Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Ancilla

124»

Komentarz

  • Bagata, wlasnie! Ja wiedzialam, ze kojarze!
    Podziękowali 1Bagata
  • edytowano wrzesień 2018
    Bardzo mi się te fragmenty podobają, dzięki @mader. Ja tam ani grama depresji nie widzę, smutek bardziej, ale bardziej niż ten smutek to dla mnie po prostu głębokie do bólu przeżywanie codzienności i swojego powołania przez pryzmat ducha i wiary.. Skojarzenia mam takie same jak @Sylwia1974 z Tereska od Dzieciątka Jezus i jeszcze- z św. Filipem Neri (ten fragment kiedy po całym dniu się żali Bogu że nie miał dla Niego czasu na modlitwie w ciągu dnia bo ciągle coś miiał do zrobienia). 
  • Dobrze że chociaż ładna  :D
  • edytowano wrzesień 2018
    In Spe powiedział(a):
    @J2017- ja  lubię rozkminiać "życia" tych matek kapłanów. Ten  charakterystyczny i wspólny dla ich wszystkich spiritus movens. Szukam odpowiedzi jak wyrzekając się nieustannie siebie,  potrafią pozostać sobą. No takie to górnolotne pewnie co napisałam, ale wiecie o co cho? :)
    @InSpe Mam dystans duży, bo moja mama to też matka kapłana.Niestety matki kapłanòw często nie są obiektywne, traktują syna kapłana jak "świętą krowę" w rodzinie i życie reszty rodziny podporządkowują temu, że syn jest kapłanem.  A wszystko to pod płaszczykiem wiary. U nas tak było niestety. Dlatego nie podoba mi się ta książka, mogłabym wiele w tym temacie napisać.

  • o czyli wychodzi na to, że masz brata księdza :) 

    pewnie myślisz, że ja gloryfikuję te osoby, a sama znasz konkretną historię od kuchni
    ciekawe, ciekawe :)
    Podziękowali 1olgal
  • Agnieszka82 powiedział(a):
    Bardzo mi się te fragmenty podobają, dzięki @mader. Ja tam ani grama depresji nie widzę, smutek bardziej, ale bardziej niż ten smutek to dla mnie po prostu głębokie do bólu przeżywanie codzienności i swojego powołania przez pryzmat ducha i wiary.. Skojarzenia mam takie same jak @Sylwia1974 z Tereska od Dzieciątka Jezus i jeszcze- z św. Filipem Neri (ten fragment kiedy po całym dniu się żali Bogu że nie miał dla Niego czasu na modlitwie w ciągu dnia bo ciągle coś miiał do zrobienia). 
    Też mi się podoba, skojarzyły mi się fragmenty z książką ,,Tysiąc darów " . Jednak zwróciłam uwagę, że Ann Voskamp chociaż podobnie, to z bardziej pozytywnym wydźwiękiem pisze o codziennym zmęczeniu. A może po prostu jest mniej egzaltowana... W każdym razie, chciałabym przeczytać całość i dopiero wyrobię sobie zdanie .
    Jeszcze jedno - św Faustyna też żaliła się Bogu, że nie ma czasu na obowiązkową modlitwę, adorację - kazali jej pracować fizycznie w kuchni i ogrodzie - więc nawet zostanie zakonnicą nie gwarantuje, że się czas dla Boga będzie miało...

    Z drugiej strony, zapadło mi w pamięć to, co powiedziała  @E.milia - że można odmawiać  różaniec obierając kartofle, akty strzeliste myjąc podłogę ... I tego się trzymam 
  • Niestety, ale książka "Tysiąc Darów", wepchnęła mnie w okropne przygnębienie. Nie wiem, ale dla mnie ten styl pisania jest nie do strawienia. 
    Podziękowali 2Barbasia J2017
  • Chyba czytalam tu na forum podobny tekst, czyjs blog albo tez fragmenty ksiazki. Pamietam ze padaly tam przesmiewcze okreslenia w stylu "uswiecanie sie szorowaniem kibla" ;)
    Takie opowiesci trzeba czytac przez pryzmat owczesnych realiow. Z dzisiejszej perspektywy rzeczywiscie moze wydawac sie przygnebiajace. Umeczona kobieta, miliony spraw do ogarniecia przy dzieciach oczywiscie wylacznie na jej glowie, ogolnie ton lekko egzaltowanej meczennicy...zupelnie nie moj klimat.
  • Zamówiłam :)
    Podziękowali 1mader
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.