Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Dudaczelendż

13

Komentarz

  • Odrobinka powiedział(a):
    Ja jestem za tym żeby Ci którzy są  za granicą bez woli powrotu do Polski a już tacy z obcym obywatelstwa mieli zakaz głosowania w wyborach, bo guzik wiedzą co się dzieje w kraju, znają jakaś prawdę z przekazów medialnych i od znajomych, a to jest gówno a nie obiektywna prawda.
    Jak byłam za granicą też PiS jawil mi się jako siła polityczną zdolną do zmian, a co jest widzę teraz. I nie zagłosuję na nich więcej. 

    Ale to sie chyba dzieje. Zredukowanie komisji za granica z 300 do 150. Brak mozliwosci glosowania korespondencyjnego. To nic innego jak pozbawianie Polakow za granica praw wyborczych. 

    Zwykla logika... ech... ja nawet jestem za prawami wyborczymi dla Klarci.

    Moje zdanie jest takie ze polonie powinno sie wiazac a nie wycinac.





    Podziękowali 1Klarcia
  • @Taw jeśli ktoś ma obywatelstwo obcego kraju to z automatu powinien tracić obywatelstwo polskie. Można sprawę rozwiązać też w sposób łagodniejszy: niech Polonia glosuje na swoich własnych reprezentantów do sejmu. Niech ma np 5 posłów reprezentujących ich sprawy. 
    Wtedy nawet obywatelstwo nie będzie przeszkodą. Moim zdaniem na szeregowych posłów powinni głosować ci co w Polsce płacą podatki.
    Podziękowali 3Isako obwarzanek Klarcia
  • TawTaw
    edytowano 14 maj
    To dziala w dwie strony.
    Polacy wybieraja tez wladze w krajach w ktorych sa a Polsce powinno zalezec na tym by te wladze byly przyjazne.

    No i polonia glosuje na swoich wlasnych na liscie warszawskiej... tam zdaje sie nie ma wiecej niz 20poslow. 
    Podziękowali 1Klarcia
  • Głosowanie Polonii na rządy w PL to coś jakby teściowa Wam rządziła w Waszym domu. Niby bliska rodzina, niby nawet czasem coś pomoże, też finansowo, ale od rządzenia w domu, w którym ona bywa, a my żyjemy na co dzień, won.
  • hehehe Kidawa znika :-)
    kto następny? Trzaskowski... ? 
  • albo Hołownia - idealny pajacyk do pociągania  za sznurki
  • Raczej bym powiedzial ze jak dzieci. Ktore opuscily albo porzucily albo zostaly wyrzucone z domu. Ktore na swiecie troszcza sie o dobre imie(i nie tylko) tego domu rodzinnego mimo ze zyja juz w innym. A te co sie nie troszcza i tak maja w d... to czy beda mogly glosowac czy nie bo nawet swoich dzieci nie ucza polskiego.


    Podziękowali 1Klarcia
  • Nie do końca jest jak piszesz, bo lista warszawska to nie są wyłącznie przedstawiciele Polaków z zagranicy. I nie o interesy Polonii zabiegają. A dwa moim zdaniem kluczowe powinno być obywatelstwo. Jeśli ktoś bierze obywatelstwo innego kraju powinien z automatu tracić polskie.
  • Nie ma interesow Polonii sa interesy Polskie.

    W interesie Polski jest by polonia byla silna i czula zwiazek z Polska.
    Podziękowali 2Klarcia Ida
  • edytowano 14 maj
    Więc powinna miec Polonia swoje przedstawicielstwo w Sejmie, które będzie walczyło o jej interesy i przedstawialo propozycje dla Polski płynące od Polonii. Tak byłoby moim zdaniem najuczciwiej. A interesy Polonii jak najbardziej są choćby na Białorusi, na Litwie, w Kazachstanie. Polonia to nie tylko USA i UE z przyległościami. 
  • Prayboy powiedział(a):
    hehehe Kidawa znika :-)
    kto następny? Trzaskowski... ? 
    Podobno. Dla mojego kandydata tym lepiej  B)
  • Trzaskowski. Nie radzi sobie rządzeniem stolicą. Niekompetencję łatwiej ukryć w rządzeniu krajem niż stolicą. Niestety - debile moga go wybrać.
    Podziękowali 1Klarcia
  • To Ty chcesz ich pozbawiac praw wyborczych.

    W zeszlym roku mieliscie zjazd struktur zagranicznych RN. Pogadaj z kolega R. jest dla Ciebie autorytetem jestem na 100% pewien ze podzieli moje zdanie.
  • To nie jest oficjalne zdanie RN tylko moje własne. Nie chcę pozbawiać nikogo praw tylko dać realny wpływ Polonii na realizowanie ich interesów i bycie języczkiem u wagi. Nie mam obowiązku podzielania wszystkich postulatów RN będąc jego członkiem 
  • Głosowanie przez osoby zamieszkałe za granicą ma sens.
    Wiele z tych osób ma lepsze pojęcie o tym co się dzieje w Polsce niż osoby mieszkające w kraju. Szczególnie to widać w amerykańskiej Polonii.
    To nie miejsce zamieszkania decyduje tylko tak naprawdę miłość do Polski.

    Jeśli chcemy idealnego świata, to w pierwszej kolejności powinniśmy zabrać prawo głosu obywateli Tenkraju, którzy Polską i niejednokrotnie Polakami gardzą, przypisując im najgorsze cechy.

    I co z tego że się tu urodzili, mieszkają, mówią po polsku? Są wrzodem na dupie i niczym więcej.

    Polonia bardzo często pracuje w Anglii czy gdzieś tam, przesyła do Polski kupę kasy swoim rodzicom czy rodzinie. I wyjechała często tylko dlatego że na normalną pracę w zawodzie nie mogła liczyć.

    I jeszcze jedno. Przypominam że obecnie prawo głosu mają przestępcy, mordercy, gwałciciele, oszuści i tak dalej.
    Może dlatego PO w zakładach karnych notowała blisko 90% poparcie.

  • edytowano 14 maj
    @TecumSeh jak długo mieszkales za granicą że twierdzisz że mają lepsze pojęcie?
    Co z tego że ktoś chce głosować na PO i na SLD? Tylko tym którzy głosują wedlug Ciebie na to co Ty uważasz za sensowne należy dać prawa wyborcze?
    Uważam że więźniom powinno się zabierać prawa obywatelskie i nie powinni głosować.
    Uważam głos Polonii za cenny. A w tej chwili jest nieslyszalny bo Polonia nie ma swojego przedstawicielstwa w polskim Sejmie. Jej rzecznikiem bywa MSZ, ale w bardzo ograniczonym zakresie.
    Edit mam tu sąsiada bardzo zamożnego. Głosuje od lat na lewicę. Mimo to jest uczciwy, powiedziałabym że bywa wręcz szlachetny wobec innych. Uważa jak Klarcia że Polaczki są na niższym etapie cywilizacyjnym niż reszta świata. Mimo to uczciwie płaci podatki, żyje tutaj, nie boi się dyskusji na newralgiczne tematy. A że ma inne poglądy na tematy polityczne, społeczne i historyczne nie czyni go gorszym człowiekiem. 
  • Odrobinka powiedział(a):
    @TecumSeh jak długo mieszkales za granicą że twierdzisz że mają lepsze pojęcie?
    Niedługo. Za to na tyle długo mieszkam w Polsce by wiedzieć, że niektórzy mieszkający tutaj nie mają pojęcia żadnego.

    Poza tym nie trzeba mieszkać za granicą, aby to wiedzieć. Wystarczy że Polacy mieszkający za granicą odwiedzą Cię tutaj, albo co najmniej masz z nimi kontakt. O co dziś nietrudno.

    Odrobinka powiedział(a):
    Co z tego że ktoś chce głosować na PO i na SLD? Tylko tym którzy głosują wedlug Ciebie na to co Ty uważasz za sensowne należy dać prawa wyborcze?
    Kiedyś mi się chciało dyskutować z czyimiś projekcjami, dziś mi się nie chce.
    Nie zgadzamy się w wielu kwestiach, lecz uważam, że bez problemu potrafisz dyskutować ze mną a nie z własnymi projekcjami na mój temat.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Po sześciu latach mieszkania za granicą i powrocie do Polski trzy lata temu nie zgadzam się z tym że Polacy za granicą mają większe pojęcie o tym co się dzieje w Polsce niż ci co mieszkają w kraju. Nieliczni Polacy za granicą interesują się sprawami kraju, część zachowuje się jakby wszystkie rozumy zjadła, a większość ma tam gdzie się kończą plecy sprawy Polski, byleby kasa była. 
    Mam kontakt z wieloma Polakami którzy mieszkają za granicami Polski.
    Tak są tacy mieszkańcy naszego kraju, którzy  nie mają pojęcia co się dzieje i nie interesują się niczym więcej niz serialem na netfliksie i tym żeby trochę zamieszania zrobić. 
    Natomiast nie ma ideałów.  W każdym kraju masz takich którzy interesują się polityką,  życiem społecznym itp i takich którzy czują się obywatelami świata. Nie znaczy to że trzeba im zabierać prawa obywatelskie, nie pozwalać głosować 
    Nie dyskutuję z projekcjami. Sam wyrażasz się z pogardą o takich ludziach,  których Polska uwiera.
    Ja na przykład znam takich wyborców słusznych opcji, którzy w socjalu upatruja zbawienia i będą głosować na tych co mniej kradną i jeszcze się podzielą. Albo głosują na PiS dla 500+, żyjąc w blokach socjalnych, bo mają sporo dzieci, choć każde z inną kobietą/ mężczyzną.  Tu nie daleko już trzeci taki blok stawiają dla takich co ciągną z socjalu a mogliby pracować.  
    Ale np nie dążą Cię wypowiedzi Klarci na temat Polaczkow plujacych na chodniki, rzucajacych pety i notorycznie kradnacych. Bardzo mało znałam takich osób  za granicą  jeśli chodzi o Polaków. Za to np w Szwajcarii znałam kilku złodziei: jeden był Austrakiem i notorycznie wynosił z firmy w której pracował kable, śruby, narzędzia,  drugi był Kosowarem a trzeci Niemcem.
    Czasy takich Polaków o których pisze Klarcia dawno minęły. To osoby z jej pokolenia czyli z pokolenia moich rodziców. 
    Więc w sumie nie wiem co lepsze. Taki kto się czuję obywatelem luzno zwiazanym z "tymkrajem," nienawidzacym "Kaczora" ale uczciwie chodzacego do pracy i placacego podatki, czy chwaląc PiS z bloków socjalnych obok, który na PiS głosuję bo dają 500 +. Wg mnie cała ta demokracja jest przereklamowana. Bo decyduje durna zmanipulowana większość a nie ludzie którzy mają jakąkolwiek kulturę polityczną 
  • Pamiętam ostre dyskusje z @Odrobinka na temat wyborów i szanuję to, co teraz pisze.
    Podziękowali 1Coralgol
  • I to jest prawda, że można mieć gębę pełną frazesów, a dla kraju to trza zapier..
    ...
  • Odrobinka powiedział(a):
    Po sześciu latach mieszkania za granicą i powrocie do Polski trzy lata temu nie zgadzam się z tym że Polacy za granicą mają większe pojęcie o tym co się dzieje w Polsce niż ci co mieszkają w kraju.
    A ktoś tak twierdzi?
    Napisałem że WIELE. Wiele to nie znaczy większość, ale nie są to też pojedyncze przypadki. Mówię głównie o USA i UK, bo stamtąd znam najwięcej ludzi.
    I nie widzę najmniejszego powodu, dla którego miałoby się ich pozbawiać prawa głosu.

    Odrobinka powiedział(a):
    Nieliczni Polacy za granicą interesują się sprawami kraju, część zachowuje się jakby wszystkie rozumy zjadła, a większość ma tam gdzie się kończą plecy sprawy Polski, byleby kasa była.
    O, to zupełnie jak tutaj.
    Odrobinka powiedział(a):
    Tak są tacy mieszkańcy naszego kraju, którzy  nie mają pojęcia co się dzieje i nie interesują się niczym więcej niz serialem na netfliksie i tym żeby trochę zamieszania zrobić. 
    Natomiast nie ma ideałów.  W każdym kraju masz takich którzy interesują się polityką,  życiem społecznym itp i takich którzy czują się obywatelami świata. Nie znaczy to że trzeba im zabierać prawa obywatelskie, nie pozwalać głosować.
    O widzisz - tu się zgadzamy.
    Dodajmy - niezaleleżnie od tego gdzie mieszkają.
    Sporo z moich znajomych zza granicy wyjechało w mrocznych latach dwutysięcznych, zaraz po otwarciu granic UE dla pracowników, gdyż mieli niewielke szanse na normalną pracę za godziwe pieniądze. A niektórzy żadnych. I nie ma najmniejszego powodu pozbawiać ich głosu tylko dlatego że tam mieszkają a nie tu.

    Analogicznie - nie można pozbawiać głosu ludzi tutaj. Mnie chodziło o to że już większy sens miałoby pozbawienie głosu ludzi gardzących Polską a mieszkających tutaj, niż ludzi kochających Polskę a mieszkających za granicą.
    Oczywiście nie jestem za takim rozwiązaniem, bo jest to uczciwie i racjonalnie nie do zrobienia - ale co do zasady miałoby większy sens.
    Traktowanie ludzi zza granicy w taki sposób jak proponujesz
    Odrobinka powiedział(a):
    Nie dyskutuję z projekcjami. Sam wyrażasz się z pogardą o takich ludziach,  których Polska uwiera.
    No właśnie dyskutujesz:
    Odrobinka powiedział(a):
    @TecumSeh jak długo mieszkales za granicą że twierdzisz że mają lepsze pojęcie?
    Co z tego że ktoś chce głosować na PO i na SLD? Tylko tym którzy głosują wedlug Ciebie na to co Ty uważasz za sensowne należy dać prawa wyborcze?

    Ja nie napisałem po pierwsze że ludzie zza granicy mają lepsze pojęcie, ale WIELU Z NICH. Stwierdzenie że wielu Murzynów jest inteligentniejszych niż wielu białych, nie oznacza że Murzyni są generalnie inteligentniejsi od białych.
    No chyba że ktoś na podstawie pierwszego zdania imputuje rozmówcy drugie - i to jest właśnie projekcja.

    Natomiast o głosowaniu na PO i SLD w tym kontekście nie pisałem w ogóle, więc to już jest coś więcej niż projekcja, to czysta fantazja.
  • Ja za to nie twierdze ze maja lepsze pojecie. Z grubsza zgodze sie z Tecum. Natomiast twierdze ze z pozbawienia Polonii praw wyborczych wyplynie wiecej zlego niz dobrego. Zwlaszcza propagandowo. Do tego Polonia nie ma interesow polonijnych tylko sa to interesy Polskie. To nie jest jakas mniejszosc narodowa by miala przedstawicielstwo to sa nadal Polacy. Polonia moze miec przedstawicielstwo w kraju w ktorym jest ale nie jest to o tyle w interesie polonijnym tylko w interesie Polski. Interesy moga byc Polskie czy niemieckie ale polonijne musza byc Polskie.
    Podziękowali 1TecumSeh
  • Odrobinka powiedział(a):
    Ale np nie dążą Cię wypowiedzi Klarci na temat Polaczkow plujacych na chodniki, rzucajacych pety i notorycznie kradnacych.
    Nie pamiętam abym czytał takie wypowiedzi, ale jeśli były, to mnie drażnią. Większość stereotypów o Polakach produkują Polacy - oczywiscie same negatywne. Dla mnie to objaw oikofobii, i tu niestety muszę przyznać - nie ma chyba drugiego narodu tak oikofobicznego jak Polacy.

    Odrobinka powiedział(a):
     Za to np w Szwajcarii znałam kilku złodziei: jeden był Austrakiem i notorycznie wynosił z firmy w której pracował kable, śruby, narzędzia,  drugi był Kosowarem a trzeci Niemcem.
    Pierścionek zaręczynowy mojej siostry gwizdnął Niemiec. Nie taki mocno opalony, że tak powiem, i na dywaniku też się nie modlił.

    Odrobinka powiedział(a):
    Czasy takich Polaków o których pisze Klarcia dawno minęły. To osoby z jej pokolenia czyli z pokolenia moich rodziców.
    Śmiem twierdzić że nigdy takich nie było.

    Każde społeczeństwo ma margines. Każda bieda powiększa ten margines. To zresztą widać obecnie, kiedy przestępczość spadła sześciokrotnie w ostatnich kilkunastu latach, a w pracy Hiszpan mówi, że zazdrości nam spokojnego i uczciwego kraju - bo on u siebie na siłowni w życiu nie spuściłby telefonu z oka, a u nas nie ma problemu wyjść do kibla, wrócić, i telefon jest.

    W niedawnym eksperymencie podrzucania portfeli w stolicach światowych byliśmy w ścisłej czołówce świata, a także samej Europy. Podrzucano portfel z dokumentami i kasą i badano w ilu przypadkach wróci do nadawcy w całości, w ilu bez kasy, lub z brakującą.

    Także nie ma się absolutnie czego wstydzić, a nawet więcej - jest z czego być dumnym.
    W zasadzie nie mam najmniejszych pretensji do Polaków jako całości - o nic, za wyjątkiem znacznie większej niż gdziekolwiek indziej nienawiści i pogardy do własnego narodu.

    Odrobinka powiedział(a):
    Więc w sumie nie wiem co lepsze. Taki kto się czuję obywatelem luzno zwiazanym z "tymkrajem," nienawidzacym "Kaczora" ale uczciwie chodzacego do pracy i placacego podatki, czy chwaląc PiS z bloków socjalnych obok, który na PiS głosuję bo dają 500 +. Wg mnie cała ta demokracja jest przereklamowana. Bo decyduje durna zmanipulowana większość a nie ludzie którzy mają jakąkolwiek kulturę polityczną 

    Problem polega na tym że chcesz dzielić ludzi na grupy i na tej podstawie nadawać bądź zabierać im prawa wyborcze.

    A jeśli bawimy się w demokrację, to bawmy sie na uczciwych zasadach. Uczciwe są takie że każdy obywatel Polski ma prawo głosu niezależnie gdzie mieszka. Chyba że mieszka w więzieniu.
  • edytowano 14 maj
    O widzisz @Taw - zgadzamy się. Niesamowite, nieprawdaż? ;-)
  • Ciezko mi to zaakceptowac. Nie wal za duzo wazeliny na raz bo mnie zmuli.
  • Nie chcę zabierać praw wyborczych Polakom zza granicy. Niczego takiego nie insynuowalam. Pisałam o tych którzy przyjęli obywatelstwo innego kraju. Dla mnie to jest jednoznaczne z tym że a) chcę być obywatelem kraju w którym mieszkam
    b) chcę być  co najwyżej mniejszością narodową w kraju którego jestem obywatelem
    Wydaje mi się że przyjmowanie obywatelstwa innego kraju powinno być równoznaczne z zrzeczeniem się obywatelstwa polskiego. 
    To co ja postuluje jest wyłonienie przedstawicieli do parlamentu dla Polonii. Jeśli to jest zabieranie głosu to chyba nie czytacie że zrozumieniem.
  • Elunia powiedział(a):
    Pamiętam ostre dyskusje z @Odrobinka na temat wyborów i szanuję to, co teraz pisze.
    Dokładnie to miałam napisać. 
    @Odrobinka dziękuję, to cenne i ważne 
    Podziękowali 1joanna_1991
  • Odrobinka
    Czyli panstwo polskie nie powinno dopuszczac podwojnego obywatelstwa a polacy za granica powinni glosowac na specjalna liste?

    Ok, dobra, tylko co z tego za korzysc dla Polski?
  • Sporo Polaków ma podwójne obywatelstwo: polskie i amerykańskie.
    W domu obok mojego mamy dwójkę dzieci z podwójnym obywatelstwem - sąsiad z żoną robili doktoraty w USA, tam urodziła im się dwójka dzieci.

    Szczególnie sąsiad dostał rewelacyjną ofertę pracy na uniwerku i badań za bardzo dobre pieniądze - ale wrócili do Polski, bo nie mogli tam już dłużej wytrzymać. Tęsknota robiła swoje - tam jest jednak inna mentalność, inny świat.

    Wrócili do Polski, gdzie sąsiadka znalazła w miarę szybko pracę, ale sąsiad wiecznie słyszał że z doktoratem z USA to ich na niego nie stać, i jest zbyt wysoko wykfalifikowany. W końcu robotę dostał, szybko się zresztą wybił, ale długie lata kisili się w piątkę w małym mieszkaniu (trzecie dziecko urodziło się już w Polsce).

    Amerykańscy profesorowie, kiedy ich tu odwiedzili, nie mogli za cholerę zrozumieć jak można było olać takie perspektywy kariery i pieniędzy - i wrócić do Polski, gdzie długi czas pędzili żywot w najlepszym wypadku zupełnie przeciętny nawet jak na polskie warunki.

    W USA jest prawo ziemi, więc każdy tam urodzony ma obywatelstwo z automatu. W Polsce prawo krwi - więc jeśli dziecko Polaków urodzi się gdziekolwiek, ma obywatelstwo polskie.

    Komu to przeszkadza i dlaczego?
    Podziękowali 3Klarcia makodorzyk Ida
  • Ja chciałam dodać ad rem, że skoro prezydent nie może według niektórych wspierać zbiórki na polskie szpitale, to WOŚPu też nie powinien. Żaden z polityków nie powinien według tej logiki.
    Dodam tylko, że czelędż ;) Dudy słabiutki jak dla mnie.
    Podziękowali 3TecumSeh Polly Rogalikowa
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.