Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Problemy okresu noworodkowego i niemowlęcego

1496497498499500502»

Komentarz

  • Trzymaj się, @MonikaN, tak jak piszesz, 10 miesięcy to i tak sporo!
    Ja nie mogę narzekać, mój maluch śpi nieźle, w dzień ma długą drzemkę w wózku, w nocy tych jego pobudek niemal nie zauważam. Tylko te wieczory...
  • Bagata powiedział(a):
    Trzymaj się, @MonikaN, tak jak piszesz, 10 miesięcy to i tak sporo!
    Ja nie mogę narzekać, mój maluch śpi nieźle, w dzień ma długą drzemkę w wózku, w nocy tych jego pobudek niemal nie zauważam. Tylko te wieczory...
    Mój znerwicowany od kiedy zaczął zabkowac, czyli jakieś 7 miesięcy temu
    ...

    Już ma 8 zębów.... A mnie kolejne wyrzynanie doprowadza do obłędu, gdy pomyślę, że jeszcze kilka zębów wyjść musi...
  • O rety, musi być ostro, bo Ty nigdy na nic nie narzekasz (w przeciwieństwie do mnie  :)
  • To ja chyba z tych miękkich. ;) Aktualnie też przymierzam się do ostawienia swojej rocznej w nocy, bo budzi się co 1-1,5h. Plan jest taki, że po prostu co tydzień zabieram jedno karmienie nocne i tak przedłużam przerwę aż do porządanych 6-8h snu ciągiem. Sprawdziło mi się przy starszakach, chociaż obie reagowały różnie. Zawsze wtedy tulę, proponuję wodę i tłumacze, że jest noc, a jak będzie dzień to wtedy będziemy jeść. 
    Może to śmieszne, ale ja głęboko wierzę, że taki mały człowiek nie zasługuje na żadne terapie szokowe.
    Mąż też przy starszej dwójce się mocno angażował i wstawał do malucha pierwszy, a jak nie udawało się uśpić, to dopiero ja wkraczałam. 
    Pierwszy raz zaczynam odstawianie nie będąc w kolejnej ciąży, więc mam słabszą motywację. Tylko ta przespana noc mi się marzy..
  • Bagata powiedział(a):
    O rety, musi być ostro, bo Ty nigdy na nic nie narzekasz (w przeciwieństwie do mnie  :)
    Na ząbkowanie dzieci narzekam, na czterech synow, 3 razy mnie to doprowadza do szału.  ;)
  • Kurcze czytam i podziwiam, ja się nie odważe na odstawienie, liczę że będzie jak zawsze, po prostu w pewnym momencie przestanie chcieć :) szczerze to u nas sama się w nocy dostawia więc rzadko się budzę gdy ona je. U mnie tylko to że musi być cały czas mama i do toalety nie mogę jest dobijające . Ale to psychicznie obciąża a fizycznie nie odczuwam w ogóle 
  • Ja jestem tak wyczulona na dotyk, że karmię piersią tylko dlatego, że są z tego takie korzyści. Czasami po całym dniu już jestem przebodzcowana strasznie. @Agmar zazdroszczę strasznie tej umiejętności przesypiania karmień :)
  • @mamlu mi tak po melisie się sen mocny zrobił :)
  • Tak to można karmić :)
  • edytowano 25 luty
    mamlu powiedział(a):
    To ja chyba z tych miękkich. ;) Aktualnie też przymierzam się do ostawienia swojej rocznej w nocy, bo budzi się co 1-1,5h. Plan jest taki, że po prostu co tydzień zabieram jedno karmienie nocne i tak przedłużam przerwę aż do porządanych 6-8h snu ciągiem. Sprawdziło mi się przy starszakach, chociaż obie reagowały różnie. Zawsze wtedy tulę, proponuję wodę i tłumacze, że jest noc, a jak będzie dzień to wtedy będziemy jeść. 
    Może to śmieszne, ale ja głęboko wierzę, że taki mały człowiek nie zasługuje na żadne terapie szokowe.
    Mąż też przy starszej dwójce się mocno angażował i wstawał do malucha pierwszy, a jak nie udawało się uśpić, to dopiero ja wkraczałam. 
    Pierwszy raz zaczynam odstawianie nie będąc w kolejnej ciąży, więc mam słabszą motywację. Tylko ta przespana noc mi się marzy..
    Ale czemu terapie szokowe? Tez im jestem przeciwna. Po prostu uważam, że jeśli mama jest wyczerpana wstawaniem nocnym, a dziecko tez nie może się wyspać w takim układzie, to warto poszukać rozwiązania. 
    U nas akurat było tak, że jeśli ja byłam w pobliżu to była historia, bo mama= mleko (w zasadzie ciumkamie:)). A tata tez tulił i uspokajał. Bardzo szybko maluch zrozumiał, że nie ma się po co budzić  ;) z tym ze córcia miała 14, czy 15 mcy.
  • Zrozumiałam, że odstawiacie dzieci od nocnych karmień wszystkich za jednym razem. Jakby mi ktoś z dnia na dzień zabrał ulubiony chleb, to bym była pewnie w szoku. Dlatego tak napisałam. :) Absolutnie się zgadzam z tym, że roczniak bez mleka w nocy przeżyje i że większa korzyść z wyspanej matki niż nocnego ciumkania. Jak kogoś uraziłam, to przepraszam. ;)
  • Ja sobie inaczej nie wyobrażam, zresztą nie zabieram chleba, tylko daję z samego rana, jak tylko się rozwidni. A planuję odstawianie, jak jest widno około 5, 6 , także długo bez tego mleka dziecko nie cierpi.
  • Dlatego napisałam, że ja z tych miękkich. ;) Moje akurat chodzi spać o 19-20, do 5-6 to dla nas długo. W ogóle dla mnie odstawianie to zawsze proces. U nas się taki system sprawdza, bo moje dzieci bardzo źle reagują na gwałtowne zmiany. W dodatku zaczynają porządnie jeść pokarmy stałe dość późno, a to nie ułatwia odstawiania. 
  • edytowano 25 luty
    A propos pokarmów stałych, nie wiem co dawać Hani jeść, ogólnie mam książki do blw ale tak, jak dam coś co jej smakuje wpycha ile wlezie w buZue a potem się dławi, a ogólnie wiekszosc rzeczy jej nie smakuje i drze się jeść to do inni, o odkurzaniu podłogi pisać nie będę...za to Maciej dla odmiany tylko mleko, letnie bo ciut cieplejsze nie przejdzie - ok 2l dziennie
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.