Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Cenniki w Kosciele

edytowano 23 czerwiec w Arkan Noego
Czy według was to jest OK, ze sakramenty są dość wysoko płatne? Za slub tyle, za pogrzeb tyle… Sporo ludzi na to narzeka. Ja uważam ze dobrze by było aby wszystkie sakramenty były w miarę tanie albo za darmo. Moi rodzice jak brali slub to zapłacili 300 złotych, ale w naszej parafii ksiądz chciał tysiąc a to było ponad 20 lat temu. 

Komentarz

  • Nasz proboszcz prędzej nam dołoży np do wyjazdu dzieci na wakacje, niz weźmie inaczej niż wrzucimy na a tacę.
    Różnie bywa.
    Podziękowali 3paulaarose Klarcia zbyszek
  • Czy gdzieś taki cennik faktycznie istnieje czy to tylko okołokościelna legenda? 
    Podziękowali 2asiao mamaw
  • W niektórych jest, w niektórych nie ma:
    https://youtu.be/_fltJ49JJn4
  • Beta powiedział(a):
    Czy gdzieś taki cennik faktycznie istnieje czy to tylko okołokościelna legenda? 
    Istnieje 
  • Złożenie ofiary jest rzeczą normalną. Jeżeli jednak natrafimy na księdza, który ciśnie wiernych wymyślonym przez siebie cennikiem, to idźmy do innej parafii.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Nie ma cennika - źle, bo nie wiadomo ile dać.
    Jest cennik - też źle, bo kto to słyszał żeby biznes ksiądz robił.

    No nie dogodzisz ludziom którym nie po drodze z kościołem.
    Ci którzy żyją aktywnie w swojej parafii, raczej mają więcej korzyści niż kosztów. No fakt, są wyjątki. Ale patologie znajdą się wszędzie i to od wiernych zależy jak to będzie rozwiązane.

    Natomiast Ci co do kościoła przychodzą jak na spektakl, to powinni być świadomi, że za bilety się płaci :)
    Podziękowali 2Klarcia Bonafides
  • edytowano 23 czerwiec
    Ja na przykład przy chrzcie dostałem od celebransa najwyższy nominał jaki jest w obiegu. Az do tamtej pory nie wiedziałem jak wygląda.
    A dziesięcinę staram się płacić regularnie chociaż w rozmaitych miejscach.
  • Raz mi tata opowiadał, ze ciocia dawała na wypominki i spytała się ile trzeba dać to ksiądz powiedział jej, konkretnie dość, ze 50 złotych. Gdy jednak usłyszał to szkolny katecheta, który zbierał na tace to powiedział ze może być nawet złotówka. 
  • Nie spotkałam się z żadnym cennikiem. Na ogół daje kopertę, do której nikt nie zagląda, przynajmniej przy mnie. Kilka razy mnie zapytano, czy mogę sobie pozwolić na ofiarę, bo jak nie to mogę spokojnie odpuścić. Ksiądz jest głupiej sytuacji gdy się go pyta ile dać - jak powie źle, jak nie powie też źle. Trzeba dawać ile się chce i nie wydaje mi się, żeby ktoś odmówił.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Mnie się wydaje, że ofiara powinna być adekwatna do imprezy. Ludzie potrafią na samą wódkę wydać duże pieniądze, albo robią wypasioną imprezę w restauracji, ale na datku dla księdza chcą oszczędzać. Należy mieć na uwadze, że ksiądz musi się odżywiać, coś na grzbiet sobie kupić i mieszkanie opłacić.

    Już widzę, jakie było by darcie japy, gdyby ksiądz miał rodzinę - w tym kilkoro dzieci -której musiałby zapewnić utrzymanie.
  • U nas ksiądz cennika nie ma, wikary w ogóle od nas pieniędzy nie chce brać (w tym roku już odchodzi), ale kościelny 50 zł za trzymanie świecy do chrztu a Kościół brudny, że o innych rzeczach nie wspomnę. Wiem że sa Kościoły gdzie jest cennik - my daliśmy 350 zł za ślub, a koleżance rok później ksiądz u niej w parafii powiedział nie mniej niż 1 tys zł, to wzięła skromny ślub cywilny. 
    @Klarcia no i co z tego że na wódkę więcej wydadzą? Darmo dostaliście darmo dawajcie... Uważam że ofiara (tak bo to ofiarą a nie opłata jak się często nazywa)  powinna być dobrowolna i płacona wg możliwości i potrzeby serca . 
    Podziękowali 1malagala
  • Najbardziej kuriozalne jest płacenie organiście, żeby NIE grał na ślubie ;)

    Podziękowali 3Gosia5 Aga85 Klarcia
  • @malagala ma tak płaciliśmy i to były najlepiej wydane pieniądze  :D
    A tak serio, to kiedy ksiądz żąda opłaty za sakrament, można iść na skargę do biskupa. To jest karygodne. Mnie się to nigdy nie zdarzyło, ale jeśli ktoś tego doświadczył, powinien zgłosić, a nie w internetach psioczyć. 
  • malagala powiedział(a):
    Najbardziej kuriozalne jest płacenie organiście, żeby NIE grał na ślubie ;)

    Tez płaciłam i też byłam lekko zbulwersowana :D
    Tak serio, to nie powinno być takich rzeczy, bo to może odstreczać
    Braliśmy ślub w parafi mojej babci i wielkie było moje zdziwnie, jak pod biurem parafialnym, ustawiło się z 15- 20 par, żeby się zapisać.
    Okazało się, że ten kościol jest jednym z bardziej popularnych. Ksiądz nam powiedział ile opłata wynosi, ale dodał, że jeśli nie mamy tyle, to żeby nie wstydzić się powiedzieć. Troche argumentował jak Klarcia, że skoro ludzie robią wesela za ogromne kwoty, to nie w porządku jest żeby na ofiarę dać tak mało, zwłaszcza jeśli ktoś decyduje się na ślub, poza własną parafia i chce go brać w pięknym otoczeniu, którego utrzymanie kosztuje. 
    Bardzo racjonalna podejście w sumie...
    Podziękowali 3Klarcia malagala zbyszek
  • Za to w mojej rodzimej parafii, ksiądz wielokrotnie powtarzał, że choć czasem słychać, że ktoś nie decyduje się na ślub, bo skrament kosztuje, to on zawsze udzieli ślubu darmowo, a jak trzeba to nawet pomoże w innych kwestiach :)
    Podziękowali 3paulaarose Klarcia Agmar
  • malagala powiedział(a):
    Najbardziej kuriozalne jest płacenie organiście, żeby NIE grał na ślubie ;)

    A my się postawiliśmy. Powiedzieliśmy, że nie płacimy i już, bo to niezgodne z naszym sumieniem. Płaci się za pracę, jak ktoś ma niskie kwalifikacje i umiejętności to musi się liczyć z tym, że będzie miał mniej pieniędzy. 
  • Czasami płaci się za dyspozycyjnosc, gotowość do pracy i przestoje. 

    Np zatrudniając organistę myślę że on dostaje też jakieś mniejsze pieniądze jak nie gra, a większe jak gra. 
    Jest jednak dyspozycyjny i za to dostaje też wynagrodzenie. No chyba że nie jest potrzebny wcale 

    Ja miałam kiedyś taka pracę że byłam pod telefonem. Czasami nikt mojej pomocy nie chciał a pracodawca i tak mi płacił. 

  • Tak więc to może być uzasadnione 
  • Jak braliśmy ślub to organista był oficjalnie zatrudniony przez proboszcza i dostawal pensję za granie na mszach i nabożeństwach a reszta to jego dochód " do kieszonki" więc nie czułam, że zabieram komuś chleb. A że był to człowiek, który grać nie lubił i nie umiał to naprawdę jako muzyk nie byłam w stanie zapłacić za to, żeby nie grał. 
  • Nie ma nic za darmo - organista jest zatrudniony i  ma rodzinę. Kościół i parafię trzeba utrzymać prąd, ogrzewanie, remonty, podatki, jedzenie,  na "za darmo " dla biednych parafian też trzeba mieć.

    Jak kogoś stać na ślub to 300zł będzie miał. Parafie są różne jedne są bardzo duże i bogate inne są małe z dużą liczbą biednych osób. Także różnie jest.
    Kościół ma żyć z jałmużny i to trzeba traktować jako zasadę główną od której mogą być odstępstwa z jakiegoś ważnego powodu.
    Podziękowali 1Klarcia
  • edytowano 27 czerwiec
    A propos - w parafii Podwyższenia Krzyża w Pruszczu Gdańskim wczoraj był festyn. Proboszcz zbierał na remont dachu w domu parafialnym. Festyn zorganizowany z dużym rozmachem były fanty, do wygrania wycieczka do Włoch ! i rower.
    Grały zespoły, w namiotach przekąszarnia naprawdę fajnie było. Konkurs ciasta 28 ciast panie upiekły. Proboszcz Łada się poświęcił bo przetestował wszystkie ! :D
    Podziękowali 1makodorzyk
  • No te dodatkowe opłaty to było takie państwo w państwie trochę. Organista czy dekoracja kościoła - mieli swoje "stawki", trzeba było się z nimi umówić niby osobno, ale bez tego ślubu niet itd...
    I średnio mi się podoba traktowanie tzw. dobrowolnej ofiary na Mszę jak podatku od wesela... 

    @Kacha podziwiam, serio.
  • @zbyszek, 350 zł, to mysmy płacili 12 lat temu B)
    A, ta zapłata organiście, że nie przyjdzie do pracy i to  w dodatkowych godzinach, to już naprawdę naciągana jest :D 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.