Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

SZCZEPIENIA czyli rosyjska ruletka

1240241243245246252

Komentarz

  • @maliwiju Jesteś totalnie przewrażliwiona. To jest ogólna dyskusja, tu akurat zeszło na temat zalecen z ulotki. To się nazywa forum dyskusyjne, nie grupa pomocowa. Tak, pisze na dany temat, żeby rozważyć, czy to jest prawnie możliwe, a nie żeby to wykorzystać. Piszę teoretycznie. Ale teorie spiskowe pomagają niektórym rozumieć rzeczywistość, więc możesz tworzyć je do woli :)
  • @Tola to tak samo masz przeciwskazania do podania paracetamolu ,a lekarz ich nie wykluczy tylko  -NIE ZROBI BADAŃ , NIE ZROBI WYWIADU, ewentualnie w wywiadzie powiesz że nie wiesz bo nigdy nie bralaś paracetamolu lekarz wraz poda jest reakcja alergiczna czyja wtedy wina? No i jakie masz możliwości działania? Możesz tylko o odszkodowanie za błąd w sztuce się ubiegać 
    Tylko o ile osoba dorosła czy ogólnie na podanie paracetamolu możesz się nie zgodzić bez ryzyka kar o tyle przy szczepieniu dziecka nie ma tej możliwości , 
    Druga sprawa przy reakcji alergicznej po zażyciu tego paracetamolu drugi raz nikt ci nie poda go , a szczepionki wraz się podaje , po wzięciu zwyklego paracetamolu powiem że dziecko wymiotowalo jest zmiana na inny lek , przy szczepieniu nie ma tej możliwości , jeszcze usłyszę że brednie wymyslam , po kazdym szczepieniu są mniejsze lub wieksze problemy u dzieci niektóre widoczne już po kilku godzinach od szczepienia, 
    Przed szczepieniem dziecko zdrowe kilka godzin po szczepieniu chore .....
  • Żadnego leku nie dostaniesz jeśli jest ryzyko jakichkolwiek powikłań , masz podejrzenie że może być coś nie tak ,możesz się nie zgodzić i nie masz żadnych kar , a szczepionki nawet jeżeli wiadomo że są poważne reakcje to wraz musisz się zgodzić bo inaczej jesteś oszołomem i płacisz kary, fakt zaszczepia w szpitalu bo wyrazie czego będą reanimować i nie ma gwarancji że to się zwyczajnie uda , za to jest bardzo duże ryzyko , kto potem przez całe życie musi ponosić tego konsekwencje kto musi się opiekować, utrzymywać ? Dziwisz się że ludzie się boją? Szczepień jest kilkanaście razy więcej niż kiedyś są bardzo często, 
  • edytowano listopad 2019
    Tola powiedział(a):
    @maliwiju Jesteś totalnie przewrażliwiona. To jest ogólna dyskusja, tu akurat zeszło na temat zalecen z ulotki. To się nazywa forum dyskusyjne, nie grupa pomocowa. Tak, pisze na dany temat, żeby rozważyć, czy to jest prawnie możliwe, a nie żeby to wykorzystać. Piszę teoretycznie. Ale teorie spiskowe pomagają niektórym rozumieć rzeczywistość, więc możesz tworzyć je do woli :)
    Właśnie to jest forum dyskusyjne a nie grupa pomocowa. I w związku z tym nie czuje się zobligowana do dzielenia się wiedzą, czy mam do tego prawo?
    Denerwuje cie bo nie dostajesz na tacy pełni informacji,  i  mi zarzucasz że przewrażliwiona jestem i wierzę  jakieś teorie spiskowe, są to jakieś całkowicie bezsensu argumenty w dyskusji, moze myslałas, że tupniesz nòżką i się przestraszę? 



    Podziękowali 3mader Rejczel Barbasia
  • Tola powiedział(a):
    @maliwiju Nic nie napisałaś o doświadczeniu, same enigmatyczne posty. Zero konkretów. Edit: I unikasz odpowiedzi na pytania.
    Nie @Tola, nie unika, wprost ci pisze że nie chce ci powiedzieć.
    I nie dowiesz sie choćby cię skrecalo z ciekawości, ani od @maliwiju, ani od innych osób z tego forum ktore z doświadczenia wiedzą o czym ona pisze.
    A wiesz dlaczego?
    Bo po tym wszystkim co już w tym wątku napisałaś, nie wierzę w twoją dobrą wolę i chęć poszerzenia swojej wiedzy. Ty juz masz swoją tezę i nie masz najmniejszego zamiaru sprawdzać jej prawdziwości. W żadnym wpisie nie okazujesz próby zrozumienia dlaczego niektóre osoby walczą o nieszczepiene swoich dzieci. Oceniasz i wysmiewasz. Nie próbujesz dojść do prawdy.
    Zatem nie dziw sie, ze ktos nie chce z tobą rozmawiac o swoich doświadczeniach czy swojej wiedzy o doświadczeniach innych.
    Dopoki będziesz uparcie trzymac sie na powierzchni tematu, dopoty niewiele się o nim dowiesz. Sama decydujesz czy chcesz zglebic temat czy wolisz kształtować swoją opinię na podstawie mitów oficjalnie głoszonych jako prawda naukowa przez srodowisko medycZne.
  • Właśnie miałam pisać, że nie tylko jak mam (niekoniecznie)-potrzebną dla @Tola wiedzę , a jednak nikt się nie wyrywa z życzliwym poinformowaniem koleżanki.
  • Warszawskie żłobki tylko dla szczepionych dzieci? "Tego chcą rodzice" http://a.msn.com/r/2/AAJXBS3?a=1&m=PL-PL
  • Szczerze mówiąc to całkiem nie głupi pomysł żeby były oddzielne placówki dla szczepionych i nie szczepionych 
  • Ciekawe

    "- Nie chcemy doprowadzić do sytuacji, że mamy w żłobkach zachorowania, bo są tam dzieci nieszczepione" 

    Tak naprawdę to rozumiałabym, gdyby rodzice nieszczepionych dzieci mieli obawy i chcieli izolować swoje dzieci. Ale czemu szczepiący tak boją się chorych niezaszczepionych? 

    Podziękowali 2Polly Ojejuju
  • Chodzi o to zrby rodzice szczepili dzieci wiec jak nie szczepia robi im sie problemy
  • @nowa - Tylko o ile osoba dorosła czy ogólnie na podanie paracetamolu możesz się nie zgodzić bez ryzyka kar o tyle przy szczepieniu dziecka nie ma tej możliwości

    No właśnie tu się nie zgodzę. Znam osoby, które mają z różnych przyczyn odroczone czy w ogóle odwołane szczepienia, np. jakieś szumy  w sercu czy podejrzenie wady serca. I teraz można podawać przykłady, że w jakimś województwie tak nie jest i w nieskończoność odbijać piłeczkę. 

    @mader ;W żadnym wpisie nie okazujesz próby zrozumienia dlaczego niektóre osoby walczą o nieszczepiene swoich dzieci.

    Najwyraźniej nie czytałaś wszystkich moich wpisów, zresztą nieważne. Wiem, jakie są przyczyny, z grubsza dzielą się na: własne doświadczenia i - z tego, co tu czytam - konkretne rejony Polski, gdzie Sanepidy się faktycznie czepiają i nakładają kary oraz drugi, liczniejszy - histeria nakręcana w internecie. Moja opinia była tu przedstawiona nie jeden raz. Odroczenia, zwolnienia ze szczepień tak, ale nie na życzenie. Tylko w uzasadnionych przypadkach. Nie da się jednak przewidzieć wszystkiego, nigdy tak nie będzie. Jak dziecko ma wadę wrodzoną, która jest znana czy da się ją zbadać, wtedy można odraczać. Jednak nie każdą da się wykryć, nie każde przeciwwskazanie da się przewidzieć. A efekt mamy taki, że coraz mniej ludzi dzieci szczepi, a także nie doszczepia siebie, np. na odrę, choć jest to potrzebne. Wyobraźcie sobie, co by było, jakby teraz zarządzono dobrowolną akcje doszczepiania na odrę. Ludzie mają już tak namielone w głowach, że by to olali, bo przecież mafia farmaceutyczna itp. 

    Sama decydujesz czy chcesz zglebic temat czy wolisz kształtować swoją opinię na podstawie mitów oficjalnie głoszonych jako prawda naukowa przez srodowisko medycZne.
    A jakie to "mity"? Sama nieświadomie powtarzasz slogany rodem z komunikatów antyszczepionkowych organizacji. Teraz jeszcze @mader napisz o "mordercach w białych kitlach", bo to się tam non stop przewija. Taki to poziom dyskusji.
  • @M_Monia I tak powinno być. Nie karanie, nie grzywny, ale edukacja i promowanie podejścia zgodnego z wiedzą naukową. Czytałas ten projekt proponowany jakiś czas temu w jednym mieście? Pierwszeństwo dla osób z uregulowanymi szczepieniami i UZASADNIONYM odroczeniem. Czyli jest to z korzyscią dla osób, które maja przeciwwskazania, bo one szczepione byc nie mogą. I wtedy w otoczeniu nie mają osób niezaszczepionych. To jest fair. Nie ma tego w tym artykule zalinkowanym wyżej, więc nie wiem, co planują w Warszawie.
  • edytowano listopad 2019
    Tola powiedział(a):
    @nowa - Tylko o ile osoba dorosła czy ogólnie na podanie paracetamolu możesz się nie zgodzić bez ryzyka kar o tyle przy szczepieniu dziecka nie ma tej możliwości

    No właśnie tu się nie zgodzę. Znam osoby, które mają z różnych przyczyn odroczone czy w ogóle odwołane szczepienia, np. jakieś szumy  w sercu czy podejrzenie wady serca. I teraz można podawać przykłady, że w jakimś województwie tak nie jest i w nieskończoność odbijać piłeczkę. 

    @mader ;W żadnym wpisie nie okazujesz próby zrozumienia dlaczego niektóre osoby walczą o nieszczepiene swoich dzieci.

    Najwyraźniej nie czytałaś wszystkich moich wpisów, zresztą nieważne. Wiem, jakie są przyczyny, z grubsza dzielą się na: własne doświadczenia i - z tego, co tu czytam - konkretne rejony Polski, gdzie Sanepidy się faktycznie czepiają i nakładają kary oraz drugi, liczniejszy - histeria nakręcana w internecie.

    ***

    Ja obserwuję histerię u ludzi przekonanych że brak szczepień u 100 proc populacji oznacza wymarcie ludzkosci. Na przyklad w twoich postach czy w wypowiedziach pediatry z mojej przychodni.

    *

    Moja opinia była tu przedstawiona nie jeden raz. Odroczenia, zwolnienia ze szczepień tak, ale nie na życzenie. Tylko w uzasadnionych przypadkach. Nie da się jednak przewidzieć wszystkiego, nigdy tak nie będzie. Jak dziecko ma wadę wrodzoną, która jest znana czy da się ją zbadać, wtedy można odraczać.


    ***

    Niestety rzeczywistośc wygląda tak ze w większości takich przypadków, gdzie szczepienie powinno byc dla bezpieczeństwa dziecka odroczone, lekarze arbitralnie nakazują szczepic. Nie martwiąc sie nawet przez chwilę ewentualnymi konsekwencjami i będąc całkowicie zwolnionymi z odpowiedzialności za nie.




    Jednak nie każdą da się wykryć, nie każde przeciwwskazanie da się przewidzieć. A efekt mamy taki, że coraz mniej ludzi dzieci szczepi, a także nie doszczepia siebie, np. na odrę, choć jest to potrzebne. Wyobraźcie sobie, co by było, jakby teraz zarządzono dobrowolną akcje doszczepiania na odrę. Ludzie mają już tak namielone w głowach, że by to olali, bo przecież mafia farmaceutyczna itp. 


    ***

    Obrazasz, deprecjonujesz argumenty drugiej strony, okreslenie "namielone w glowach" właściwie kończy dyskusję. A ty sie dziwisz że nie chce nam.sie juz z toba rozmawiać.

    *



    Sama decydujesz czy chcesz zglebic temat czy wolisz kształtować swoją opinię na podstawie mitów oficjalnie głoszonych jako prawda naukowa przez srodowisko medycZne.
    A jakie to "mity"? Sama nieświadomie powtarzasz slogany rodem z komunikatów antyszczepionkowych organizacji. Teraz jeszcze @mader napisz o "mordercach w białych kitlach", bo to się tam non stop przewija. Taki to poziom dyskusji.



    ***


    Różne rzeczy można o mnie powiedzieć, ale z całą pewnością nie to że cokolwiek powtarzam nieświadomie. Na kazdy temat mam zwyczaj wyrabiac sobie opinię, badając go.
    Jesli chodzi o szczepienia, moim zdaniem nie można tego powiedzieć o tobie. To ty powtarZasz slogany i ewidentnie nie czytasz publikacji naukowych ktore niejednokrotnie były wklejane na tym forum. 

    Podziękowali 2Katina Barbasia
  • @mader - tak, czytam te linki i nawet podważałam opinię, jaką na podstawie jednego źródłowego artykułu wysnuła tu, zdaje się, Bagata (o ile dobrze pamiętam nic), i niestety, mówienie jak do ściany, bo sama wrzucająca link nie zrozumiała jego treści.

    Ja obserwuję histerię u ludzi przekonanych że brak szczepień u 100 proc populacji oznacza wymarcie ludzkosci. Na przyklad w twoich postach czy w wypowiedziach pediatry z mojej przychodni.

    Podaj dokładny cytat, w którym tak twierdzę. Myślisz kliszami i nie dyskutujesz z opiniami. Wrzucasz osobę, która ma inny punkt widzenia do szufladki i przypisujesz jej jakieś wyssane z palca poglądy. Czy ta lekarka powiedziała dosłownie, że "ludzkość wymrze bez szczepień"? 

    Obrazasz, deprecjonujesz argumenty drugiej strony, okreslenie "namielone w glowach" właściwie kończy dyskusję. A ty sie dziwisz że nie chce nam.sie juz z toba rozmawiać.

    Oto Twoje słowa: Sama decydujesz czy chcesz zglebic temat czy wolisz kształtować swoją opinię na podstawie mitów oficjalnie głoszonych jako prawda naukowa przez srodowisko medycZne. - podasz te "mity", o których piszesz?


    Niestety rzeczywistośc wygląda tak ze w większości takich przypadków, gdzie szczepienie powinno byc dla bezpieczeństwa dziecka odroczone, lekarze arbitralnie nakazują szczepic. Nie martwiąc sie nawet przez chwilę ewentualnymi konsekwencjami i będąc całkowicie zwolnionymi z odpowiedzialności za nie.

    Ja znam inne przypadki, co Ty na to? 
  •  Tola.Proszę Cię z uzasadnionym przeciwwskazaniem.. Znam neurologa który odroczył dziecko z autyzmem i jego kilkumiesięcznego brata Ale znam takich  lekarzy dla których to nie jest przeciwskazaniem. I CO 
  • Tola powiedział(a):


    Ja znam inne przypadki, co Ty na to? 
    W przeciwieństwie do ciebie nie bawi mnie dyskusja dla dyskusji.
    Ty traktujesz temat teoretycznie. To co nas róŻni, to doświadczenie.
    To bardzo zmienia perspektywę.
    EOT

    Podziękowali 1Katina
  • Katina powiedział(a):
     Tola.Proszę Cię z uzasadnionym przeciwwskazaniem.. Znam neurologa który odroczył dziecko z autyzmem i jego kilkumiesięcznego brata Ale znam takich  lekarzy dla których to nie jest przeciwskazaniem. I CO 
    No właśnie - i co? Czy to jest dowód na to, że jak napisała mader "w większości takich przypadków lekarze nakazują szczepić"? Ty znasz takich i takich, ja znam odraczających. 
  • mader powiedział(a):

    W przeciwieństwie do ciebie nie bawi mnie dyskusja dla dyskusji.
    Ty traktujesz temat teoretycznie. To co nas róŻni, to doświadczenie.
    To bardzo zmienia perspektywę.
    EOT

    Jak się kończą argumenty, to jest EOT. Typowe.
  • @Tola . Ale po co są szczepionki? Komu szkodzi ich brak? Skoro tak masowo ludzie unikają szczepień, to jaki to ma skutek dla nich, dla społeczeństwa? Pytam nie o teoretyczne strachy, ale faktycznie dostrzegalne konsekwencje? Możesz mi wskazać jakieś rzetelne opracowanie? 
  • Mam 3 pytania?
    @Tola

    Kto ponosi konsekwencje powikłań poszczepiennych? 

    Czy uważasz że złe doświadczenia rodziców, że szczepieniami są wyssane z palca? 

    Czy ograniczanie możliwości decydowania o własnym dziecku jest słuszne w twojej opinii?





  • @Tola Ale jak matka dziecka  z przeciwskazaniami trafi na lekarza który uważa że można szczepić i dziecka stan się pogorszy to lekarz za to nie odpowie.Ta matka zostanie sama no NFZ da łaskawie 1 godzinę rehabilitacji na miesiąc,gdzie takie dziecko potrzebuje kilka godzin dziennie.a koszt 1 godziny ok 120 zł. I więcej Państwo ma to gdzieś nie ma funduszu odszkodowań A nopy nie istnieją.Ty może przejdź się do jakiegoś ośrodka wczesnego wspomagania porozmawiaj z tymi matkami co?Każdy jest mądry póki u niego wszystko jest dobrze


  • A swoją drogą, czy rodzice mają możliwość uzyskać jakiekolwiek dokumenty od lekarza które były dla niego podstawą do wystawienia zaświadczenia o braku przeciwwskazań?
     Tak myślę, że gdyby rodzice po fakcie wystąpienia NOP (nawet nieuznanego) skarżyli lekarzy za niezgodne z prawem postępowanie kwalifikacyjne, to by się lekarze zaczęli przykładać do tych badań. 
    Podziękowali 2Polly Katina
  • matuleczka powiedział(a):
    A swoją drogą, czy rodzice mają możliwość uzyskać jakiekolwiek dokumenty od lekarza które były dla niego podstawą do wystawienia zaświadczenia o braku przeciwwskazań?
     Tak myślę, że gdyby rodzice po fakcie wystąpienia NOP (nawet nieuznanego) skarżyli lekarzy za niezgodne z prawem postępowanie kwalifikacyjne, to by się lekarze zaczęli przykładać do tych badań. 

    O...A kto by oceniał czy to lekarz popełnił błąd?. Inny lekarz..chyba nie muszę mówić że to hermetyczne środowisko. Było info że lekarz ma podpisać że zakwalifikowal dziecko - okazało się że takie pismo można uzyskać od lekarza jeśli się szczepi w innym miejscu niż poz.
    Ostatnio prowadziłam rozmowę z lekarz podróżnik czy jakoś tak, pisze że nie wierzę w statystyki bo kiedy lekarz zgłosił ciężki nop (gruźlica poszczepienna mózgu i kości) sanepid zmienił kwalifikacje na lekki, a tu odpowiedź że lekarz ma zgłosić a sanepid jest od tego żeby ocenić czy to lekki odczyn czy ciężki tzn wymagał dłuższego pobytu w szpitalu. No zaczelam podejrzewać że IQ tego lekarza leży i pytam to jak lekarz mówi jedno a urzędnik po administracji co inneho, a tu znowu odpowiedź jacy to specjaliści w sanepidzie (nie chciałam pisać o swojej wiedzy) więc mówię kolejny raz że to lekarz ocenił, a jeśli wg urzędnika to lekki NOP to może da sobie wszczepić i zobaczymy jak się poczuje, ale to bicie się z koniem...albo lekarze naprawdę maja ograniczone myślenie albo po prostu wola wola dupochron w postaci machiny urzędniczej i wola się nie wychylac
  • Ja z tych, którzy szczepią, nawet na dodatkowe. Musiałam odpowiedzieć sobie czego osobiście boję się bardziej; skutków szczepienia czy skutków chorób. Wyszło mi na to, że choroby. Nie jest to dla mnie łatwe, zawsze przypłacam potwornym strachem i kilkudniowym stresem. Ponadto szczepię pod okiem zaufanej koleżanki, wierzącej, nielekceważącej tematu i moich wątpliwości. Wiktor bardzo długo był odraczany. Taka ciekawostka; i psychiatra i terapeuci w ośrodku autyzmu pytali wprost czy zaobserwowałam pogorszenie stanu związane ze szczepieniem. No akurat nie.
    Natomiast, gdyby moje dziecko kiedykolwiek po szczepieniu spotkało coś złego, na pewno zrobiłabym wszystko, by to się już nigdy nie powtórzyło i by ostrzec innych, których może to dotyczyć.
    Zupełnie nie rozumiem dlaczego osoby, które właśnie to robią, są prowokowane do składania wyjaśnień, tłumaczenia się z trudów życia osobistego, udowadniania, że ich stanowisko jest uzasadnione.
  • edytowano listopad 2019
    Post napisałam, ponieważ sama często w realu i w necie tłumaczyłam, że po urazach mózgu trzeba jak najszybciej rehabilitować pacjenta, na co zdarza mi się słyszeć: ale aktualne zalecenia neurologów są inne!, przecież to niebezpieczne, a jakie masz dowody na to?, uważasz, że neurolodzy chcą źle dla swoich pacjentów, paranoja jak nic!
    Nie chcesz, nie rehabilituj. Może ktoś inny skorzysta. Naprawdę nie muszę wstawiać zdjęć mojego dziecka w spastyce pod aparaturą i aktualnie, by kogoś przekonać. Nie muszę się tłumaczyć, że nie mam paranoi. Rodzic dziecka poszkodowanego przez szczepienie też nie musi. A nawet, gdyby to zrobił, to zaraz i tak będzie: strasznie mi przykro, jesteś taka dzielna, ale... Skąd możesz mieć pewność, że to to? Na pewno była jeszcze jakaś choroba.  Rozumiem, że musisz na kimś skanalizować swoją złość, ale to niczyja wina, nieszczęścia się zdarzają.... Całe szczęście, że nie tym, którzy rzucają takimi truizmami.

    Podziękowali 2Agmar Malia
  • maliwiju powiedział(a):


    Czy ograniczanie możliwości decydowania o własnym dziecku jest słuszne w twojej opinii?






    Nie do mnie pytanie, ale odpowiem, że to jest skandaliczne. Co więcej, mam problem z tym, że można popierać takie rozwiązanie.
    Podziękowali 1mamaw
  • Większość uznała za dobre że należy szczepić , posłusznie powinniśmy bezrefleksyjnie się poddać zaleceniu.

    Większość uzna że dobrze będzie jak przedszkolaki trzeba uczyć o seksie to też się dostosujmy.
    Co dalej może warsztaty masturbacji w celu rozładowywania napięć. 

    A za jakiś czas .... Lekcje islamu obowiązkowe, też są grupy dla których religia jest ważniejsze niż zdrowie nawet życie. 


  • Mnie bardziej przeraża myśl, że komuś może się kiedyś wydać słuszna przymusowa aborcja, gdy lekarz stwierdzi chorobę. Dla dobra dziecka, rodziców i społeczeństwa... 
  • @matuleczka a zaraz potem eutanazja żeby było ekonomicznie ...
    Podziękowali 1Polly
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.