Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Ofiary Covid-19

11112131416

Komentarz

  • edytowano 13 kwiecień
    Dziś zmarła kolejna osoba  którą znałem osobiście. 
  • A przedwczoraj moj wujek.. po 2 dawkach szczepionki.
  • edytowano 13 kwiecień
    Zaraz ci napiszą że to szczepionka go zabiła. 
    Podziękowali 1Klarcia
  • Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie ma przełożenia: zaszczepienie się = całkowity brak możliwości zachorowania. Poza tym czytałam doniesienia, że w grupie seniorów aż około 30% zaszczepionych nie wytwarza odpowiedzi immunologicznej ! a mam wrażenie, że panuje takie myślenie "zaszczepiłem się, nie ma zagrożenia".
  • Prayboy powiedział(a):
    Zaraz ci napiszą że to szczepionka go zabiła. 
    Ależ absolutnie szczepionka go nie zabiła. 

  • beabea powiedział(a):
    Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie ma przełożenia: zaszczepienie się = całkowity brak możliwości zachorowania. Poza tym czytałam doniesienia, że w grupie seniorów aż około 30% zaszczepionych nie wytwarza odpowiedzi immunologicznej ! a mam wrażenie, że panuje takie myślenie "zaszczepiłem się, nie ma zagrożenia".
    Bo takie myślenie tworzy propaganda i dlatego ludzie pędzą, aby się wyszczepić.
  • Covid wykończył dwie ciotki Ewy. Jedną pochowali dzisiaj. Dodatkowo matkę znajomego. W sumie słyszałem o około 20 osobach z kręgu rodziny i znajomych, które wykończył covid. 

    T
  • beabea powiedział(a):
    Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie ma przełożenia: zaszczepienie się = całkowity brak możliwości zachorowania. Poza tym czytałam doniesienia, że w grupie seniorów aż około 30% zaszczepionych nie wytwarza odpowiedzi immunologicznej ! a mam wrażenie, że panuje takie myślenie "zaszczepiłem się, nie ma zagrożenia".
    Nie trzeba sobie mówić bo to oczywiste
  • No nie wogole za jakis czas to powiedza ze wogole nie ma zwiazku miedzy odpornoscia a "szczepionka" .. ja to akurat podejrzewam stad sie nie zaszczepilam..  jakos duzo osob choruje po szczepieniu..wiec pozwole sobie oszczedzic go.. 
    Podziękowali 1Aniela
  • edytowano 13 kwiecień
    Żeby nie było ;), ja jestem zaszczepiona, moja rodzina też będzie. Żyję zdroworozsądkowo i w miarę możliwości normalnie, ale nie uznałam, że szczepienie zwalnia mnie z pewnych zachowań -  nosze maski FFP3, dezynfekuję ręce i nie siedzę ludziom na plecach.

  • beabea powiedział(a):
    Żeby nie było ;), ja jestem zaszczepiona, moja rodzina też będzie. Żyję zdroworozsądkowo i w miarę możliwości normalnie, ale nie uznałam, że szczepienie zwalnia mnie z pewnych zachowań -  nosze maski FFP3, dezynfekuję ręce i nie siedzę ludziom na plecach.


    To Ci się chwali. Jednak po nabyciu pełnej odporności - chyba, że wzięłaś Astrę, to współczuję - wyżej wspomniane środki nie będą już konieczne.

    Przy tym - gdy już wszyscy chętni zaszczepią się, to jeżeli nawet nieliczni z nich (znikomy procent) zachoruje i stanie się przekazicielem covida, nie będzie niczemu winien. Zakażone osoby, które odmówiły szczepienia będą mogły sobie podziękować za głupotę. Przy tym uważam, iż nie należało by hospitalizować ich na koszt społeczeństwa; niechby sami płacili za swoje leczenie.
  • Tomasz i Ewa powiedział(a):
    Covid wykończył dwie ciotki Ewy. Jedną pochowali dzisiaj. Dodatkowo matkę znajomego. W sumie słyszałem o około 20 osobach z kręgu rodziny i znajomych, które wykończył covid. 

    T

    Podziękujcie za to ignorantom lansującym tezę, że "pandemia to ściema". To ktoś ze środowiska tych morderców wykończył bliskie wam osoby.
  • Nigdy, po żadnej szczepionce, nie istnieje coś takiego jak pełna odporność.
    Podziękowali 1ewaklara
  • beabea powiedział(a):
    Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie ma przełożenia: zaszczepienie się = całkowity brak możliwości zachorowania. Poza tym czytałam doniesienia, że w grupie seniorów aż około 30% zaszczepionych nie wytwarza odpowiedzi immunologicznej ! a mam wrażenie, że panuje takie myślenie "zaszczepiłem się, nie ma zagrożenia".

    Jak najbardziej jest przełożenie: zaszczepienie się = nabycie odporności; to już staje się coraz bardziej widoczne.
    Teza, jakoby "zaszczepieni seniorzy nie wytwarzali odpowiedzi immunologicznej" jest lansowana przez foliarzy.
  • edytowano 13 kwiecień
    Poza tym odporność po szczepieniu szacuje się, że będzie trwać około roku, a dodatkowo wirus mutuje. To jak z grypą.
    Ja osobiście w razie czego liczę po prostu na lżejszy przebieg Covida.
  • MAFJa powiedział(a):
    A przedwczoraj moj wujek.. po 2 dawkach szczepionki.

    I jeszcze nam powiedz, że po ok. miesiącu od przyjęcia drugiej dawki zachorował na covida i zmarł.
  • beabea powiedział(a):
    Nigdy, po żadnej szczepionce, nie istnieje coś takiego jak pełna odporność.

    Istnieje odporność, nie 100 proc., ale jednak. Gdyby nie to, spokojnie można by sobie było odpuścić wszelkiego rodzaju szczepienia.

    Nie jesteśmy na ringu, to potraktuję Cię łagodniej.
    Gdyby nie szczepionka, po dzień dzisiejszy borykalibyśmy się z zachorowaniami na ospę prawdziwą; ludzie masowo umierali by na tężca, itd.
  • beabea powiedział(a):
    Poza tym odporność po szczepieniu szacuje się, że będzie trwać około roku, a dodatkowo wirus mutuje. To jak z grypą.
    Ja osobiście w razie czego liczę po prostu na lżejszy przebieg Covida.
    To będziemy się szczepić co roku, tak długo jak długo covid będzie śmiertelny tam mocno, jak obecnie. W miarę czasu wzrośnie produkcja szczepionki i stanie się tak powszechna, jak była ta przeciw czarnej ospie.

    Gdybym miała coś do powiedzenia, odcięłabym cywilizowany świat od Krajów Trzeciego Swiata, bo tam jeszcze długo nie da się wyszczepić większości populacji.
    Na razie dołączyłam do środowiska zdecydowanie sprzeciwiającemu się przyjmowaniu migrantów z Afryki i ubogiej Azji. Nielicznych, których wpuścimy, będzie się kierowało do obozów, w których przejdą kwarantannę i zostaną zaszczepieni.
  • beabea powiedział(a):
    Nigdy, po żadnej szczepionce, nie istnieje coś takiego jak pełna odporność.

    Kolejna oczywistość.
  • Wlasnie tak... rozumiem Klarcia, ze w razie rzadkiego przypadku zgonu, ktory zdarza sie po szczepieniu, to Ty pokryjesz koszta pogrzebu,  jako winna nagabywania, do tegoz, w imie jedynie odpowiedzialnego zachowania, a takze zajmiesz sie dziecmi moimi... jest ich 7.. .dosc trudne do ogarniecia. Przez godzine nawet ,dla kogos , kto nie jest mna, lacznie z mezem i dziadkami.. 

    Wujek nie wiem ile byl po drugiej dawce , ale tak wlasnie po drugiej dawce, nie od razu zachorowal na covid ( na pewno lagodniej przeszedl po szczepieniu :-) ) i na niego zmarl. 
    Podziękowali 2ewaklara mmaj333
  • Miesiąc po drugiej dawce byl. Zapytałam 
  • MAFJa powiedział(a):
    Miesiąc po drugiej dawce byl. Zapytałam 

    Jednak mamy zdecydowanie więcej zgonów spowodowanych covidem. Dzisiaj było ponad 800 trupów.
    Gdy kopniesz w kalendarz, bo się zakazisz, to dzieci też osierocisz. Mało tego, możesz jeszcze zarazić "dziadków" i gromadnie w zaświaty powędrujecie.
    Moim zdaniem - znacznie mniejsze jest ryzyko przy zaszczepieniu się.
  • Dobrze , że dodałaś ze Twoim zdaniem.   Patrząc ile ludzi choruje po szczepionkach ciekawa jestem jak to sie ma do wzrostu zachorowan w 3ciej fali.  Nie okopuje się na swoim stanowisku. Ale wkurza mnie ilość absurdów, ktore sa i sie neguje... I ta właśnie zerojedynkowosc i odporność na argumenty... Tak na prawde z obydwu stron..ale z jednej bardziej, tej jedynie slusznej. tylko przy dyskusjach o szczepionkach to jest standard od wielu lat.. nie szczepisz jestes nieodpowiedzialny, a ze nie do konca przebadane,  ze teraz wychodzi,ze zgony ze zakrzepy, ze ta szczepi9nka nie, a może lepiej jedna dawka... że przeszło moje dziecko potężny nop tak żeśmy się bali o jego życie... po przebadanej szczepionce.  to trudno ryzyko wkalkulowane i " moim zdaniem" mniejsze. A jak się nie zgadzasz to zrobiono Ci budyn z mózgu. Dlaczego nie można samemu bez przymusu bezpośredniego lub pośredniego,  decydować o tym na co narazam siebie i swoich bliskich. 
  • beabea powiedział(a):
    Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie ma przełożenia: zaszczepienie się = całkowity brak możliwości zachorowania. Poza tym czytałam doniesienia, że w grupie seniorów aż około 30% zaszczepionych nie wytwarza odpowiedzi immunologicznej ! a mam wrażenie, że panuje takie myślenie "zaszczepiłem się, nie ma zagrożenia".
    To po co się szczepić?!
  • edytowano 15 kwiecień
    Aniela powiedział(a):
    beabea powiedział(a):
    Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie ma przełożenia: zaszczepienie się = całkowity brak możliwości zachorowania. Poza tym czytałam doniesienia, że w grupie seniorów aż około 30% zaszczepionych nie wytwarza odpowiedzi immunologicznej ! a mam wrażenie, że panuje takie myślenie "zaszczepiłem się, nie ma zagrożenia".
    To po co się szczepić?!

    Żeby zmniejszyć szansę na śmierć i powikłania. Wujek kolegi dostał po covidzie paraliżu od pasa w dół. Wirus atakuje też układ ucha środkowego. 
    Dlaczego trzeba tłumaczyć jak dziecku?
  • Prayboy powiedział(a):
    Aniela powiedział(a):
    beabea powiedział(a):
    Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie ma przełożenia: zaszczepienie się = całkowity brak możliwości zachorowania. Poza tym czytałam doniesienia, że w grupie seniorów aż około 30% zaszczepionych nie wytwarza odpowiedzi immunologicznej ! a mam wrażenie, że panuje takie myślenie "zaszczepiłem się, nie ma zagrożenia".
    To po co się szczepić?!

    Żeby zmniejszyć szansę na śmierć i powikłania. Wujek kolegi dostał po covidzie paraliżu od pasa w dół. Wirus atakuje też układ ucha środkowego. 
    Dlaczego trzeba tłumaczyć jak dziecku?
    Coś kiepsko tłumaczysz i dziecko dalej nie rozumie. Skoro szczepionka nie chroni przed zachorowaniem, to po co się szczepić?
    Skąd wiesz, jak wujek kolegi zareagowałby na "szczepionkę"? Skoro "w grupie seniorów aż około 30% zaszczepionych nie wytwarza odpowiedzi immunologicznej".
  • I nie bedzie w odsetku zarejestrowanych, badz agresywnie niekojarzonych ze szczepionka powikłań. 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.