Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Kampania "Stop Komunii św. na rekę"

18910111214»

Komentarz

  • Jak to nie ma w artykule? Aż zajrzę jeszcze raz.
    Zresztą sam tytuł :

    "65 polskich naukowców: Komunia do ust i w postawie klęczącej najbezpieczniejsza w czasie pandemii"

    nic nie mówi, że to nie zdanie naukowców tylko o tych kolanach to już interpretacja autora artykułu.

  • Nie no już w pierwszych zdaniach jest:
    "65 polskich naukowców zajmujących się tematami medycznymi skierowało list do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski w sprawie sposobu przyjmowania Komunii świętej w czasach pandemii SARS-CoV-2. Ich zdaniem najbezpieczniejsza jest forma tradycyjna – do ust i w postawie klęczącej."

  • Cytują ich rzeczywiście tylko odnośnie tematu "usta/ręka", ale dalej jest : "Dlatego też, w trosce o zdrowie wiernych, apelują, by powrócić do udzielania Najświętszego Sakramentu do ust i w postawie klęczącej." Czyli chyba coś w liście musiało być o klęczeniu też.
    Warto byłoby ten list przeczytać a nie tylko artykuł o liście. 
    Jest gdzieś opublikowany?
  • Ale odróżniasz co jest interpretacją autorów artykułu, a co jest konkretnym zdaniem naukowców?

    No właśnie szukałem i nie ma listu - w tym problem.
    Rzetelność mediów jest dyskusyjna mówiąc bardzo delikatnie. I to każdych.

    Stąd się nie napalam tytułami ani tezami artykułu. Cytat z listu, który jest jedynym wiarygodnym odnośnikiem, nie wskazuje na to by którąkolwiek z form uznawali za bezpieczniejszą, ale że forma na rękę nie jest bezpieczniejsza od formy do ust.

  • Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to na klęcząco, ale tak tradycyjnie, że ksiądz podchodzi do klęczących już ludzi,  mniejsza jest możliwość niekontroliwanych ruchów,  nie trzeba też się spieszyć,  czeka ktoś przygotowany i odchodzi spokojnie. Na stojąco to podchodzi, szybko odchodzi i zawsze łatwiej o dziwny ruch głową. 
  • Agnicha powiedział(a):
    Proponuję powrót do tego co dawno.. Komunia raz w roku... spowiedź tuz przed smiercia...

    To już było dalekie od tego, co nasz Pan nauczał. Wtedy Kościół poszedł złą drogą, ale minęły wieki i się nawrócił.
  • edytowano październik 2020
    AgataZi powiedział(a):

    Ale problem, że księża nie mają wstępu do szpitali do chorych umierających już jakoś do dyskusji, do walki, protestów nie skłania. Bilbordów brak. Przyjęte przez aklamację. "Nie,no przecież epidemia jest, nie można. Zabronili."

    Tu dyskutujemy o bezpieczeństwie, godności. Tam ludzie na granicy życia i śmierci nie mają sakramentów. Namaszczenia chorych, spowiedzi, komunii.
    To jest dopiero realny dramat. Tam walka o wieczność się rozgrywa.

    Umierający z powodu Covid-19 nie jest już w stanie wyspowiadać się i przyjąć Komunii.
    Może było by inaczej, gdyby wdrożono zezwolenie na podawanie Krwi Pańskiej ciężko chorym. Jednak to jest logistycznie skomplikowane. Poza tym - nawet gdyby wpuszczono księdza do umierającego, to byłby odziany jak kosmonauta - jak sobie wyobrażasz podanie Komunii czy udzielenie Sakramentu Chorych?
    Katolik powinien zaopatrzyć się we wszystkie sakramenty na początku zakażenia, nie czekać aż do do szpitala pójdzie. Co prawda - wtedy byłby także problem z odwiedzinami kapłana, ale "dla chcącego..."
  • no i dlatego jest problem z dyskusją o pandemii. Naukowcy zwykle wypowiadają bardzo ostrożnie, bardzo. I każde ich zdanie interpretowane jest w taki właśnie sposób, jak w tym artykule... I myślę, że oni są dużo bliżej siebie w swoich poglądach niż to wygląda z wpisów dziennikarskich.
  • Będę się upierała, że przyjmowanie Ciała Pańskiego jest bardziej higieniczne. Oczywiście, należy przed przystąpieniem do Komunii zdezynfekować dłonie.
  • AgataZi powiedział(a):
    Nie no już w pierwszych zdaniach jest:
    "65 polskich naukowców zajmujących się tematami medycznymi skierowało list do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski w sprawie sposobu przyjmowania Komunii świętej w czasach pandemii SARS-CoV-2. Ich zdaniem najbezpieczniejsza jest forma tradycyjna – do ust i w postawie klęczącej."


    Zaryzykuję tezę, że są to ci sami "naukowcy", którzy twierdzą, że "pandemia to ściema".
  • TecumSeh powiedział(a):
    Ale odróżniasz co jest interpretacją autorów artykułu, a co jest konkretnym zdaniem naukowców?

    No właśnie szukałem i nie ma listu - w tym problem.
    Rzetelność mediów jest dyskusyjna mówiąc bardzo delikatnie. I to każdych.

    Stąd się nie napalam tytułami ani tezami artykułu. Cytat z listu, który jest jedynym wiarygodnym odnośnikiem, nie wskazuje na to by którąkolwiek z form uznawali za bezpieczniejszą, ale że forma na rękę nie jest bezpieczniejsza od formy do ust.

    Staram się odróżniać, ale jeśli tytuł i pierwsze zdanie to interpretacja to stawia wiarygodność autora pod dużym znakiem zapytania. Tak to można wszystko powiedzieć i podeprzeć się autorytetem naukowców, którzy coś w temacie mówili.
    Jeśli tego nie powiedzieli, tylko autor sobie dopowiedział to czemu nikt z owych naukowców nie upomniał się o sprostowanie?
    Podziękowali 1malagala
  • Klarcia powiedział(a):
    AgataZi powiedział(a):

    Ale problem, że księża nie mają wstępu do szpitali do chorych umierających już jakoś do dyskusji, do walki, protestów nie skłania. Bilbordów brak. Przyjęte przez aklamację. "Nie,no przecież epidemia jest, nie można. Zabronili."

    Tu dyskutujemy o bezpieczeństwie, godności. Tam ludzie na granicy życia i śmierci nie mają sakramentów. Namaszczenia chorych, spowiedzi, komunii.
    To jest dopiero realny dramat. Tam walka o wieczność się rozgrywa.

    Umierający z powodu Covid-19 nie jest już w stanie wyspowiadać się i przyjąć Komunii.
    Może było by inaczej, gdyby wdrożono zezwolenie na podawanie Krwi Pańskiej ciężko chorym. Jednak to jest logistycznie skomplikowane. Poza tym - nawet gdyby wpuszczono księdza do umierającego, to byłby odziany jak kosmonauta - jak sobie wyobrażasz podanie Komunii czy udzielenie Sakramentu Chorych?
    Katolik powinien zaopatrzyć się we wszystkie sakramenty na początku zakażenia, nie czekać aż do do szpitala pójdzie. Co prawda - wtedy byłby także problem z odwiedzinami kapłana, ale "dla chcącego..."

    Ale w szpitalach są nie tylko chorzy na covid. Umierają też ci, którzy byliby w stanie (do pewnego momentu) się przed śmiercią wyspowiadać, może nawrócić, przyjąć sakramenty.
  • > Podobnie jak dotknięcie rąk.

    Ale ksiądz nie dotyka rąk, tylko kładzie na nich Hostię. To dużo łatwiejsza sprawa, niż trafienie w czyjeś usta. Możliwe, że przy Komunii procesyjnej jest trochę lepiej, bo twarz wiernego jest na poziomie oczu księdza. Ale przy Komunii na klęcząco bywa bardzo różnie, uwierz praktykowi. Czasem muszę wręcz łapać Hostię w zęby, bo ksiądz opuszcza rękę w przypadkowe miejsce. A ile razy ścierałem z ust cudzą ślinę, to już nie powiem,

    To moja sprawa i moje ryzyko. Na pewno nigdy by mi nie przyszło do głowy twierdzić, to taki sposób jest bezpieczny w warunkach pandemii.


    Podziękowali 1Klarcia
  • AgataZi powiedział(a):
    Poczytałam komentarze pod artykułem. Jeden głos szczególnie ważny mi się wydaje i tu przyniosę temat. Otóż robi się wielki protest, bilbordy, dyskusje kto jest bardziej święty, kto godniej, kto mniej godnie przyjmuje Komunię. 
    W momencie, gdy hierarchia Kościoła Katolickiego wypowiedziała się w temacie. I dla wierzących powinno być - koniec dyskusji. Amen.
    Ale jak można bezpiecznie powojować w obronie wiary to czemu nie.
    Nic nie kosztuje.
    Taki sobie spór teologiczny. Wojenka na argumenty. Z kanapy i klawiatury. Niewiele wnosząca.
    Poza skazą na jedności Kościoła.
    Ale problem, że księża nie mają wstępu do szpitali do chorych umierających już jakoś do dyskusji, do walki, protestów nie skłania. Bilbordów brak. Przyjęte przez aklamację. "Nie,no przecież epidemia jest, nie można. Zabronili."

    Tu dyskutujemy o bezpieczeństwie, godności. Tam ludzie na granicy życia i śmierci nie mają sakramentów. Namaszczenia chorych, spowiedzi, komunii.
    To jest dopiero realny dramat. Tam walka o wieczność się rozgrywa. Być albo nie być na wieki. Nie tylko czy lepiej klęknąć czy lepiej na stojąco. A i tak nie pójdę bo dyspensa jest itd.
    Nikt nic? A ci księża, którzy tak przekonują, że nie można się zarazić w kościele, że Pan Jezus nie zaraża, woda święcona odkaża, konsekrowane ręce nie przenoszą wirusów czy poszli by tego Pana Jezusa zanieść do szpitali?
    Czemu tu żadna kampania się nie toczy?
    Chyba, że się toczy. Ale o "Stop komunii na rękę" głośno, o tej jakoś nic nie słychać.
    Zaraz pewnie ktoś powie, że tam to sytuacja wyjątkowa, wpuszczenie księży do szpitali narażałoby i księży, i tych do których by chodzili, bo mogliby się zarazić, i roznieść zarazę dalej.
    W takich przypadkach ważna jest postawa i pragnienie serca umierającego, który pragnie a nie ma możliwości przystąpić do sakramentów. Pan Jezus patrzy na serce.
    Prawda, że można ładnie, teologicznie wszystko wytłumaczyć.
    To czemu tu takie ważne czy na rękę czy do ust? Na kolanach czy na stojąco? To Pan Jezus już nie patrzy na serce, tylko jak kto podejdzie i co nadstawi?
    Podziękowali 2Polly Klarcia
  • Zuzapola powiedział(a):
    Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to na klęcząco, ale tak tradycyjnie, że ksiądz podchodzi do klęczących już ludzi,  mniejsza jest możliwość niekontroliwanych ruchów,  nie trzeba też się spieszyć,  czeka ktoś przygotowany i odchodzi spokojnie. Na stojąco to podchodzi, szybko odchodzi i zawsze łatwiej o dziwny ruch głową. 
    Ale w ilu kościołach jeszcze są balaski, przy których można spokojnie klęknąć i czekać na księdza?
    Klękanie wprost na posadzce, albo na stopniu komunijnym bez żadnego podparcia może generować jeszcze więcej "dziwnych ruchów" i nie tylko głową.
    Łatwiej, nawet młodym i sprawnym, stracić równowagę, zachwiać się.
    A co ze starszymi, którzy bez podparcia nie dadzą rady klęknąć i wstać?
  • To nie wiem jakim cudem na być tak najbezpieczniej. 
  • Ale w szpitalach są nie tylko chorzy na covid. Umierają też ci, którzy byliby w stanie (do pewnego momentu) się przed śmiercią wyspowiadać, może nawrócić, przyjąć sakramenty. <

    Ja mam informacje, że na zwyczajny oddział ksiądz może wejść; ordynator na to wydaje zezwolenie. Wiem to od ludzi z Ruchu i znajomego lekarza z "neo".
    W Niemczech wiem z autopsji.

    Osoby postronne nie mają tylko wejścia na oddziały zakaźne.
    Podziękowali 1AgataZi
  • Zuzapola powiedział(a):
    To nie wiem jakim cudem na być tak najbezpieczniej. 
    A no właśnie. Też liczyłam, że się czegoś od medyków dowiem. ;) A tu tylko o naciąganym dystansie społecznym. I to nie od medyków, jak się okazuje tylko w wolnej interpretacji.
  • AgataZi powiedział(a):
    Staram się odróżniać, ale jeśli tytuł i pierwsze zdanie to interpretacja to stawia wiarygodność autora pod dużym znakiem zapytania. Tak to można wszystko powiedzieć i podeprzeć się autorytetem naukowców, którzy coś w temacie mówili.

    Własnie - i tak dokładnie najczęściej bywa.

    AgataZi powiedział(a):
    Jeśli tego nie powiedzieli, tylko autor sobie dopowiedział to czemu nikt z owych naukowców nie upomniał się o sprostowanie?
    Możliwe że się upominał - tego nie wiemy. Albo machnęli ręką.

    Miałem do czynienia z mediami kilka razy w życiu. Szansa na to, że na jakikolwiek temat (również poglądowo obojętny jak np historia w XV wieku) napiszą rzetelnie - jest bliska zeru.
    Podziękowali 2AgataZi Klarcia
  • Klarcia powiedział(a):
    Ale w szpitalach są nie tylko chorzy na covid. Umierają też ci, którzy byliby w stanie (do pewnego momentu) się przed śmiercią wyspowiadać, może nawrócić, przyjąć sakramenty. <

    Ja mam informacje, że na zwyczajny oddział ksiądz może wejść; ordynator na to wydaje zezwolenie. Wiem to od ludzi z Ruchu i znajomego lekarza z "neo".
    W Niemczech wiem z autopsji.

    Osoby postronne nie mają tylko wejścia na oddziały zakaźne.
    To dobra wiadomość jeśli tak jest. Ja nie sprawdzałam, ale przyjęłam, że skoro zamknęli szpitale przed najbliższą rodziną, nawet mamami u wcześniaków, to tym bardziej przed księżmi.
  • Maciek_bs powiedział(a):
    > Podobnie jak dotknięcie rąk.
    Ale ksiądz nie dotyka rąk, tylko kładzie na nich Hostię. To dużo łatwiejsza sprawa, niż trafienie w czyjeś usta. Możliwe, że przy Komunii procesyjnej jest trochę lepiej, bo twarz wiernego jest na poziomie oczu księdza. Ale przy Komunii na klęcząco bywa bardzo różnie, uwierz praktykowi. Czasem muszę wręcz łapać Hostię w zęby, bo ksiądz opuszcza rękę w przypadkowe miejsce. A ile razy ścierałem z ust cudzą ślinę, to już nie powiem,
    Dziwne - w życiu nie miałem takich akcji. Nie pamiętam kiedy ostatnio miałem jakąkolwiek styczność z palcami księdza. O ile kiedykolwiek miałem.

    Ale co do zasady - ja nie mam problemu z komunią na rękę. Ja mam problem z tym, że wiele razy nie zostawiało się wyboru, twierdząc - nie wiadomo na jakiej podstawie - że to bezpieczniejsze.

    Podobnie nie mam problemu z Novus Ordo, ale cieszę sie z rosnącego dostępu Tridentiny. Nie ma powodu by jedno drugiemu miało przeszkadzać.

  • TecumSeh powiedział(a):


    Ale co do zasady - ja nie mam problemu z komunią na rękę. Ja mam problem z tym, że wiele razy nie zostawiało się wyboru, twierdząc - nie wiadomo na jakiej podstawie - że to bezpieczniejsze.

    Podobnie nie mam problemu z Novus Ordo, ale cieszę sie z rosnącego dostępu Tridentiny. Nie ma powodu by jedno drugiemu miało przeszkadzać.


    No wreszcie to napisałeś ;). Dokładnie o to chodzi przecież. Bo to właśnie z postawy "moje jest na pewno godniejsze od twojego" rodzą się rozłamy. I to wokół Eucharystii, której celem i sensem jest jednoczenie Kościoła. Każdy, kto odważa się dzielić wiernych z powodu Eucharystii, wykazuje niezrozumienie tego czym ona jest i czym jest Kościół w samej swojej istocie.
  • Polly powiedział(a):
    No wreszcie to napisałeś ;). Dokładnie o to chodzi przecież. Bo to właśnie z postawy "moje jest na pewno godniejsze od twojego" rodzą się rozłamy. I to wokół Eucharystii, której celem i sensem jest jednoczenie Kościoła. Każdy, kto odważa się dzielić wiernych z powodu Eucharystii, wykazuje niezrozumienie tego czym ona jest i czym jest Kościół w samej swojej istocie.
    Bardzo ładnie, tylko jedna rzecz do tego.
    Jeśli całe wieki Kościół nauczał, że godne przyjmowanie Ciała Chrystusa jest na klęcząco i do ust, a potem w ten sposób się NIE DA (a w wielu kościołach się nie dało) i tłumaczy się to pandemią, acz kompletnie nie wiadomo dlaczego ta forma miałaby być bezpieczniejsza - to zadaj sobie pytanie kto tu dzieli i o co tu chodzi.

    Zwłaszcza że Komunia św na rękę była od czterdziestu lat bodajże i budziła kontrowersje na samych szczytach hierarchii - a tu bęc, i nagle to jedyna możliwa forma. Zgodnie z zasadą: "szkoda byłoby, aby taki piękny kryzys się zmarnował".

    Podobnie było z Tridentinną - oficjalnie nikt jej nigdy nie zakazał w Kościele (ale biskupi miejsca już jak najbardziej), a do Benedykta XVI patrzono na nią jak na zbrodnię przeciw Kościołowi, przynajmniej w niektórych kręgach.

    Co jest.. ekhm, cokolwiek dyskusyjne etycznie, mówiąc najdelikatniej.

    Podziękowali 1Rogalikowa
  • @AgaZi

    Mamy wcześniaków, czy niemowląt, to inna bajka. W tym przypadku chodzi o bezpieczeństwo wszystkich leżących tam dzieci.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.