Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Czy jest na sali lekarz?

134689374

Komentarz

  • A wczoraj w nocy była jakaś kapryśna - dosyć głośno krzyczała, wręcz wrzeszczała przy przebudzeniach. Odkąd to zobaczyłam, cały dzień leżała na moich kolanach - albo męża czy córki, byle tyle tylko nie płakała. Teraz zasnęła twardo, więc ją dałąm do łóżka, ale się szykuję, jakby znowu miała płakać, trzeba do rana ją trzymać - żeby napięć w brzuchu oszczędzić. W ogóle pierwszy raz o czymś takim słyszę.
  • Magda, spokojnie, wiesz, Twoj niepokoj udziela sie tez Malutkiej. Kazda chwile, kiedy Lucja spi - spij i Ty...
  • Syn co jakiś czas ma oczyszczane ucho, woskowina sama nie wychodzi i tworzy się korek.
    Czy coś się z tym da zrobić, czy cały czas trzeba będzie okresowo oczyszczać?
    Spotkaliście się z tym?
    Syn ma 14 lat.
  • Na razie się wyciszam kanapkami - chyba jednak już dochodzę do siebie ;)
  • Karolinka, on po prostu duzo woskowiny proukuje. Mozna starac sie ja zmiekczac olejem, ale i tak jest mozliwosc, ze okresowo bedzie potrzebne czyszczenie. Niektorzy potrafia sami to na sobie przeprowadzic, ale nei namawiam, jesli sie nei wie dokladnei, jak i co...
  • Właśnie znowu nadszedł moment czyszczenia ucha, słabiej słyszy, średnio co 3 miesiące czyścimy,
    olej niestety nie pomógł
    a myślałam, ze można jakoś tak to wyleczyć :(
    nic to, przecież czyszczenie trwa chwilkę
  • @Karolinka

    A prócz tej nadmiernej woskowiny nic się tam nie dzieje?
    Może warto wybrać się do lekarza, wymaz z ucha pobrać.

    Mój Młody po operacji, ale wystarczy (już teraz) raz na ok pół roku "odsysanie ucha" ;)
    choć będzie to musiał robić do końca życia :(
  • Poza tym z uchem nic się nie dzieje, ale przy okazji o wymaz warto poprosić

    czyli takie uszne uroki ;)
  • Parę dni temu pytałam o krople do ucha a tu jak na złość od niedzieli córkę (4lata) ucho boli. Lekarz zbadał, w ucho zajrzał. Antybiotyków nie, żadnych kropli nie. I tak jej daję paracetamol i ibuprofen. Biedna śpi, nie je, płacze często.
    Jak ulżyć? Nic na receptę nie kupię, w aptece mi nic nie sprzedadzą, a w polskiej tylko rzeczy bez recepty można.
    Chciałam jej mleka odciągnąć, bo karmię młodszą wciąż, ale nie mogę, nigdy odciąganie mi nie szło. Wypiła troszkę, bo tyle się udało ściągnąć...
  • Hormony niestety nie. Natomist z interesujących mnie badań usg, bo je robię, doszły śliniaki, tarczyca i węzły chłonne obwodowe. Uważam, że fajnie.
  • A ja tym razem z innej beczki.
    Pytanie z kategorii medyczno-polonistycznej, bo już zwątpiłam.
    Jaka jest poprawna forma?

    Suplementacja jodem czy suplementacja jodu?

    Suplementacja hormonem tarczycy czy suplementacja hormonu tarczycy?

    Jaki przypadek z tą nieszczęsną suplementacją powinien być użyty?

    Np. w zdaniu: leczenie polega na suplementacji hormonem/hormonu (?) tarczycy.

  • Dodam, że w necie krążą obie formy, ale ja muszę mieć pewność, która jest na 100% tą właściwą według polonistów.

  • Według mnie suplementacja czym, czyli hormonem tarczycy.
  • Drugi wariant w ogóle nie przyszedłby mi do głowy
  • @IrenaB, dzięki za namiary. Już mam sprawę załatwioną :)
  • Cieszę się :)
  • IrenaB, dzięki! I miło Cię "widzieć" :) Powiedziała inna super "aktywna" ;)
  • @Karolinka
    U młodszej córki problemy z woskowymi korkami w uszach miał związek z procesem chorobowym toczącym się w uchu środkowym. Warto pójść do laryngologa sprawdzić uszy.
  • @rusałka przytulam. Ja mam tylko troje a jak się rozchorują to nie daję rady.
  • @rusalka to pech straszny, szczerze współczuje :(
  • @rusalka wspolczucia. U nas smarki i kaszel, narazie dwie najstarsze ale już widze ze powoli szykuja sie kolejne dzieci. No i mnie smarki zaczynaja brac, miodzio rzeklabym gdyby nie fakt ze mam rodzic i dziś mi mija
    swiety termin :-/
    Sie inhalujemy ale i tak nam sie zejdzie.na szczescie nie ma goraczki...narazie...
  • @rusalka, poszukajcie w mniejszych miastach w okolicy. ja, chcialam ciac migdaly w Warszawie, to najblizszy termin: 5 lat.
    najszybszy:3000 zl w Kajetanach (prywatnie).

    wycieli mi na Dolnym Slasku
    w lipcu decyzja, a w pazdzierniku po polowie usuniete :).

  • Jako, że zawracałam Wam tu głowę tym tematem, pospiesznie donoszę, że dzięki dietetycznemu terrorowi mojego męża hemoglobina skoczyła mi w ciągu dwóch tygodni z poniżej 7 na 10,5 :)
    Sama dieta, bez suplementów żelaza. Jak tak dalej pójdzie za 2 tygodnie wskoczę w normę :)
  • to zdradź @pustynny_wiatr - jaka dieta, bo ja przy 8 suplementuję jednak niedietetycznie :)
  • ekhm, no dobra, ale reklamacji nie przyjmuję ;)

    wątróbka
    płucka wołowe
    ogólnie wołowina
    domowy pasztet (z wołowych płucek, wątroby, serc, z dodatkiem wieprzowiny i warzyw)

    zakwas buraczany (piję raz na parę dni pół szklaneczki)
    sałatka z buraków które zostały z zakwasu
    dużo pomarańczy i kiszonych ogórków
    popijam dania bogate w żelazo wodą z ogórków kiszonych
    napar ze świeżej pokrzywy
    pietruszka siekana i dodawana tu i tam

    rodzynki, suszone śliwki i figi
    pistacje, orzechy itd.

    fasola, soczewica, ciecierzyca

    W sumie te wszystkie rzeczy są w mojej normalnej diecie, ale nie w takim natężeniu. W każdym posiłku przez ostatnie 2 tygodnie było coś z listy. No i stałam się prawdziwym koneserem wody z ogórków ;) Z każdego słoika smakuje nieco inaczej! Piję ją ze względu na wit. C i bakterie poprawiające florę bakteryjną jelit i dzięki temu zwiększające przyswajanie składników odżywczych.

    Z wątróbek i płucek mąż zrobił mi jakieś gruzińskie dania (kilka różnych i pomroził małe porcje, żebym sobie na bieżąco wg potrzeby rozmrażała), dobre to nawet było! Jadłam z różnymi kaszami, ryżem itd. Nie trzeba dużo tego mięsa, bo jest tak bogate w żelazo i ine składniki, że nawet dwie łyżki dodane do posiłku wystarczą.

    Mięso mamy z bardzo pewnego źródła (wiem dokładnie z jakiej krowy, jak karmionej, itd.), więc nie miałam obaw.

    Aha, no i nie jem mąki pełnoziarnistej, o ile jej uprzednio odpowiednio nie przygotuję, bo inaczej też kradnie mikroelementy z organizmu.

    No i zawsze żelazo pochodzenia zwierzęcgo jest dużo łatwiej przyswajalne niż z roślin. Ale mąż mnie gonił do jedzenia ogólnie wszystkiego, co mocno wartościowe, bo stwierdził, że mi na pewno różnych innych rzeczy też brakuje (od 7 lat non stop albo karmię, albo jestem w ciąży, albo jedno i drugie, do tego miałam ostatnio dużo wysiłku fizycznego, a rozwijające się mięśnie bardzo zużywają zasoby, dlatego nawet zdrowo jedząc można wpaść w anemię, jeśli się dużo ćwiczy i nie wyśrubuje się diety pod tym kątem).

    To chyba tyle, jak sobie o czymś przypomnę, to dopiszę.
  • ło matko, podziwiam,
    ja chyba nie dam rady tak...
    pozostaje mi żelazo z fiolki :(
  • a jak przygotowujesz pełnoziarnistą ?
  • Ale czego nie dasz rady? Mięsa? Wątróbka i płucka najlepsze, ale "zwykła" wołowina też ma sporo żelaza.

    A może to ta woda z ogórków Cię przeraziła? ;)

    Nie no, ja tam nikogo nie będę zmuszać ;), ja tylko nie ufam syntetycznym witaminom i minerałom, żelazo najlepiej przyswaja się z diety i, co ważne, nie da się go przedawkować i nie daje skutków ubocznych.

    Przestałam chrypieć i nie bolą mnie oczy. Nawet nie wiedziałam, że to były objawy jakichś niedoborów...
  • płucka - nigdy !
    watróbka, jak mąż zrobi i nie będę widziała procesu przygotowania
    woda z ogórków +
    i jak obiecujesz, że przestana mnie bolec oczy ... za to gotowa jestem dużo ..
    w jednych okularach- do czytania widzę jako tako , do patrzenia widzę żle i bola mnie oczy

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.