Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

«13456789

Komentarz

  • Pewien murarz mi jakiś czas temu powiedział o swoich młodych pracownikach - oni teraz nie patrzą, gdzie robota tylko gdzie majster, bo trzeba na fejsa zaglądać
  • U mojego męża w pracy najmłodsi grają ponoć w World of Tanks online. 
  • To jeszcze nic. Do mojego męża do pracy dzwonią matki pracowników, zeby załatwiać sprawy synów albo się poskarżyć na kierowników zmiany bo źle traktują ich 20-25 letnie dzieci.
  • No, tak teraz my pokolenie X i bommersi zatrudniamy milenialsi i Zetki :) taka konfrontacja pokoleń :)
    Na płaszczyźnie, której wychodzą różnice :)
    My pokolenie X z ciągłym rozwojem i chęcią awansu, doskonaleniem się  co wychodzi w innym wątku ;)
    Oni z internetem w pępowinie  :D
    Podziękowali 1Izka
  • Ja na moich studentów i praktykantów nie narzekam, pracują moze niezbyt wydajnie, bo sie jeszcze uczą, ale za to widać, ze sumiennie. Ostatni zawsze z biura wychodza, a zwykle sa tam jako pierwsi.
    Podziękowali 1isza
  • Maciejka powiedział(a):
    Ja na moich studentów i praktykantów nie narzekam, pracują moze niezbyt wydajnie, bo sie jeszcze uczą, ale za to widać, ze sumiennie. Ostatni zawsze z biura wychodza, a zwykle sa tam jako pierwsi.
    Korzystają z darmowego netu ;)
  • Tak jak i inni ;) Ale efekty ich pracy sa, widać ze sie przykładają.
  • jukaa powiedział(a):
    Pewien murarz mi jakiś czas temu powiedział o swoich młodych pracownikach - oni teraz nie patrzą, gdzie robota tylko gdzie majster, bo trzeba na fejsa zaglądać
    nasza najstarsza wyleciała z pracy za zabawe telefonem...
  • Niw chcę  być  złośliwa 
    Ale w sumie  będę 

    Tu na forum trwa jeszcze nadal uczenie dzieci  i młodzieży  panowania  nad używaniem  smartfonów .


    Tiaaa jasne. 



    Zresztą,  tu było  niedawno , że  rodzic może  zapieprzac za 15/ h .
    Ale student  ( czyli te 20 -25 lat )  to już nie może  , bo studiuje .

    Tiaaa 
    A teraz zdziwienie  :p 


  • cóż, nasze dostały telefony relatywnie późno w ogóle, a smartfona nabyła sama mając lat 20;) więc ten... to lekko poza mną;)

  • Młodzi Niemcy to inna bajka @Maciejka :)
    Podziękowali 1Elunia
  • może to tez działa na zasadzie „jak mi płaca, tak pracuję” ;) 
    Podziękowali 3Elunia AB Hope
  • hipolit powiedział(a):
    może to tez działa na zasadzie „jak mi płaca, tak pracuję” ;) 
    No, ale pisze, że mają wysokie wymagania płacowe i dobrze, może coś w końcu ruszy z odpowiednim wynagrodzeniem.
    Taki boomer jeden z drugim pójdzie za byle stawkę i mamy to co mamy .
  • Z drugiej strony dobrze, że nie dają się robić na kasę i wykorzystywać. 
  • Elunia powiedział(a):
    Z drugiej strony dobrze, że nie dają się robić na kasę i wykorzystywać. 
    Serio?!
    Jak się mają życia uczyć, jak żadnych problemów w życiu nie mają- mieszkanie u mamy, płacą dobra, dupa na boku i jeszcze mamusia opierdzieli brygadzistę  :p

    U męża najwyższe płace w regionie i konkretny zapieprz. Ale dla chętnych premie, dodatki, pakiety, kuźwa wszystko!
    I przyjdzie paniczyk w ruruniach i po dwóch godzinach mówi, że on tak pracować nie będzie. A ma 20 lat, czyli uczyć też mu się nie chciało, żeby mieć lepiej.
    Podziękowali 3Joannna jukaa madzikg
  • Spoko mi chodzi o proste prace wakacyjne.
    Niektóre stawki w PL za zbiór owoców, praca w gastronomii to była żenada. 
    W Holandii Polki w średnim wieku tak chciały się przypodobać, że aż normy wywindowały.
    Ja dzieciom wpajam etos pracy i mam bardzo robotne dzieci, ale mają znać swoją waratość. My jesteśmy nauczeni zapieprzu i posłuszeństwa, wskazywania się kosztem siebie. Czy to takie dobre?
    Podziękowali 2beatak Agnieszka
  • Kiedyś kobieta od HR opowiadała że młodzieńcy przychodzą na rozmowę kwalifikacyjną z matką.
    Tak.to się dzieje 
  • Syna niestety nie było dane mi wychować, ale mój zięć In Spe, jedynak, wymyślił sobie ścieżkę kariery po źle wybranych studiach i idzie jak po sznurku. Imponuje mi.
  • @Cart&;Pud
    Zupelbiw zgadzam się z tym komentarzem pod twittem z posta Maćka:

    "Mam podobne obserwacje, ale czy taka postawa jest zła? (poza smartfonem oczywiście) Młodzi nie doświadczyli biedy ani bezrobocia. Nie żyją dla pracy. Pracują żeby żyć i chcą czegoś więcej niż miska ryżu. Moje pokolenie, dla którego praca była luksusem często pracuje za tę "miskę"

    I oto tu chodzi , odnosi się do przyjścia do pracy za określoną stawkę, którą wydaje się boomerom za wysoka :)

    I dobrze pokazuje nasze pokolenie, urodzone przed '80
    Podziękowali 1Elunia
  • To są realiści i nawet jak siedzą z nosem w telefonie to jednak chcą pracować i dostać kasę, żeby móc coś zrobić za tę kasę a nie tylko przeżyć .
  • Nie wiem skad wy bierzecie tych w ruruniach ;) z matka pod ręka podczas rozmowy kwalifikacyjnej. 
    Te rzesze młodych bojących się pracy, czy tupiacych noga po kilku godz/dniach ze już pracować nie chcą? 

    Realia mamy takie jakie mamy. 
    Ciezko młodemu kupić mieszkanie, ba ciezko wynająć w pojedynkę - wysokie koszty. Nie dziwi mnie ze młodzi dłużej mieszkają z rodzicami, 
    zreszta na tle innych krajow nie wypadamy aż tak źle pod tym względem. 



  • Tam jeden dobrze wyliczył, że starsi mają mniejsze wymagania bo, ma swoje mieszkanie i płaci miesięcznie 500 zł i zadowolony ja dostanie 2-3 tys.
    Młody, żeby sobie coś wynająć idzie w koszty rzędu 1800 zł to rzecz jasna nie chce pracować za taką samą kasę a przynajmniej dwa razy tyle ile ma zapłacić za mieszkanie.
    Podziękowali 2Coralgol isza
  • Młodzi tez widzą, ze całe rzesze ich rówieśników w innych krajach może godnie żyć. Nie robią zakupów z kalkulatorem, stać ich na urlop itp. 
    I tez tego chcą. Co w tym dziwnego. 
    Bardzo dobrze, ze walczą o godziwa płace. Nie każdy chce wyjeżdżać z kraju za godziwa płaca 
    Zeby myśleć poważnie o założeniu rodziny to tez trzeba i o kącie pomyśleć a i o pracy, bo miłością jeszcze nikt nie wykarmił siebie ani dzieci. 
    Podziękowali 1Agnieszka88
  • Ja widzę, że są bardziej realistyczni, chcą pracować i zarobić i na tym koniec myśli o pracy, ma dać konkretne pieniądze.
    Mają daleko w doopie czy ich rozwija czy nie, chcą kasę i już oni wiedzą co dalej robić.
  • edytowano 15 styczeń
    Młodzi  po prostu myślą  już  bardziej użytecznie  o pracy.
    Wolą się rozwijać  poza pracą .
    W przeciwieństwie  do starszych pokoleń  co się  rozwijają  głównie  w pracy i tylko tam :p


    Ale 
    Te mamuśki  dzwoniąc to mi zrobiły  dzień  bardziej  od smartfona  w ręku. 
    Podziękowali 1Bea
  • Miewam czasem stażystów. Co prawda się nie lenią, ale w większości mają poczucie że wszystko już wiedzą i umieją . To jest dopiero zagadka, po co takiemu staż :D
    Podziękowali 3Aga85 AgaMaria Laf2011
  • edytowano 15 styczeń
    Prywatni przedsiebiorcy się przyzwyczaili do sytuacji że mogą zapłacić byle jak i znajdą się ludzie. No nie znajdą się.  Ostatnio mialam z mężem przyklad: 10 godzin pracy na montazach, bardzo ekskluzywne meble. Za taką kuchnię wlasciciel inkasuje ok 100.000 zł. Pracownik dostaje 25 zł za godzinę.  10 godzin dziennie. No może maksymalne dostać 30 zł. Wychodzi 6000 miesiecznie z wyjazadmi po dwa tygodnie., dwie soboty w miesiacu w to wchodzą.  Kuchni właściciel montuje miesiecznie minimum 4. Całe życie oddajesz takiemu pracodawcy. Za etat wartosci 4000 w sumie. Sorki. Nie bierzemy.
    Podziękowali 2Malgorzata Polly
  • edytowano 15 styczeń
    Myślę,  że  młodzi przestal myśleć  o pracy za miskę  ryżu.
    Chcą  do tego ryżu dodatki .
    Bo niby praca jest ale nadal za minimum , nie tylko dla młodych , ale dla wielu.
    Przy maksimum  wymagań.
  • hipolit powiedział(a):
    Nie wiem skad wy bierzecie tych w ruruniach ;) z matka pod ręka podczas rozmowy kwalifikacyjnej. 
    Te rzesze młodych bojących się pracy, czy tupiacych noga po kilku godz/dniach ze już pracować nie chcą? 

    Realia mamy takie jakie mamy. 
    Ciezko młodemu kupić mieszkanie, ba ciezko wynająć w pojedynkę - wysokie koszty. Nie dziwi mnie ze młodzi dłużej mieszkają z rodzicami, 
    zreszta na tle innych krajow nie wypadamy aż tak źle pod tym względem. 



    Z kątowni w Warszawie..
  • Wymagania niewspolmierne. Z. pracowała jesienią.  Oferta pracy: zatrudnię animatora, ucznia/studenta.
    "Animator" musiał pilnować dzieci, być kasjerem, obsługą bufetu i sprzataczką. Jednocześnie. Za minimum. Na niektórych zmianach będąc jedyną osobą do wszystkiego. 


    Podziękowali 3asiao Malgorzata isza
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.