Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Ofiary Covid-19

1121314151618»

Komentarz

  • Miesiąc po drugiej dawce byl. Zapytałam 
  • MAFJa powiedział(a):
    Miesiąc po drugiej dawce byl. Zapytałam 

    Jednak mamy zdecydowanie więcej zgonów spowodowanych covidem. Dzisiaj było ponad 800 trupów.
    Gdy kopniesz w kalendarz, bo się zakazisz, to dzieci też osierocisz. Mało tego, możesz jeszcze zarazić "dziadków" i gromadnie w zaświaty powędrujecie.
    Moim zdaniem - znacznie mniejsze jest ryzyko przy zaszczepieniu się.
  • Dobrze , że dodałaś ze Twoim zdaniem.   Patrząc ile ludzi choruje po szczepionkach ciekawa jestem jak to sie ma do wzrostu zachorowan w 3ciej fali.  Nie okopuje się na swoim stanowisku. Ale wkurza mnie ilość absurdów, ktore sa i sie neguje... I ta właśnie zerojedynkowosc i odporność na argumenty... Tak na prawde z obydwu stron..ale z jednej bardziej, tej jedynie slusznej. tylko przy dyskusjach o szczepionkach to jest standard od wielu lat.. nie szczepisz jestes nieodpowiedzialny, a ze nie do konca przebadane,  ze teraz wychodzi,ze zgony ze zakrzepy, ze ta szczepi9nka nie, a może lepiej jedna dawka... że przeszło moje dziecko potężny nop tak żeśmy się bali o jego życie... po przebadanej szczepionce.  to trudno ryzyko wkalkulowane i " moim zdaniem" mniejsze. A jak się nie zgadzasz to zrobiono Ci budyn z mózgu. Dlaczego nie można samemu bez przymusu bezpośredniego lub pośredniego,  decydować o tym na co narazam siebie i swoich bliskich. 
  • beabea powiedział(a):
    Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie ma przełożenia: zaszczepienie się = całkowity brak możliwości zachorowania. Poza tym czytałam doniesienia, że w grupie seniorów aż około 30% zaszczepionych nie wytwarza odpowiedzi immunologicznej ! a mam wrażenie, że panuje takie myślenie "zaszczepiłem się, nie ma zagrożenia".
    To po co się szczepić?!
  • edytowano 15 kwiecień
    Aniela powiedział(a):
    beabea powiedział(a):
    Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie ma przełożenia: zaszczepienie się = całkowity brak możliwości zachorowania. Poza tym czytałam doniesienia, że w grupie seniorów aż około 30% zaszczepionych nie wytwarza odpowiedzi immunologicznej ! a mam wrażenie, że panuje takie myślenie "zaszczepiłem się, nie ma zagrożenia".
    To po co się szczepić?!

    Żeby zmniejszyć szansę na śmierć i powikłania. Wujek kolegi dostał po covidzie paraliżu od pasa w dół. Wirus atakuje też układ ucha środkowego. 
    Dlaczego trzeba tłumaczyć jak dziecku?
  • Prayboy powiedział(a):
    Aniela powiedział(a):
    beabea powiedział(a):
    Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie ma przełożenia: zaszczepienie się = całkowity brak możliwości zachorowania. Poza tym czytałam doniesienia, że w grupie seniorów aż około 30% zaszczepionych nie wytwarza odpowiedzi immunologicznej ! a mam wrażenie, że panuje takie myślenie "zaszczepiłem się, nie ma zagrożenia".
    To po co się szczepić?!

    Żeby zmniejszyć szansę na śmierć i powikłania. Wujek kolegi dostał po covidzie paraliżu od pasa w dół. Wirus atakuje też układ ucha środkowego. 
    Dlaczego trzeba tłumaczyć jak dziecku?
    Coś kiepsko tłumaczysz i dziecko dalej nie rozumie. Skoro szczepionka nie chroni przed zachorowaniem, to po co się szczepić?
    Skąd wiesz, jak wujek kolegi zareagowałby na "szczepionkę"? Skoro "w grupie seniorów aż około 30% zaszczepionych nie wytwarza odpowiedzi immunologicznej".
  • I nie bedzie w odsetku zarejestrowanych, badz agresywnie niekojarzonych ze szczepionka powikłań. 
  • W kwietniu liczba chorych na COVID-19 w Niemczech wymagających intensywnej terapii może sięgnąć 6000 – ostrzegają lekarze.

    Sytuacja na oddziałach intensywnej opieki medycznej w niemieckich szpitalach już od pewnego czasu mocno niepokoi lekarzy. Od połowy marca przyjmują one coraz więcej pacjentów z COVID-19, którzy wymagają intensywnej terapii. I jest wśród nich coraz więcej młodych ludzi. Niemieckie Interdyscyplinarne Zrzeszenie Lekarzy Medycyny Intensywnej i Ratunkowej (Divi) spodziewa się, że dotychczasowy rekord 6000 pacjentów z COVID-19 na OIOM-ach zostanie ponownie osiągnięty jeszcze w kwietniu.

    Niektóre duże niemieckie miasta alarmują, że już zaczyna brakować wolnych łóżek na intensywnej terapii dla pacjentów z koronawirusem. Według mediów miasto Halle w Saksonii-Anhalt poinformowało o pełnym obłożeniu. Ze statystyk Divi wynika, że w całych Niemczech pozostało mniej niż 3000 wolnych łóżek na oddziałach intensywnej terapii.

    Jak na razie tempo szczepień w Niemczech jest zbyt wolne, by powstrzymać wzbierającą trzecią falę pandemii koronawirusa. Instytut Roberta Kocha odnotował w ciągu ostatniej doby 21.693 nowe przypadki infekcji koronawirusem oraz 342 zgony w związku z COVID-19. Jeszcze przed tygodniem odnotowano mniej niż 10 tysięcy nowych infekcji oraz 298 zgonów, zaś w marcu były dni, gdy w związku z COVID-19 umierało w całym kraju mniej niż 50 osób.

    https://www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/304149883-Koronawirus-Coraz-wiecej-mlodych-pacjentow-na-OIOM-ach-w-Niemczech.html

    Nie podano, że wzrost zachorowań wśród młodych jest pokłosiem lekceważenia przez nich zaleceń sanitarnych. Najczęściej są to przybysze, ewentualnie niemieckie niziny społeczne.
  • Pośrednio ofiarami covida będą również niemieccy pracodawcy.
    Oni już ledwo zipią, a jeszcze są zmuszeni na dodatkowy wydatek.

    Niemiecki rząd ustalił, że pracodawcy powinni oferować swoim pracownikom (tym, którzy nie pracują zdalnie) testy na koronawirusa przynajmniej raz w tygodniu. Koszty regularnego badania pracowników mają ponosić pracodawcy. Tym samym odrzucono apel przedsiębiorców do rządu federalnego o finansowanie badań pracowników. Minister finansów Niemiec, Olaf Scholz, mówił o “narodowym wysiłku” w walce z pandemią, w której “każdy musi wziąć udział”. 

    https://www.mypolacy.de/niemcy,0/newsy/nowe-prawa-pracownikow-w-de-do-testow-na-koronawirusa








  • W porównaniu do tego, co w Niemczech się dzieje, polski rząd doskonale sobie radzi z pandemią.
    W Niemczech szczepienia się ślimaczą, a do tego mamy dodatkowe "atrakcje", tzw. hamulec bezpieczeństwa.

    We wtorek (13.04.) rząd federalny zmienił ustawę o ochronie przed infekcjami, wprowadzając jednolity “hamulec bezpieczeństwa”. 

    Zostanie on wprowadzony w landach, powiatach, gminach i miastach, w których 7-dniowa zachorowalność przekroczy 100 na 100 000 mieszkańców i będzie się utrzymywała przez trzy kolejne dni. Ostrzejsze ograniczenia będą obowiązywały do momentu, aż 7-dniowy wskaźnik zakażeń spadnie poniżej 100 na 100 000 mieszkańców i będzie się utrzymywał przez pięć kolejnych dni. 

    Rząd federalny zdecydował się zaostrzyć obostrzenia, ponieważ liczba zakażeń w wielu landach zaczęła rosnąć. Sytuację epidemiczną pogarszają mutacje koronawirusa, ale także różnice w obostrzeniach, które występują między poszczególnymi landami. 

    Zdaniem lekarzy i ekspertów jednolity “hamulec bezpieczeństwa” jest konieczny, ponieważ “federalizm na tym etapie nie działa”. Przy stagnacji za miesiąc lub dwa Niemcom groziłoby załamanie tamtejszego systemu opieki zdrowotnej. 

    Jeśli 7-dniowa zachorowalność przekroczy 200 na 100 000 mieszkańców oprócz wszystkich wymienionych wyżej obostrzeń, zostaną także zamknięte szkoły. 

    https://www.mypolacy.de/niemcy,0/newsy/godziny-policyjne-testy-zamkniete-sklepy-co-w-praktyce-oznacza-hamulec-bezpieczenstwa


    W moim landzie powyższe jest już od marca. Właściciele restauracji i kawiarni praktycznie już są bankrutami; zakłady usługowe też już prawie wszystkie leżą na łopatkach.

  • Zmarł na COVID śp. Marek Bernaciak - przedsiębiorca i katolicki działacz społeczny. Westchnijcie za Jego duszę.
  • Czy to nie z rodziny Orlika??
  • edytowano 20 kwiecień
    Zmarł znajomy mojego męża. Pracowali razem w biurze. Miał nieco ponad 30 lat, bez obciążeń. "Tylko" 2 dni pod respiratorem. 
    Jestem poruszona, tym bardziej że tak nagle i on daleko od ojczyzny, rodziny, nieznający języka.

  • Teraz Covid-19 znowu szaleje na Białorusi. Sytuacja staje się coraz bardziej tragiczna.

    Portal Zerkało (dawne Tut.by) otrzymał dokumenty z obwodu witebskiego. Trudno je porównać z oficjalnymi ponieważ Ministerstwo Zdrowia utajniło sposób obliczania liczby zachorowań. Widać jednak, że oficjalne dane są bardzo zaniżane. Na przykład od 30 sierpnia do 5 września w obwodzie witebskim zanotowano 1464 przypadki koronawirusa. W okresie od 27 września do 3 października 5312, czyli 3,6 razy więcej. Przy czym, z oficjalnych danych z całego kraju wynika, że od drugiej połowy września liczba nowych przypadków oscyluje wokół 2 tysięcy.

    Lekarze alarmują, że sytuacja w szpitalach jest coraz gorsza. Nowe oddziały są przerabiane na oddziały koronawirusowe. Zdarzają się braki tlenu.

    W czasie poprzednich fal szpitalom pomagały inicjatywy społeczne, na przykład ByCovid-19. Jej koordynator Andrej Stryżak podkreśla, że taka ogólna mobilizacja jest czymś normalnym, nawet dla zachodnich społeczeństw. Na Białorusi jest teraz niemożliwa.


  • Na Białorusi szaleje, bo tam są kłopoty z jakimikolwiek lekarstwami. Wystarczy jakakolwiek infekcja i jest poważny problem.
  • Przeciw covidowi leków nie ma.
    Tam jest dużo ludzi niezaszczepionych, bo szczepienie jest płatne.
    W szpitalach natomiast jest bieda z nędzą, na ich tle, to polskie luksusowe są.
    Poza tym - tragiczna sytuacja jest w więzieniach, gdzie w celach 4 os. przebywa ponad 10, gdzie o higienie można zapomnieć. Tam covid i inne badziewie roznoszą się z prędkością perszinga. 
    Lukaszenka zaszczepił siebie, wyszczepione są VOP-z i ci, którzy dla nich pracują.
  • Są leki, łagodzące objawy i niedopuszczające do najbardziej ciężkiego stanu. Często to wystarczy żeby bezproblemowo przechorować.
    Podziękowali 1mmaj333
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.