Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Komentarz

  • Nie wiedziałam gdzie to wrzucić, myślę, że tutaj będzie pasowało.

    Ksiądz z Neokatechumenatu i ksiądz z FSSPX o liturgii


  • "Neokatechumenat niektóre problemy rozwiązuje a inne mnoży"  :D
  • Nie ufam tym z neokatechumenatu. Może i się zraziłam niepotrzebnie na podstawie rozmów ze znajomymi, ale często powtarzały się w nich te same zarzuty:
    1. sekciarstwo - najpierw love bombing, potem próby odciecia więzi z ludźmi spoza;
    2. msza inaczej niż w KK (podobno dopuszczona)
    3. naciąganie na pieniądze po scrutinium
  • Ja zauważyłam jedynie, ze osoby z tej wspólnoty mają bardzo poważne podejście do życia, byli specyficzni na pierwszy rzut oka, ale raczej Ci co poznałam byli dobrymi ludźmi.

    Chociaż też czytałam i pozytywy i negatywy na ten temat, tej wspólnoty i kontrowersji było sporo, ale i świadectw też. Dopóki nie pójdę do środka i nie zobaczę, może nie ma co się zrażać ;)

    Podziękowali 1Nika76
  • Uwaga! Łamiąca wiadomość!

    Na każdej Mszy św. Kościół naciąga ludzi na pieniądze, kiedy wysyła szemranego typa z koszyczkiem.
    Podziękowali 2annabe aneta77
  • Maciek_bs powiedział(a):
    Uwaga! Łamiąca wiadomość!

    Na każdej Mszy św. Kościół naciąga ludzi na pieniądze, kiedy wysyła szemranego typa z koszyczkiem.
     :D  :D    :D  
  • Myślałam o powrocie do robienie Drogi.
    Jednak Liturgia Eucharystyczna celebrowana podczas pandemii, na razie mnie do tego kroku zniechęciła. Bez całości znaków liturgicznych, wygląda to fatalnie; niczym nie różni się od Eucharystii w Carlsbergu, ba ja mam tam większą wolność, choćby w przekazywaniu Znaku Pokoju. Przy tym irytuje mnie posłuszeństwo władzy świeckiej.
    Pójdę do "neonów", gdy zejdą do katakumb.
  • Możesz nie zdążyć.
    Podziękowali 1Klarcia
  • W necie jest masa głupot nt Drogi.
    Podziękowali 1Nika76
  • Najlepsza jest grupa o DN na Facebooku prowadzona przez tradycjonalistów :)

    https://www.facebook.com/groups/neokatechumenat.droga.neokatechumenalna/?ref=share
  • Maciek_bs powiedział(a):
    Możesz nie zdążyć.
    Trudno, to wtedy w pełni nawrócę się w czyśćcu. 
  • Maciek_bs powiedział(a):
    Najlepsza jest grupa o DN na Facebooku prowadzona przez tradycjonalistów :)

    https://www.facebook.com/groups/neokatechumenat.droga.neokatechumenalna/?ref=share
    Znajome klimaty, zapłakała dusza tęsknotą.


  • Maciek_bs powiedział(a):
    Najlepsza jest grupa o DN na Facebooku prowadzona przez tradycjonalistów :)

    https://www.facebook.com/groups/neokatechumenat.droga.neokatechumenalna/?ref=share
    Maciek, skąd Ty bierzesz takie strony?

     :o 
    Jacie nie mogę...
  • edytowano 31 październik

    Czym innym jest rzucenie dyszki do koszyczka na mszy, czym innym ogólne wskazówki by być szczodrym, a czym innym usilne namawianie do przekazania znacznej części majątku na konkretne konto, co ma być warunkiem dalszego uczestnictwa we wspólnocie.

  • Chyba mało kto doszedł do etapu przekazywania części majątku na wspólnotę więc nikt nie wie o co chodzi 
    Podziękowali 2Klarcia Nika76
  • Od 15 lat przekazuję część majątku na utrzymanie forum dla wielodzietnych, więc mnie to nie bulwersuje. Tym bardziej, że jałmużna zawsze doskonali człowieka.

    Jeżeli chodzi o tę grupę na FB, to prowadzi ją Krzysztof Ziętarski, który przeszedł z neo do Tradycji i teraz neo zawzięcie zwalcza. Tak, to ten sam od sukienek Marie Zelie.
    Podziękowali 2Klarcia saga
  • asiao powiedział(a):
    Chyba mało kto doszedł do etapu przekazywania części majątku na wspólnotę więc nikt nie wie o co chodzi 
    No właśnie to mnie też niepokoi, brak przejrzystości, nie wiadomo, co dalej. Jakos np. Jak ktos zgłasza się na księdza to ma od razu świadomość zasad.
    Podziękowali 1Fikcja
  • Coralgol powiedział(a):
    asiao powiedział(a):
    Chyba mało kto doszedł do etapu przekazywania części majątku na wspólnotę więc nikt nie wie o co chodzi 
    No właśnie to mnie też niepokoi, brak przejrzystości, nie wiadomo, co dalej. Jakos np. Jak ktos zgłasza się na księdza to ma od razu świadomość zasad.
     :D  :D    :D  
  • To jest w ogóle podejrzane, jakieś osobne nabożeństwa, struktury, kościół w Kościele. Jak w sekcie albo masonerii jakiejś. Na wejściu love bombing, a potem, jak człowieka mają, to jazda bez trzymanki. Kiedyś próbowałem znaleźć w Internecie jakie są kolejne etapy, ale poza drugim (ten z wyznaniem zbiorowym grzechów, nawet tych najobrzydliwszych) to niczego nie szło znaleźć. Tymczasem każda inna wspólnota ma to normalnie, oficjalnie dostępne na stronie. Dopiero po latach kolega mi powiedział, co jest dalej: np. rok pójścia na żywioł w sprawie płodności - nawet NPRu nie wolno, który jest przecież normalnie uznany przez KK. Są też  takie kwiatki, że katechista mówi ci, że on rozeznał, że teraz czas na misje i masz spakować rodzinę i jechać na rok do Niemiec np. Niezłym kuriozum jest też ich śpiewnik - ludziom z niższego kręgu wtajemniczenia nie wolno śpiewać pieśni z wyższego. To tak, jakby na Mszy wolno było śpiewać dopiero po bierzmowaniu.
  • > jak człowieka mają

    A jak mają?
  • edytowano 1 listopad
    Fikcja powiedział:
    (ten z wyznaniem zbiorowym grzechów, nawet tych najobrzydliwszych) to niczego nie szło

     rok pójścia na żywioł w sprawie płodności - nawet NPRu nie wolno, który jest przecież normalnie uznany przez KK. 

     katechista mówi ci, że on rozeznał, że teraz czas na misje i masz spakować rodzinę i jechać na rok do Niemiec 
    Serio?! W Kościele takie rzeczy?!
    A co na to biskupi? Kardynalowie, papież? Tak im pozwalają?

    A ten kolega pojechał do tych Niemiec jak mu kazali?
     B) 
  • Cart powiedział(a):
    Fikcja powiedział:
    (ten z wyznaniem zbiorowym grzechów, nawet tych najobrzydliwszych) to niczego nie szło

     rok pójścia na żywioł w sprawie płodności - nawet NPRu nie wolno, który jest przecież normalnie uznany przez KK. 

     katechista mówi ci, że on rozeznał, że teraz czas na misje i masz spakować rodzinę i jechać na rok do Niemiec 
    Serio?! W Kościele takie rzeczy?!
    A co na to biskupi? Kardynalowie, papież? Tak im pozwalają?

    A ten kolega pojechał do tych Niemiec jak mu kazali?
     B) 
    Od tych Niemiec to jeszcze inny facet był. Pamiętam, jak z 10+ lat temu zachwalał tę swoją wspólnotę w czasie Mszy w Kościele. Oczywiście opowiadał, jakie to super jest być na tych misjach itp. Mnie już wtedy wydało się to nieco ekstrawaganckie.

    Papież - no po 50 latach zalegalizował, jak w końcu wszystko dogadali i chociaż na papierze się zgadzało. Biskupi nie mają więc już za wiele do gadania, razem z proboszczami tylko pilnują ortodoksyjności, bo różne kwiatki tam się głosi.

    Pamiętam jeszcze z ŚDM taką sytuację, że całe miasto w diecezji przyjmowało pielgrzymów z jednego kraju. Wszystkie parafie, wszystkie wspólnoty. Oczywiście neo byli ponad to i zaprosili sobie jakichś ludzi z wysp Oceanii. Kontrast był olbrzymi, takie na siłę podkreślanie swojej odrębności.
  • 1. Misje w Niemczech, to bułka z masłem. Znacznie trudniej jest pojechać w Misji do Izraela, czy Rumunii, czy na Syberię.

    2. Benedykt XVI jeszcze jako kard. Ratzinger zaprosił Drogę do Niemiec, widząc w tej formacji ratunek dla Kościoła.
    "Neony" są wręcz obrzydliwie posłuszne biskupowi miejsca. Przekonałam sią o tym całkiem niedawno (Niemcy) - na razie skutecznie mnie to zniechęciło do powrotu na Drogę.

    3. Dla mających jako takie pojęcie o formacji Drogi, jest naturalne i zrozumiałe, że bracia jednego kraju/wspólnoty, goszczą u siebie braci z innego kraju/wspólnoty.
    Identycznie było podczas pobytu papieża benedykta XVI, w Niemczech.

    Parafie przyjmowały pielgrzymów często w salkach szkolnych, czy innych miejscach mało komfortowych. "Neony" tylko we własnych mieszkaniach.
    Formacja "neo" jest ponadnarodowa. Wspólnota jest ikoną gmin w pierwotnym Kościele.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.