Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Papież o wojnie

24

Komentarz

  • To dobrze? 
  • Tak, bo Papież zajmuje się czym innym niż potępianiem żyjących.
    Podziękowali 2Klarcia Berenika
  • edytowano 8 kwiecień
    Zabawa w kotka i myszkę. Już pisałam o bezdzietnych z wyboru.
    Tu można było nazwać rzeczy po imieniu. I ludzi którzy są temu winni też.

    Z całym szacunkiem do papieża, ale nie dziwię się że ludzie są zdezorientowani jego postawa

  • Po raz kolejny zapytam, w którym miejscu potępił bezdzietnych z wyboru?
    Konkretnie.

    A wojnę też nazwał po imieniu, czyli prowadzący wojnę dokonują czynu świętokradczego i barbarzyńskiego. Jakie inne imiona chcesz? Miał napisać Rosja? Ale nie napisał Malinowski czy Kowalski przy bezdzietnych, zatem dlaczego miałby wymieniać nazwy krajów czy nazwiska dowódców? Przecież miało być równe traktowanie wypowiedzi, a chcesz żeby w przypadku wojny robił personalny sąd. Nie taka jest rola Papieża.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Wystarczy że małżeństwa bezdzietne z wyboru wiedzialy ze o nich mowa.
    A o tej wojnie jest napisane tak, że mowa jest o całym społeczeństwie, że wszyscy jesteśmy winni, a tam o niektórych że społeczeństwa, że winne są właśnie te małżeństwa które dokonały takiego wyboru. Rocznica kolosalna w przekazie. 

    Dla mnie zachowanie papieża da się wytłumaczyć tylko tak, że on do odpowiedzialności i winy uważa też Ukrainę.
    I resztę która kalkuluje. 
    Podziękowali 1Agmar
  • M_Monia powiedział(a):
    Wystarczy że małżeństwa bezdzietne z wyboru wiedzialy ze o nich mowa.
    Wiedziały o? Gdzie masz ich potępienie? Konkretnie, bo próbujesz się wykręcić od odpowiedzi.


    Czyli według Ciebie "małżeństwa bezdzietne z wyboru" są określeniem bardziej szczegółowym niż "prowadzący wojnę" czy "akceptujący wojnę"? Możesz uzasadnić?
    Podziękowali 1Klarcia
  • Nie mogę, bo to jest po prostu oczywiste.

  • edytowano 9 kwiecień
    Wszyscy jesteśmy winni to nie oznacza że głównie Rosja, czy prowadzący wojnę. Nie oznacza żadnej konkretnej grupy. 
  • Klarcia powiedział(a):
    Agmar powiedział(a):
    Użył rzeczownika "małżenstwa bezpłodne z wyboru" a jakiego rzeczownika użył w sprawie konfliktu na Ukrainie? Agresorzy? Najeźdźcy ? 
     @Klarcia ostatnie zdanie jest mistrzostwem polityki: "Ciężko jest być wykorzenionym ze swej ziemi przez wojnę.“ - Bo ja myślałam że że wykorzeniaja a nawet zabijają ich Rosjanie a nie wojna....
    A czy podczas II WŚ, papież wskazał na Niemcy, jako agresora; czy krytykował Hitlera i jego przybocznych?
    Z tego co wiem, wypowiedzi Piusa XII były w takim samym klimacie, jak teraz Franciszka.
     Pius nie mówił wprost ale mówił tak że bez problemu można było odczytać kto jest agresorem a czego papież nie popiera, bardzo konkretnie o tym mówił Paweł Lisicki  od 9.30
  • M_Monia powiedział(a):
    Nie mogę, bo to jest po prostu oczywiste.


    Nie jest.



    M_Monia powiedział(a):
    Wszyscy jesteśmy winni to nie oznacza że głównie Rosja, czy prowadzący wojnę. Nie oznacza żadnej konkretnej grupy. 
    Ty czytałaś całą wypowiedź Franciszka?

    "Trzeba odrzucić wojnę, miejsce śmierci, gdzie ojcowie i matki grzebią swoje dzieci, gdzie ludzie zabijają swych braci, nawet ich nie widząc; gdzie potężni decydują, a biedni umierają – mówił Franciszek."

    i dalej

    "Zamiast tego musimy przekształcić dzisiejsze oburzenie w jutrzejsze zaangażowanie. Ponieważ jeśli z tych wydarzeń wyjdziemy tacy jak wcześniej, to w jakiś sposób wszyscy będziemy winni."


    Jest konkretna grupa czyli
    - ci ludzie którzy zabijają swych braci
    - potężni którzy decydują o śmierci biednych


    "Wszyscy" w kontekście winy pojawiło się jako warunek nie zmienienia naszego postępowania i nie wyciągnięcia wniosków.



    Podziękowali 1Klarcia
  • To w takim razie ludzie nie mają racji domagając się słów Rosja, Putin?

    Zabijaja też Ukraincy, bo muszą. 
  • Naprawdę dla naszego, ludzkości  dobra, a w szczególności chrześcijan, lepiej by było, gdybyśmy zaczęli widzieć przyjaciół w sobie nawzajem. Jako katolik, stosujący antykoncepcję, mógłbym się poczuć dotknięty wypowiedziami papieża Franciszka. Co z tego że jestem wielodzietny, jak w którymś momencie, zacząłem się obawiać kolejnego dziecka? W pewnym momencie, ta cała obecna kultura śmierci przytłoczyła moje małżeństwo. Tak samo przytłacza moje dzieci/młodzież. Trudno sobie z tym poradzić i naprawdę nie jest trudno zrozumieć ludzi którzy temu naporowi ulegli. Tylko trzeba spojrzeć na siebie w prawdzie. 

    Jako zwykli ludzie nie wiemy jak wyglądają relacje, które ma papież Franciszek z Bogiem. Równie dobrze może on być wielkim świetym, jak i nieszczęśnikiem zagrożonym wiecznym potępieniem. Niektóre jego wypowiedzi mogą gorszyć. W takim przypadku warto poprosić Boga, aby Papieża zanurzył w Bożym Miłosierdziu. A w raz z nim taką zgorszoną osobę (np siebie). W ten sposób postawilibyśmy tamę temu złu, które nie mogłoby się dalej rozlewać na innych. Papież pomimo funkcji którą pełni, nadal pozostaje człowiekiem. On też potrzebuje naszych modlitw, przebaczenia, wsparcia, po to by zło zwyciężać, po to by się zbawić. 

    Trzeba jednak sobie wreszcie uzmysłowić, że bardzo daleko odeszliśmy od nauki Jezusa. Od podstawy: miłości Boga i bliźniego. Od wyrzeczeń siebie, braterstwa z innymi i modlitwy. Niby zasady proste, ale w praktyce bardzo zaniedbane. Naprawdę ostatnio mocno zastanowiłem się które z moich słusznych (według mnie) przekonań budują zdrowe relacje z innymi. Tak w prawdzie okazało się że żadne. Nie popełniajcie, kochani, podobnych błędów, przy promocji swoich przekonań, jak ja kiedyś. 


    Podziękowali 1Kana
  • M_Monia powiedział(a):
    To w takim razie ludzie nie mają racji domagając się słów Rosja, Putin?


    Nie. Wypowiedzi Papieża mają być uniwersalne, obejmujące całość tragedii, a nie wybiórczo jedną stronę, nawet powodującą konflikt. Dlatego należy nauczyć się rozróżniać medialne klikbajty od rzeczowych analiz. Pamiętaj Papież nie jest stroną konfliktu, ani jego sędzią. Ma on opisywać jego genezę od strony duchowej, nie geopolitycznej.
    Podziękowali 1Klarcia
  • BiznesInfo słowami papieża mogą się czuć dotknięci wszyscy, także ci którzy mają dzieci dużo, bo było coś o tym że katolik nie musi mieć dużo dzieci. Wg papieża idealnie to trójka dzieci i ktoś tam poczuł się dotknięty. 

    Ale gdy ktoś na początku małżeństwa zakładal, że dzieci nie będzie to właśnie do nich kierował ten przekaz. Nie do tych, którzy chcieli mieć dzieci. Może tylko dwójkę ale chcieli jakieś dzieci wychować i od tego nie uciekają. 
  • Serio? Naprawdę każde bicie piany, to coś wartego uwagi? Przeczytaj sobie encykliki, albo jakiś homilie, zamiast bazować na sensacyjkach rzucanych na żer publice dla zwiększenia nakładu.
    Podziękowali 2Klarcia Berenika
  • Według mnie, podstawą chrześcijaństwa jest dążenie do życia w prawdzie i miłości wzajemnej. I jeżeli ktoś faktycznie poczuł się dotknięty (zgorszony) czyjąś wypowiedzią, to aby mógł sobie poradzić z tym złem co osobiście odczuł, powinien móc liczyć na mądre (przestrzegające przykazań Bożych) wsparcie innych ludzi. Bez względu na to kto jest przyczyną zgorszenia.

    Ja osobiście staram się nie mieć dużych wymagań względem innych. Dla księży i papieża również. Bo uważam że obecnie cała ludzkość bardzo odeszła od Bożych wytycznych. 

    Ja np mam duży problem z pójściem do Kościoła. Wczoraj mi się jakoś udało. Na odejściu ksiądz ze złością wytknął mi, że powinienem przychodzić 10 minut wcześniej by przygotować czytanie. Czuję się jak niewolnik ganiany przez cały tydzień i to wczorajsze było tą kropelką, która przelała czarę goryczy. Dopiero z rana dziś poczułem ulgę i zrozumienie, że w tym moim złym samopoczuciu była też moja własna duma, która bardzo cierpiała.

    Dzięki Bogu, przepracowałem żal do księdza. Dzisiaj jednak pójdę do innego Kościoła. Nie oszukuje się, że to nic nie było i daje sobie trochę czasu na ochłonięcie. Dla mnie osoby duchowne to nadal są, tak jak i ja, zwykli ludzie. Wyrodne, ale też ukochane Dzieci Boże

  • @Turturek, nie wiem czy jestem dobrze zrozumiana. Ja nie chce bic piany ani dołączać się do tych którzy to robia. Nie chcę zajmować swojego stanowiska. Staram się bez żadnej  swojej interpretacji słuchać tego co mówi papiez. Jak mówi A to znaczy A, jak nie mówi B to znaczy mówi tylko A. Tylko jego słowa.
    Powiedzial tak i tak. 
  • I moge sobie ewentualnie porównać ze słowami dotyczącymi całkowicie odmiennych rzeczy. 
  • M_Monia powiedział(a):
    @Turturek, nie wiem czy jestem dobrze zrozumiana. Ja nie chce bic piany ani dołączać się do tych którzy to robia. Nie chcę zajmować swojego stanowiska. Staram się bez żadnej  swojej interpretacji słuchać tego co mówi papiez. Jak mówi A to znaczy A, jak nie mówi B to znaczy mówi tylko A. Tylko jego słowa.
    Powiedzial tak i tak. 

    Ale bazujesz na biciu piany przez innych, np. P. Terlikowskiewgo, zamiast na tekstach źródłowych, których Franciszek trochę wydał. Postaw sobie pytanie, dlaczego skoro P. Terlikowski (czy inni krytykanci) są tak dobrze obznajomieni z tym co powinien powiedzieć Papież, sami są redaktorami, politykami czy agitatorami, a nie biskupami? Może to co mówią nie jest jednak do końca prawdziwe, tylko nosi ślady manipulacji?

    Jeśli chcesz słuchać tego co mówi Papież, wyłącz Twittera, czy Onet, a zajrzyj do dokumentów oficjalnie opublikowanych. Na początek polecam adhortację Amoris Laetitia.

    Wypowiedzi Franciszka w wielu wypadkach nie da się sprowadzić do krótkiego cytatu - hasła wrzucanego przez media. Zwłaszcza, że media nie dbają o rzetelność, ale o sensację. Trzeba przeczytać do jakiej sytuacji ten krótki cytat był nawiązaniem, trzeba też zajrzeć do Pisma i tam szukać źródła.

    Podziękowali 1Klarcia
  • edytowano 10 kwiecień
    Trzeba odpowiedzieć miłością i przebaczeniem na ataki nienawiści

    Rozumiem że to do Rosji, Rosjan, tych młodych żołnierzy te słowa.

    To będzie bardzo trudne, w szczególności dla Ukraincow. 
    Ci żołnierze strzelali nawet do tych cywilów, którzy chcieli ratować swoich rodaków przed śmiercią i wyciągali jeszcze żywych spod gruzów 
  • Zwłaszcza dziś, pomyśl sobie co czuł Jezus prowadzony na śmierć i jakie to było trudne dla Jego matki. I zastanów się czy nienawiść, nawet do wroga prowadzi kiedyś do czegoś dobrego?
    Podziękowali 2M_Monia Klarcia
  • edytowano 10 kwiecień
    Prezydent Ukrainy mówił jakiś czas temu, że nie przebacza nigdy.
    Ani dziś, ani jutro. Nigdy. 
    A te słowa padły ponad miesiąc temu, w niedzielę która u nich była dniem przebaczenia
    Wtedy jeszcze nie było tak źle jak teraz, w sensie nie było jeszcze takiej napasci na cywilów. 

    https://wiadomosci.wp.pl/wojna-w-ukrainie-zelenski-nie-bedzie-przebaczenia-ani-dzis-ani-jutro-6744482536602176a

    No i po tych słowach papieża mam wątpliwości czy wspierać Ukrainę w broń ofensywna. Czy powinniśmy dostarczać też taka broń. 
  • Na długo przed wybuchem wojny rosyjsko-ukraińskiej w objawieniach Anny Dąmbskiej była mowa że Ukraina jest zagrożona tym że nie chce przebaczyć. Tak mówił Jezus do księdza pracującego na Ukrainie. Aby szczególnie dużo mówił im o przebaczeniu. Naszym zadaniem jako Polaków (podwładnych Maryi) względem Ukraińców ma być nauczenie ich wybaczania.
    Podziękowali 1M_Monia
  • edytowano 10 kwiecień
    https://wpolityce.pl/swiat/593466-kard-parolin-ubolewa-nad-zbrojeniem-ukrainy-nie-tedy-droga


    https://wiadomosci.onet.pl/swiat/wojna-w-ukrainie-watykan-znowu-wzbudza-kontrowersje-wysylanie-broni-to-blad/fg0x6m8


    W Biedronce można było przekazać pieniądze przy kasie samoobsługowej. Przekazywałam po kilka złotych i mam wyrzuty sumienia bo ekspedientki powiedziała mi że to na, dozbrajanie Ukrainy. 
    Nie chce dawać pieniędzy na broń ofensywna a chyba dołożyłam się do tego. 

    Czy dobrze rozumiem, że teraz mówi o tym Kościół, żeby nie dozbrajać w broń ofesywna Ukrainy?
  • Ja bym proponował zająć się przygotowaniami do Triduum Paschalnego i odstawić na bok internetowe newsy.
    Podziękowali 2Berenika Klarcia
  • edytowano 10 kwiecień
    https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2022-03-19/papiez-franciszek-pomyslmy-o-rosyjskich-zolnierzach-biedakach-i-o-tak-wielu-ukrainskich/

    "Społeczność lub naród który chce się bronić silą, czyni to ze szkoda dla innych społeczności i narodów oraz staje się źródłem niesprawiedliwości, nierówności i przemocy"

    Słowa Franciszka. Fragment dotyczący Ukrainy. 

    Wszystko jest dla mnie juz jasne co do poprzedniej wypowiedzi.
    To dlatego papiez kluczył w tym temacie obwinienia Rosji za całe zło tej wojny czego chcieli ludzie, bo on też w tym widzial Ukrainę jako wspolwinna. 
    W dalszej kolejności ONZ i każdego. "Wszyscy jesteśmy winni". 
    Ludzie chcieli usłyszeć co innego, że winna jest Rosja i Putin a papiez uważa, że nie tylko. 
    W sumie tak też myślałam wcześniej. 

    Podziękowali 1Milamama
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.