Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

szkoła: awansujemy do trzeciego świata

edytowano wrzesień 2007 w Ogólna
Za Forum Frondy:

Następujące tematy zostają WYKREŚLONE z zakresu egzaminu maturalego z matematyki od 2008 roku:

Twierdzenie o rozkładzie liczby naturalnej na czynniki pierwsze. Wzór (a â?? 1)(1 + a +...+ an-1) = an -1.
Indukcja matematyczna.
Różnowartościowość funkcji. Funkcje parzyste, nieparzyste, okresowe.
Dwumian Newtona.
Równania i nierówności wykładnicze i logarytmiczne.
Nierówności trygonometryczne. Wzory redukcyjne. Przykłady ciągów zdefiniowanych rekurencyjnie. Pojęcie granicy ciągu. Obliczanie granic ciągów. Suma szeregu geometrycznego.
Pojęcie funkcji ciągłej. Pojęcie pochodnej. Interpretacja geometryczna i fizyczna pochodnej. Obliczanie pochodnych wielomianów i funkcji wymiernych.
Związek pochodnej z istnieniem ekstremów i z monotonicznością funkcji. Zastosowanie pochodnej do rozwiązywania problemów praktycznych. Przykłady przekształceń geometrycznych: obrót.
Twierdzenie o związkach miarowych między odcinkami stycznych i siecznych. Wielościany foremne.
Rzut prostokątny na płaszczyznę. Prawdopodobieństwo warunkowe.
Wzór na prawdopodobieństwo całkowite. Niezależność zdarzeń. Schemat Bernoullego.
Twierdzenie o trzech prostych prostopadłych.

Ponadto na poziomie podstawowym wykreślone zostają również tematy:
Podstawowe pojęcia rachunku zdań. Potęgi o wykładniku niewymiernym. Logarytmy; podstawowe własności logarytmów. Dzielenie wielomianów, twierdzenie B??zouta. Definicja ogólna funkcji homograficznej i jej własności. Sposoby rozwiązywania nierówności z funkcją homograficzną. Przekształcenia wykresów funkcji liczbowych: y=-f(x), y= f(-x). Twierdzenie o okręgu wpisanym w czworokąt i okręgu opisanym na czworokącie. Opis półpłaszczyzny za pomocą nierówności. Miara łukowa kąta. Definicje funkcji trygonometrycznych dowolnego kąta. Wykresy funkcji trygonometrycznych. Funkcja wykładnicza.
Równania trygonometryczne; sin x=a, cos x=a, tg x= a,
dla 0o < x <90o.
Równanie okręgu (x-a)2 + (y-b)2= r2 . Wzory dotyczące permutacji, kombinacji, wariacji z powtórzeniami i bez powtórzeń.
Proponuję pójść na całość i okroić program matematyki do liczenia do 100. Większości Polaków takie umiejętności wystarczą - wszak mało kto ma więcej kanałów w kablówce.

Komentarz

  • Jak mawia prof. Wolniewicz - obecne studia to takie przedwojenne gimnazjum. Zatem matura to jak dawniejsze świadectwo ukończenia szkoły powszechnej.
  • [cite] Teofil:[/cite]Jak mawia prof. Wolniewicz - obecne studia to takie przedwojenne gimnazjum. Zatem matura to jak dawniejsze świadectwo ukończenia szkoły powszechnej.

    Obracałem się w środowisku przedwojennych studentów. Potwierdzam, przedwojenna matura to wiecej niz współczesny mgr a moze nawet dr!
  • no niestety już nie zdązycie: przedwojenna matura w Jagiellonce
  • Dla mnie jest to trochę dziwne, że obowiązkowo trzeba będzie zdawać matematykę. Nie wszyscy mają ścisły umysł. Ja miałam możliwośc wyboru i wybrałam matematykę, ale moja młodsza córka od zawsze ma problemy z matematyką - jest to związne z jej chorobami. Akurat ona będzie już musiała obowiązkowo zdawać matematykę. Dobrze więc, że będzie rozdzielenie na poziom podstawowy i wyższy, przynajmniej będzie miała szansę na zdanie tej matury.
    Tak więc Torquemado nie gorsz się, że coś tam wyrzucono z obowiązkowego zdawania. Dzięki temu tacy ludzie jak moja córka mają szansę ukończyć trochę więcej niż zawodówkę.
  • Nie wyrzucono "czegoś tam", tylko rzeczy PODSTAWOWE. Nauczanie matematyki w szkole średniej z pominięciem logarytmów, funkcji trygonometrycznych dowolnego kąta czy funkcji wykłądniczej to KPINA. A poziom rozszerzony po wykreśleniach będzie praktycznie równy poziomowi podstawowemu z moich czasów.

    To może powykreślajmy też trudniejsze rzeczy z innych przedmiotów? Zawsze znajdzie się ktoś, kto miał problemy z językiem polskim, fizyką czy chemią...
  • Torquemado, kto ci powiedział, że w licem nie nauczają logarytmów, czy funkcji trygonometrycznych?? Właśnie teraz, w pierwszej klasie liceum córka uczy się funkcji trygonometrycznych.

    A, że tego nie będzie na maturze, to już zupełnie inna historia.

    Moim zdaniem matematyka na zwykłym poziomie (bez poziomów rozeszerzonych i podstawowych) powinna być na maturze, jako przedmiot do wyboru, a nie obowiązkowa.
  • [cite] Jadwiga:[/cite] A, że tego nie będzie na maturze, to już zupełnie inna historia.
    A to, że najwyższą formą zaufania jest kontrola. Można sobie ufać, że nauczyciele i uczniowie będą się przykładać do nauki logarytmów, ale jeśli nie będzie kontroli w postaci matury, to z tego ufania niewiele wyjdzie...
  • Nie znasz zwyczajów obecnej szkoły średniej. Jeśli ktoś chce mieć dobrą średnią, nie może sobie pozwolić na uczenie się jedynie tych partii materiału, które mu pasują. Uczniowie pokroju mojego syna olewają dokładnie wszystkie treści ze wszystkich przedmiotów i jesli kiedykolwiek doczłapią sie do matury, będą liczyc jedynie na cud. Większość uczniów uczy się raczej na wszystkie lekcje. Jesli obecne liceum nie będzie miało logarytmów na maturze, to Twoim zdaniem wcale nie musi słuchać, co nauczyciel próbuje wbić im do głowy, a jak będzie sprawdzian, to najwyżej oddadzą pusta kartkę?
    A skoro uważasz, że najlepszą formą zaufania, jest sprawdzenie wiadomości na maturze, to obwiązkowa nie powinna być jedynie matematyka, ale wszystkie przedmiety, włącznie z religią. Bo jak tu uwierzyć na słowo, że uczeń coś umie. Ocena na świadectwie chyba nic nie znaczy.
    Jednak i tak pewnie Ciebie nie przekonam, I tak wiesz lepiej.:wink:
  • ja z tochę innej beczki.

    Torquemada:
    >>A to, że najwyższą formą zaufania jest kontrola. <<

    he,he,gdyby moi rodzice tak myśleli pewnie bym już umarła z przepicia i zaćpania..
    najpiękniejsze w zaufaniu jest to,ze wierzy się w to,ze ten komu ufamy nie zawidzie naszego zufania.moi rodzice mi ufali więc nie mogłam ich zawieżć.i na zdrowie wyszło obu stronom.:bigsmile:
  • Nie chce mi się wierzyć, że takie okrojenie materiału jest prawdziwe. Jestem .:shocked:
  • Ja też byłem na mat-fiz i również zdawałem rozszerzoną matematykę. Pamiętam, że w porównaniu do naszych zadań (które dało się zrobić, ale trzeba było się trochę pomęczyć), zadania na poziomie podstawowym były banalnie proste.

    Teraz zaś odnoszę wrażenie, że obecny poziom rozszerzony na maturze będzie się równał dawnemu podstawowemu, a obecny podstawowy - sam nie wiem. Dobrej podstawówce za moich czasów?
  • [cite] Quatromama:[/cite]:) no właśnie i wtedy zdają w ogóle i są w dobrym humorze...
    A od kiedy to celem matury jest wprawianie w dobry humor? To może od razu wszystkim zaliczmy, będzie szybciej, taniej i weselej ;-)
  • Torquemada>>A od kiedy to celem matury jest wprawianie w dobry humor?<<
    a od wtedy gdy ktoś sobie taki cel obrał!:devil:
    myślę,że nie wszyscy traktują maturę jednakowo.ilu abiturientów tyle celów.:bigsmile:
  • Torquemado w liceum (profil t y l k o ogólny) miałam logarytmy, limesy funkcji, całki, różniczki, funkcja jest różniczkowalna gdy... wzór na deltę b kwadrat - 4ac, permutacje, inne diabły...pani była psychopatką, słynna wśród pokoleń uczniów, stosowała wyłącznie zbiór zadań dla kandydatów na wyższe uczelnie a ulubiony temat lekcji brzmiał "rozwiązywanie zadań maturalnych".

    Z tej matematyki na poziomie niemal akademickim nie pamiętam NIC, wszystko co wymieniłam to strzępy, hasełka...nie obliczyłabym najprostszego zadania...oblicz miejsca zerowe funkcji...pamiętam miejsca zer. na wykresie, ale jak sie to liczyło??? wzory skróconego mnożenia, sześcienne, równania i nierówności logarytmiczne, było, było...

    Mój mąż był na profilu humanistycznym i nie miał nic z tego co ja, miał nieledwie jak w podstawówce, zrobił wielkie oczy gdy mu zaczęłam wymieniać co miałam.

    Ja jestem wybitna humanistką che che:wink:

    w efekcie mój mąż miał dobre stopnie z matematyki, lubi ją i dziś pomaga naszemu dziecku w odrabianiu lekcji, bo dziecko nie lubi matmy.

    ja miałam mierniaki i tróje, uważam że nie kleję matmy, boję sie matmy i nie umiem pomóc dziecku.

    ale oczywiście jak ktoś wybiera z matmy maturę to nie powinno być 2+2. Jeśli jednak matura z matmy ma być obowiązkowa to - mogiła dla humanistycznych umysłów. Napisałam pracę mgr na 200 stron, proponowano mi doktorat, ale gdybym musiała zdawać maturę z matmy u mojej nauczycielki, jedynę obskoczyłabym jak nic i studia stanęłyby pod znakiem zapytania.

    I to nie to że nie lubiłam matmy, lubiłam, ale po prostu NIE UMIAŁAM kombinować, jeśli tylko jakieś zadanie wykraczało poza najprostszy schemat.

    Pani zadawała zad. domowe i w całej klasie umiały je wykonać dwie najlepsze uczennice, a reszta spisywała łańcuszkiem na parapecie przed lekcją. A to były czasy, gdy liceów było 10 na 400 tysięczne miasto i do liceów dostawali się naprawdę najlepsi absolwenci podstawówek, tylko 30 % absolwentów podstawówek było w liceum.
  • oj nie zgodzę się z Tobą Quatromamo.myślę,że na początu kiedyś tam dawno temu wszystkie przedmioty w szkole służyły ogólnemu rozwojowi.i nagle okazało się,że każdy z nich jest najważniejszy i bardzo drobiazgowo trzeba się w danym temacie orientować.finał jest taki,że zaczyna się w pewnym momencie funkcjonować wg.słynnej zasady 3xZ.a przyjemność ze zdobywania wiedzy i satysfakcja z poczucia autorozwoju niestety ulatuje:cry:
  • VI kl podstawówki pani rezygnuje na j polskim z "przerobienia" "Ogniem i mieczem" za trudne dodam że na podstawie filmu nikt nie zmusza do czytania biednych małolatów.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.