Nosimy chuste :)

edytowano czerwiec 2011 w Ogólna
Zakładam wątek , bo zaczęłam dwa dni temu i sie mnie podoba,
Zrobiłam offtopa na warszawce,
Ale poszłam stamtąd co by se niektórzy czoła nie rozbili
No i żeby sie warszawka nie wkurzala , choć z drugiej strony plusy ma, bo wątek wisi w górze, prawie jak NPR kiedyś :wink:



No, wiec jeszcze raz, noszę dwa dni, moja chusta , a w zasadzie Kasjana, bo on jest pasażer , jest wrzosowa, w paski ciemny fiolet,
Wypozyczylam, razem z fotkami jak nosić, do właścicielki dzwonilam, ze nie wiem czy oddam, bo sie mnie podoba,
noszenie i calowanie niska malucha , lub czoła,
no i to bezpośrednie przeciąganie sie Kasjana na mnie , bezcenne ,


Zaparszam do reklamy i instrukcji
co nosić,
jak nosić,
kiedy nosić
Jakie chusty, no i co tam jeszcze bo sie nie znam jeszcze




Ps
Ciekawa jestem kiedy mi euforia pzrejdzie :wink::wink:
«13456792

Komentarz

  • Dzięki za nowy wątek!!!
  • Euforia przejdzie jak się niecnie spocisz nosząc szkraba tak blisko siebie w upale :)
  • Eeee tam, w upale to leze w stroju niebrawarystycznym , i sie smaze :smoking:
  • Dzięki za wątek!!
    Ja chce nosić,ale na razie pasażera noszę w brzuchu:wink:
    Bardzo proszę o wszelkie rady,wiadomości itp...
  • Moja rada,
    Spróbuj, a nuż Ci sie spodoba :bigsmile::bigsmile::bigsmile:
  • Malgorzata:
    Ps
    Ciekawa jestem kiedy mi euforia pzrejdzie :wink::wink:
    Mi jeszcze nie przeszla :bigsmile: a nosilam nawet w 45 stopniowych upalach :)
  • Uffffff:D u nas na szczęście nie ma takich upałów,
    A jak bedą to ja będę na działce :dr:I dzieci tez
  • Oj, oj, Dorota mnie skrzyczy, ale ja już doczekać się nie mogę...
    A że chwilowo (???) nie mam sama własnego dziecięcia do noszenia, więc wnuczka oczekiwana z utęsknieniem... I rok akademicki, cobym mogła Maleństwem się zająć.:wink:
    Chociaż może latem jeszcze Zuzkę w czymś ponoszę...?:wink:
  • Nooo, Małgorzato... Ty?
    Jeszcze niedawno deklarowałaś, że po dziewięciu miechach ciąży z ulgą odkładasz malucha do wózka i ani Ci w głowie targać go w chuście... Jak to ludzie się zmieniają... :wink:
  • dla poczatkujacych: rodzajow nosidel jest wiele, i wiele wiazan i mozliwosci.

    nie ma jednej recepty dla wszystkich, duzo zalezy od budowy ciala rodzica. np. inne wiazania moze wolec mama "biusciata", inne mama b. szczupla i wysoka itp.

    chusty dziela sie na:

    - elastyczne (na poczatku latwiejsze w uzyciu, polecane dla malych niemowlat)
    - kolkowe i pouche (ciezar na jednym ramieniu "nosiciela") - swietne do karmienia albo na krotkie trasy
    - tkane

    wsrod tych ostatnich jest zatrzesienie pod-odmian: ze zwgledu na sklad (czysta bawelna, bawelna z domieszka) czy rodzaj splotu (skosnokrzyzowy czy zakard), mnostwo do wyboru i koloru

    chusty tkane sa najbardziej uniwersalnym nosidlem :)

    ale nie kazdemu sluza...

    swietne sa rowniez tzw. nosidla azjatyckie, np. Mei Tai (od 5-6 m-ca zycia dziecka) - prostsze i szybsze w uzyciu, bardziej przewiewne, ale juz nie daja az tylu mozliwosci co chusta
    potem rozne inne nosidla ergonomiczne (respektujace fizjologiczna budowe maluchow) itp.

    czego sie wystrzegac: sztywnych nosidel-wisiadel, gdzie dziecko nie jest "przyklejone" do osoby noszacej, a jego nogi smetnie zwisaja w dol, caly ciezar zas spoczywa na kroczu.

    w ogole to temat rzeka, nie bede sie rozpisywac, moze po prostu konkretne pytania?
  • Poza dwoma Didymosami, mam Babyhawka i Nubigo. MT szybciej się wiąże. Z chust wolę miękkie, łatwiej zawiązać.
    Moja ulubiona: grafit. Chociaż kolor wolę ten, ale one są trochę drogie, żeby mieć dwie: http://chusty.odiland.com/picture.php?/212/category/12

    Babyhawk można zamówić (wzór, kolor), tak jak Nubigo, tylko to ostatnie dla starszego dziecka.
  • @Katarzyna




    Ja sie nie zmieniłam , i tak wózek wygrywa
    Ale chustowanie jest fajne


    Mam wejść pod stół ?:wink:





    Poza tym , jak czytam co piszą dziewczyny w temacie chust, ja nigdy nie zostanę taka maniaczka , podoba mi sie to, ale myśle, ze gdzieś tak do 6-go miesiąca ,o ile nie wcześniej


    bez obrazy z tym maniactwem oczywiście, to pozytywne bardzo
  • I odszczekać. :wink:
  • polecam naogladac sie filmikow instrruktazowych i umowic sie na zywo z jakas doswiadczona mama noszaca.

    i nie zniechecac sie ze na poczatku nie wychodzi!!!!

    dziecko czujac niepewnosc matki moze nawet troche plakac, ale jak mama nabierze wprawy, dzieci uwielbiaja byc zamotane..

    moje pierwsze wiazania to byla katastrofa, bo wiazalam na swiezo kupionej, sztywnej, nawte nie upranej chuscie...nic mi nie wychodzilo!

    alem sie uparla (nie mialam wyjscia, dziec nienawidzil wozka) i cwiczylam ostro kilka dni.

    warto bylo!!!

    potem na plecach tez mi na poczatku nie szlo - okazalo sie ze tzw. plecak prosty to nie nasze wiazanie, sprobowalam innych, trenowala przed lustrem i potem juz nawet z zamknietymi oczami wiazalam najbardziej skomplikowane rodzaje wiazan :)
  • Moje dzieci dość szybko siedzą, i wole jak siedzą we wózku, oglądają świat
    Wiem, ze mozna chustowac do przodu , do swiata
    Ale wtedy wole juz wózek , jednak
    Poza tym , mam dzieci inne małe , i jest mi po prostu potrzebny , wręcz niezbędny , na klamoty, które ze sobą targaja zwykle, a za zakretem wrzucają do kosza wozkowego , poza tym jeszcze , ja robie bardzo długie dystanse na spacery ,




    Dobra, jednak nie musze wchodzić pod stół

    Euforia jest, ale taka racjonalna:wink:
  • Malgorzata, wiadomo, jesli chodzi o dlugosc noszenia, to juz zalezy indywidualnie od kazdego duetu mama-dziecko. i tez od tego gdzie sie mieszka i jak latwiej sie przemiescic :)

    nie nalezy z chustonoszenia robic jakiejs mega ideologii, wiadomo. po prostu fajna rzecz ulatwiajaca zycie, kazdemu nieco inaczej :wink:
  • @Małgorzato - nie wchodź pod stół i nie szczekaj, broń Boże :wink:
    Po prostu, bardzo mnie ucieszyło, że sama przekonałaś się, że chustowanie może dawać mamie dużo radośći. Ten Twój wpis (#17) był dla mnie trochę przygnębiający... Widzę teraz jednak, że nie jesteś taką "zdystansowaną" matką, na jaką chciałabyś pozować :wink: Jednak jesteś kobietą, a nie robotem :wink::wink::wink:
  • Malgorzata:
    Wiem, ze mozna chustowac do przodu , do swiata

    no, akurat nie do konca to prawda,jak sie uprzec moc mozna, ale nie poleca sie.

    co innego dobrze zawiazanie na plecach, dziecko stamtad doskonale widzi swiat.

    no i wozki maja swoje plusy w miescie (zakupy!!!), ale w plenerze to masakra!!!
  • no wiem własnie
    ta teraz jest to dla mnie ułatwienie , czekam na nowe opony do wózka :wink::wink::wink:
  • Katarzyna:
    @Małgorzato - nie wchodź pod stół i nie szczekaj, broń Boże :wink:
    Po prostu, bardzo mnie ucieszyło, że sama przekonałaś się, że chustowanie może dawać mamie dużo radośći. Ten Twój wpis (#17) był dla mnie trochę przygnębiający... Widzę teraz jednak, że nie jesteś taką "zdystansowaną" matką, na jaką chciałabyś pozować :wink: Jednak jesteś kobietą, a nie robotem :wink::wink::wink:


    Nadal sie pod tym postem podpisuje,
    Nie wyobrażam sobie inaczej
    A to, ze chustowanie jest fajne, nie zmienia moich poglądów z postu 17
    a poza?
    No nie wiem , musze stanąć w lustrze :wink:
  • Rodze dzieci, to jest jak najabrdziej oznaka kobiecości

    Ps
    I żadna aluzje do tych co nie mogą
  • My mamy tkaną chustę.
    Najpierw chusta musi się "przetrzeć" bo ten materiał jest sam w sobie sztywny.
    Najbardziej lubię podwójny X (bo nie trzeba za każdym razem wiązać i rozwiązywać, tylko wyjąć dziecko), próbowaliśmy też wiązanie na plecach (podpatrzone zresztą u Wandy na Marszu dla życia i rodziny rok temu). Mila uwielbiała chustę, jak miała kilka miesięcy to błyskawicznie w niej usypiała.
    Chusta nie nadaje się na wyjścia z eleganckim ubiorem, bo to co się dzieje z ubraniem, które mamy na sobie to koszmar jakiś. Po zdjęciu chusty i dziecka jest się niemiłosiernie wygrzdulonym. Ale jest super na wyjścia, gdzie wózkiem nie da rady.
    No i na zakupy też nie zawsze polecam - siaty ważą, i dziecko waży...
  • To ja mam pytanie

    Co to jest. X,i juz zauwazyalam 2X:cool:
  • Zwykły supeł, jak zdążyłam zauważyć.:wink:
  • Ale ja jeszcze nie chustuję, więc mogę się mylić.:wink:
  • [quote][cite] Malgorzata:[/cite]To ja mam pytanie

    Co to jest. X,i juz zauwazyalam 2X:cool:[/quote]

    http://www.sling.com.pl/?mod=./wiazania/koala1.html
  • To i ja mam pytanko:cool:
    Jaką chustę polecacie na pierwszych kilka miesięcy?Chusta nie będzie zamiast wózka,ale jako dodatek.
  • Julka: zalezy o jakiej porze roku urodzi sie dziecko :bigsmile:
  • pustynny_wiatr:
    Julka: zalezy o jakiej porze roku urodzi sie dziecko :bigsmile:
    Wybaczcie to przytępienie:wink:
    A więc ma się dziecię urodzić 9.09.
  • to na poczatek moze byc elastyk, bo juz nie bedzie za goraco, a potem jak przestanie wystarczac mozna go sprzedac i kupic tkana :)

    a jak sa fundusze, od razu kupic i jedno i drugie i zobaczyc co lepiej sluzy.

    jak sie kupuje uzywane (a takie najlepsze bo miekkie juz) to wcale nie taka drozyzna :)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.