Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Sens pomocy charytatywnej - dziwne ogłoszenie

1235714

Komentarz

  • edytowano grudzień 2018
    maggie27 powiedział(a):
    Wirtualnie to można sobie pogdybać i pooceniać cudze życie. 


    Niezbyt podoba mi sie ten ton. 
    Mysle, ze piszacy tu jednak z prawdziwa troska i zyczliwoscia "oceniaja"
    i " gdybaja" na temat zycia @nowej

  • https://www.superprawojazdy.pl/lukow.htm

    Ktora szkoła ??
    Można zrobic zrzutkę,przelać odrazu na konto szk.jazdy.
  • Ja doceniam i wiem że to troska
    , tez jadna z forumowiczek pokazala mojej malej świąt jakiego nie znala i uczuciwie jedno słowo ciosci A...... mala zmywa się jedzie tam ,oczywiście chodzi o pomoc w znalezieniu pracy dla 14-15 latki tak żeby na internat zarobiła ,
    U innej druga zobaczyla ze pan śniadanie robi 
    Tak samo to nie prawda że jak rodzice alkocholicy to i takie same dzieci 
    Zdaza się ale nie jest to reguła 
    Nie tylko rodzice sa wzorem dla dzieci do naśladowania 
  • nowa powiedział(a):
    Ślubny już lekarza potrzebuje od wielu lat , tak więc go tu samego nie bardzo mogę zostawić , on o przeprowadzce nie chce słyszeć, 
    Nowa byłam u Ciebie nie raz, znam Twoje warunki i mam w pamięci te tysiące przegadanych godzin . Wiem jak jest, więc się nie wygrywałam z pouczanie ma Ciebie - wiem, ze latwo się gada....

    ALE teraz muszę Ci zwrócić uwagę na bardzo duży błąd w Twoim myśleniu. Zacytowałam Twoja wypowiedź... WiecTy zaniedbasz przyszłość i lepsze jutro swoich dzieci, bo nie zostawisz męża samego ?
    Tu jest ten błąd, mąż jest dorosły i odpowiada za siebie, a Ty nic nie zrobisz , nawet nie naklonisz go do operacji. Mało tego, mąż powinien zadbać o dzieci, a tego nie robi .Nie masz na to wplywu, ale piszę żebyś sobie uświadomiła hierarchię wartości:

    Rodzice mają robić wszystko co dobre dla dzieci, a nie - matka ma zaniedbywać przyszłość dzieci ze względu na ojca.

    Jeśli ojciec nie chce czy nie może zrobić nic dobrego dla dzieci, to powinna to zrobić przynajmniej matka, nie oglądając się na ojca...
    5 osób ma cierpieć Z powodu jednej osoby? Może niech jedną osobą trochę pocierpi ze swojego powodu ( da sobie radę, to dorosły jest).

    Poza tym, tu masz przyjaciół i pomoc, cokolwiek się odważysz to nie zostawimy Cię na lodzie. Tylko coś zrób.
  • Moze dajcie mi choć czas na zrobienie badan i profil kierowcy @Bridget ? Znam 3 szkoły z tej listy 

  • Wozenie dziecka nie było jedyna forma pomocy pochodząca  z forum... przykro mi, że zrobiła się swego rodzaju nagonka na nową.  Ale wypowiedzi krytyczne niestety są uzasadnione... i nie chodzi o to, żeby kogokolwiek dobić.  Tylko żeby oferowana pomoc przyniosła realna poprawę sytuacji. 
    Dokładnie tu się zgadzam w 100 procentach ,jazda z mloda to był jeden raz z wielu razy udzielonej pomocy 
  • Nowa, trzymaj się kochana, każdego może zdenerwować tyle słów pod swoim adresem ...Ale my Ci chcemy pomóc tak naprawdę, nie chwilowo. 
    Zobacz najpierw, co to za badanie masz już zrobione, może nie musisz powtarzać i jeszcze raz płacić.
  • Nowy rok się zaczyna @nowa :)
    Szkoła daje chyba kwitki ? Lekarz odrazu 200  
  • Bridget powiedział(a):
    Nowy rok się zaczyna @nowa :)
    Szkoła daje chyba kwitki ? Lekarz odrazu 200  
    Lekarz rodzinny u nas wystawia ,ma uprawnienia i " stalym" klientom daje czasem rabaty


    Badania mam sanepidowskie mialam na kuchni pracować tzn kurs kucharski robilam


    Małgorzata bo ja wierze ze to wszystko z dobrego serca i w dobrej wierze, 
    No i tak naprawdę gdybym byla pewna tzn nie bala się, że nie zdam na te prawko to bym dawno szukala nie zbiórki ( której na pewno nie założę) itp tylko miejsca gdzie pozyczylabym te pieniądze ,przepisy ruchu drogowego co jakiś czas ucze się powtarzam odswiezam wiedze 
    Podziękowali 2Bridget kasha
  • Coralgol powiedział(a):
    Za wielką wartość forum wielodzietni uważam fakt, że wiele osób tutaj jest bardzo zaangażowanych w pomoc charytatywną i w sytuacji gdy jest sygnał, że ktoś potrzebuje pomocy, społeczność potrafi się naprawdę zmobilizować i pomóc. Nie ukrywam, że to Wy zmobilizowaliście mnie do wsparcia kilku zbiórek. A jednak przeglądając profil facebookowy portalu, natrafiłam na udostępniane ogłoszenia, które wzbudziły moje wątpliwości.

    Mam na myśli przede wszystkim:

    https://zrzutka.pl/6ark3g

    Pani prosi, by zrzucić się na zakup domu dla niej, męża i szóstki dzieci, bo mieszkanie komunalne, które zamieszkuje, jest ciasne i jest w nim wilgoć. Nie wiem, czy to ogłoszenie jest jakoś zweryfikowane przez adminów, skoro je udostępniają, natomiast ja tu widzę bardzo wiele wątpliwości. Przede wszystkim fakt, że pani prosi o bardzo dużo - w polskiej rzeczywistości dom to często luksus, a wiele większych rodzin całe życie męczy się spłacając kredyty hipoteczne, by mieć niezbyt duże mieszkanie czy płacąc horrendalne opłaty za wynajem. Z resztą - sami wiecie najlepiej.

    Dlatego też uderza mnie taka prośba, tym bardziej, że w ogłoszeniu nie ma żadnych informacji, które by ją uzasadniały - np. informacji o ciężkiej chorobie, wypadku w rodzinie (?) - jakiejś nadzwyczajnej tragedii - czy może ktoś z Was wie coś więcej? Dalej - w ogłoszeniu nie ma żadnej informacji, czy rodzice w tej rodzinie pracują, czy sami czynią jakieś starania, by polepszyć własną sytuację mieszkaniową, nic - po prostu prośba, która kojarzy mi się z dość roszczeniową postawą.
    Gdyby ogłoszenie brzmiało inaczej - na przykład - Pan X pracuje na pełny etat, Pani X również pracowała, ale jest na urlopie wychowawczym, odłożyli 8 tysięcy na ocieplenie domu, brakuje im 6 - taką zbiórkę pewnie bym wsparła (liczby są z sufitu).

    Tu jednak coś się we mnie burzy i nie wiem, czy sama czegoś nie rozumiem/nie wiem/nie dostrzegam, czy o co chodzi.


    Wracamy do meritum?
     Juz wszyscy wiedza jak -nowej-pomoc
    Mam nadzieję że i ona wie , tak przynajmniej myślę na razie
  • Sama mam taki charakter, że widzę szklankę w połowie pustą, a nie w połowie pełną.Taka się urodziłam i taką umrę... Gdyby mi przyszło żyć w takich warunkach jak nowa w dodatku BEZ wsparcia męża to pewnie bym nie miała sił rano wstać i ciągnąć ten wózek.
    I wsparcie takiej zrzutki ( które już kilka osób deklarowało) może od razu napisanej tak, żeby i na samochód starczyło ( cóż te 12 tys. wsparcia dla rodziny, gdzie wiemy, że tych pieniędzy nie zmarnują) to jest krok do przodu, a nie odrealnione dywagacje, jak to będzie wspaniale na stancji w Łukowie albo pisanie kto co powinien w tej sytuacji zrobić. 
    Technicznie też chyba rozsądniej jest wpłacić na zrzutkę, niż na konto szkoły jazdy. 
    Podziękowali 1J2017
  • To jak będziecie mobilizować nową to i mi kopa potrzeba.  
    Bo zamiast robić to siedzę i myślę. 

  • Elunia powiedział(a):
    Która z Was  SAMA!! opłaca z pracy rąk wynajem mieszkania i utrzymanie z lekami 3 dzieci bo chłopaka nie liczę. U siebie jej nikt nie wyrzuci, a na wynajmie z dnia na dzień jesteś na ulicy nawet czasami jak płacisz Widzę tułające się rodziny. 
    Wiele lat ja
  • Ja tez chętnie pomogę.  W sumie nie wiem jak najlepiej i od czego zacząć zmiany. Pod koniec stycznia mogę dołożyć lub pożyczyć na prawo jazdy.
    Nie podoba mi się obwinianie nowej za wszystko, nawet za to, że mąż mało ogarniety! 
    Podziękowali 2Ona64 J2017
  • Ale trwa w tym chorym układzie.
    Nie może być tak, by jedna osoba decydowała o być lub nie pięciu innych.
    @szczurzysko idź na ten kurs.
    Mi Twoje rozsterki dały motywację.
    Ostatnio wiele się u nas działo i...
    @nowa - MUSISZ zaryzykować.
    Wiesz, że mamy niejako podobną sytuację.
    DASIĘ 

    Podziękowali 2Aga85 szczurzysko
  • Elunia powiedział(a):
    AB powiedział(a):
    No ja bym tak nie warunkowala, bo to matka jest uziemionia.  A młody na stancji. 
    Tym mocniejsza motywacja dla młodego. Powinien jutro rano błagać o najwcześniejszy termin B)
    Pod warunkiem, że młodemu zależy zarówno na swoim prawie jazdy, jak i na tym żeby Mama je miała.

    @nowa ja Ci już kiedyś mówiłam, niewielki masz wpływ na męża i jak się wydaje również na dzieci, ale możesz zmieniać siebie i swoje postrzeganie świata, zacznij od tego.
    I naprawdę rozumiem Twój strach, bo codziennie walczę ze swoim, raz mi wychodzi lepiej raz gorzej, ale wiem, że ta walka jest konieczna i że warto...
  • Kochani nie nam tu jest Oceniac@ nowa w jakim zwiazku tkwi lub Nie.Wszystko jest fajne jak piszecie tylko w Teori a Praktyce nie jest tak rozowo.Kiedys organizowalismy.Takie rozne Akcje zbiorki na dany cel.Moze tak na Prawko dla nowej.Co sadzicie jak cos nie tak to Przepraszam
  • Moja Babcia i Ciocia całe życie na zadupiu liczyly, że odetchną jak kuzyn zrobi prawko.
    Taki kawaler jak w opisie Nowej.
    Zdawał 13 razy. Zdał. Za każdym razem na wyjazd do sklepu dostawal od babci dużo ponad 200% ceny paliwa jaka spalił. I co? Co wyjazd raz na dwa miesiące i tak robił awanturki i fochy, do kościoła? Istna tragedia, w końcu się wyprowadził. I babci i Cioci tyle się byt poprawił, że noszą zakupy dla jednej osoby mniej i skończyły się wydatki na kolejne egzaminy.
    Nowa nie potrzebuje prawa jazdy syna. Potrzebuje sama byc mobilna. 
  • Jeszcze tylko jedno - jak już zrobisz @nowa kurs, to przecież nie MUSISZ od razu zdać, bo osoby które by się ewentualnie dołożyły miały by mieć jakieś pretensje - a mam wrażenie, że tego się obawiasz. Większość nie zdaje tak od pierwszego razu, chociażby dlatego, ze stres zjada. Ja np pogrążyłam się nieodpowiednim obuwiem i nie wyjechałam nawet z placu. A potem już było lepiej i teraz jeżdżę i po kilkaset km na raz. 
  • Ja myslalam o Prawku dla Nowej
    Podziękowali 3Bridget Bea J2017
  • To ja juz bym byla za skuterem dla Nowej. Prawka nie trzeba, paliwo tańsze, do pracy i do lekarza zajedzie, jak zajedzie to zarobi na prawko i na auto. Dzieci tym też mogą jeździć. Same plusy.
    Podziękowali 3hipolit Yucami maliwiju
  • mało komu udaje się od razu. Wtedy lepiej wydać więcej na jazdy doskonalące koniecznie po trasach egzaminacyjnych! niż umiejąc cały czas tyle samo zapisywać się na kolejne egzaminy.
  • Elunia powiedział(a):
    uJa powiedział(a):
    To ja juz bym byla za skuterem dla Nowej. Prawka nie trzeba, paliwo tańsze, do pracy i do lekarza zajedzie, jak zajedzie to zarobi na prawko i na auto. Dzieci tym też mogą jeździć. Same plusy.
    Nie są i minusy -deszcz,śnieg i lód. U nas jest auto i motocykl, ale zimą jest tylko auto. 
    Reka do góry kto widzial snieg tej zimy, albo rok temu dluzej niz tydzien? A taki snieg zalegajacy na ulicach po ktorych nie da sie jechać? 
    Zaloze sie ze reke podniose ja i pare osób mieszkajacych na Poludniu Polski, resztę zimy nie ma. A nawet jak jest to jednak drogi utrzymywane są na czarno. No ale jaknsie nie da:/
  • A ja myślę, że warto od razu zbierać na prawo jazdy i samochód. Bo dopiero posiadanie auta da realną zmianę- możliwość dojazdu choćby tylko do dorywczej pracy, lekarza.
    Nie ograniczajmy darczyńców- jeden wpłaci kilka złotych, drugi więcej, trzeci udostępni w mediach społecznościowych z notką, że tej osobie warto pomóc. W naszej liczbie siła!
    A może perspektywa, że jest realna szansa na posiadanie auta zaktywizuje syna do podejścia  do egzaminu na prawko: ) Albo świadomość, że tylu osobom zależy doda mu skrzydeł :) 
    Podziękowali 2Ona64 mamaw
  • A poza tym jest to niebezpieczne- w razie wypadku na skuterze nic Cię  nie chroni. A w Polsce sporo kierowców jeździ jak debile, zero odpowiedzialności za innych uczestników ruchu...
    Podziękowali 3Ona64 wielorybek mamaw
  • Największą motywacją dla kawalera będzie jak nowa zda a on jeszcze nie. 
    A może by tak zrzutka na anielskie konto? Wszystkie portale  zbiórkowe biorą dla siebie prowizję a tu znamy potrzebę i osobę więc szkoda tych kilku % dla portalu. 
  • @nowa mój mąż niedawno zdał za pierwszym razem a młody nie jest I intrrnetowy też nie a testy za pierwszym razem.
    Uczył się po prostu a Ty bystra babka przecież.
  • @Elunia ; . tak.Motorem kiepsko.
     tylko lepiej/szybciej/wygodniej niż rowerem
    Podziękowali 1Bridget
  • maggie27 powiedział(a):
    A ja myślę, że warto od razu zbierać na prawo jazdy i samochód. Bo dopiero posiadanie auta da realną zmianę- możliwość dojazdu choćby tylko do dorywczej pracy, lekarza.
    Nie ograniczajmy darczyńców- jeden wpłaci kilka złotych, drugi więcej, trzeci udostępni w mediach społecznościowych z notką, że tej osobie warto pomóc. W naszej liczbie siła!
    A może perspektywa, że jest realna szansa na posiadanie auta zaktywizuje syna do podejścia  do egzaminu na prawko: ) Albo świadomość, że tylu osobom zależy doda mu skrzydeł :) 
    Wiesz, bywa ze działa „obiecanie” posiadania pojazdu po zdaniu egzabinu. 
    Z drugiej struny nie każdy musu mieć - skoro kawalera stresują egzaminy, nie daje rady, to czasem ekonomiczniej jest poddać się albo powiedzieć ze za pierwszy i ewentualna poprawkę płacę ja, a za resztę dziecko. U nas pomogło! 
    Kawaler to „już stary koń” musi zaczac myśleć sam za siebie. maggie27 powiedział(a):
    A poza tym jest to niebezpieczne- w razie wypadku na skuterze nic Cię  nie chroni. A w Polsce sporo kierowców jeździ jak debile, zero odpowiedzialności za innych uczestników ruchu..


    —————
    „czinkuś czy małe punto” to tez zlepek kilku blach, ot ciut więcej niż motor, skuter. 
    Poważniej- miliony ludzi ma tym świecie jeździ rikszami, motorynkami, motorami, rowerami i żyją. Po co zakładać ze to niebezpieczne? 
    I rowerzyści jezdza niczym
    swiete krowy. 
    Pieuwdzmy sobie szczerze - chcący da rade!
    moi dziadkowie jeździli lata rowerami do dodatkowej pracy, babcia- 85L tez dojeżdża, po endoprotezie - bo chce dorobić a i zabić czas. 
    Mnie twórzcie sztucznych problemów, bo blokujecie tym nowa. I podpidowujecie tym samym jej „niedasie”

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.