Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Sens pomocy charytatywnej - dziwne ogłoszenie

1356714

Komentarz

  • @nowa ale popatrz dalej,  ciągle po lekarzach latasz,  teraz gwiazdy, kawaler, itp, ale oni za kilka lat rusza w świat, a jak ślubny potrzebował będzie kiedyś lekarza,  to kto zostanie tym obciążony?  Ty młodsza nie będziesz. 
  • Ślubny już lekarza potrzebuje od wielu lat , tak więc go tu samego nie bardzo mogę zostawić , on o przeprowadzce nie chce słyszeć, 
    Podziękowali 1babka4
  • Dlatego mówię o ślubnym,  kto mu pomoże później?  Chyba lepiej się miał nie będzie?  A ty nie dasz rady. 
  • nowa powiedział(a):
    @Bea wiem i nie masz pojęcia ile razy kombinowalam ,ale sa rzeczy których
    1 nie przeskocze
    2 już nie mam siły
    Przeskoczysz a i siły znajdziesz tylko trzeba chcieć SAMEMU coś zmienić 
    Zgadzam się z @AB ;
    u Ciebie się nic nie da! 
    Choc nawet nie próbujesz. 
    I prawda taka ze nawet jakbyś w zrzutce nazbierała na badania to pracy nie podejmiesz bo brak dojazdu
    Zrobisz prawko- brak auta
    kupisz auto - za drogie utrzymanie przy małym zarobku albo oddasz kawalerowi (jeśli ten prawko zrobi) 
    Twoje dzieci widza i pójdą ta sama droga. Zreszta kawaler już podąża wydeptana ścieżka 
  • nowa powiedział(a):
    Temat przerabiany wiele razy

    Ślubny pola nie sprzeda czyli te ha będą się liczyć do dochodu
    Znajde prace za najniższą krajową czyli te 1400-1700 na rękę ile może kosztować wynajem mieszkania takie 50-60 m plus opłaty( woda czynsz )  ? 
    @nowa a teraz z czego żyjecie?
    Też przecież płacicie za jedzenie,za prąd,za opał,za wodę,za podatek od pola i domu.
    Jakiś dochód macie.
    To jest dochód tylko z tego pola ?

    Ok. nawet jeśli  to z dochód tylko z pola
    ,to wystarczyłoby, gdybyście się przeprowadzili te 20 km.tam gdzie masz te żłobki,sklepy i inne możliwości pracy (plus blisko szkoła,lekarz).
    Pole nie inwentarz,codziennie na pole iść nie musisz.
    Wystarczy zaorać,zasiać,zebrać,przygotować na nowy zasiew.
    Rozumiem,że domu nie sprzedacie,więc na ten krótki czas mąż mógłby pomieszkiwać w domu na wsi.

    I nawet jeśli byś zarabiała najniższą krajową to byłyby to DODATKOWE pieniądze.
    Plus dodatkowo odpadłyby koszty dojazdów.
    Trzeba by się rozpytać jakie u Was są ceny wynajmu,ale myślę ,że by wystarczyło.

    Podziękowali 1draconessa

  • Choc nawet nie próbujesz. 
    I prawda taka ze nawet jakbyś w zrzutce nazbierała na badania to pracy nie podejmiesz bo brak dojazdu
    Zrobisz prawko- brak auta
    kupisz auto - za drogie utrzymanie przy małym zarobku albo oddasz kawalerowi 
    @hipolit przykro mi bylo czytać , ze nie próbuje ,przez wiele lat pracowalam fakt nie na umowę Ale codziennie dojeżdżalam rowerem po kilkanaście km w jedną stronę do pracy
    Przez kilka lat mieliśmy auto nie raz ślubny zabieral mnie z pracy lub podwozil i szczerze wcale koszt utrzymania auta nie nadwyrezal szczególnie budżetu domowego bo 
    1 dowiódł do pracy na zakupy ( kupilam taniej, zarobilam)  2 podwiózl do pociągu ( latwiej dostać się do lekarza) 3 podwiozl po lekcje ,zabral chore dziecko ze szkoły ( mniej opuszczeli , przygotowani do szkoły po chorobie szli) 

    2 lat temu Miałam powazny uraz kolana praktycznie przez 2 miesiące nie bylam w stanie sama do łazienki zajść ,kilka pierwszych tygodni cały czas kawaler się mna opiekowal cudem zdal do następnej klasy , jedna z forumek zamiast mnie jezdzila z Gwiazda do lekarza ,
    kolano nie jest i będzie w pelni sprawne będę musiała cały czas uważać nie wejdę po drabinie muszę podpierać się żeby wejść po schodach, nie opre się na tej nodze , krzywo stane to pare dni problem z chodzeniem ,nie uklekne jak nie mam o co oprzec się żeby wstać,chirurg powiedzial ze to normalne mam nie przeciazac nogi i tyle.
  • hipolit powiedział(a):
    nowa powiedział(a):
    @Bea wiem i nie masz pojęcia ile razy kombinowalam ,ale sa rzeczy których
    1 nie przeskocze
    2 już nie mam siły
    Przeskoczysz a i siły znajdziesz tylko trzeba chcieć SAMEMU coś zmienić 
    Zgadzam się z @AB ;
    u Ciebie się nic nie da! 
    Choc nawet nie próbujesz. 
    I prawda taka ze nawet jakbyś w zrzutce nazbierała na badania to pracy nie podejmiesz bo brak dojazdu
    Zrobisz prawko- brak auta
    kupisz auto - za drogie utrzymanie przy małym zarobku albo oddasz kawalerowi (jeśli ten prawko zrobi) 
    Twoje dzieci widza i pójdą ta sama droga. Zreszta kawaler już podąża wydeptana ścieżka 
    Będę trochę bronić @nowa, bo to tylko komuś kto nie był w takiej sytuacji wydaje się to proste.
    Jak od lat jesteś w dupnej sytuacji,to czujesz się jak obrośnięta bluszczem.
    Chcesz zrobić ruch ale masz skrepowane ręce,nogi,całe ciało.
    Serio,masz wrażenie ,że nic się nie da.
    Ale...
    Ale wiem też, że to tylko wrażenie.
    I że się da.
    I jest to ogromny wysiłek,przekonać samego siebie,ale jest wykonalny.

  • Na umowie o pracę nigdy mi szczególnie nie zależało tzn na ubezpieczeniu emertalnym bo mam je w Krus ,cały czas szukam jakiegoś zajęcia nawet gdyby to bylo dosłownie 10 czy 20 zl zarobku , 
  • @Kasha ; mam zwierzaki ktore trzeba doic karmić 
  • Dokladnie, Ksha dobrze radzi. prawda jest, ze wieksze szanse masz na prace Ty , jak i dzieci - bo kawaler za robote winien sie wziac, z nauki raczej nic ne bedzie, nie ma sie co oszukiwac - w jakims miasteczku, niz siedzac na piaskach. Latwiej raz na czas jakis do pola dojechac, niz do miasta codziennie. Zreszta, jak napisaly dziewczyny - na czas najbardziej wytezonych robot polowych maz moze sie przeniesc do chalupy na wies, czy nawet Ty na urlop, i Kawaler tez. W malej miejscowosci tez i wynajem mieszkania nei powinien byc morderczo drogi, na pewno spokojnie starczylo by z pracy zarobkowej i z pola.
     Tylko trzeba sie odwazyc na zmiane.

  • kasha powiedział(a):
    Bridget powiedział(a):
    nowa najpierw to prawko.
    Co co da milion badan kursow jak nie masz dojazdu.

    @Bridget no właśnie na odwrót.
    Jak mam milion badań (chociaż mówimy o jednym,na każde inne kieruje pracodawca),
    i kursów,to szkoda mi czasu i wysiłku zmarnowanego
    i szukam możliwości,żeby te badania i kursy wykorzystać w praktyce.
    Do pracy można dojeżdżać na różne sposoby i rowerem i skuterem i z sąsiadem itp.
    A jak mnie takie dojeżdżanie wkurzy to znów szukam innej możliwości i np.robię prawko.
    Bo jak się zakręcisz w temacie-nie mam prawka,nic nie mogę, to nawet się nie rozejrzysz za innymi możliwościami.
    Znam naprawdę bardzo wielu ludzi,którzy jadą jak w "Zmiennikach"-do stacji rowerem 4-5 km,potem pociągiem,a potem jeszcze komunikacją.
    I tak 5 razy w tygodniu.
    Trzeba dać sobie szansę na spróbowanie,może akurat się uda.
    Dojeżdżałaś kiedyś rowerem,skuterem czy hulajnogą nawet???
    Tyle km.co ma nowa??
    W sniegu mrozie i deszczu.
    Podziękowali 1mader
  • zaraz, zaraz, a już argumenty "nie mogę do pracy, bo kto będzie z dzidziusiami do lekarza jeździł, urlopu nie starczy" nie obowiązują? poprzednio były wiążące.
  • U nas wynajem to ok 1000 zl + media 
    Podziękowali 1Felicyta
  • nowa powiedział(a):
    @Kasha ; mam zwierzaki ktore trzeba doic karmić 
    @nowa mnie nie przekonuj,przekonaj samą siebie.

    Jeśli będziesz chciała zmiany znajdzie się sposób i na zwierzaki.
    Wiesz to.

    Teraz póki jeszcze jesteś młoda,można jeszcze dużo zmienić.
    Wybór należy do Ciebie.
    Zawsze można chcieć wybrać tak : 


    Znalezione obrazy dla zapytania lech Iwiski


    https1xcomimagesuser010507f1d3ada1fafa409dea08393d26-ldjpg



    Znalezione obrazy dla zapytania lech Iwiski



    Znalezione obrazy dla zapytania lech Iwiski



    httpsfotoferiaplkonkursowec94c94d46442860a9eb7e1fbe11215db666_bjpg








  • To pierwsze ogłoszenie 20 km ode mnie ,czyli bym musiała wydać cala pensje taka najniższa krajowa na samo mieszkanie i czynsz 
  • nnowa powiedział(a):
    To pierwsze ogłoszenie 20 km ode mnie ,czyli bym musiała wydać cala pensje taka najniższa krajowa na samo mieszkanie i czynsz 
    nikt rozsądny by się nie wahał!
  • AB powiedział(a):
    @Bridget dlatego tkwienie tam jest bez sensu. I bez perspektyw.
    No tak.Racja.
    Podziękowali 1Bea
  • nowa powiedział(a):

    Choc nawet nie próbujesz. 
    I prawda taka ze nawet jakbyś w zrzutce nazbierała na badania to pracy nie podejmiesz bo brak dojazdu
    Zrobisz prawko- brak auta
    kupisz auto - za drogie utrzymanie przy małym zarobku albo oddasz kawalerowi 
    @hipolit przykro mi bylo czytać , ze nie próbuje ,przez wiele lat pracowalam fakt nie na umowę Ale codziennie dojeżdżalam rowerem po kilkanaście km w jedną stronę do pracy
    Przez kilka lat mieliśmy auto nie raz ślubny zabieral mnie z pracy lub podwozil i szczerze wcale koszt utrzymania auta nie nadwyrezal szczególnie budżetu domowego bo 
    1 dowiódł do pracy na zakupy ( kupilam taniej, zarobilam)  2 podwiózl do pociągu ( latwiej dostać się do lekarza) 3 podwiozl po lekcje ,zabral chore dziecko ze szkoły ( mniej opuszczeli , przygotowani do szkoły po chorobie szli) 

    2 lat temu Miałam powazny uraz kolana praktycznie przez 2 miesiące nie bylam w stanie sama do łazienki zajść ,kilka pierwszych tygodni cały czas kawaler się mna opiekowal cudem zdal do następnej klasy , jedna z forumek zamiast mnie jezdzila z Gwiazda do lekarza ,
    kolano nie jest i będzie w pelni sprawne będę musiała cały czas uważać nie wejdę po drabinie muszę podpierać się żeby wejść po schodach, nie opre się na tej nodze , krzywo stane to pare dni problem z chodzeniem ,nie uklekne jak nie mam o co oprzec się żeby wstać,chirurg powiedzial ze to normalne mam nie przeciazac nogi i tyle.
    Ja nie wiem jak było kiedyś. 
    Wiem jak jest teraz, z tego co piszesz. 
    Powiedzmy sobie uczciwie to nie jest pierwszy raz pisane żebyś ze chciała uwierzyć ze można sobie polepszyć. 
    I tu tez powiedzmy sobie uczciwie -nie pierwszy raz mówisz -nie da się, i wyszukujesz niedasie. 
    W domu zaharowujesz się bo wszystko
    robisz sama. Pomocy nie masz. Wszystko na Twojej głowie. 
    Dzieci małych nie masz, powinny Cię odciążyć w obowiązkach ale -jak można nieraz tu przeczytać- to Ty odciążasz dzieci. 

  • W szl.p.mialam.dwie kobiety co zmienily miejsce zamieszkania bardzo daleko od siebie.
    Jedna 80 km.druga 50km.
    Obie sobie poradzily .
    Nie do wiary jak kobieta sobie moze poradzic tyle km.od siebie.
    Dodam ze gopsy sie super spisaly.
    I wlasnie gopsy mopsy tez jak widza ze ktos chce bardzo pomoga.
    Mowa o tych nowych miejsach zamieszkania.
  • 1200 plus media. Mieszkania juz czesciowo umeblowane, albo i calkiem umeblowane - nawet nie musisz nic inwestowac. Odpadaja stancje, koszty dojazdu - czyli juz z tej oszczednosci masz na spora czesc wydatku na mieszkanie i media. Plus jeszcze praca na miejscu - ktora pokrywa reszte i zycie z tego, co dotychczas - ale koszty zycia tansze - bo i zakupy latwiej i taniej, i wiekszy wybor etc. Same plusy. Kawaler do roboty. Panny niedlugo tez do roboty, albo dalszej nauki - te, ktore chca sie uczyc, oczywiscie.
  • Obie mialy dzieci.
  • No ale jak ją wyrzuci to do siebie! Czyli praktycznie nic nie ryzykuje.
  • Elunia powiedział(a):
    To 3 zdj.kashy to moje marzenie na starość. Tylko czyste nogi, bambosze i książka.
    No tak taka drobna różnica.
    I tylko ten piec rozsypujący się i to drewno, które trzeba porąbać,
    przynieść.
      Ite ręce już nie takie silne i sprawne jak jeszcze kilka lat wcześniej...

    Znam takich ludzi jak ci ze zdjęć...
    Samotnych,zmęczonych,schorowanych...
    Niektórzy mieli wybór,wybrali co wybrali,teraz żałują...

    A przeprowadzka przecież też nie musi być na wieczność.
    Można się przeprowadzić bliżej pracy,mieszkanie wynająć-nie kupować,
    coś tam odkładać i usprawniać dom na wsi.
    Właśnie po to ,żeby na starość można było usiąść w ciepłym domu,
    z czystymi nogami,z książką i w bamboszach.
    A ogrzewanie mieć gazowe.
    I wcale się nie przejmować rąbaniem drewna.

  • Koszt ich utrzymania na stancji to 400 zl ( jedzenie leki kawalera pokoj stancja u kuzynów którzy chca młodzieży pomóc)  ich 200 i moje 200 ( oboje maja po 100 zl stypendia) z domu biora jajka mleka ser warzywa to czego nie kupuję 

  • Czyli juz 400 masz w kieszeni na media. Plus mieszkanie w lepszych warunkach,  gdzie nie trzeba w peicach grzac, wody grzac, ze sklepami pod bokiem, osrodkiem zdrowia blisko i szkola. Wieksze mozliwosci znalezienia  pracy dla siebie i dzieci. Nowa, nic sie nie zmieni w Twoim zyciu, jesli bedziesz wyszukiwac same przeszkody i powody, aby tkwic w tym, w czym jestes. Nic. I nikt zmian za Ciebie nie dokona.
  • Dziewczyny chodzi głównie o 
    1 moj strach
    - z tad mnie nikt nie eksmituje z dnia na dzień
    - boję się że będzie gorzej finansowo 
    2 ślubny - nie zostawie go bez opieki a on nie     przeprowadzi się
    Młodzież gdzie sie da wysylam robię wszystko żeby rozwineli skrzydła zeby sprobowali czegoś innego 
    Jedna z panien zaczyna szukać liceum/ technikum w dużym mieście na razie tylko tak luzno ale chce tez tak żeby byla praca na dziś mysli o Lublinie lub Warszawie 
  • Tom slubny niech sobie na razie na gospodarce zostanie i tam pilnuje. Jak sie steskni, to w dyrdy przyleci. najwieksze przeszkody, Nowa, siedza w Twojej glowie - a nie w rzeczywistych uwarunkowaniach.
    Eksmisja - nikt ne doradza sprzedazy gospodarki przeciez. W razie obsuwy zawsze bedziesz mogla wrocic, pytanie tylko - czy bedziesz chciala. Finansowo - jak zaczniesz pracowac moze byctylko lepiej, niz gorzej. I bede powtarzac , jak katarynka - kawaler do roboty, bo z nauki nc nigdy nie bedzie, nei ma sie co oszukiwac.

  • Nie chcę powiedzieć, że się się nic nie da. Jednak nie jest łatwo o pracę w małym mieście na ścianie wschodniej jak się nie jest młodym i zdrowym albo nie ma dobrych kwalifikacji i doswiadczenia.
    Podziękowali 2nowa Ania D.
  • Nowa,  Ty ich przyzywczailas, ze zapierniczasz , jak motorek, wszystko za wszystkich robisz etc. Slubny jak bedzie musial, to da rade kolo siebie zrobic, kawaler to chlopak po byku i jak nauka mu do glowy nie wchodzi, to osob do prac fizycznych wszedzie potrzeba - tez da rade, mimo astmy. Panny niech sie ucza - i lepiej bedzie im to szlo, jak szkola bedzie na miejscu, a nei z dojazdami etc. Zreszta, ja  juz napisalam ,co mysle. jak chcesz cos zmienic, to musisz sie zdobyc na odwage. A jak nie chcesz, to wymowka zawsze sie znajdzie - tylko wtedy nie narzekaj, ze nic sie nie da.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.