Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

My po koronie - świat już nie będzie taki sam

Coraz więcej przewidywań i mniej lub bardziej sensownych wypowiedzi na temat wizji świata po opanowaniu epidemii. Albo biorąc pod uwagę czas jej trwania, albo nie przejmując się tym aspektem.
W zasadzie wszystkie, które przeczytałam uzasadniają tę samą tezę:
świat nie będzie już taki taki sam.
Jaki będzie?
Tego nikt nie wie i nawet nie próbuje przewidywać. Co najwyżej w ogólnych zarysach.
Mniej lub bardziej pesymistycznych lub optymistycznych.
No dobra, ja na ten temat nie zamierzam się wypowiadać. Można posłuchać Bartosiaka lub poczytać na wielu portalach.
Natomiast chcę pokazać przykład, który bezpośrednio obserwuję.

Otóż już od kilku lat ekscytujemy się wątkiem "Dobra wiadomość z rana". Mam rzeczywiście dobrą wiadomość - z wieczora.
Wszystkie szczujnie utrzymywane są przede wszystkim z potężnego rynku reklam. Jeśli się mylę, poprawcie, ale idę o zakład, że nawet wszechwładny miliarder Soros ma obecnie inne problemy na głowie niż nasze media.
Zatem reklamy. A te właśnie padły. W zasadzie wszystkie kampanie reklamowe - nastawione przecież na sympatyczny przedświąteczny czas - zostały wycofane.
To oznacza zawalony budżet domów mediowych i zero wpływów dla np. TVN-u czy Polsatu. Z tego tytułu, rzecz jasna.
Czy to dobra wiadomość?
No cóż.
Jak dla kogo.
Przyjmijmy, że w wymiarze polityczno-społecznym nawet bardzo i cieszmy się.

Co się dzieje dalej?
Rynek reklam to potężny dział gospodarki zatrudniający niemałą grupę ludzi - od autorów pomysłów, grafików, grafików komputerowych po kierowców i sekretarki. Nie sprawdzałam, więc liczbami nie sypnę.
Co będzie dalej?
Pracownicy wylądują na bruku.
Razem z nimi ich dzieci - tzn. prawdopodobnie niektóre będą musiały zrezygnować z płatnej szkoły. I nie tylko one...
Firmy często zamawiały szkolenia - zostanie to ucięte jak nożem.
...
Dalej ciągnąć nie będę.

Nie chodzi mi o analizowanie akurat teraz, czy reklama to zło. Nie mam zamiaru również skupiać się na mediach, bo od tego jest sąsiedni wątek. Sięgnęłam po ten przykład, bo akurat trochę więcej o tym wiem. I tyle.
Sami możecie dorzucić przykłady z innych dziedzin.

A w skali świata?

Na ile jesteśmy przygotowani?
Wiara "Maryja z nami" to jedno, nie neguję potrzeby modlitwy i spokoju - dawałam temu wyraz również tutaj. Daleka jestem od wpadania w panikę, naprawdę. Ale plan B należy zacząć opracowywać. Tak uważam. Bo jednak świat nie będzie już taki sam.

https://excathedra.pl/index.php?p=/discussion/11267/my-po-koronie
Podziękowali 1Ida
«1

Komentarz

  • A ja mam do Ciebie @Pioszo54 pytanie - po raz nie wiem który przeklejasz fragmenty i odwołania z excathedry. Dlaczego Ciebie tam nie ma? Dlaczego dyskutujesz tylko tu, a nigdy tam?

  • Bardzo chciałabym choć w zarysach wiedzieć/domyślać się jaki będzie świat po koronawirusie.
    Macie jakieś pomysły ... ?

  • TecumSeh powiedział(a):
    A ja mam do Ciebie @Pioszo54 pytanie - po raz nie wiem który przeklejasz fragmenty i odwołania z excathedry. Dlaczego Ciebie tam nie ma? Dlaczego dyskutujesz tylko tu, a nigdy tam?
    zaszłości z Losem, chociaz od tamtych czasów obaj sie trochę zmieniliśmy.
    Jednak chyba róznica w poglądach na świat, miejsce Polski, jest zbyt duża,
    dla większości tamtego towarzystwa chyba już pozostanę chzczgncz :)
  • Są dwie wersje - optymistyczna i pesymistyczna.

    Optymistyczna zakłada że będzie z grubsza podobnie, tylko ludzie zaczną myśleć. Wbrew pozorom tak już bywało na świecie, że ludzie myśleli, tylko najczęściej myślą dopiero wtedy kiedy wszystko inne zawiedzie.

    O co chodzi z myśleniem? A na przykład że światowa produkcja 90% lekarstw jest w Chinach (leki na rynku USA pochodzą z Chin w prawie 100%). Amerykanie właśnie zaczęli myśleć (Trump myślał już od jakiegoś czasu, ale nie miał wsparcia) i zorientowali się że to chyba niedobrze - mieć prawie całe zaopatrzenie u głównego wroga. Brawo oni - lepiej późno niż nigdy.

    W miłującej wszystkich nawzajem UE podpieprzają sobie nawzajem maski i sprzęt - to dobra okazja aby zacząć myśleć w Polsce. Że UE to taki sojusz gdzie jeśli nie wbija się noża w plecy to tylko dlatego że sie to chwilowo nie opłaca. Dlatego - jeśli stwierdzamy że być w tym towarzystwie nam się chwilowo opłaca - należy mieć gotowy plan na okoliczność kiedy to wszystko za przeproszeniem pierdolnie. Kiedy - nie mam pojęcia, ale prędzej czy później na pewno.

    Może wreszcie będzie klimat społeczny do reformy służby zdrowia - choć w to akurat najmniej wierzę. Nie bez powodu żadna ekipa od czasów Buzka w ogóle nie rusza tematu - perspektywa zjazdu z ponad 30 do poniżej 5% poparcia jest wystarczająco przerażająca.

    A pesymistyczna? Jeśli ten wirus to wypadek a nie broń biologiczna, to Chińczycy już doskonale wiedzą że to znakomity sposób na kompletną destabilizację Zachodu. Więc na pewno sobie przygotują taki argument w odwodzie, gdyby inne zawiodły.

    Trudno ocenić skalę zapaści gospodarczej jaka nastąpi, ale na pewno będzie odczuwalna - w najgorszym wypadku będzie gorzej niż w przypadku ostatnich kilku kryzysów roku 1998 oraz 2008. Tych my akurat w Polsce za bardzo nie pamiętamy, bo byliśmy na oba dość odporni - teraz niestety może być gorzej. Choć to nie jest wcale tak przesądzone jak niektórzy wieszczą.

    Ale najgorsze co może nas spotkać to to, czego się obawia Bartosiak - i tu się z nim wyjątkowo zgadzam (choć nie do końca - on to wieszczy jako bardzo prawdopodobne, a ja uważam że to możliwe i tyle); otóż starcie gigantów wejdzie w ostateczną fazę. Która zwykle kończy się wojną. Jakkolwiek by ta wojna nie wyglądała - będzie odczuwalna na całym świecie. Nawet jeśli nie padnie ani jeden strzał.

    Zobaczymy, ale modlić się nie zaszkodzi na pewno.



    Podziękowali 4isza Ida Klarcia Joanna9
  • A ja uważam, że NIC się nie zmieni. Dobro będzie nadal dobrem, zło złem, grzech grzechem. Cała reszta to dużo mniej ważne rzeczy, którymi nie warto sobie zaprzątać głowy :)
    Podziękowali 2Subiektywna Katia
  • edytowano 21 marzec
    no to jasne,
    ale pytanie jest właściwie o sytuację gospodarczą, jak zarabiać, co zrobić, by sie nam nie pogorszyło.
    Jaki będzie, w tym sensie, świat.

    Jak zauważył jeden z dyskutantów na excathedra, jesteśmy w nienajgorszej sytuacji, mamy przemysł i rolnictwo, może w kryzysie uda się stworzyć/odzyskaś jakieś własne marki?
    Podziękowali 4Ida Rogalikowa Katia Klarcia
  • edytowano 21 marzec
    Jeszcze więcej firm, którym działalność na to pozwala, przeniesie się do internetu.

    Robimy małe malowanie i zastanawiam się z jakiego powodu dotychczas kupowałam drożej farby po castoramach, poświęcajac na to pół dnia.
    Podziękowali 1Subiektywna
  • Pioszo54 powiedział(a):
    zaszłości z Losem, chociaz od tamtych czasów obaj sie trochę zmieniliśmy.
    Jednak chyba róznica w poglądach na świat, miejsce Polski, jest zbyt duża,
    dla większości tamtego towarzystwa chyba już pozostanę chzczgncz :)
    Aha, no tak:) ale masz pretensje o chzczgncz? Z Twoimi poglądami powinieneś nosić to wyróżnienie z dumą :)

  • nie, nie mam pretensji :), mógłbym nawet złozyc uroczyste przyżeczenie, ze będe omijał watki smoleńskie, ale czy samo to nie byłoby zbytnia prowokacja ?
    czy ktoś taki nie będzie traktowany jak propagandzista ?
    :)
  • Omijanie wątków jako propaganda? A skądże taki pomysł?
    No, nachalna, tępa ruska propaganda to owszem, ale to głównie dlatego, że normalnym ludziom ciężko uwierzyć że ktoś może coś takiego robić za darmo.

    A ja wierzę - czytałem o syndromach sztokholmskich, mechanizmach wyparcia i tak dalej, więc wiem że z ludzkim umysłem da się zrobić dokładnie wszystko.

    Ale że niektórzy nie chcą brudu w domu, o to nie ma się co dziwić ani mieć pretensji. Ich święte prawo.

  • Ja myślę, że do wielu rodzin dotrze, iż nauczanie szkole można o kant d... rozbić i przejdą na ED.
    Nastąpi rozwój rodzimych firm - lepiej sobie nie wyobrażać, co by się działo, gdyby platformersom udało się sprzedać: Orlen, Lotos, LOT czy Polfę.
    Nie wiem, jak w Polsce, ale na Zachodzie jeszcze bardziej wyludnią się kościoły.
  • Nie sądzę żeby nagle masa ludzi rozmiłowała się w ED  :D
  • A tymczasem chińska pomoc dla Włoch w postaci transportu maseczek została zagarnięta przez Czechów i porozsyłana do swoich szpitali. U nas zapewne byłoby narodowe oburzenie (o ile ktoś by coś podobnego w ogóle zrobił), jak widac inni skrupułów nie mają.

    Amerykańska fabryka 3M zlokalizowana w Chinach, nie może swoich maseczek wyeksportować do USA, bo nie zgadza się na to chiński rząd. To akurat nic dziwnego, dziwić może głupota Amerykanów że dopuścili do takiej sytuacji - no ale jak ktoś ich ciut lepiej zna, to też się nie dziwi.

    Słowem - zero zdziwień.
    Podziękowali 1Klarcia
  • edytowano 22 marzec
    Mam nadzieję, że te maseczki niewybrakowane i spełniają normy
    ( choć podobno darowanemu koniowi...)

    Jakiś miesiąc temu Chiny wysłały do Korei Południowej ogromną liczbę maseczek w ramach "pomocy". Wszystko okazało się szajsem, którego lepiej nie używać   :|

    Podziękowali 1Klarcia
  • Gdyby się okazało że te zajumane maseczki są do dupy, to w sumie byłoby nawet fajnie.
    Podziękowali 1Klarcia
  • TecumSeh powiedział(a):
    Gdyby się okazało że te zajumane maseczki są do dupy, to w sumie byłoby nawet fajnie.
    Ale jeszcze lepiej, żeby zajumali je Niemcy...

    Wiem, wiem, świnia jestem  :D
    Podziękowali 2Ojejuju Elf77
  • Nie ma w tobie miłości... ;-)
  • We mnie jest dość sporo miłości, ale mówiliśmy o NIEMCACH!
    Podziękowali 2Ojejuju maliwiju
  • A my pidobno zarekwirowalismy na granicy transport maseczek i środków dezynf. jadących do Wloch
  • Kociara czytałam artykuł o tym - bo nie mozna teraz wywiez tego za granicę
    Włochy maja ciężko najpierw Niemcy teraz Polska i Czechy zatrzymują towary
  • Podobno to Niemcy zawinęli maseczki a teraz Polskę wrabiają ...
    Podziękowali 1Elf77
  • Niemcy zatrzymali  kupione w Chinach, jadące  transferem , moze źle  zrozumialam, ale nasz transport miał  byc wyprodukowany w Polsce. A producenci mają  teraz zakaz sprzedawać  poza Polskę .
    Podziękowali 1asiao
  • kociara powiedział(a):
    A my pidobno zarekwirowalismy na granicy transport maseczek i środków dezynf. jadących do Wloch

    A czyj to był transport? Z innego kraju czy nasz?
    Bo to jakby ciut zmienia postać rzeczy.
  • edytowano 23 marzec
    @Pieszo54 ; - kopiujesz jakieś posty, moim zdaniem nie do końca sensowne.
    Branża reklamowa nie padła - moja siostra pracuje jako grafik i copywriter w agencji reklamowej - okres dla nich dość przeciętny, większość stałych klientów cały czas współpracuje. Duuużo słabszy był grudzień i styczeń, luty lepszy. Praca może być wykonywana zdalnie, więc akurat to nie jest specjalnym problemem. Może jeśli agencja reklamowa współpracuje głównie z bardzo konkretnymi branżami dotkniętymi kryzysem w wyniku koranowirusa to ma problemy - w innych przypadkach raczej nie.
    Reklama jest etyczna, jak najbardziej, jeśli jest uczciwa i nienachalna.
  • edytowano 23 marzec
    sam temat wydał mi się ciekawy, na reklamie się nie znam, poza tym, że nigdy nie widziałęm reklamy uczciwej i nienachalnej - podejrzewam, że to oksymoron :)

    zróbmy sobie ćwiczenie z wyobraźni :)
    - reklama nienachalna
    goła, tekstowa informacja o istnieniu produktu z odsyłaczem do opisu i zdjęć, coś jak ceneo

    reklama uczciwa - wszystkie jakie widziałem/słyszałem odwołują się do emocji, więc są nieuczciwe
  • Na naszych oczach zmienia się świat. Uzdalnianie wszystkiego.
  • Niestety ale wydaje mi się, że co jak co, ale branża reklamowa
    a) nie upadnie
    b) nawet jeśli trochę podupadnie, najszybciej ze wszystkich się podniesie
    Podziękowali 2Pioszo54 Katia
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.