Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie!

edytowano grudzień 2019 w Arkan Noego
«134

Komentarz

  • :(( +++ Bardzo mi go żal, ciekawa jestem czy gdyby nie ten cały zamęt medialny to wszystko mogłoby się ułożyć inaczej? Dla syna premier to najlepiej byłoby kamedułą zostać chyba....
    Podziękowali 2ewaklara ola_g
  • Żal chłopaka... Mam nadzieję, że się pozbiera i ocali wiarę.
    Podziękowali 4Aga85 Aneczka08 madzikg ola_g
  • edytowano grudzień 2019
    Smutne ale chyba tak samo działa mechanizm przy np. rozwodzie 2 lata po ślubie kościelnym....Nie dał rady wyjść z tego, może się zakochał w jakiejś dziewczynie czy coś. Nic nowego. Ogólnie jakaś  tam porażka osobista jest ale musi wyciągnąć wnioski i dalej niech mu się poukłada w życiu. A matce na pewno ciężko i ojcu ale dorosły syn sam wyborów dokonuje. Uważam, że ciężej jest być księdzem niż mężem i ojcem w tych czasach. To jest młody człowiek, całe życie przed nim.
  • A tam, od razu zakochał. Kto to wie. Bywają naprawdę głębsze przyczyny kryzysów w kapłaństwie niż kobieta. Nie wyrokuję, bo nie wiemy jak było i wcale wiedzieć nie musimy, ale denerwuje mnie spłycanie problemu.
  • Chyba najważniejsze,  że postąpił uczciwie wobec siebie i Boga. I nic nikomu dobrego, to jego sprawa.
  • @Polly Tak, nie znamy przyczyn. Myślę też, że wielu kleryków by zrezygnowało z seminarium nawet na 5 czy 6 roku gdyby nie presja rodzin.
    Podziękowali 1babka4
  • edytowano grudzień 2019
    Rozumiem że jak Twój mąż by cię porzucił to najważniejsze by był uczciwy wobec siebie i nikomu nic do tego? @beatak
    Podziękowali 4jukaa ola_g Isako E.milia
  • edytowano grudzień 2019
    Aneczka08 powiedział(a):
    Rozumiem że jak Twój mąż by cię porzucił to najważniejsze by był uczciwy wobec siebie i nikomu nic do tego? @beatak
    Uważam, że młody Szydło postąpił uczciwie. Dla mnie porzucenie żony i dzieci nie jest tym samym, co porzucenie  stanu kapłańskiego. Bardziej szanuję i rozumiem tego człowieka,  niż księdza z dzieckiem i kochanką. 
    Podziękowali 2J2017 Stokrotka
  • Aż prawników zatrudnił do ogłoszenia tego?
  • Tola powiedział(a):
    Aż prawników zatrudnił do ogłoszenia tego?
    A to faktycznie dziwne.
  • beatak powiedział(a):
    Tola powiedział(a):
    Aż prawników zatrudnił do ogłoszenia tego?
    A to faktycznie dziwne.
    Moim zdaniem, to sygnał wysłany do mediów, żeby miały się na baczności z komentowaniem, bo będzie reakcja. Nie dziwię się takiemu posunięciu.
    Podziękowali 3Ojejuju ewaklara babka4
  • @J2017 ; zamlicz !!!!!
    Weź  kubek z wodą  i nabierz wody, albo odejdź  od klawiatury. 
    Serio piszę .





    +++ w intencji  Tymoteusza 
  • Przykre. Niemniej, odbieram to raczej jako niedojrzałosc a nie uczciwość. Jeśli mąż dwa lata po ślubie zoatawi żonę, też nieszczególnie bym się nad nim rozczulała
  • Niezmiennie mnie dziwi, że księża z kapłaństwa mogą zrezygnować, a małżonkowie prawa do pomyłki nie mają. Nic to, że oboje tego chcą, dzieci nie ma. Nie i już, bo decyzja na całe życie. A księża mogą się rozmyślać, zakładać rodzinę. 

    Ksiądz przed święceniami ma obowiązkową kilkuletnią formację, teoretycznie więc ma lepsze podstawy do decyzji na całe życie niż małżonkowie. 
  • jukaa powiedział(a):
    Przykre. Niemniej, odbieram to raczej jako niedojrzałosc a nie uczciwość. Jeśli mąż dwa lata po ślubie zoatawi żonę, też nieszczególnie bym się nad nim rozczulała
    W sumie, po głębszym namyśle, zgadzam się z Tobą.
  • Bardzo mi przykro z powodu ks. Tymoteusza. Zastanawiam się jednak dlaczego tak szybko można prosić o odwołanie ze stanu kapłańskiego? Ledwo wyświęcony, a już taki pewien, że nie chce być księdzem. Nie ironizuję, naprawdę serce boli. Ks. Tymoteusza darzyłam sympatią bo Tridentinę też odprawiał...
  • edytowano grudzień 2019
    Tlumaczy sie jakoś dziecinnie. Pewnie media się mocno mu dały we znaki, współczuję. Ale byli księża, pewnie niemało, którzy znosili potworne prześladowania ze strony komunistów, i dzis wielu jest takich którzy doświadczają ostrego hejtu, a nie uciekają. 

    W sumie najbardziej szkoda mi rodziców. 
    Podziękowali 2Aneczka08 Barbasia
  • edytowano grudzień 2019
    Hejt ze strony mediów znosić musi teraz wielu. Niektórzy doświadczają go nawet od katolików. 

    Dziwi mnie tłumaczenie ze zdruzgotaną reputacją. Naprawdę są gorsze rzeczy niż oskarżenie o ojcostwo. 

    Cóż, wierność powołaniu rzecz podstawowa, a jedna z najtrudniejszych jednocześnie. Przeciwnik jak lew ryczący krąży.
  • Tola powiedział(a):
    Aż prawników zatrudnił do ogłoszenia tego?
    Wcześniej zatrudnił prawników, bo rozgłaszano różne rzeczy na jego temat. 
  • @matuleczka a mogą? Były ksiądz może bez problemów wziąć ślub kościelny?
    Jesli tak to rzeczywiście niekonsekwentne w porównaniu do traktowania sakramentu małżeństwa. 

    Tłumaczenie kryzysem wiary brzmi lepiej niż gdyby plotki okazały się prawda. 
  • jukaa powiedział(a):
    Tlumaczy sie jakoś dziecinnie. Pewnie media się mocno mu dały we znaki, współczuję. 

    W sumie najbardziej szkoda mi rodziców. 
    A moze to po trosze "wina" rodzicow?
    Analogia z mlodym małżonkiem jak dla mnie trafiona. Jeśli sakrament i jego oprawa jest wazniejsza dla rodzica niz syna i niz sama istota sakramentu  to dobrze nie będzie. 
    Mam wrazenie,ze posługa ks Tymoteusza to byla sprawa wizerunku pani premier.
    I jeszcze ta msza prymicyjna z polową rządu...
    I sorry,ale rodzina premier Szydło przez tę szopkę i upublicznienie uroczystosci sama dala prawo mediom do zainteresowania tematem.
    Podziękowali 2beatak J2017
  • @kociara, ale on zaczął seminarium na długo zanim mogło się to przydać pani premier... I nie, nie bronię, bo też mam wrażenie, że nawet jeśli nie wykorzystano go wprost, to w pewnym sensie jednak posłużono się jego intymnością do budowania wizerunku. Ten okres zaraz po święceniach, na pewno wymagał o wiele więcej delikatności ze strony otoczenia niż mu okazano. No ale gdyby twierdzić, że coś takiego może zniszczyć powołanie, to gdzie w tym powołaniu miejsce dla Boga? Mam głębokie przekonanie, że sprawa jest o wiele bardziej wielowymiarowa niż się nam wydaje.

    Chłopaka niezmiennie mi żal. Dla nikogo nie jest chlubą zawieść, odejść, porzucić. I na pewno jest tragedią, gdy okazuje się, że coś, co budowało się przez co najmniej kilka lat, właśnie runęło i nie można już tego odbudować. Ileż to razy my odchodzimy... Że w sprawach mniejszej wagi? To dziękujmy Bogu, że stoimy, dopóki stoimy. A reszta w rękach Miłosierdzia.
    Podziękowali 3Aga85 Malena Barbasia
  • Nie wiem czyja wina, możemy sobie gdybać, Media pewnie interesowały by sie i tak. Miałam na myśli bardziej fejki z ostatniego roku. Przykre, ale żeby z takiego powodu rezygnować...
    Podziękowali 1Aneczka08
  • Tak zapytam tylko, co ma ten temat wspólnego z trzeźwością?

    A co do chłopaka - myślę, że nie nam oceniać, tym bardziej, że nie znamy motywów tej decyzji. Choć mam pewne podejrzenia, nie będę drążyć. To jego osobista sprawa. Mam tylko taką refleksję, że decyzja o wstąpieniu do stanu duchownego, podobnie jak małżeństwo, wymaga ogromnej dojrzałości. Podejmowana w młodym wieku, zaraz po szkole, gdy jeszcze nie poznało się życia dobrze, może zakończyć się pomyłką, która zaważy na całym życiu.
  • "Nie sądźcie, nie będziecie sądzeni..."
    Podziękowali 2Bea madzikg
  • Naprawdę połowa rządu była na Mszy prymicyjnej? Tak na dobrą sprawę to co chwile psy są wieszane na jakimś księdzu, głównie dostaje się tym najbardziej znanym, udzielającym się w mediach, biskupom niemowiacym po linii. Natomiast ciekawe, że tak szybko rezygnuje i w dodatku prosi o zwolnienie z celibatu, zamiast np. odsunąć się trochę dalej od blysku fleszy. Tu się zgadzam z tym, że musiał uciec się do prawników, jeśli go oczerniano, w końcu on jest synem premier, a nie premierem.
  • matuleczka powiedział(a):
    Niezmiennie mnie dziwi, że księża z kapłaństwa mogą zrezygnować, a małżonkowie prawa do pomyłki nie mają. Nic to, że oboje tego chcą, dzieci nie ma. Nie i już, bo decyzja na całe życie. A księża mogą się rozmyślać, zakładać rodzinę. 

    Ksiądz przed święceniami ma obowiązkową kilkuletnią formację, teoretycznie więc ma lepsze podstawy do decyzji na całe życie niż małżonkowie. 


    Wychodzi na to , że  seminarium świetnie  przygotowuje do małżeństwa  natomiast wcale do kapłaństwa. 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.