bardziej bym nie mogła :)
    Patrz, u mnie w domu były dwa: "do dołu" i "do góry". Środek się zaliczał do dołu. 
    U nas teraz ma każdy swój wielki ręcznik, inny kolor. Jak ktoś chce, to sobie może wziąć do środka, dołu czy czegos tam jeszcze inny ręcznik. 
    Podziękowali 2PaniWiosna Bea
  • @tymka - na wyjazdy mamy mikrofibrowe, szybkoschnące. Na co dzień ich nie lubię, ale praktyczne są.
    Podziękowali 2tymka sylwia1974
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.