Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jak zostać fatalnym rodzicem?

«134

Komentarz

  • Byli juz raz linkowani w watku o telefonach komorkowych u dzieci zdaje sie. Wczoraj dyrektor naszej szkoly podstawowej zachecal do elektronicznych wersji legitymacji szkolnych zamiast tradycyjnych papierowych! Bez tego smartfona ani rusz.... :s
  • Nasi Sąsiedzi :)
  • W sumie to bezsensu ten filmik
  • Spoko, choć nic odkrywczego, zgadzam się z ich podejściem. Mimika pana męża - rewelacja :) a jak patrzy na żonę, to tak jakby ją pierwszy raz w życiu widział <span>:smiley:</span>
    Podziękowali 1Natalia
  • Filmik jak filmik. Wszystko zależy od okoliczności. Choć z tym poruszaniem się samodzielnie bez telefonu to mam inne doświadczenie. Ja lubię, gdy moje samotnie podróżujące dzieci mają ze mną kontakt. Tylko że w naszym przypadku dzieci podróżowały czy podróżują znacznie dalej niż kilka przystanków, nieporównywalnie dalej. My dawaliśmy telefony wtedy, gdy mieli jeździć samodzielnie. I tak nasze 4 dziecko ma telefon od 3 klasy, bo wtedy zaczęła sama dojeżdżać do szkoły. Dość daleko. Teraz ma 13 lat i lata sama samolotami z Irlandii do Polski z przesiadką w Niemczech. A nasze obecne 11latki nie mają telefonów,  bo wszystko mają w promieniu 500m. A latać jeszcze same nie mogą, bo to od 12 lat. Więc w naszych kategoriach telefon im niepotrzebny. 
    Podziękowali 1Nika76
  • Moja 9 latka jeździ sama od wczoraj.  Myślałam że mało takich  :)
    Podziękowali 1Natalia
  • edytowano 4 wrzesień
    Robiłam to wszystko zanim w Polsce powstał YT i vlogi i rady parentingowe.

    Nic dla mnie odkrywczego.
    Podziękowali 1Elunia
  • Jeny a nasza dzis sama rowerem pojechała do szkoly drugi raz( wczoraj do połowy ja odprowadziłam) i myślałam ze matka kwoka jestem ze jeszcze przeżywam.. 
  • Malgorzata powiedział(a):
    Robiłam to wszystko zanim w Polsce powstał YT i vlogi i rady parentingowe.

    Nic dla mnie odkrywczego.
    Coś jak teraz z zero waste, moja babcia nazywała to gospodarnością, a teraz szkolenia, warsztaty itp. :)
  • edytowano 4 wrzesień
    ale chyba powszechny dostęp do smartfonów dzieci z pierwszych klas SP i problemy z tym związane kiedyś nie istniały?
  • to nie jest w ogóle zagadnienie nie dać dziecku smartfona, gdy nikt z jego znajomych nie ma smartfona, ale jeśli jest inaczej - jeśli cała klasa ma, a akurat twoje dziecko nie ma? wydaje mi się, że w takim kontekście głos Sulejów jest cenny
    Podziękowali 1Wanda
  • Elunia powiedział(a):
    Malgorzata powiedział(a):
    Robiłam to wszystko zanim w Polsce powstał YT i vlogi i rady parentingowe.

    Nic dla mnie odkrywczego.
    Coś jak teraz z zero waste, moja babcia nazywała to gospodarnością, a teraz szkolenia, warsztaty itp. :)


    O to to .
    Te wszystkie BLW , eko , waste coś tam.
    To wszystko a nawet lepiej już było.
    Teraz tylko przybrano uczone nazwy i dodano szkolenia do tego., Oraz vlogi. 

    Mnie to nieco bawi nawet , jak ludzie sami nie potrafią :p 
    A nagle po warsztatach bęc.

    :) 





  • Tutaj chodzi o podejście do rodzicielstwa, jak ktoś nie czuje sie pewnie jako rodzic i boi się być czasami "najgorszym rodzicem roku" to nie poradzi sobie z dostępnością smartfonów, a kiedyś np.telewizji.
  • Jestem najgorszym rodzicem od zawsze.
    Ale na szczęście czuję się pewnie. 
  • Połowa klasy Z.zaczela od tego roku docierać do szkoły sama i wracać sama. Każde jedno ma smartfona z grami i netem. Wiecie, co robią na przerwach?;) Moje dziecko nie kuma, czemu ona ma od przyszłego tygodnia na samodzielne powroty dostać telefon z możliwością dzwonienia i smsowania. I z niczym innym. Ale wychowawczyni już mówi, że to będzie trudny rok w klasie właśnie z powodu tych telefonów. Dwa dni lekcji starczyły...
  • Jeśli chodzi o zero waste, to też wydaje mi się, że targetem są raczej młodsi ludzie niż my. Ja też pamiętam, że moja babcia jeździła pociągiem z mokrą ściereczką a nie z jednorazowymi chusteczkami nawilżanymi oraz, że każdą torebkę po landrynkach trzymała by użyć ponownie, bo takie to było wówczas cenne
    ale ja sama już tak nie robiłam przez ostatnie 20lat, a ludzie młodsi nie mają nawet szansy tego pamiętać, że ktoś kiedyś tak postępował
    przecież to super, że ktoś ich teraz tego nauczy, uwrażliwi na sprawy naszej planety, zainspiruje do odwrotu od konsumpcjonizmu

    inny temat to czy rzeczywiście jest to konieczne by na każdym vlogu powtarzać w koło macieju te same sposoby oraz czy styl zero waste jest prawidłowo interpretowany - czy nie prowadzi czasami do kupowania kolejnych rzeczy np. metalowych słomek bo są modne, gdy niemal nigdy nie pije się przez słomkę
    Podziękowali 2Paprotka Malena
  • Ja nadal nie mogę pojąć , że tyle o tym gadania, a w szkołach i tak w kółko te telefony są.
    Niby zabraniają ale nie zabraniają.
    Lol 
    Podziękowali 1Elunia
  • Jestem chyba już tak stara jak dinozaury.
    Słabo chwytam te modne tematy.
    Najmniej te o dbaniu o ziemię.
    Całe życie to robię, nieświadomie nawet czasem.
  • Malgorzata powiedział(a):
    Ja nadal nie mogę pojąć , że tyle o tym gadania, a w szkołach i tak w kółko te telefony są.
    Niby zabraniają ale nie zabraniają.
    Lol 
    Wprowadzenie zakazu załatwia temat smartfonowy w szkole. W sensie można mieć, nie wolno używać zarówno na przerwach jak i oczywiście na lekcjach. Finito.
    Ktoś się chyba boi wprowadzić zakaz, a naszej, współczesnej tfu pedagogice bardzo, bardzo brakuje konsekwencji.


    Podziękowali 2Malgorzata Nika76
  • Tak zostałaś nauczona i wychodzi Ci naturalnie. 
    Mnie też dziwi, że dziewczyna we vlogu odkrywa, że naprawdę nie musi codziennie w danym miesiącu chodzić w innej sukience, że to nie obciach, wiecie?  Że nie kupuje 3 razy w tygodniu nowych ubrań itp. Ale widocznie tacy teraz są ci młodzi ludzie, że muszą to odkryć, że konsumpcyjny styl życia szczęścia nie daje.

  • Malgorzata powiedział(a):
    Ja nadal nie mogę pojąć , że tyle o tym gadania, a w szkołach i tak w kółko te telefony są.
    Niby zabraniają ale nie zabraniają.
    Lol 
    ja czekam aż się okaże, że to jest do tego stopnia szkodliwe, że smartfony będą tylko dla dorosłych tak jak papierosy i alkohol
  • @Joannna ale jak słucham ile ludzie wyrzucają jedzenia, jak widzę te pokoje dziecięce przelewające się plastikiem, ale butelka z filtrem(plastikowa oczywiście) musi być i to na wierzchu i w modnym kolorze oraz woreczki na warzywa zakupione na specjalnym bazarku(materiał sztuczny, plastikowy) za miliony monet, to padam ze śmiechu.
    Podziękowali 1Joannna
  • Dorotak powiedział(a):
    Połowa klasy Z.zaczela od tego roku docierać do szkoły sama i wracać sama. Każde jedno ma smartfona z grami i netem. Wiecie, co robią na przerwach?;) Moje dziecko nie kuma, czemu ona ma od przyszłego tygodnia na samodzielne powroty dostać telefon z możliwością dzwonienia i smsowania. I z niczym innym. Ale wychowawczyni już mówi, że to będzie trudny rok w klasie właśnie z powodu tych telefonów. Dwa dni lekcji starczyły...
    naciskajcie by był zakaz telefonów w szkole podczas lekcji i na przerwach, wiele szkół to wprowadziło, może i w Waszej się uda
    Podziękowali 1Dorotak
  • edytowano 4 wrzesień
    U nas jest zakaz i wychowawczyni mówiąc o tym powiedziała: chcemy by w czasie przerw na korytarzach było głośno, ale nie od muzyki puszczanej z telefonu lub od gier, ale od śmiechów i rozmów.
  • edytowano 4 wrzesień
    Malgorzata powiedział(a):
    Jestem najgorszym rodzicem od zawsze.
    Ale na szczęście czuję się pewnie. 
    Zapewniam cię, że jako rodzić jestem gorszy od Ciebie. i to bez smartfonów, bo u nas smartfon ma tylko moja małżonka. Reszta ma cegły, mnie w to wliczając
  • Hehe.. moja babcia miała śmietnik w domu bo każdy kartonik i woreczuszek trzymała, pudełka po czekoladkach stały jako ozdoby.. moja mama trochę lepiej ale i ja chowam pudełka po kupowanych przez M lidlowych serkach homo ;-)i lodach ..  dobry plastik fajny kształt.. u nas taki wyścig.. jak zdazy M to wyrzuci, jak nie to ja do zmywarki i głęboko..coś tam zostaje na zawsze z tego wychowania.. No i zawsze pełna zamrażarka lodów.. ;-) a w jednym pudełku ciasto, w drugim kozi ser.. jak w pudełku czekoladek - nigdy nie wiesz co ci się trafi .. czasem rozczarowanie ze jednak lodów wcale nie ma 
  • edytowano 4 wrzesień
    Tez zbieram po lodach i po serkach mascarpone te 500 g :) Super są do zamrażania.
    Ale ja opisuję sobie ;)

    Fatalną matką zostałam zaraz na początku szkolnej kariery najstarszego syna , kiedy to wrześniowy siedmiolatek chodził sobie i wracał sam ze szkoły, oddalonej od domu 500m, bez przechodzenia przez ulicę...
    Nie zliczę ile razy słyszałam od matek "A ty się nie boisz????".
    Wszystkie, powtórzę wszystkie pozostałe dzieci w jego klasie były odprowadzane i przyprowadzane przez rodziców do końca klasy trzeciej.
    Mała szkoła osiedlowa, odległości żadne dla większości, ruch samochodowy minimalny, okolica mega spokojna.
    Nic więcej nie chce mi się w temacie gadać, robię po swojemu, w większości spraw dot wychowania nie zgadzam się z otoczeniem i mam to gdzieś.
    Mam bardzo fajne, samodzielne i ogarnięte dzieci :)
    A inni niech robi ą jak uważają :)
  • U nas jest nacisk na to, zeby dzieci od pierwszej klasy same do szkoły chodziły. Kazdy przyszły pierwszoklasista, a raczej jego rodzice dostają list, ze dziecko ma sie w czasie wakacji drogi do szkoły nauczyć. Kto z matka przychodzi, na tego dziwnie patrzą ;)
    Tak samo z zakazem komórek w szkole. Da sie.
  • A u nas jest nacisk żeby rodzic za dziecko pierdział.
    Pardon.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.