Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Tato, chcę być taki, jak Ty!

edytowano marzec 2010 w Ogólna
3Q8ZTWpUHpo
Niedawno urodził mi się syn. Przyszedł na świat tak zwyczajnie. Ale ja właśnie wtedy byłem w delegacji, miałem mnóstwo zajęć.
Mój syn nauczył się jeść, kiedy jeszcze sie tego nie spodziewałem. Zaczął mówić, gdy mnie nie było przy nim. O, jak szybko rośnie mój syn! Jak szybko ucieka czas...
Kiedy trochę podrósł, powtarzał mi często: Tato, jak dorosnę, będę taki, jak ty.
- Kiedy wrócisz do domu, tato?
- Nie wiem, synku, ale jak wrócę, to się z tobą pobawię, zobaczysz!
Mój syn właśnie skończył 10 lat i powiedział:
- Dziękuję tato za piłkę. Zagrasz ze mną?
- Dziś nie dam rady synku, mam jeszcze tyle do zrobienia...
- Dobrze tatusiu, może innym razem... odpowiedział syn i odszedł uśmiechnięty mówiąc to, co zawsze: chcę być taki, jak ty tatusiu.
Minął jakiś czas, syn skończył uniwersytet, stał się mężczyzną. Powiedziałem: synu, jestem z ciebie dumny! Siądź ze mną, porozmawiamy.
- Dziś nie, tato, mam dużo pracy, ale proszę, pożycz mi samochód, przejadę się gdzieś z kolegami.
Przeszedłem na emeryturę i mój syn zamieszkał w innym mieście. Zadzwoniłem dziś do niego:
- Cześć synku, chciałbym cię zobaczyć.
- Bardzo chciałbym, tato, ale niestety nie mam czasu. Wiesz, jak to jest, praca, dzieci... Ale dzięki, że zadzwoniłeś, miło usłyszeć Twój głos.

Odkładając słuchawkę uświadomiłem sobie, że mój syn stał się taki, jak ja.

Komentarz

  • Ano smutne.
    Ale czasem coś musi zasmucić, żeby zmusić do myślenia.

    Na portalu, na którym to znalazłam, było wklejone w dziale refleksji wielkopostnych.
  • to powinna być refleksja na codzień a nie wielkopostna
  • Mój syn śpi teraz w łóżeczku. Ma 4 miesiące. Az mnie ścisnęło.



    Do przemyślenia.
  • kurcze, jestem w domu , a tyle czasu przecieka mi przez palce
  • Sylwia, to samo pomyślałam!
    Dzieci od tygodnia molestują mnie, żeby zagrać z nimi w monopoly, a mnie się normalnie nie chce...
    I też mam zawsze wymówkę.:shamed:
  • ty jesteś na końcówce ciąży
  • Co nie zmienia faktu, że popołudniami leżę plackiem i nic nie robię. Zagrać mogłabym bez problemów...

    A co do końcówki, to tym bardziej powinnam mieć czas dla tej czwórki, biorąc pod uwagę, że już niedługo (he, he, niedługo...:sad:) będę się kręcić wokół małego ssaka, przy którym ciężko będzie nawet obiad ugotować, co dopiero w monopol grać...
  • myśle że nie ma sensu porównywać czasu poświęcanego dzieciom przez mame i czasu taty ..to są dwie zupełnie inne historie ...
  • I dwie zupełnie inne wartości!
    Mama jest od ciepła domowego, tata od poznawania świata.

    Ostatnio ktoś fajnie powiedział o relacjach rodziców z małym dzieckiem.
    Kiedy matka trzyma dziecko na rękach to trzyma je tak, jakby chciała światu powiedzieć "ono jest moje, będę je chronić".
    Kiedy dziecko trzyma ojciec, to robi to tak, żeby dziecko widziało świat i żeby świat widział, jak wspaniałe jest jego dziecko.
  • Ten hiszpański tekst to tłumaczenie piosenki z 1974 r. pod tytułem "cats in the craddle" - śpiewał ją Harry Chapin :

    na początku lat 90 śpiewał ją również zespół Ugly Kid Joe

    a w międzyczasie również Johnny Cash.


    łezki lecą same jak tego słucham...
  • Wow...
    Monika, szacun!
  • C&P: Jakie masz Monopoly? Klasyczne, czy którąś z wersji nowoczesnych (dla dzieci, z obiektami w Polsce itd)?

    Właśnie przymierzam się do zakupu.
  • Mamy takie z ulicami Warszawy. Ale bez zbędnych bajerów w stylu kas fiskalnych i kart kredytowych.

    Dla Twoich dzieci to żadna atrakcja, ale moi w czasie pobytu w Warszawie nie mogli się nacieszyć tym, że te ulice z ich gry naprawdę istnieją i oni właśnie nimi jadą.:wink:
  • Nie polecam Monopoly z kartami kredytowi. Plastik zabija całą radość gry.

    Ale jakby co...to chętnie sprzedam:af:
  • za ile? moje córki marzą o takim :wink:
  • Proponuję 20% ceny sklepowej
    Używane 2 razy.
  • hm
    to chyba dobra oferta :smile:

    wrzucam na chwilę maila w profil i poproszę o jakiś kontakt
  • Robiąc porządek w archiwum znalazłam ten wątek. Warto przeczytać albo sobie przypomnieć.
    Zrobiłam rachunek sumienia i nie wyszedł zbyt dobrze X_X
  • No mocne. I daje do myślenia, a w zasadzie ostatnio nachodzą mnie myśli czy dobrze wykorzystuję czas spędzony z dziećmi.
  • I ja mam z tym problem, zwłaszcza odkąd pojawiło się najmłodsze i dla starszych mam zdecydowanie mniej czasu.
  • Mnie również od razu skojarzyło się z Cats in the Cradle UKJ. Piękna i smutna piosenka
  • Tekst o Tacie, a tu Mamy się sumitują :-)
    Bogu dziękuję, że tego czasu mam z dziećmi dość sporo.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.