Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jaką książkę teraz czytacie?

1353638404151

Komentarz

  • Tego ja akurat nie trawkę całkowicie ale jestem w domu jedyna. Od najmłodszego do męża mego szaleństwo z tym Wiedźminem :D
    Podziękowali 1Gosia5
  • Czytam równolegle z synami
  • edytowano styczeń 2020
    Ja próbowałam kilka lat temu z najstarszym ale nie zmogłam. B) za to w domu książki, gry, serial aktualnie oglądany, jakieś wisiorki, plakaty itd...
  • kika0 powiedział(a):
    A obecnie czytam Kruche życie Stephena Westaby - super jest, w stylu 100 lecia chirurgów czy Spraw sercowych Morrisa.


    Dziękuję bardzo za polecenie, czytam właśnie Sprawy sercowe z dużym zainteresowaniem. W kolejce Kruche życie :D
    Podziękowali 1kika0
  • edytowano styczeń 2020
    joachm1 powiedział(a):
    Zawsze mnie jednak zastanawiała mania wypowiadania się autorytarnie o autorze,książce, filmie czy jakimś zagadnieniu bez obejrzenia, przeczytania czy zapoznania się z tematem głębszego niż nagłówki w portalach internetowych :)  
    Ja się z Mrozem zapoznałam, bo kocham kryminały.  Mialam dwa podejścia do dwóch roznych powieści i stwierdzam, że ja osobiście nie czytałam większego gniota. 
    Podziękowali 2Gosia5 Joannna
  • Ale i wśród czytadeł jest duże zróżnicowanie. Recenzenci często podsumowują: Phi! Czytadło! Wiadomo, literatura rozrywkowa to nie artystyczna, ale brakuje rankingu takich książek. Literackiego, nie czytelniczego. Problem polega na tym, że poważniejsi recenzenci (a nie ci, którzy za darmowy egzemplarz wychwalą byle gniot) nie czytają literatury rozrywkowej i nie maja porównania, a szkoda. Są powieści napisane poprawnym językiem, z dobrze nakreślonymi bohaterami, nierzadko z morałem. Nie można ich porównywać z literaturą artystyczną, bo są one pisane do masowego odbiorcy, rządzą się zatem innymi prawami. Trochę jak muzyka pop. Są tam takie kawałki, że uszy bolą, ale i przyjemne i całkiem nawet ambitne. Ale do motetów jej daleko ;) Dlatego pytam, choćby w sprawie Mroza. Rozumiem, że to czytadło, ale raczej z tych lepszych czy gorszych?
  • edytowano styczeń 2020
     Z wyżej wymienionych moim zdaniem Bonda pisze ciekawiej ale Mróz zdecydowanie :bardziej płodny i promowany.   Gorsze rzeczy czytywałam acz nazwiska były utytułowane i nagradzane przez różne zacne  kapituły.
    Mi się bardzo podobały cykle o Joannie Chyłce  i ten górski z Wiktorem Forstem, reszta taka sobie raczej słabsza... Cykl  W kręgu władzy czytało się ciężko a Parabellum dla mnie nie do przeskoczenia...
    Nie czytałam  jeszcze tego co pisał pod skandynawskim pseudonimem ale mam ostatnio sporo czasu do zabiijania...
    Podziękowali 1Gosia5
  • Absolutnie nie zgodzę się ze kryminały to z definicji lektury średnich czy niskich lotów. Są takie napisane naprawdę świetnym stylem, z dobrze nakreślonym tłem psychologicznym i społecznym. Polecam np. Deavera, Kellermana czy Nesbo (z tych bardziej popularnych).
    Podziękowali 3Gosia5 malagala Katia
  • Gorszych. 
  • Szczerze mówiąc, to nie czytałam dotychczas kryminałów. Próbowałam Christie, ale może z tytułem nie trafiłam, bo pamiętam, że nie przebrnęłam... Teraz wypożyczyłam Kasację.
  • Ja czesto zagladam na lubimyczytac, jesli kompletnie nic nie wiem o ksiazce czy autorze. 
    Recenzje sa czesto dlugie i sporo mozna sie dowiedziec zanim sie kupi/wypozyczy ksiazke. 
    No i przyznaje, ze od Was czesto czerpie inspiracje :-) 
    Teraz poluje na najnowsza L. Genove (jak ktos ja lubi, to nowa powiesc wyszla w zeszlym roky), ale caly czas w wypozyczeniu w bibliotece. A poki co polykam Grishama, na polce Geniusz i obsesja oraz Panna sluzaca od wszystkiego - i juz widze, ze mi bardzo trafi w gusta
  • @mysikrolica, która powieść Genovy?
  • Zycie za wszelka cene. 
    Pozostale czytalam rok czy dwa lata temu, a niedawno dopiero zobaczylam, ze jest nowa przetlumaczona. 
  • @joachm1Ależ oczywiście, każdy ma prawo do swojej opinii. Nie mówię, że Mróz subiektywnie nie może się nie podobać. Tylko uważam, że przy jego sposobie pisania nie da się stworzyć książki dopracowanej pod kątem "technicznym".

    @Gosia5 100% racji. Potrzebna jest i literatura artystyczna, jak i "lekkie i przyjemne" czytadła - sęk w tym, że te drugie również powinny być napisane poprawnie, bez błędów, posiadać logiczną fabułę, dopracowane opisy etc. 

    Problem z Mrozem polega nie na tym, że jego kryminały nie mają aspiracji być czymś bardzo poważnym, lecz w tym, że są napisane po prostu byle jak.

    A co do recenzentów, to się nie zgadzam: znacznie szybciej znajdziesz sensowne recenzje popularnych kryminałów czy literatury obyczajowej, niż na przykład nowatorskiego tomiku wierszy.

    Podziękowali 1Gosia5
  • @mysikrolica , czytałam. Wciąz zdecydowanie najlepsza, według mnie, Lewa strona życia, potem Motyl, a Życie za wszelką cenę na końcu, dużo słabsze od poprzednich. Tak jakoś dziwacznie napisane.
  • @Coralgol , nie wiem, nie czytam wierszy, a tym bardziej ich recenzji. Wydawało mi się, że poważni recenzenci nie biorą się za literaturę popularną, a kiedy z jakichś powodów to zrobią, porównują ją do artystycznej i wzdychają: Ale gniot! Czytadło! Szkoda czasu! To nie są wiarygodne recenzje.
    Z drugiej strony recenzje literatury popularnej pisane dla wydawnictw, opłacane darmową książką lub opłacane dodatkowo. Czytam potem, że książka świetna, a ja jestem rozczarowana, jak co poniektórzy tutaj twórczością Mroza.
    Trzeba czytać i mieć własne zdanie.
  • Teraz te dwie...po jednej nie śpię po drugiej zasypiam natychmiast. Zgadnijcie która jak działa. Obie polecam.

  • wady główne brzmią ciekawiej, a ebola usypiająco
    zgadłam?
  • odwrotnie 
    Podziękowali 1Joannna
  • Czytam akurat „Dobry i piękny Bóg”, Smitha. Metodysta, ale książka była ponoc polecana na Rok Wiary, wiec ufam, ze koszerna.
    Amerykański sposób narracji, ale nie głupkowato- łopatologiczny. Ciekawa, z pytaniami do czytelnika co jakis czas, na końcu każdego rozdziału krótkie ćwiczenia (pierwsze najlepsze - wyspać sie :D).
    Pomimo wszystko dobra, pozwala troche przemyśleć, troche nabrać entuzjazmu w wierze ;)
    Dobra odtrutka na samobiczowanie sie Kempisem (czytam, a w zasadzie odświeżam po raz n-ty).
  • edytowano styczeń 2020
    Już jest dostępna "Położna z Auchwitz" Magdy Knedler, zarówno książka jak i ebook.
    (ebook na przykład na virtualo).

    Właśnie kupiłam, ściągnęła, miałam iść spać o 23, zobaczymy ;).
    Podziękowali 2Gosia5 Monika73
  • Oooo, czytałam tej autorki "Moje przyjaciółki z Ravensbruck", bardzo lubię tematykę obozową, wpisuje na listę.
  • edytowano styczeń 2020
    A ja powiem tak. Generalnie bardzo interesuje mnie literatura obozowa, natomiast ostatnio myślę, że zbyt często i łatwo wykorzystuje się motywy "obozowe" do promowania różnych łzawych historyjek niekoniecznie najwyższych lotów. Albo publikuje się historie "oparte na faktach", ale podlane romantycznym sosem. Z jednej strony to dość atrakcyjny sposób na promowanie zainteresowania historią, zwłaszcza u młodszego pokolenia. Z drugiej strony przedstawianie pobytu w Auschwitz jako romantycznej przygody budzi mój poważny niesmak.
  • Osobiście nie mogę i nie znoszę. Przeczytałam tyle ile trzeba. Wystarczy przeczytać wspomnienia wojenne Karoliny Lanckorońskiej, żeby znać perspektywę arystokratyczną, Półtawskiej I boję się snów - młodej idealistycznej harcerki, i kilku autorów żydowskich dla zrozumienia ich traumy i narodowego syndromu ocaleńca. Więcej nie umiem, nie śpię i wyję bez łez, nic nie zmienię.
  • "Tatuażysta z Auschwitz" to jednak wielka pomyłka... Położnej jestem ciekawa.
    Podziękowali 2Coralgol Laf2011
  • Zzczęłam dziś "Zawsze byłam szczęśliwa " O bł. Marcelinie Darowskiej. Wciągnęła mnie.
    Podziękowali 1AGNIESZKA_G
  • Małgorzata32 powiedział(a):
    Zzczęłam dziś "Zawsze byłam szczęśliwa " O bł. Marcelinie Darowskiej. Wciągnęła mnie.
    Mi też się podobała.
  • edytowano styczeń 2020
    Polecam te tytuły, ostatnio skończyłam:
    1. "Damy polskiego imperium" - Kamil Janicki
      (Bardzo przystępnie opisane dawne dzieje Polski (wiek XIV), pełna ciekawostek i szczegółów)

    2. "Rodzice dodający skrzydeł" - Wojciech Żmudziński SJ  
      (Jak zachęcać dziecko do samodzielności i brania odpowiedzialności za swoje decyzje? Jak pomóc mu spotkać Boga? Jak reagować na trudne sytuacje? Jak budować dobre relacje w rodzinie? - książka ta "zahacza" o te i inne kwestie, skłania do refleksji, zastanowienia się, a czasem także zachęca do wyjścia poza schematy w wychowaniu dzieci)

    3. "W Jego świetle. Opowieść o świętej Hildegardzie z Bingen" - Hermann Multhaupt (Książka przedstawia jej życie od dzieciństwa aż do ostatnich dni spędzonych w klasztorze, zdumiewa i zaskakuje)
    Podziękowali 1Barbasia
  • edytowano styczeń 2020
    Wreszcie dotarłam do "W Paryżu dzieci nie grymaszą", ale to się fajnie czyta! 

  • O @Hope, to ja potem chętnie pożyczę. 

    Jesli chodzi o kryminały z dobrego pióra to u nas od wielu lat wszystie powieści Krajewskiego .
    Każda jedna od deski do deski.
    Ale tylko raz. Mocne bardzo.

    Lubię też Lackberg, choć tu już fabuła wciąga bardzo,ale nie ten poziom literacki. Marinina podobnie.

    Podziękowali 1malagala
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.