Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Pytanie

edytowano 5 październik w Polityka
ponieważ w wątku Wybory nie otrzymałem odpowiedzi, a uważam je za ważne, nawet kluczowe dla naszej przyszłości, więc ponawiam:

zauszmy, teoretycznie, że USA będą się wycofywać z Ełropy.

Jakbyś, oczywiście zupełnie teoretycznie, widział losy naszego kraju w tej, jakże teoretycznej, sytuacji ?

w mojej ocenie będziemy musieli na nie odpowiedzieć w ciągu najbliższych 10 lat.


«134

Komentarz

  • Dla mnie czy się wycofają czy nie i tak ktokolwiek na nas napadnie nie mamy co liczyć na pomoc z żadnej strony :(
  • edytowano 5 październik
    Sprecyzuj zdanie "USA wycofają się z Europy".
    Zabiorą stąd swoje wojsko? Rozwiążą NATO? Przestaną sprzedawać uzbrojenie? Przestaną tu robić interesy? Przestaną je ochraniać?
  • to zależy od sojuszy, np. jeśli zostaniemy sojusznikiem Niemiec, to, ze względu na interesy własne udzielą nam pomocy

    (no chyba, że Ukraina będzie się starała odzyskać prastare ukraińskie ziemie, to może byc różnie)
    :)
  • TecumSeh powiedział(a):
    Sprecyzuj zdanie "USA wycofają się z Europy".
    Zabiorą stąd swoje wojsko? Rozwiążą NATO? Przestaną sprzedawać uzbrojenie? Przestaną tu robić interesy? Przestaną je ochraniać?
    tak, na wszystkie pytania.
  • Aha, czyli USA wycofają się z bycia mocarstwem i pozostawią tą rolę Chinom - tak po prostu.
    Do tego USA przestaną dbać o własne portfele i z jakichś dziwnych powodów przestaną sprzedawać broń, na której tak dobrze zarabiają.
    Rozwiążą też z niewiadomych powodów NATO.

    To przyjmijmy dla uproszczenia że USA przestają istnieć, bo to mniej więcej to samo co powyższe.

    To może się założymy o pieniądze? Np o średnią pensję? Albo chociaż połowę?
    Dla uproszczenia założymy się nie o to czy USA przestaną istnieć, tylko czy się wycofają w sposób opisany wyżej. To jak?

    Podziękowali 1Bea
  • A odpowiadając na pytanie: "co wtedy?" - a to zależy, od wielu czynników. Czy będzie i w jakim stanie, Międzymorze. Jak na taką sytuację zareaguje Wielka Brytania, Niemcy, Szwecja, Finlandia.
    Szczególnie te kraje plus międzymorze powinny w takim układzie wypracowac model ścisłej współpracy wojskowej, co do gospodarek to już się dzieje.

    W każdym razie życie nie znosi próżni. Za kadencji Obamy Brytole i Szwedzi zawiązali zresztą coś na kształt sojuszu, mając co do tego człowieka (słusznie) sporo wątpliwości. Proponowali też nam, ale - cóż za zaskoczenie - Tusk/Komorowski nie byli zainteresowani.

    Potem nastał Trump i sprawa przycichła. Ale Szwecja, Finlandia, UK, a ostatnio także Niemcy zaczynają się zbroić - widocznie przejrzeli na oczy. Zgadnij co uznają za zagrożenie.

    Kwestia Chin i Rosji - jeśli USA "zniknie" to rozgrywka między tymi krajami będzie do jednej bramki. Chiny potrzebują surowców (i przestrzeni), ale obecnie potrzebują też Rosji by zbalansować USA. Kiedy USA nie ma - Chiny po prostu sięgną po prostu po "swoje" w ten czy inny sposób.
  • edytowano 5 październik
    TecumSeh powiedział(a):
    Aha, czyli USA wycofają się z bycia mocarstwem i pozostawią tą rolę Chinom - tak po prostu.
    Do tego USA przestaną dbać o własne portfele i z jakichś dziwnych powodów przestaną sprzedawać broń, na której tak dobrze zarabiają.
    Rozwiążą też z niewiadomych powodów NATO.

    To przyjmijmy dla uproszczenia że USA przestają istnieć, bo to mniej więcej to samo co powyższe.

    To może się założymy o pieniądze? Np o średnią pensję? Albo chociaż połowę?
    Dla uproszczenia założymy się nie o to czy USA przestaną istnieć, tylko czy się wycofają w sposób opisany wyżej. To jak?

    czemu tak płasko patrzysz na świat, czyżby emocje były aż tak silne?
    :)

    oczywiście USA pozostaną mocarstwem, tyle, że dużo słabszym, z powodu cywilizacyjnego upadku, np. dług edukacyjny, chyba 40% dzieci w nieformalnych związkach, postępująca zapaść demograficzna, itp. itd.

    oraz zapaść technologiczna, powstała z powyższego, a też, myślę, z socjalistycznej w istocie natury kompleksu militarno-przemysłowego. Jaskrawym przykładem na powyższe są ostatnie wydarzenia w konflikcie saudyjsko-jemeńskim.

    Wobec powyższego USA wybiorą Rosję jako oczywistą i naturalną przeciwwagę dla Chin.
  • @TecumSeh a to nie jest tak że USA tez potrzebuje Rosji dla zbalansowania wpływu Chin ? 
  • edytowano 5 październik
    Wszystko możliwe może nie na za 10 lat ale za 50?. Popatrzcie tylko na strukturę demograficzna tych krajów. Chiny w niedługim czasie czekać będzie masowe wymieranie pokolenia rodziców -ofiar polityki tylko jednego dziecka ( od 1978), w Niemczech dominować moze będą mulzumanie a w Stanach coraz większą przewagę będą mieć Metysi oraz inni "nie -biali' z pochodzenia Amerykanie. No i Putin też już ma swoje lata i wieczny nie będzie....

  • Odpowiadając na pytanie.

    USA sami dobrowolnie nie oddadzą Europy.



  • Bo jak długo będzie to dla nich interes , tak długo tu będą.

  • jaki interes?
  • Amerykanie nigdy nie robią niczego bezinteresownie .
    Gdyby pobyt tu był nieopłacalny dla nich nie byłoby ich tutaj.
  • Historia ostatniej wojny uczy , że bili się tam gdzie mieli interes, to samo dotyczy Iraku i stacjonowania tam wojsk NATO .
    To nie jest armia wolontariuszy.
  • edytowano 5 październik
    hm, to dość słaba odpowiedź :)

    wyżej starałem się wykazać, b. skrótowo, że idzie, wymuszona zarówno sytuacją wewnętrzną jak i zewnętrzną, zmiana interesów, na którą dobrze byłoby się przygotować
  • USA nie miały nigdy interesu by robić rozpierduchę na Bliskim Wschodzie i wikłać się w niekończące się wojny, to wyłącznie interes Izraela
  • Pioszo54 powiedział(a):
    czemu tak płasko patrzysz na świat, czyżby emocje były aż tak silne?
    :)

    Zawsze kiedy mogę tak łatwo zarobić, trudno mi się opanować:-)
    To jak? Zakładamy się?
  • edytowano 5 październik
    nie :)

    ale jak nie czujesz się na siłaćh dyskutować, zawsze możesz odpuścić :)

    a szczególnie interesują mnie wydarzenia saudyjsko-jemeńskie wew kontekście wątku z excathedry "amerykanie miszczami marketingu som"   :)

  • Nie? Dlaczego?
    Ach, jakże perspektywa wyłożenia kasy zmienia percepcję:)

    Pioszo54 powiedział(a):
    ale jak nie czujesz się na siłaćh dyskutować, zawsze możesz odpuścić :)

    Nie ma tak łatwo:)
    Odpowiem szerzej, jak wrócę do kompa.
    Ty w międzyczasie napisz czemu się nie założysz:)
  • bo nigdy się nie zakładałem, bo zakład zamyka rozmowę, bo za 10 lat może mnie juz tu nie być :)
  • Pioszo54 powiedział(a):
    bo nigdy się nie zakładałem
    Zawsze może być ten pierwszy raz:)
    Pioszo54 powiedział(a):
    bo zakład zamyka rozmowę
    A dlaczegóż to?
    Ja rozmowy zamykać wcale nie zamierzam:)

    Pioszo54 powiedział(a):
    bo za 10 lat może mnie juz tu nie być :)
    Nie szkodzi, przelew też może być:)
  • Pioszo54 powiedział(a):
    oczywiście USA pozostaną mocarstwem, tyle, że dużo słabszym, z powodu cywilizacyjnego upadku, np. dług edukacyjny, chyba 40% dzieci w nieformalnych związkach,
    No, jeśli chodzi tylko o powyższe, to zanim USA się poważnie osłabi to Rosja zdąży dawno upaść.
    Tam mamy 750 tys aborcji rocznie, niski naturalny (dodatkowo spotęgowany wysoką śmiertelnością) i postępującą muzułmanizację społeczeństwa.

    USA ma ok 1 miliona aborcji rocznie (przy grubo ponad dwa razy większej liczbie ludności), wyższy przyrost naturalny niż Rosja i Chiny, olbrzymie dodatnie saldo migracji (szczególnie tej najwyżej wykwalifikowanej).
    Podziękowali 1Malgorzata
  • Pioszo54 powiedział(a):
    postępująca zapaść demograficzna, itp. itd.
    Ciekawych rzeczy można się na tym forum dowiedzieć:)
    Przedwczoraj bodajże czytałem że modernizacja polskiej armii jest w lesie (a nie, przepraszam, "w szczerym polu" ;-), dziś że USA ma zapaść demograficzną:)

    Strach spojrzeć co będzie jutro:)

    Dla Twojej informacji - USA ma przyrost naturalny wyższy niż Chiny i Rosja.
    USA: 1,886 - 126 miejsce na świecie
    Rosja: 1,751 - 142 miejsce na świecie
    Chiny: 1,635 - 155 miejsce na świecie

    Ale nie to jest istotne jaki jest przyrost naturalny, bo wszystkie te wartości są dość zbliżone, a w przypadku Chin, dodatkowo mocno wątpliwe.

    USA ma potężne dodatnie saldo migracji.
    Kiedy byłem w USA w 2005 roku, kraj ten miał niecałe 300 milionów ludzi. Obecnie ma 330 - 10% na plusie w ciągu 15 lat.  To jest zapaść?

  • Pioszo54 powiedział(a):
    oraz zapaść technologiczna, powstała z powyższego, a też, myślę, z socjalistycznej w istocie natury kompleksu militarno-przemysłowego. Jaskrawym przykładem na powyższe są ostatnie wydarzenia w konflikcie saudyjsko-jemeńskim.
    Przemysł militarny jest w USA prywatny, więc daleko mniej socjalistyczny niż gdziekolwiek indziej - a na pewno w Chinach czy w Rosji. Wniosek zatem oczywisty:)

    Co do zapaści technologicznej - póki co to naukowcy ze świata migrują do USA i technologie, w szczególności militarne, to Rosja i Chiny kradną z USA a nie odwrotnie:)
  • Agmar powiedział(a):
    @TecumSeh a to nie jest tak że USA tez potrzebuje Rosji dla zbalansowania wpływu Chin ? 
    Owszem, Rosja by się Amerykanom do tego celu przydała - gdyby taki sojusz był w ogóle możliwy.

    Tak myślała administracja Obamy i zafundowała reset z Rosją - skutkiem tego nie dostaliśmy tarczy antyrakietowej (co Tuska z Komoruskim oczywiście nie zmartwiło w ogóle).

    Putin oczywiście niczego w zamian USA dać nie musiał (ani nie zamierzał), więc tamta administracja się przekonała dość boleśnie czym skutkuje przykładanie do Rosjan własnej miary.

    Trump jak widac myśli kompletnie odwrotnie (i bardzo dobrze), ale prezydent USA prędzej czy później się zmieni.

    Co nam grozi zatem? Jak dalece posunie się USA na rękę Rosji?
    Odpowiedzią jest NATO - jakikolwiek atak militarny na państwo NATO który pozostanie bezkarny, oznacza koniec USA jako mocarstwa światowego.

    USA o tym doskonale wie, wie też Rosja dlatego się na to nie poważy.
    USA zatem nie wydadzą Polski (ani żadnego innego członka NATO), bo prócz tego że dzięki NATO rozszerzają swoje wpływy, to sa w pewnym sensie jego zakładnikiem.

    Z drugiej strony - zbliżenie Rosja - Chiny tez ma swoje ograniczenia. Rosja wie że USA się z wojskiem do nich nie wybiera, ale Chiny - to zupełnie inna para kaloszy.
    Chiny potrzebują surowców oraz przestrzeni - czyli tego co ma Rosja. Chiny mają już mnóstwo swoich lojalnych obywateli w Rosji, i chcą coraz więcej.


    Słowem mamy bardzo ciekawą grę dwóch głównych mocarstw oraz trzeciego, mocno schyłkowego, który tak naprawdę nie może przytulić się do żadnego z głównych graczy.

  • edytowano 6 październik
    wszysko, o czym piszesz powyżej, to przeszłość,
    a w prognozach liczą się trendy - demograficzny można zobaczyć tu,
    emigracja nie jest wstanie załatwić wszystkiego, szczególnie jeśli trafia na rozsypujące się społeczeństwo, rozsypującą się infrastrukturę i bardzo niski poziom bezpieczeństwa obywateli.


    to Rosja i Chiny kradną z USA a nie odwrotnie:)

    a skąd to wiadomo, z amerykańskiej propagandy? :)
    ogólnie, to chyba wszyscy kradną od wszystkich, taki lajf

    Trendy, w sprawdzonych czyli zastosowanych technologiach militarnych, wyznaczją dziś wydarzenia w konflikcie saudyjsko-jemeńskim, gdzie w czasie ataku na rafinerię Aramco poległy amerykańskie systemy obrony przeciwlotniczej/przeciwrakietowej.

    Trendy w pozycji USA jako mocarstwa, to rozgrywające się na naszych oczach początki ostrej fazy konfliktu elity władzy - Tramp. Jeśli wygrają elity, to nastąpi z jednej strony eskalacja nielegalnej imigracji, poprawności politycznej, walki z ociepleniem klimatu itd. a z drugiej prawdopodobny jest ostry konflikt np. przy próbach ograniczenia dostępu do broni.
    Jeśli wygra Trump, to, po pierwsze, jedynie na 4 lata, a po drugie, będzie to dalszy ciąg MAGA, czyli wycofywanie się ze świata.

    Ogólnie więc, te komunały i propagandowe kawałki, które powyżej zamieściłeś, kiepsko się nadają do prognoz, są raczej formą autoerotyzmu politycznego. :)

    Zamiast więc poprawiania sobie nastroju, proponuję skupić się na odpowiedzi na zadane pytanie. :)
  • Pioszo54 powiedział(a):
    wszysko, o czym piszesz powyżej, to przeszłość,
    a w prognozach liczą się trendy - demograficzny można zobaczyć tu,
    emigracja nie jest wstanie załatwić wszystkiego, szczególnie jeśli trafia na rozsypujące się społeczeństwo, rozsypującą się infrastrukturę i bardzo niski poziom bezpieczeństwa obywateli.
    Jak pisałem wyżej - wskaźnik płodności to nie jedyne kryterium, bo liczy się jeszcze saldo migracji.
    W ciągu ostatnich 15 lat USA przybyło prawie 30 milionów ludności (10%) a w Rosji bodaj 2 miliony.

    Dodajmy że liczba muzułmanów w Rosji gwałtownie się zwiększa:

    Dla porównania - w USA islam stanowi obecnie 1%.

    A kwestia rozsypującego się społeczeństwa.. - jako przykład podałeś link do artykułu o dolinie krzemowej. To ma być reprezentacja społeczeństwa?

    To tak jakby powiedzieć że Polska wymrze za 100 lat, bo rodziny zamieszkałe w Miasteczku Wilanów w Warszawie nie mają dzieci.

    Pytałeś w wątku "Wybory" jak dobrać lektury by otrzymać Prawdę.
    No nie tak.
  • Pioszo54 powiedział(a):
    ogólnie, to chyba wszyscy kradną od wszystkich, taki lajf
    No, najłatwiej powiedzieć że "tak robią wszyscy".
    Czy USA kradnie technologię z Burkina Faso? Chyba nie, bo nie ma najmniejszego powodu.

    A jak wygląda starcie amerykańskiego sprzętu z rosyjskim to doskonale widać na przykładzie wojen zastępczych - np w Syrii ostatnio.



    Pioszo54 powiedział(a):
    Trendy, w sprawdzonych czyli zastosowanych technologiach militarnych, wyznaczją dziś wydarzenia w konflikcie saudyjsko-jemeńskim, gdzie w czasie ataku na rafinerię Aramco poległy amerykańskie systemy obrony przeciwlotniczej/przeciwrakietowej.
    Ciekawe jest że piszesz w jednym wątku o Prawdzie (z dużej litery) a w drugim ignorujesz dwie zasadnicze sprawy, z których co najmniej o jednej doskonale wiesz, bo sam do rzeczonego wątku na excathedrze.

    Otóż Amerykanie wykonali bez uprzedzenia atak na cele w Syrii tuż pod nosem rosyjskich systemów S300 i S400, które to milczały jak zaklęte - i w ten sposób Amerykanie pokazali Turkom ile warte są te systemy w praktyce. Turcja zatem zapłaci, zyska niewiele, straci dużo, m.in. prawo do zakupu F-35.

    Wniosek jest prosty - zarówno jedna, jak i druga obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa zawodzi. I widac to jak na dłoni w realnym konflikcie - póki co jest 1:1.

    Warto uczciwie przytaczać fakty, jeśli chce się naprawdę dążyć do Prawdy.
    Chyba że miałeś na myśli Komsomolskaja Prawdę.
  • Pioszo54 powiedział(a):
    Trendy w pozycji USA jako mocarstwa, to rozgrywające się na naszych oczach początki ostrej fazy konfliktu elity władzy - Tramp. Jeśli wygrają elity, to nastąpi z jednej strony eskalacja nielegalnej imigracji, poprawności politycznej, walki z ociepleniem klimatu itd. a z drugiej prawdopodobny jest ostry konflikt np. przy próbach ograniczenia dostępu do broni.
    Jeśli wygra Trump, to, po pierwsze, jedynie na 4 lata, a po drugie, będzie to dalszy ciąg MAGA, czyli wycofywanie się ze świata.
    Przypominam że USA przeżyło już rządy Obamy i to 8 lat.
    Owszem, był to słaby okres, gdyż fatalny prezydent - ale zasadniczo nie zachwiało to pozycją USA ani na jotę.

    Rozumiem że bardzo byś chciał żeby USA wycofało się ze świata, ale póki co, to odpowiem Twoimi własnymi słowami, bo bardzo się tu nadają:
    Pioszo54 powiedział(a):
    Ogólnie więc, te komunały i propagandowe kawałki, które powyżej zamieściłeś, kiepsko się nadają do prognoz, są raczej formą autoerotyzmu politycznego. :)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.