Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Polacy - narodem mięsożerców

«1

Komentarz

  • właśnie jem śniadanie

    odsmażane szare kluski
    jajko sadzone
    i przysmażony boczek

    :)

  • wszystko to,
    to zjadanie innych istot
  • Biedne małe jabłuszko, Chciało jeszcze żyć.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Ale w zasadzie świnia biologiznie jest podobna człowiekowi. I ja czasem się zastanawiam czy dobrze robię wcinając ją ze śliwką ;). Ogólnie torhcę zwierzaków szkoda bo to nie to samo co jabłko. 
  • edytowano 7 październik
    Maciek_bs powiedział(a):
    Biedne małe jabłuszko, Chciało jeszcze żyć.
    to raczej nie wiedza,
    a przekonanie, wynikające z potrzeby i wygody,
    oraz z różnic między światem zwierzęcym i roślinnym
  • no cóż
    czy chcemy, czy nie chcemy
    i tak za rogiem czai się quorn
  • Ja nie narzekam :) pierozki z mięsem robiłam i mielonki do słoika :) boczek upiekłam :) 
  • raczej hodowle tkankowe
  • Maciek_bs powiedział(a):
    Biedne małe jabłuszko, Chciało jeszcze żyć.
    Biedne robaczki, mrówki, mszyce i inne którym źli ludzie zabierają to biedne jabłuszko giną z glodu, albo pod wplywem oprysku B)
  • Dobry stek zdecydowanie daje mi więcej przyjemności niż najbardziej wyborna zielenina ;) 
    Podziękowali 1Pioszo54
  • Pioszo54 powiedział(a):
    właśnie jem śniadanie

    odsmażane szare kluski
    jajko sadzone
    i przysmażony boczek

    :)

    O rety! Na śniadanie 3 smażone potrawy :o
    Ja kluski ogrzałabym w mikrofali a boczek przysmażany odstaw. Po co tyle tluszczu!???
  • Atlantyk powiedział(a):
    Pioszo54 powiedział(a):
    właśnie jem śniadanie

    odsmażane szare kluski
    jajko sadzone
    i przysmażony boczek

    :)

    O rety! Na śniadanie 3 smażone potrawy :o
    Ja kluski ogrzałabym w mikrofali a boczek przysmażany odstaw. Po co tyle tluszczu!???
    lubię,
    np świeżo upieczony brzuch świński, ociekający tłuszczem,
    mniam
  • edytowano 7 październik
    Atlantyk powiedział(a):
    Pioszo54 powiedział(a):
    właśnie jem śniadanie

    odsmażane szare kluski
    jajko sadzone
    i przysmażony boczek

    :)

    O rety! Na śniadanie 3 smażone potrawy :o
    Ja kluski ogrzałabym w mikrofali a boczek przysmażany odstaw. Po co tyle tluszczu!???



    Noooo, a te kluski z MiKrofali to samo dobro  :(
  • Gahana jeśli boisz się "fal z mikrofali" można przelać kluseczki wrzątkiem. Z pewnością zjedzenie 3 smażonych potraw na śniadanie to nie jest dobry pomysł. 
    Podziękowali 1Stokrotka
  • Pioszo54 powiedział(a):
    Atlantyk powiedział(a):
    Pioszo54 powiedział(a):
    właśnie jem śniadanie

    odsmażane szare kluski
    jajko sadzone
    i przysmażony boczek

    :)

    O rety! Na śniadanie 3 smażone potrawy :o
    Ja kluski ogrzałabym w mikrofali a boczek przysmażany odstaw. Po co tyle tluszczu!???
    lubię,
    np świeżo upieczony brzuch świński, ociekający tłuszczem,
    mniam
    Pioszo
    Wierzę, że to lubisz, ze Ci smakuje, ale wiem również że jedzenie smażonych potraw nie jest dobre dla zdrowia.
    Sadzone jajka na śniadanie też lubię, ale nie wyobrażam sobie dokładania do tego innych smażonych potraw.

  • dobra, spróbuję :)

    dzięki za troskę
  • Pioszo54 powiedział(a):
    dobra, spróbuję :)

    dzięki za troskę
    Pioszo piszę tak bo nagle w moim otoczeniu znalazło się b.dużo osób (w wieku 40-50 czyli nie chodzi o osoby zaawansowane wiekiem), które zaczęly mieć kłopoty ze zdrowiem. Nie chodzi o covid ale o sprawy miażdżycowe, nadciśnienie i duża nadwaga. Myślę, że to długi pobyt na kwarantannie, zamknięciu w domu i łatwym dostępie do lodówki. Ciągle słyszę o ich kłopotach ze zdrowiem więc choć wiem że dużo rzeczy smażonych mi smakuje ograniczam smażeninę do minimum! 
    A najgorsze, że mam kilkoro znajomych lub rodziców moich dzieci w wieku 40- 50 już po udarach i zawałach!!!!
    Podziękowali 2Pioszo54 NC500
  • Bea masz rację, ale do tej pory (może się mylę) zawały, udary, nadciśnienie były raczej związane z grupą wiekową 60+ a teraz te choroby pojawiły się wśród ludzi, którzy normalnie powinni pracować a po pracy cieszyć się wolnymi chwilami. 
    Dużo osób nagle zaczęło skarzyć się na nadciśnienie, dużą nadwagę i choroby z tym związane. Wg.mnie to wynika ze złej diety!
    Podziękowali 1paulaarose
  • Dużą nadwagę  NAGLE? Aha. 
  • @Skatarzyna No na nadwagę to sie cael życie pracuje, ale i niektórym idzie utyc w kilka lat. Moje mlode koleżanki z chudych dziewczyn zmieniły się nie do poznania.


  • Kilka lat, to nie jest nagle. 
  • edytowano 7 październik
    @Skatarzyna To tez moze byc rokd, dwa. A nawet parę miesięcy. Najwyraźniej musimy jako naród bardziej dbać o dietę 

  • Skatarzyna powiedział(a):
    Kilka lat, to nie jest nagle. 
    Nie znasz nikogo kto przybrał ostatnio na wadze kilkanaście kilo? To fajnie że masz znajomych dbających o siebie.
     Ja znam dużo i to dotyczy osób które przeszły na zdalne! W czasie pracy non stop podjadały (bo lodówka i szafki z łakociami były w pobliżu a po pracy brak ruchu.)


    Podziękowali 2paulaarose Stokrotka
  • E ja potrafię utyć 20 kg w pół roku - insulinoopornosc ,- nie od tłuszczu, coraz więcej ludzi zmaga się z nią.
    Mojs ciocia umarła, miała udar, nauczycielka wf szczupła zdrowy styl życia (czterdzieści kilka lat) Druga ciocia 44 lat wylew szczupła zdrowy styl życia. U nas jakoś w okolicy teraz to raczej zdrowi ludzie bez nadwagi padają i nie wiem czemu, ale patrząc na to co się w szpitalach zaczęło wyrabiać (już przed pandemia) a co pandemia jeszcze podkręciła to wydaje mi się że duże większy wpływ na przeżywalność bądź nieprzezywalnosc ma to do jakiego szpitala/lekarza trafisz 
  • Agmar powiedział(a):
    E ja potrafię utyć 20 kg w pół roku - insulinoopornosc ,- nie od tłuszczu, coraz więcej ludzi zmaga się z nią.
    Mojs ciocia umarła, miała udar, nauczycielka wf szczupła zdrowy styl życia (czterdzieści kilka lat) Druga ciocia 44 lat wylew szczupła zdrowy styl życia. U nas jakoś w okolicy teraz to raczej zdrowi ludzie bez nadwagi padają i nie wiem czemu, ale patrząc na to co się w szpitalach zaczęło wyrabiać (już przed pandemia) a co pandemia jeszcze podkręciła to wydaje mi się że duże większy wpływ na przeżywalność bądź nieprzezywalnosc ma to do jakiego szpitala/lekarza trafisz 
    Agmar pewnie masz rację z tymi szpitalami i brak dostępu do lekarzy.
    Tylko zastanawia mnie dlaczego ta granica wieku się obniżyła jeśli chodzi o te choroby. Ja wiązałam to z niezdrową, tłustą żywnością, ilością cukru w słodkościach, które aż kuszą żeby je ciągle podjadać. Jednak przykłady z twojego otoczenia przeczą temu!
    Widzę też w grupach przedszkolnych zmianę obyczajów urodzinowych. Kiedyś solenizant przynosił cukierki (rozdawał po 1 cukierku). Teraz czasami dzieci przynoszą batoniki+ cukierki+ciasteczka+ soczki na urodzinowy stół MIMO przekazania informacji na początku roku, aby ograniczyć do 1 cukierka urodzinowego.

  • Bea powiedział(a):
    A jak podjadały marchew to nie utyly?
    Nie jakość tu nie służyła a ilość i brak ruchu 
    Po marchwi trudniej utyć. Dlatego modelki i odchudzający się ciągle chrupią surowe owoce i warzywa.
  • edytowano 7 październik
    @Atlantyk u nas nic nie można przynieść , a na na choinkę czy inne imprezy do tej pory rodzice samodzielnie piekli ciasta ciasteczka - czasem mniej czasem bardziej zdrowe ale jednak zmniejsza ilością cukru, teraz tylko kupne zapakowane wszystko oddzielnie w folię jeszcze na etapie produkcji ...samo zdrowie...
    Myślę że duży wpływ ma na to obniżenie wieku
     jakość jedzenia - syf z marketu bo najtańszy importowany z zagranicy
    i stres - pęd życia, my np ostatnio złapaliśmy się na tym że jemy mega szybko - ja bo chwila nieuwagi i Hania dom rozwala a mąż bo w każdej chwili klient może wejść - to takie drobiazgi ale ich pełno w zyciu
  • U nas też kiedyś rodzice piekli ciasta na różne imprezy teraz zakaz.
    Na urodziny prosiłyśmy (a także napisałam na naszej stronie) o ograniczenie urodzinowego poczęstunku do 1 cukierka dla każdego dziecka ale niestety kilkoro rodziców przyniosło ilości hurtowe slodyczy.

  • Ja raczej schudłam. I jem mięso. Lubię. Warzywa też lubię. Głównie na surowo. Choć ostatnio zajadam się kalafiorem w cieście czosnkowym.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Bea powiedział(a):
    A przepis na to dasz? Brzmi smacznie ;)

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.