Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Sanktuaria, miejsca święte, cele pielgrzymek

edytowano maj 2011 w Ogólna
Moja Babcia była osobą bardzo zapracowaną. Na wsi, w gospodarstwie, zawsze było mnóstwo pracy, poza tym Babcia nie uznawała bylejakości, wszystko musiało być zrobione jak trzeba.
Co roku wczesną wiosną Babcia wybierała się w odwiedziny do pani Genowefy, która organizowała we wsi wycieczki i pielgrzymki. Babcia zapisywała się na wszystkie możliwe niedzielne wyjazdy (w inne dni tygodnia nie było czasu, ale niedziela była od świętowania).
Pierwszy raz zabrała mnie ze sobą jak miałam 6 lat. Pojechałyśmy wtedy do małego sanktuarium Matki Bożej w Gidlach. Odtąd w wyznaczone niedziele wstawałyśmy w nocy, by skoro świt dotrzeć na miejsce zbióki, pod wiejski sklep. Zaopatrzone w wygodne buty, kanapki, termosy z herbatą oraz różańce i modlitewniki, śpiewając po drodze godzinki do NMP, docierałyśmy starym autokarem do znanych sanktuariów, jak i miejsc, o których nie mówiono w telewizji.

Wspominamy czasem te wyjazdy ("a pamiętasz, tą cukierniczkę przywiozłyśmy z Książa, a tamtą figurkę z Kalwarii Zebrzydowskiej").
Teraz pozornie łatwiej - mamy samochody, na każdej stacji bezzynowej można zatankować, coś zjeść, a tak trudno wyrwać się gdzieś z domu.
Chciałabym jednak, by moje dzieci też mogły z dzieciństwa wspominać coś więcej niż tylko szkoły i miejskie korki.
Obiecałam więc rodzince, że w lipcu jedziemy na pielgrzymkę do sanktuarium św. Anny (Góra św. Anny), a wcześniej na Jasną Górę.
Zimą byliśmy w Prudniku, w tzw. kościółku w Lasku (sanktuarium św. Józefa), gdzie posługują franciszkanie, a przez rok (X 1954 - X 1955 r.) więziony był tu kard. Stefan Wyszyński. Przejmujący widok maciupeńskiego pokoiku z zamalowanym oknem, gdzie modlił się, jadł i spał Kardynał. Świat oglądał tylko przez górny skrawek lufcika okiennego...


Napiszcie o swoich ulubionych i wymarzonych miejscach piegrzymkowych, gdzie warto zabrać rodzinę, gdzie pielgrzymujecie, o ciekawych miejscach świetych w waszej okolicy...
«1

Komentarz

  • Bardzo lubimy podróżować i pielgrzymować zarówno do tych znanych sanktuariów, jak i tych po trosze zapomnianych.

    Ostatnimi czasy odwiedziliśmy np. Sierpc (piękne sanktuarium a przy okazji parafia rodzinna mojego Męża), Skępe, Skrzatusz, Św. Lipkę, Gietrzwałd i wiele innych. Każde z nich piękne i wyjątkowe.

    W tym roku Teść przyobiecał wspólną wyprawę do Lichenia, bo po rozbudowie jeszcze nie byliśmy. Ale osobiście wolę te mniej uczęszczane miejsca.
    :bigsmile:
  • Ja 8 razy szłam pieszo na Jasną Górę. Tam poznałam mojego męża. W Warmińskiej Pieszej Pielgrzymce Na Jasną Górę droga tak została zaplanowana, żeby pątnicy jak najwięcej sanktuariów nawiedzili. I tak wiele razy padamy do stóp Bożej Matki m.in. w Gietrzwałdzie czy Czerwińsku nad Wisłą..

    Niesamowita jest taka forma pielgrzymowania. Dzień zaplanowany jest jak dobre rekolekcje: zaczynamy Eucharystią, potem Godzinki do NMP, 4 części różańca św., Anioł Pański, Koronka do Miłosierdzia Bożego, modlitwy poranne i wieczorne, medytacja nad Słowem Bożym, konferencja na temat przewodni pielgrzymki, jak przechodzimy koło cmentarza - modlitwy za zmarłych i oczywiście wszech obecny charakter religijno-pokutny (skromny strój, skromność, witanie się i zwracanie do siebie :Bóg zapłać!, Szczęść Boże, Bracie, Siostro, śpiewanie pieśni religijnych...)
  • my staramy się pielgrzymować do sanktuariów bardziej zaplanowanie i czasem 'po drodze' :)
    ja może polecę sanktuarium mi najbliższe czyli Matki Bożej Rokitniańskiej, w zeszłym roku byliśmy w Sanktuarium w Grodowcu i w Krzeszowie :smile:

    Edit
    zapomniałam o sąsiedzkim niejako w Otyniu k/ Nowej Soli
  • Przypomniała mi się "Litania polska" ks. Twardowskiego. Długa, całej oczywiście nie zacytuję, ale pamiętam
    "Nastolatko ze Skępego
    z rączkami na sercu
    żal mi szkoły zeszytów dawnej gumki w piórniku
    nie Królowo jeszcze. Królewno."

    I "Piastunko Karmiąca -
    prawie w każdym domu
    Patronko kuchni, butelek ze smoczkami
    módl się za nami".
  • jasna góra od ponad 20 lat tam jeżdżę co roku , Licheń-już byłem w tym roku tam rzadko jestem zamierzam do
    Niepokalanów ,do Myśliborza idą pielgrzymki z szczecina i Koszalina
    tam idzie sie do Jezusa Miłosiernego 25 sierpień

    może jeszcze pojadę do Gietrzwałdu
  • Bardzo chcieliśmy pojechać do Leśniowa http://www.lesniow.pl/, to przecież koło Częstochowy.
    Często odwiedzamy Wąwolnicę http://www.sanktuarium-wawolnica.pl/- miejsce chrztu mojej św. pamięci Mamy. Tam też jest cudowna figurka Matki Bożej
    http://www.sanktuarium-wawolnica.pl/glowna.jpg
    Chciałam także zajrzeć do sanktuarium w miejscowości Gidle http://sanctus.pl/index.php?grupa=31&podgrupa=161
    Jest to szczególne miejsce zwłaszcza dla chorych http://www.gidle.dominikanie.pl/, gdzie co roku obmywana jest maleńka figurka Matki Bożej w winie, które później jako sakramentalium jest używane w różnych chorobach i słynie licznymi cudami.
    Tutaj zdjęcia z "kąpiółki" http://www.gidle.dominikanie.pl/galerie/kompiolka-2010/index.html A tu zdjęcie samej figurki http://www.madonny.zascianek.pl/Images/Gidle.jpg
    Zbliżenie
    http://www.polskieszlaki.pl/zdjecia/slonko78/gidle_figurka_mb_gidelskiej.jpg
  • A patrz do Gidli też bym się wybrał, ale marzeniem (ściętej głowy) jest pielgrzymka do Ziemi Świętej
  • Moim ukochanym miejscem maryjnym jest wspomniany przez Monę Leśniów. Zresztą Kaja w pewnym sensie jest "leśniowskim dzieckiem"... Pierwsze jej ruchy poczułam w ostatnią niedzielę sierpnia, kiedy wróciliśmy z Mszy z błogosławieństwem ciężarnych. Piękny, przejmujący moment...

    Edit: dziecko leśniowskie chciało na ręce, a historia ma drugą część...

    20 stycznia 2010 roku rano byłam skierowana do cc. Lekarz za nic nie chciał nawet próbować wywoływać porodu. Odmówiłam, chciałam czasu na zastanowienie się i konsultację. Inna, nie związana z tym szpitalem lekarka, z innego miasta podtrzymała opinię o konieczności cc. Bardzo nie chciałam tego zabiegu, czułam że nie jest konieczny, ale poddałam się opiniom lekarzy.21 stycznia rano jeszcze rozesłałam do mojej wspólnoty i znajomych z Drogi smsa z prośbą o modlitwę za wstawiennictwem Pani Leśniowskiej i Św. Ignacego o dobry przebieg cc lub CUD porodu naturalnego. Dzieci odpowiedzialnych ze wspólnoty modliły się w terminie przewidywanej cc (około 9)na różańcu, przy zapalonej świecy którą otrzymałam jako pamiątkę błogosławieństwa ciężarnych w Leśniowie. I stał się cud, urodziłam naturalnie, szybko, po prostu... cudownie. Najśmieszniejsze, że ja NIE ZAUWAŻYŁAM że rodzę (a skurcze, co uwiecznione na zdjęciach, mam dość bolesne - widzę po twarzy). Po przyjęciu położna podpięła mnie na leżąco do KTG, leżałam z 20 minut i okazało się, że cały zapis jest nieczytelny, bo... papier się wkręcił w maszynę, powtórzenie ktg przez 3 minutki nie zarejestrowało żadnego skurczu, więc nikt z personelu nie przypuszczał, że rodzę... Lekarz wpadł jak po ogień, oznajmił, że ja miałam być teraz cięta, ale coś tam się dzieje z pacjentką, i może za godzinę albo dwie, dziś na pewno, ale nie teraz, bo nie jestem nagłym przypadkiem - dzięki tej godzinie ja spokojniutko osiągnęłam 5cm rozwarcia i dopiero J pobiegł po położną, jak miałam, hm... inne objawy zaawansowanego porodu...

    Mnóstwo "zbiegów okoliczności" - czy raczej interwencji Matki Bożej, której zawierzyłam naszą małą rodzinę, a szczególnie dzieci. To świadectwo Jej opieki i troski niech będzie i dla Was znakiem. Dzięki za możliwość podzielenia się tym doświadczeniem. +Niech będzie chwała Bogu i Jego Przeczystej Matce!+
  • Sanktuarium w Studzienicznej.
  • Sanktuarium w Studzienicznej.
  • Jeśliby ktoś zapędził się na zachodnie Pomorze to bardzo polecam odwiedzić Sanktuarium Matki Boskiej Brzeskiej.

    Gdy byliśmy tam kilka lat temu, całością zawiadywał bardzo charyzmatyczny proboszcz, co to każdą, nawet najmniejszą grupę osobiście oprowadzał i opowiadał ciekawe dzieje. Naprawdę warto odwiedzić to miejsce.

    Drugie takie Sanktuarium, które chciałabym zaproponować, to Sanktuarium Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny w Trzebiatowie.

    Wielokrotnie się tam wybieraliśmy, ale nigdy nie dotarliśmy.

    Mam nadzieję, że teraz się uda. Jest ku temu okazja, bo 21 maja mija 5 rocznica koronacji obrazu.

    Zapraszam wszystkim serdecznie!

    Byłaby też świetna okazja do spotkania :bigsmile:
  • Trzebiatowskie sanktuarium jest miejscem uświęcania wszystkich rodzin, ostoją promieniującą łaskami na małżeństwa i oazą świętości życia.

    A, pominęłam jeszcze jedno Sanktuarium, w sąsiedniej dzielnicy, do którego mogę przejść się spacerkiem :bigsmile:.

    To Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na os. Słonecznym. Króluje tu figura Matki Bożej, którą jako pierwszą w Polsce pośród figur fatimskich, koronował papież Jana Paweł II.
  • Ja mam małe sanktuarium w mojej miejscowości :bigsmile:
  • Matki Boskiej Trzykroć Przedziwnej.
  • Jakby ktoś chciał odwiedzić , to przy okazji zapraszam na herbatkę.
    Dla tych co to z Wrocławia na Górę Św. Anny to też całkiem po drodze.
  • Dziękuję za tak pieknie zaczęty wątek
    pielgrzymowałam już do wielu z tych wymienianych przez Was miejsc by oddać się Mateczce w opiekę Dzięki Niej każde z tych miejsc ma swoją moc

    szczerze polecam miejsce do którego pielgrzymujemy co roku w miarę możliwości całą rodziną i pieszo Zawsze w ostatnią niedzielę września jest uroczystość Św. Michała Archanioła w Sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej w Studziannie(woj. łódzkie)
    wiec w wigilię tego święta ruszamy ze śpiewem do Cudownego Obraz Św. Rodziny z Nazaretu
    http://www.sanktuarium.rodzina.net
  • Ulubione moje miejsce to Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Gdańsku -Matemblewie. Bywałam tam i bywam nie tylko z okoliczności brzemienności.
    A podróż życia -do Ziemi Świętej, trudno opisać, by nie spłycić wrażeń. Najbardziej zostały w sercu te miejsca, jakby to powiedzieć - nieskażone ludzkimi pomysłami - jezioro Galilejskie, Góra Tabor, schody w Jerozolimie, którymi Pan Jezus schodził w stronę Ogrójca
  • MI się jeszcze marzy Santiago zrobić.. Teraz to już z dzieckiem... także muszę się o to modlić. Coby męża przekonać i mieć siły... ehh moje marzenie. No i jeszcze rowerami zrobić parę pielgrzymek np. do Rzymu. NO ale wszystko spokojnie!
  • Mona, byliśmy i w Leśniowie i w Gidlach, piękne miejsca.
  • Będąc u przyjaciół w Wielkopolsce, odwiedziliśmy sanktuaria w Górce Duchownej http://www.archpoznan.org.pl/gorkaduchowna/ , Osiecznej http://www.archpoznan.pl/pdf/sankt/osieczna.pdf , klasztor w Lubiniu http://www.benedyktyni.net/ i wiele miejsc pięknych i świętych.
  • Ale piękny wątek. Skorzystamy i odwiedzimy na pewno polecane przez Was miejsca. Ja jako młoda dziewczyna pielgrzymowałam do Kalwarii Pacławskiej-koło Przemyśla i do Częstochowy. A od lat studenckich bliskim sercu miejscem jest wspomniane przez Monę, sanktuarium MB Kębelskiej w Wąwolnicy.
  • Kalwarię Pacławską też polecam
    http://www.kalwariapaclawska.pl/
    Podziękowali 1madzikg
  • O tak!!! Kalwaria Pacławska to piękne miejsce z cudownym Obrazem Matki Bożej Słuchającej. To miejsce pielgrzymek naszej rodziny od pokoleń. Mam ogromny sentyment i nabożeństwo do tego górzystego miejsca i oczywiście do Matki Bożej Kalwaryjskiej.
  • [cite] ganna4:[/cite]Ulubione moje miejsce to Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Gdańsku -Matemblewie. Bywałam tam i bywam nie tylko z okoliczności brzemienności.
    Matemblewo jest mi szczególnie bliskie pod wieloma względami! I też bywam tam stosunkowo często.
    A do Ziemi Świętej.. no cóż... znów chciałabym pojechać... Co prawda jeszcze nigdy nie byłam, ale już kiedyś chciałam...:wink:
  • Potwierdzę to co Maniek napisał,Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Górce Duchownej jest piekne .
  • Ano tak, Wy jesteście z Wielkopolski śmigielskiej:bigsmile: .
    Dla nas proboszcz specjalnie odsłaniał obraz, bo nasz przyjaciel, u którego byliśmy zna wszystkich od Kościana do Rawicza. I oni znają jego!
  • Adam Mickiewicz, pisał o matce Bożej Ostrobramskiej za uratowanie mu życia

    Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy

    I w Ostrej świecisz Bramie!

    Ty, co gród zamkowy

    Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem

    Jak mnie, dziecko, do zdrowia powróciłaś cudem

    Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę

    Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę

    I zaraz mogłem pieszo

    Do Twych świątyń progu

    Iść za wrócone życie podziękować Bogu.


    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/ab/Down_Gate_%28Au%C5%A1ros_vartai%29_2007_05_29.jpg/449px-Down_Gate_%28Au%C5%A1ros_vartai%29_2007_05_29.jpg
  • Wyciągam wątek :)

    Zawsze mam ochotę na pielgrzymowanie w wakacje.

     

  • Jak już taki wątek wypłynął, to podsumuję pielgrzymki piesze...

    • 4 razy z pielgrzymką lubelską w Częstochowie
    • Kilka razy w Wąwolnicy (1 dzień z Lublina)
    • 1 raz w Częstochowie z pielgrzymką salezjańską, wyruszającą ze Szczańca (SPE)
    • 1 raz z Suwałk do Wilna (grupa żółta), już z Pati, która musiała mieć do mnie anielską cierpliwość ;)
    • 1 raz Santiago de Compostela, drogą de la Costa - nasza podróż poślubna (wystartowaliśmy z okolic Santander)

    A @Patia ma na koncie też pielgrzymkę płocką i chyba co najmniej jedną do Kalwarii Wejherowskiej (o ile nic nie pokręciłem :p).

    Teraz też nam się marzy pielgrzymka, jakieś pomysły chodzą nam po głowie, zobaczymy jak się życie ułoży... ;)

  • Marzy mi się Sokółka, a od nas w jeden dzień spokojnie można obrócić....chyba zacznę m. namawiać.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.