Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Sens pomocy charytatywnej - dziwne ogłoszenie

1356713

Komentarz

  • Na umowie o pracę nigdy mi szczególnie nie zależało tzn na ubezpieczeniu emertalnym bo mam je w Krus ,cały czas szukam jakiegoś zajęcia nawet gdyby to bylo dosłownie 10 czy 20 zl zarobku , 
  • @Kasha ; mam zwierzaki ktore trzeba doic karmić 
  • Dokladnie, Ksha dobrze radzi. prawda jest, ze wieksze szanse masz na prace Ty , jak i dzieci - bo kawaler za robote winien sie wziac, z nauki raczej nic ne bedzie, nie ma sie co oszukiwac - w jakims miasteczku, niz siedzac na piaskach. Latwiej raz na czas jakis do pola dojechac, niz do miasta codziennie. Zreszta, jak napisaly dziewczyny - na czas najbardziej wytezonych robot polowych maz moze sie przeniesc do chalupy na wies, czy nawet Ty na urlop, i Kawaler tez. W malej miejscowosci tez i wynajem mieszkania nei powinien byc morderczo drogi, na pewno spokojnie starczylo by z pracy zarobkowej i z pola.
     Tylko trzeba sie odwazyc na zmiane.

  • kasha powiedział(a):
    Bridget powiedział(a):
    nowa najpierw to prawko.
    Co co da milion badan kursow jak nie masz dojazdu.

    @Bridget no właśnie na odwrót.
    Jak mam milion badań (chociaż mówimy o jednym,na każde inne kieruje pracodawca),
    i kursów,to szkoda mi czasu i wysiłku zmarnowanego
    i szukam możliwości,żeby te badania i kursy wykorzystać w praktyce.
    Do pracy można dojeżdżać na różne sposoby i rowerem i skuterem i z sąsiadem itp.
    A jak mnie takie dojeżdżanie wkurzy to znów szukam innej możliwości i np.robię prawko.
    Bo jak się zakręcisz w temacie-nie mam prawka,nic nie mogę, to nawet się nie rozejrzysz za innymi możliwościami.
    Znam naprawdę bardzo wielu ludzi,którzy jadą jak w "Zmiennikach"-do stacji rowerem 4-5 km,potem pociągiem,a potem jeszcze komunikacją.
    I tak 5 razy w tygodniu.
    Trzeba dać sobie szansę na spróbowanie,może akurat się uda.
    Dojeżdżałaś kiedyś rowerem,skuterem czy hulajnogą nawet???
    Tyle km.co ma nowa??
    W sniegu mrozie i deszczu.
  • zaraz, zaraz, a już argumenty "nie mogę do pracy, bo kto będzie z dzidziusiami do lekarza jeździł, urlopu nie starczy" nie obowiązują? poprzednio były wiążące.
  • U nas wynajem to ok 1000 zl + media 
    Podziękowali 1Felicyta
  • nowa powiedział(a):
    @Kasha ; mam zwierzaki ktore trzeba doic karmić 
    @nowa mnie nie przekonuj,przekonaj samą siebie.

    Jeśli będziesz chciała zmiany znajdzie się sposób i na zwierzaki.
    Wiesz to.

    Teraz póki jeszcze jesteś młoda,można jeszcze dużo zmienić.
    Wybór należy do Ciebie.
    Zawsze można chcieć wybrać tak : 


    Znalezione obrazy dla zapytania lech Iwiski


    https1xcomimagesuser010507f1d3ada1fafa409dea08393d26-ldjpg



    Znalezione obrazy dla zapytania lech Iwiski



    Znalezione obrazy dla zapytania lech Iwiski



    httpsfotoferiaplkonkursowec94c94d46442860a9eb7e1fbe11215db666_bjpg








  • To pierwsze ogłoszenie 20 km ode mnie ,czyli bym musiała wydać cala pensje taka najniższa krajowa na samo mieszkanie i czynsz 
  • nnowa powiedział(a):
    To pierwsze ogłoszenie 20 km ode mnie ,czyli bym musiała wydać cala pensje taka najniższa krajowa na samo mieszkanie i czynsz 
    nikt rozsądny by się nie wahał!
  • AB powiedział(a):
    @Bridget dlatego tkwienie tam jest bez sensu. I bez perspektyw.
    No tak.Racja.
  • nowa powiedział(a):

    Choc nawet nie próbujesz. 
    I prawda taka ze nawet jakbyś w zrzutce nazbierała na badania to pracy nie podejmiesz bo brak dojazdu
    Zrobisz prawko- brak auta
    kupisz auto - za drogie utrzymanie przy małym zarobku albo oddasz kawalerowi 
    @hipolit przykro mi bylo czytać , ze nie próbuje ,przez wiele lat pracowalam fakt nie na umowę Ale codziennie dojeżdżalam rowerem po kilkanaście km w jedną stronę do pracy
    Przez kilka lat mieliśmy auto nie raz ślubny zabieral mnie z pracy lub podwozil i szczerze wcale koszt utrzymania auta nie nadwyrezal szczególnie budżetu domowego bo 
    1 dowiódł do pracy na zakupy ( kupilam taniej, zarobilam)  2 podwiózl do pociągu ( latwiej dostać się do lekarza) 3 podwiozl po lekcje ,zabral chore dziecko ze szkoły ( mniej opuszczeli , przygotowani do szkoły po chorobie szli) 

    2 lat temu Miałam powazny uraz kolana praktycznie przez 2 miesiące nie bylam w stanie sama do łazienki zajść ,kilka pierwszych tygodni cały czas kawaler się mna opiekowal cudem zdal do następnej klasy , jedna z forumek zamiast mnie jezdzila z Gwiazda do lekarza ,
    kolano nie jest i będzie w pelni sprawne będę musiała cały czas uważać nie wejdę po drabinie muszę podpierać się żeby wejść po schodach, nie opre się na tej nodze , krzywo stane to pare dni problem z chodzeniem ,nie uklekne jak nie mam o co oprzec się żeby wstać,chirurg powiedzial ze to normalne mam nie przeciazac nogi i tyle.
    Ja nie wiem jak było kiedyś. 
    Wiem jak jest teraz, z tego co piszesz. 
    Powiedzmy sobie uczciwie to nie jest pierwszy raz pisane żebyś ze chciała uwierzyć ze można sobie polepszyć. 
    I tu tez powiedzmy sobie uczciwie -nie pierwszy raz mówisz -nie da się, i wyszukujesz niedasie. 
    W domu zaharowujesz się bo wszystko
    robisz sama. Pomocy nie masz. Wszystko na Twojej głowie. 
    Dzieci małych nie masz, powinny Cię odciążyć w obowiązkach ale -jak można nieraz tu przeczytać- to Ty odciążasz dzieci. 

  • W szl.p.mialam.dwie kobiety co zmienily miejsce zamieszkania bardzo daleko od siebie.
    Jedna 80 km.druga 50km.
    Obie sobie poradzily .
    Nie do wiary jak kobieta sobie moze poradzic tyle km.od siebie.
    Dodam ze gopsy sie super spisaly.
    I wlasnie gopsy mopsy tez jak widza ze ktos chce bardzo pomoga.
    Mowa o tych nowych miejsach zamieszkania.
  • 1200 plus media. Mieszkania juz czesciowo umeblowane, albo i calkiem umeblowane - nawet nie musisz nic inwestowac. Odpadaja stancje, koszty dojazdu - czyli juz z tej oszczednosci masz na spora czesc wydatku na mieszkanie i media. Plus jeszcze praca na miejscu - ktora pokrywa reszte i zycie z tego, co dotychczas - ale koszty zycia tansze - bo i zakupy latwiej i taniej, i wiekszy wybor etc. Same plusy. Kawaler do roboty. Panny niedlugo tez do roboty, albo dalszej nauki - te, ktore chca sie uczyc, oczywiscie.
  • Obie mialy dzieci.
  • No ale jak ją wyrzuci to do siebie! Czyli praktycznie nic nie ryzykuje.
  • Elunia powiedział(a):
    To 3 zdj.kashy to moje marzenie na starość. Tylko czyste nogi, bambosze i książka.
    No tak taka drobna różnica.
    I tylko ten piec rozsypujący się i to drewno, które trzeba porąbać,
    przynieść.
      Ite ręce już nie takie silne i sprawne jak jeszcze kilka lat wcześniej...

    Znam takich ludzi jak ci ze zdjęć...
    Samotnych,zmęczonych,schorowanych...
    Niektórzy mieli wybór,wybrali co wybrali,teraz żałują...

    A przeprowadzka przecież też nie musi być na wieczność.
    Można się przeprowadzić bliżej pracy,mieszkanie wynająć-nie kupować,
    coś tam odkładać i usprawniać dom na wsi.
    Właśnie po to ,żeby na starość można było usiąść w ciepłym domu,
    z czystymi nogami,z książką i w bamboszach.
    A ogrzewanie mieć gazowe.
    I wcale się nie przejmować rąbaniem drewna.

  • Koszt ich utrzymania na stancji to 400 zl ( jedzenie leki kawalera pokoj stancja u kuzynów którzy chca młodzieży pomóc)  ich 200 i moje 200 ( oboje maja po 100 zl stypendia) z domu biora jajka mleka ser warzywa to czego nie kupuję 

  • Czyli juz 400 masz w kieszeni na media. Plus mieszkanie w lepszych warunkach,  gdzie nie trzeba w peicach grzac, wody grzac, ze sklepami pod bokiem, osrodkiem zdrowia blisko i szkola. Wieksze mozliwosci znalezienia  pracy dla siebie i dzieci. Nowa, nic sie nie zmieni w Twoim zyciu, jesli bedziesz wyszukiwac same przeszkody i powody, aby tkwic w tym, w czym jestes. Nic. I nikt zmian za Ciebie nie dokona.
  • Dziewczyny chodzi głównie o 
    1 moj strach
    - z tad mnie nikt nie eksmituje z dnia na dzień
    - boję się że będzie gorzej finansowo 
    2 ślubny - nie zostawie go bez opieki a on nie     przeprowadzi się
    Młodzież gdzie sie da wysylam robię wszystko żeby rozwineli skrzydła zeby sprobowali czegoś innego 
    Jedna z panien zaczyna szukać liceum/ technikum w dużym mieście na razie tylko tak luzno ale chce tez tak żeby byla praca na dziś mysli o Lublinie lub Warszawie 
  • Tom slubny niech sobie na razie na gospodarce zostanie i tam pilnuje. Jak sie steskni, to w dyrdy przyleci. najwieksze przeszkody, Nowa, siedza w Twojej glowie - a nie w rzeczywistych uwarunkowaniach.
    Eksmisja - nikt ne doradza sprzedazy gospodarki przeciez. W razie obsuwy zawsze bedziesz mogla wrocic, pytanie tylko - czy bedziesz chciala. Finansowo - jak zaczniesz pracowac moze byctylko lepiej, niz gorzej. I bede powtarzac , jak katarynka - kawaler do roboty, bo z nauki nc nigdy nie bedzie, nei ma sie co oszukiwac.

  • Nie chcę powiedzieć, że się się nic nie da. Jednak nie jest łatwo o pracę w małym mieście na ścianie wschodniej jak się nie jest młodym i zdrowym albo nie ma dobrych kwalifikacji i doswiadczenia.
    Podziękowali 2nowa Ania D.
  • Nowa,  Ty ich przyzywczailas, ze zapierniczasz , jak motorek, wszystko za wszystkich robisz etc. Slubny jak bedzie musial, to da rade kolo siebie zrobic, kawaler to chlopak po byku i jak nauka mu do glowy nie wchodzi, to osob do prac fizycznych wszedzie potrzeba - tez da rade, mimo astmy. Panny niech sie ucza - i lepiej bedzie im to szlo, jak szkola bedzie na miejscu, a nei z dojazdami etc. Zreszta, ja  juz napisalam ,co mysle. jak chcesz cos zmienic, to musisz sie zdobyc na odwage. A jak nie chcesz, to wymowka zawsze sie znajdzie - tylko wtedy nie narzekaj, ze nic sie nie da.
  • @nowa rozumiem Cię ,naprawdę cię rozumiem.
    Znam te pęta-strach.
    To się da pokonać.
    Nawet w pojedynkę.
    A Ty nie jesteś sama!!!
    Masz ludzi ,którzy są gotowi Ci pomóc.
    I pamiętaj STRACH NIE POCHODZI OD BOGA.
    Strach jest po to żeby nas zatrzymać,żeby nas niszczyć.
    Wiem jak trudno jest zrobić chociaż pół kroku,jak człowiek jest spętany strachem.
    Ale jeśli nic nie zrobisz lepiej już nie będzie!!!
    Będzie tylko gorzej i trudniej!!!

    Nikt Ci nie każe rzucać wszystkiego teraz już i lecieć do miasta.
    Ale pomyśl o tym.
    Poszukaj agencji nieruchomości,jak będziesz w mieście,wejdź,
    zapytaj o oferty.
    Może popytaj znajomych o jakieś mieszkanie.
    To tak działa-jak zaczynasz się interesować tematem,to zaczynasz zauważać to,
    co wcześniej podświadomie ignorowałaś.
    Chociaż przemyśl to wszystko.
    Zmiany nigdy nie są łatwe,i teraz by pewnie tez tak było ale pomyśl-może jednak warto?


  • ela99 - ale jednak latwiej, niz na totalnym zaczteroliterzu, odcietym od cywilizacji...

  • No zgadza się próbować zawsze można ale znam realia bo mieszkam w Polsce b, łatwo nie jest. Zwłaszcza kobiecie, która miałaby z jednej pensji utrzymać rodzinę i wynająć mieszkanie.
  • ela99 powiedział(a):
    Nie chcę powiedzieć, że się się nic nie da. Jednak nie jest łatwo o pracę w małym mieście na ścianie wschodniej jak się nie jest młodym i zdrowym albo nie ma dobrych kwalifikacji i doswiadczenia.
    @ela99 w dużych miastach 3/4 pracujących to ludzie dojeżdżający.
    Podobnie jest z uczniami szkół średnich.
    Zapraszam na dworzec w godzinach 7.00-9.00 lub 15.00-17.00
    zobaczysz ilu ludzi dojeżdża.
    (Oczywiście drugie tyle dojeżdża samochodami).
    Jedni dojeżdżają 5-10 kilometrów,inni 30-50.
    Są wśród nich bardzo dobrze zarabiający a są i tacy co zarabiają 1700 na rękę.
    Myślę, że im wszystkim też nie jest łatwo.
    Ale jest coś co ich motywuje-może schorowani rodzice,może dzieci,może perspektywa spokojnej starości,nie wiem.
    Wiem,że 5 dni a niektórzy czasem  6 zasuwają jak mróweczki,bo chcą coś zmienić w życiu.


  • Nie musisz mnie przekonywać sama tak zasuwam. Tu chodzi o znalezienie pracy dla nie całkiem zdrowej kobiety, chyba bez większych kwalifikacji na terenie o dużym bezrobociu.
  • edytowano grudzień 2018
    ela99 powiedział(a):
    No zgadza się próbować zawsze można ale znam realia bo mieszkam w Polsce b, łatwo nie jest. Zwłaszcza kobiecie, która miałaby z jednej pensji utrzymać rodzinę i wynająć mieszkanie.
    Tylko wynająć mieszkanie.
    Bo do tej pory z czegoś  kupują jedzenie,ubranie,płacą za prąd,wodę i opał-który generalnie do tanich nie należy.
  • No chyba nie do końca bo część dochodów pochodzi z gospodarstwa, które po wyjeździe nowej mogą zmaleć.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.