Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Kieszonkowe - dawać czy nie dawać?

2

Komentarz

  • zapomniałaś o jajku
    najpierw było jajko:cool:
  • Jednak widać tą różnicę Polska a Francja ....my w Polsce lepiej się dogadujemy :wink::wink:
  • żadnych kartofli
    tylko jajka
  • ale jak ktoś zainteresowany TEMATEM wątku tu wejdzie... :bigsmile:
  • a jaki jest temat?
  • temat wątku


    dawać czy nie dawać??
  • jajka dawać

    kartofle nie dawać:cool:
  • Dzieciaków nie ma, cisza w domu, robotnicy robią coś na dachu przy kominie wentylacyjnym... no i inne mądrości słucham.
  • hi, hi, a olewam to kieszonkowe na dziś, ale przy Was mi się zachciało jajek i ziemniaków. Idę se placki ziemniaczane posmażyć :bigsmile: 2 w 1
  • Jakie kartofle,jak ziemniaki????
  • Albo pyry,co nie Bogna i Greg??
  • Jeżeli już to grule.
  • Ten temat to tak a propos zaproszenia na kurs o zasadach dobrego wychowania - w tamtym wątku nawiązała się ciekawa dyskusja na temat kieszonkowego dla dzieci. A ponieważ w moim domu dyskusja na ten temat jest obecnie na topie, jestem ciekawa waszych "ZA" i "PRZECIW".
    1. Właśnie w tamtym wątku napisałam i podałam argumenty PRZECIW
    2. Dlatego moje dzieci nie dostają kieszonkowego i wszystkim jest z tym dobrze.
    3. Najstarsze studentki i licealistka mają głowę na karku, jeżeli chodzi o pieniądze i kupowanie.
  • Też w tamtym wątku pisałam, że:
    Moje dzieci nie dostają kieszonkowego, kiedyś były takie próby, ale i ja zapominałam i dzieci, u nich w szkołach nie ma sklepiku, na treningi i inne zajęcia ja je zawożę i potem coś tam mogę kupić. Dwójka starszych często wyjeżdża, wtedy dostają jakieś pieniądze, ale w ograniczonym zakresie, wydają mało i zawsze jeszcze coś przywiozą i wrzucają do skarbonki, od czasu do czasu robią licytację swoich prac - malarskich, z gliny, filofanowych i in, połowę wrzucają do skarbonki, połowę do koperty i po jakimś czasie na jakiś zbożny cel.

    Kiedyś był jakiś pomysł kieszonkowego, ale szło na głupoty, głównie te nieszczęsne gazetki.
    Podziękowali 1Katia
  • U mnie najstarszy dostaje regularne kieszkonkowe (obecnie to chyba 10 zl na tydzien, choc nie wiem czy nie bylo jakiejs podwyzki, np. do 15 lub 20 (wyplaca maz) - miala byc za odpowiednie wyniki na koniec roku szkolnego. Kupuje sobie za to jakies drobiazgi jak zglodnieje, ale zrobil sie oszczedny, czyli kupuje np. bulki i czekolade ;), oszczedza i co jakis czas wydaje np. na gry. Mlodszy od tego roku zaczal dostawac co jakis czas po 10 zl (czyli np. raz na dwa tyg.), ktore jednak glownie przejada w sklepiku szkolnym. On ma jednak tendencje do trwonienia pieniedzy, z wyjazdow przywozi pamiatki i prezenty dla wszystkich oraz dlugi u prowadzacych i starszego brata - ma chlopak gest ;) trzeci nie dostaje jeszcze pieniedzy, czasem jakies "celowe", czyli jak jada na jakas wycieczke, to kilka (doslownie) zl. Czwarty jest na jakiekolwiek pieniadze jeszcze za maly.
  • My wypklacamy kieszonkowe za zasługi w tabeli i to jeszcze sterowane przez tatusia..... Tzn korzystanie jest sterowane.
    Sklepiki szkolne... ech - moje dzieci z byle powodu nie jedzą obiadow i kanapek, to wiec nie mają mozliwosci kupowania w sklepiku..

    Co z tego wyniknie, nie wiem. Na razie sie sprawdza
    Trudny temat, cholernie trudny
  • Nie daję, a jak coś dostanie od kogoś, ma zbierać, nie wydawać, bo na lato kupujemy trampolinę. Niech ma jakiś wkład.
    Czemu uległam, to komórka, bo jak ciemno i późno, to zadzwonię i każę wracać, a niestety na zegarze się nie zna... (Właściwie, to kiedy dziecko powinno załapać zegar? Bo mój jakiś odporny na tę wiedze a ma prawie 8 lat!).
    Ale telefon ma bardzo prosty, żadnych atrakcji w nim nie ma, tani. Jak zgubi to i żalu nie będzie.
  • @rogalm1
    A czy biorąc pod uwagę koszty utrzymania konta to się opłaca?
  • Jakie kurtka kartofle? Pyry, kochani, pyry zez gziką najlepiej.
  • [cite] szczurzysko:[/cite]Właściwie, to kiedy dziecko powinno załapać zegar? Bo mój jakiś odporny na tę wiedze a ma prawie 8 lat!
    O to fajny temat, mój 6-latek niedawno dostał swój pierwszy zegarek, ale ciągle mu się mylą wskazówki
  • Admin
    Bana mu.
  • A mi przez to forum właśnie się ziemniaki rozgotowały:sad:. A może grule? Albo pyry? Sama już nie wiem...
  • [cite] Gregorius:[/cite]Jakie kurtka kartofle? Pyry, kochani, pyry zez gziką najlepiej.

    ale nie ma to jak dobrze utrzepane na sztywno jajka
    ciasto wtedy taaaaaaaaakie wyrasta:cool:
  • @Małgorzata: Ty ciągle o jednym. Ja moich dwóch jajek (co je stale przy sobie noszę) trzepać nie dam.
  • [cite] Taw:[/cite]Admin
    Bana mu.
    ale za co? Za te wskazówki?
  • juka,
    ja się biorę za pieczenie ciast dzisiaj
    przecież nie będę tylko pisać, że trzepię:wink:
  • [cite] Gregorius:[/cite]
    [cite] Taw:[/cite]Admin
    Bana mu.
    ale za co? Za te wskazówki?

    za to , że wolisz pyry, i jajek nie dajesz do trzepania:cool:a nosisz tylko
  • zdolnosc do kompromisu charakteryzuje osobowość dojrzałą
    osobowość dojrzała musi mieć jaja, nie tam jakieś kompromisy:wink::wink:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.