Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

to był dobry rok

2

Komentarz

  • Dla mnie bardzo trudny rok. Trzymam się kurczowo tego ze co Pan daje jest dobre. Najwspanialszy prezent to Nikodem Jan.. z bardziej przyziemnych to szkolne wyniki Faustynki, docieplenie ścian gratis, duże auto, rodzinne wakacje, basen :-) 
  • edytowano styczeń 2019
    To był dobry rok dla nas wszystkich  <3 było i ciężko i radośnie :) bardzo stacjonarnie ;) na koniec dużo rzeczy się ładnie ułożyło zupełnie niespodziewanie :)
    Mam nadzieję , ze nadchodzący , który niesie już od początku ciężki czas, będzie równo dobry i owocny :)
    Podziękowali 2Skatarzyna ola_g
  •  Próbowaliśmy wczoraj zrobić podsumowanie i dłużej musieliśmy się zastanowić co się wydarzyło. Czas biegnie zbyt szybko i wiele rzeczy nam umknęło. Chciałabym by ten rok był spokojniejszy. 
  • Obfitujący w wydarzenia był. Piękny i intensywny. 
    Szóste dziecko- pierwsza córeczka  <3 , świecenia trzech przyjaciół, ślub mojej mamy, 1Komunia św pierworodnego. 

    Wszelkiego dobra i nadziei dla Was wszystkich! 
  • Chociaż nie, nie bede narzekać, choc byl to rok smutny, pod znakiem smierci, straty ogromnej,  ale takie jest życie. 
  • trudno stwierdzić jaki był. Nie zdarzyło się nic dramatycznego ale sporo nieprzyjemności a z drugiej strony nie było też spektakularnych sukcesów czy radości. Rok zakończył się dla mnie w przykrej atmosferze zawodowej która pociągnie się jeszcze przez miesiąc-dwa :( Ogólnie mam więcej przemyśleń negatywnych niż pozytywnych. Liczę ze kolejny bedzie lepszy.
    Podziękowali 3beatak ola_g jan_u
  • Bardzo trudny rok. A jednocześnie przyniósł wielkie dobro, co się w lutym narodzi. I skończył się szczęśliwie. Myślę więc, że ogólny bilans dodatni. Kończę rok i zaczynam nowy z wdzięcznością i nadzieją.
    Podziękowali 3ola_g Monika73 Bridget
  • Strasznie trudny. Ale bardzo dużo łaski i pomocy.
    Podziękowali 4ola_g Monika73 PaniWiosna Bea
  • Niespodziewanie dobry rok choć nic tego nie zapowiadało!  Oby 2019 był równie dobry. Jestem też  bardzo wdzięczna za moją rodzinę !
    Podziękowali 3ola_g wielorybek AgaMaria
  • Jako taki bo nigły nie jest tak źle żeby nie mogło być gorzej.
    Podziękowali 4Bea ola_g wielorybek kiwi
  • Uwielbiam Twój optymizm  :D
    Podziękowali 1Elunia
  • Rok trudny, choć zapowiadał się na gorszy. 
    Najmłodsza córka jest zdecydowanie największym jego plusem. 
    Ale ten trudny dla nas rok pokazał nam, jak dużo życzliwych i pomocnych osób mamy koło siebie.
    Niby zawsze to wiedziałam, a w ostatnim roku wybitnie się to potwierdziło :)
  • edytowano styczeń 2019
    Dla nas to był rok raczej Oki. Choć może nie taki zupełnie lekki. Dla mnie dużym stresem jest reforma szkolnictwa wyższego, to rodzi pewną niepewność i stresy. Poza tym dla mnie to był rok Henryka Sienkiewicza. Cały rok zajmuję się jego twórczością. Zdrowotnie dla mnie/dla nas nie był zły, choć są pewne niepokojące wskaźniki. W marcu nas przeczołgało jakieś straszne zatrucie, miłe było w nim to, że wtedy trochę schudłam i czułam się lżejsza wiosną. Dla mnie choroba, to prawie jedyny sposób na schudnięcie.
    Dużą zmianą jest dla mnie rozpoczęcie jazdy samochodem. Zmieniła się moja świadomość jako użytkownika ruchu, też jako pieszej, bo jestem bardziej świadoma tego, co się na tej jezdni dzieje. Trochę pchnęłam spraw urzędowych w tym roku. Choć łatwo nie było, mam na myśli wędrówki po mieście po urzędach w upał i przez rozkopane miasto. Ale parę spraw pchniętych, inne w toku. Przeszliśmy całe 2 tygodnie rekolekcji Oazy Rodzin 1 stopnia. Łatwo nie było, upały afrykańskie, ale daliśmy radę. Najpiękniejsze z tych rekolekcji były spotkania małej grupki i dzielenie się Słowem Bożym. To na pewno na plus. Wspaniała była eskapada we dwójkę z mężem autem za granicę. Super! Z trudniejszych doświadczeń - przemijanie. Nasi seniorzy w rodzinie się starzeją, my trochę też. 
    Ale tak naprawdę, to choć 2018 był ciekawy, stulecie niepodległości itp. To tak naprawdę bardzo się cieszę, że zaczął się nowy rok 2019....
    Patrzę w niego z nadzieją...
    Podziękowali 3In Spe wiesia majolijka
  • U nas rok pożegnań i trudnego towarzyszenia w odchodzeniu. W efekcie, mimo już średniego metrykalne wieku, wydorośleliśmy z mężem. Poczuliśmy ciężar odpowiedzialności za dużą rodzinę. Ten rok to wyzwania i zawodowe i trochę zdrowotne, ale damy radę. 
    Podziękowali 3jan_u Bridget Bea
  • Dobry rok, bardzo dobry. Dziękujemy za niego Bogu. 
    Podziękowali 1Gosia5
  • edytowano styczeń 2019
    Dla nas bardziej trudny, śmierć teściowej i inne trudne sprawy...Jednak częściowo też dobry, I Komunia còrki i inne wydarzenia. Tego roku się boję, właśnie jestem w totalnej panice przedporodowej , chodzę i płaczę, no i boję się jak to będzie w tyle osòb w tym ciasnym mieszkaniu.
    Podziękowali 1aga---p
  • U nas dobry rok:) nie ma się czego przyczepić:) może finansowo ciężki ale to czegoś uczy...
    Podziękowali 2annabe jan_u
  • BeaBea
    edytowano styczeń 2019
    @j2017 mieszkaliśmy w 8 osób na 64m2. Nie było ciasno
    Potem kupiliśmy dom

    Edit: dzieci wtedy 17, 14, 12, 8, 4 i kilka mies.
    Podziękowali 3September J2017 Ka.tka.
  •  :'( ilekroć słyszę jak ktoś wspomina o ciasnym mieszkaniu to myśle o p. Przybysz... 
    Podziękowali 4MamaWeroni E.milia Bea Ka.tka.
  • U mnie to był dobry rok.
  • edytowano styczeń 2019
    September powiedział(a):
     :'( ilekroć słyszę jak ktoś wspomina o ciasnym mieszkaniu to myśle o p. Przybysz... 
    No ale u nas pomimo ciasnoty to była decyzja świadoma, chcieliśmy, tylko ja cały czas miałam wątpliwości czy to jest rozsądne, do teraz mam :-(
  • A ja dziękuję za ten rok. I niech Nowy będzie  choć taki jak poprzedni. 
  • A u nas to pierwszy rok z małym M. 
    Dla nas trudny. Ale też niezwykły i otwierający nowe perspektywy. Niech Pan Bóg prowadzi.
    Podziękowali 2ola_g Bea
  •  @September ;
    a cosie stało z mieszkaniem p. Przybysz? 
  • No za małe było na kolejne dziecko, usprawiedliwiało aborcję dla dobra dzieci już posiadanych.
    Podziękowali 3September In Spe Bea
  • Dziękuję za ten rok. Był trudny ale piękny. Przecież nic nie dzieje się bez przyczyny, nawet jeśli akurat my malutcy nie potrafimy pojąć dlaczego

    Co do metrażu to nie wiem jak u Was ciasno.. Każdy może przez to rozumieć co innego. Niedawno przeprowadziliśmy się z 37m było nas 5 + labrador. Teraz szalejemy na 62m i jestem w ciąży. Chwała Panu! 
  • edytowano styczeń 2019
    In Spe z mieszkaniem nic,  po prostu bylo zbyt małe aby przyjac nowego członka rodziny. 
  • Aha to ten babsztyl
    Boże jak mi smutno :'(
  • I znów był dobry. Bardzo dobry. Taki jak lubię, pozornie nic się nie działo, ale powodów do wdzięczności bez liku.
  • U nas było sporo radości i sporo smutków
    Kończę tak jak lubię - niczego nie żałuję
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.